Witaj na Ogólnopolskim Forum Osób Niepełnosprawnych. Kliknij tutaj, aby się zarejestrować

Z mojego i Twojego podwórka

o wszystkim, co zaskakuje, co budzi wątpliwości...

Moderatorzy: Lunea, Trurl, Junior Admin

Avatar użytkownika
User

Hofer

Ranga

Częsty bywalec

Częsty bywalec
Posty

159

Dołączył(a)

19 mar 2017, 22:51

Lokalizacja

różne

Imię

Przemyslaw

Re: Z mojego i Twojego podwórka

Postprzez Hofer » 16 lip 2017, 16:08

No to faktycznie mam problem, nigdy nie miałem tysięcy znajomych. Może mając ich mniej, łatwiej dobrać ludzi pod względem jakości. No ale jeśli na te tysiące znajomych tylko dwie były szczere, to nie ma co zawracać sobie głowy. ;)
W ogóle bym się nie przejmował. Wyobraź sobie, że jedziesz pięknym autem, po prawej stronie w dole błękitne morze, po lewej góry z ośnieżonymi szczytami, przed tobą Twój ulubiony pięciogwiazdkowy hotel z przesympatycznym narzeczonym, z nim wybierasz się na jacht... Jedziesz, jedziesz, a tu nagle jakaś cholera wyłazi na drogę, Ty rozmarzona nie zauważyłaś czerwonego światła i pasów, trafiasz do pierdla. No a tam nowe koleżanki najróżniejszego autoramentu, wszystkie do bólu szczere, czasem żartobliwe i z nudów uszczypliwe... Cóż robić, trzeba te dwa lata odsiedzieć, ciekawostki zapamiętać żeby było o czym opowiadać, a poza tym nie zwracać uwagi, całe życie przed Tobą i będzie dokładnie takie jakie będziesz je widziała. :D
Dlatego nie przejmuj się. Nie dał Pan Bóg tego złego, żeby nie mógł dać gorszego - jak mówi dawne przysłowie. Napisz nam o tych fajniejszych koleżankach i te fajniejsze pamiętaj, a z tamtych się śmiej. :)
no avatar
User

mika112233

Ranga

Częsty bywalec

Częsty bywalec
Posty

152

Dołączył(a)

1 lis 2016, 00:51

Imię

Mika

Re: Z mojego i Twojego podwórka

Postprzez mika112233 » 18 lip 2017, 14:56

Hofer napisał(a): nigdy nie miałem tysięcy znajomych. Może mając ich mniej, łatwiej dobrać ludzi pod względem jakości. ...

Przemysławie nie masz problemu, tylko masz całkiem inne życie ;) Odkąd tylko pamiętam śmieszyło mnie powiedzenie, że rodziny (w sensie rodziców, dziadków, rodzeństwa, ciotek itp.) i znajomych się nie wybiera, ma się ich i już, kwita. Dobrać można przyjaciół i swoją drugą połówkę (kobietę, czy mężczyznę). Wiem, że niektórzy ludzie potrafią ze sobą pracować i nie znać się, mijać się i wcale nie chodzi mi tylko o duży zakład pracy. Ja, nie wyobrażam sobie takiej sytuacji. Przedszkole, szkoła podstawowa, liceum, jedne, drugie, trzecie studia, potem różne miejsca pracy, wypady w góry, nad morze, różne imprezy, wyjazdy - dla mnie to ciągłe zawieranie znajomości. Poznawanie ludzi sprawia mi przyjemność :)

Jakże Ty potrafisz przyciągnąć uwagę czytacza :) Piszesz w sposób bardzo ciekawy i konkretny!
Hofer napisał(a): W ogóle bym się nie przejmował... całe życie przed Tobą i będzie dokładnie takie jakie będziesz je widziała. :D Dlatego nie przejmuj się. Nie dał Pan Bóg tego złego, żeby nie mógł dać gorszego - jak mówi dawne przysłowie. Napisz nam o tych fajniejszych koleżankach i te fajniejsze pamiętaj, a z tamtych się śmiej. :)

Póki żyję, każdy dzień należy do mnie. Włącza się mój racjonalizm - w miarę upływu lat będzie gorzej, ale póki jest, jak jest, nie ma tragedii. Samodzielnie oddycham, chodzę, jem, mówię, pracuję zawodowo. Heh, nie potrzebuję pięciogwiazdkowego hotelu, pięknego auta, wyszukanych miejsc na odpoczynek :) Pociąga mnie zapach kawy, malin, pieczonego ciasta, błękit nieba i morza, zapach i zieleń lasu, trawy, kwiatów, góry o każdej porze roku, dnia i nocy, uwielbiam spacery, jazdę na rowerze, malowanie, śpiew, gotowanie i mogłabym tak dłużej wymieniać, więc przerwę tę autopromocję :) Bo przede wszystkim pociągają mnie przesympatyczni ludzie, życzliwi, szczerzy, dobrzy, pracowici, uśmiechnięci. Ani płeć, ani wiek, ani sprawność fizyczna czy psychiczna nie jest ograniczeniem. Kocham życie w każdym jego odcieniu :)

Pomysł na pisanie na tym forum o swoich emocjach, strachu, bólu, o tym czego doświadczam tu i teraz, miłości, wierze, radości, życiu, zrodził się z tego, że ze mnie taki typ, co nie narzeka, nie wpycha się do kolejki, a jak mu źle to schowa się do skorupy, sam upora z problemem, a potem na przekór prognozom dalej robi i żyje tak, jak chce, zresztą pisałam o tym, więc nie będę się nad tym rozwlekała dłużej.
Avatar użytkownika
User

Hofer

Ranga

Częsty bywalec

Częsty bywalec
Posty

159

Dołączył(a)

19 mar 2017, 22:51

Lokalizacja

różne

Imię

Przemyslaw

Re: Z mojego i Twojego podwórka

Postprzez Hofer » 18 lip 2017, 21:17

No to kamień z serca, już się martwiłem, że przejmujesz się szczerymi, ale głupimi koleżankami. ;)
Jestem w drodze, więc tylko tak króciutko. Poza tym domyślam się, że żyjesz radośnie, więc gratuluję i cieszę się. :)

Miłego wieczoru! :)
no avatar
User

mika112233

Ranga

Częsty bywalec

Częsty bywalec
Posty

152

Dołączył(a)

1 lis 2016, 00:51

Imię

Mika

Re: Z mojego i Twojego podwórka

Postprzez mika112233 » 18 lip 2017, 21:55

Dziękuję i życzę dobrej drogi :)
Avatar użytkownika
User

Mirmur

Ranga

Przyjaciel Forum

Przyjaciel Forum
Posty

5466

Dołączył(a)

23 sie 2010, 21:04

Imię

M

Re: Z mojego i Twojego podwórka

Postprzez Mirmur » 18 lip 2017, 22:12

Mika
A skąd ty taką radość życia w obliczu choroby czerpiesz? ja dotychczas jestem zdania , że jak kogoś coś naprawdę mocno przygniecie , to nie ma mocnych ...., czy u Ciebie to jeszcze nie ten czas, czy jak?
no avatar
User

mika112233

Ranga

Częsty bywalec

Częsty bywalec
Posty

152

Dołączył(a)

1 lis 2016, 00:51

Imię

Mika

Re: Z mojego i Twojego podwórka

Postprzez mika112233 » 18 lip 2017, 22:23

Mirmur, ja stałam się niepełnosprawna w najmniej spodziewanym momencie. Chodź, teraz patrząc tak z perspektywy czasu, to mam szczęście w życiu. Pociąga mnie życie i bronię się przed tym, by za wcześnie nie zejść ;) Mam sporo do zrobienia, do spróbowania, to mnie nakręca, rozkręca, czy jak kto tam chce. Resztę, chętnie na priv. dobrej nocy :)
no avatar
User

mika112233

Ranga

Częsty bywalec

Częsty bywalec
Posty

152

Dołączył(a)

1 lis 2016, 00:51

Imię

Mika

Re: Z mojego i Twojego podwórka

Postprzez mika112233 » 4 wrz 2017, 20:24

pestka napisał(a):Mnie zaskakuje co innego. A mianowicie zawsze byłam i staram się być optymistką. Potrafię (przynajmniej jeszcze) żartować z mojego stanu zdrowia, różnych sytuacji mówiąc na przykład już biegnę ale zrób sobie kawę bo zanim dobiegnę... I tu jest widzę problem. Bo ludzie raczej oczekują, że będę zapłakana opowiadać o moim nieszczęściu a tu nic. Mimo bólu i złych rokować śmieję się, żartuję, pracuję! i co gorsze snuję plany na przyszłość. Patrzą na mnie jak na dziwaczkę! Takich "przyjaciół" omijam szerokim łukiem. Jak chcą się pocieszyć że inni mają gorzej niż oni to nie moim kosztem.


Pestko
dopiero dzisiaj dostrzegłam Twój wpis. Jest coś w tym, co napisałaś, też to dostrzegam. A mianowicie - czasami ludzie zdrowi zakładają, że chorzy nie mają powodu do bycia radosnymi, że nie powinni być optymistami, nie powinni żartować z choroby, z siebie, że robią to nieszczerze, udają... Zresztą o to czemu tak jest, to OP należałoby dopytać.
Z mojego podwórka dodam, że moja kochana ciocia, nie mogła zrozumieć, że moja niepełnosprawność nie odebrała mi radości życia, przeciwnie podsyciła marzenia. "Po, co Ty się tak męczysz, nie pracuj - w Twoim stanie..., nie powinnaś jechać - to za daleko... to Ci zaszkodzi, ja to zrobię za Ciebie..." Ona tak z paplała z troski o mnie :) Kiedy widziała, co się stało i jak się poruszam - płakała, nie potrafiła opanować łez, żebym tego nie zauważyła, uciekała przede mną, czasem unikała mnie. Po kilku miesiącach, usiadłam obok niej i szczerze porozmawiałyśmy o tym wszystkim, rozmowa zmieniła wszystko :)
Avatar użytkownika
User

dandelion

Ranga

Dobry duch

Dobry duch
Posty

40

Dołączył(a)

6 wrz 2017, 19:15

Lokalizacja

Warszawa

Imię

Kasia

Re: Z mojego i Twojego podwórka

Postprzez dandelion » 10 wrz 2017, 20:41

mika112233 napisał(a):Jestem za szczerością wypowiedzi, tylko, że moim zdaniem ona nie mija się z kulturą i grzecznością. Ludzkie zrozumienie, wyczucie i takt, tyle i aż tyle ;)


Popieram i w pełni się zgadzam :)

Mnie orzecznicy ZUSu zawsze traktowali dobrze, byli pod wrażeniem tego, że mimo swoich dwóch schorzeń mam ukończone studia i pracuję. Gorzej z relacjami towarzyskimi, szczególnie z płcią przeciwną ... to ostatnie już w kontekście damsko-męskim, jednak czuję się "niedorobiona" czasami :(
słoneczny cień zmienia się wraz z porą dnia - dzięki temu widzimy różne aspekty tej samej sprawy ...
no avatar
User

mika112233

Ranga

Częsty bywalec

Częsty bywalec
Posty

152

Dołączył(a)

1 lis 2016, 00:51

Imię

Mika

Re: Z mojego i Twojego podwórka

Postprzez mika112233 » 11 wrz 2017, 22:56

[quote="dandelion"]
Wydaje mi się, że nie tylko orzecznicy ZUSu są pod Twoim wrażeniem :) Kasiu w kontekście damsko-męskim odważ się i daj sobie prawo czuć się pełnowartościową, piękną kobietą. Piękno jest we wnętrzu człowieka, sama to wiesz, bo w swoich postach pisałaś już o tym czego szukasz w innych ludziach i na co zwracasz uwagę. O "niedorobieniu" nie ma mowy, uwierz, to tylko subiektywne odczucie. Prawdopodobnie nie trafiłaś jeszcze na tego właściwego mężczyznę, jestem przekonana o tym. "Z mojego podwórka dodam jeszcze", że kiedy go spotkasz, to w jego oczach, dłoniach, sercu zobaczysz swoje prawdziwe oblicze. Ty dla niego, a on dla Ciebie - będziecie tym jedynym, wyjątkowym, kochanym człowiekiem. Tego Ci życzę z całego serca :)
Avatar użytkownika
User

dandelion

Ranga

Dobry duch

Dobry duch
Posty

40

Dołączył(a)

6 wrz 2017, 19:15

Lokalizacja

Warszawa

Imię

Kasia

Re: Z mojego i Twojego podwórka

Postprzez dandelion » 12 wrz 2017, 01:59

mika112233 napisał(a):
dandelion napisał(a):
Wydaje mi się, że nie tylko orzecznicy ZUSu są pod Twoim wrażeniem :) Kasiu w kontekście damsko-męskim odważ się i daj sobie prawo czuć się pełnowartościową, piękną kobietą. Piękno jest we wnętrzu człowieka, sama to wiesz, bo w swoich postach pisałaś już o tym czego szukasz w innych ludziach i na co zwracasz uwagę. O "niedorobieniu" nie ma mowy, uwierz, to tylko subiektywne odczucie. Prawdopodobnie nie trafiłaś jeszcze na tego właściwego mężczyznę, jestem przekonana o tym. "Z mojego podwórka dodam jeszcze", że kiedy go spotkasz, to w jego oczach, dłoniach, sercu zobaczysz swoje prawdziwe oblicze. Ty dla niego, a on dla Ciebie - będziecie tym jedynym, wyjątkowym, kochanym człowiekiem. Tego Ci życzę z całego serca :)


Dziękuję za piękne życzenia, Mika11223 :serce: ! No właśnie z tym u mnie problem (i myślę, że nie tylko u mnie), że miewam gorsze dni i wtedy tracę wiarę w siebie, w swoją wartość, choć na ogół nie poddaję się temu uczuciu i odsuwam od siebie myśl o byciu "niedorobioną". Staram się podchodzić do problemu racjonalnie: dzięki niepełnosprawności jest nam trudniej znaleźć wartościową drugą połówkę, ale jeśli i gdy już ją znajdziemy, to wytworzona więź jest trwalsza i głębsza, mniej powierzchowna. Może to banał, ale, jak powiedział klasyk, opierająca się na wzajemnym patrzeniu w serce (Adam Mickiewicz: MIEJ SERCE I PATRZAJ W SERCE).
słoneczny cień zmienia się wraz z porą dnia - dzięki temu widzimy różne aspekty tej samej sprawy ...
no avatar
User

mika112233

Ranga

Częsty bywalec

Częsty bywalec
Posty

152

Dołączył(a)

1 lis 2016, 00:51

Imię

Mika

Re: Z mojego i Twojego podwórka

Postprzez mika112233 » 14 wrz 2017, 21:39

Kasiu, z klasykiem nie będę się spierać, ma racje i tyle! A co do lepszych i gorszych dni... mamy je, wszak "nic co ludzkie nie jest (nam) obce" .
Avatar użytkownika
User

dandelion

Ranga

Dobry duch

Dobry duch
Posty

40

Dołączył(a)

6 wrz 2017, 19:15

Lokalizacja

Warszawa

Imię

Kasia

Re: Z mojego i Twojego podwórka

Postprzez dandelion » 14 wrz 2017, 22:01

Świetna puenta :lol:
słoneczny cień zmienia się wraz z porą dnia - dzięki temu widzimy różne aspekty tej samej sprawy ...
Avatar użytkownika
User

PMC

Ranga

Przyjaciel Forum

Przyjaciel Forum
Posty

556

Dołączył(a)

14 wrz 2012, 09:12

Lokalizacja

/dev/null

Imię

Audi

Re: Z mojego i Twojego podwórka

Postprzez PMC » 16 wrz 2017, 09:23

Hofer napisał(a):A tu gdzieś nie tak dawno czytałem, że Szanowne Panie lubią prawdę w oczy... :D

Ta, a jak im tą prawdę wyjawisz, to strzelają siarczystego focha i nigdy więcej się nie do ciebie nie odzywają... Pewne rzeczy jednak lepiej jest przemilczeć, tak dla świętego spokoju.
Mogę wszystko... Tylko po co? :D
no avatar
User

mika112233

Ranga

Częsty bywalec

Częsty bywalec
Posty

152

Dołączył(a)

1 lis 2016, 00:51

Imię

Mika

Re: Z mojego i Twojego podwórka

Postprzez mika112233 » 16 wrz 2017, 22:09

PMC napisał(a):
Hofer napisał(a):A tu gdzieś nie tak dawno czytałem, że Szanowne Panie lubią prawdę w oczy... :D

Ta, a jak im tą prawdę wyjawisz, to strzelają siarczystego focha i nigdy więcej się nie do ciebie nie odzywają... Pewne rzeczy jednak lepiej jest przemilczeć, tak dla świętego spokoju.


PMC co do strzelania fochów, to bym polemizowała, kto z nas (chodzi mi o płeć) jest w tym lepszy :lol: Jestem kobietą, która ceni sobie, gdy ktoś jest szczery. Budowanie realcji zaczyna się przede wszystkim od wajemnego szacunku i szczerości. Jestem za mówieniem prawdy w sposób taktowny, cenię sobie konstruktywą krytykę na mój temat. Jeżli nie ma szerości i prawdy, są domysły, podejżenia, wzajemne pretensje. Życie nie lubi próżni.
Pamiętaj, że sytuacjach mówienia prawdy, która jest z jakichś powodów jest trudna do przyjęcia i zaakceptowania, ważne jest nie tylko, co ktoś mówi do drugiego, ale przede wszystkim kiedy to mówi (relacja 1:1, bez świadków), w jaki sposób mówi, jakich używa słów, gestów, co mówi nam jego mimika, ton i ekspresja głosu, a przede wszystkim po co to robi, z jakiego powodu. Stąd też są nieporozumienia (które fochem zwiesz). Im bardziej jesteśmy zaangażowani w relację z drugim człowiekiem, im bardziej nam na nim zależy, tym bardziej oczekujemy pewnych zachowań, zrozumienia, zainteresowania nami. Trzeba mówić sobie wzajemnie o tym, co myślimy, czujemy, jak widzimy pewne sprawy, poznawać się, to pomaga w budowaniu wartościowych relacji.
Avatar użytkownika
User

dandelion

Ranga

Dobry duch

Dobry duch
Posty

40

Dołączył(a)

6 wrz 2017, 19:15

Lokalizacja

Warszawa

Imię

Kasia

Re: Z mojego i Twojego podwórka

Postprzez dandelion » 17 wrz 2017, 06:09

mika112233 napisał(a): Jestem kobietą, która ceni sobie, gdy ktoś jest szczery. Budowanie realcji zaczyna się przede wszystkim od wajemnego szacunku i szczerości. Jestem za mówieniem prawdy w sposób taktowny, cenię sobie konstruktywą krytykę na mój temat. Jeżli nie ma szerości i prawdy, są domysły, podejżenia, wzajemne pretensje. Życie nie lubi próżni.
Pamiętaj, że sytuacjach mówienia prawdy, która jest z jakichś powodów jest trudna do przyjęcia i zaakceptowania, ważne jest nie tylko, co ktoś mówi do drugiego, ale przede wszystkim kiedy to mówi (relacja 1:1, bez świadków), w jaki sposób mówi, jakich używa słów, gestów, co mówi nam jego mimika, ton i ekspresja głosu, a przede wszystkim po co to robi, z jakiego powodu. Stąd też są nieporozumienia (które fochem zwiesz). Im bardziej jesteśmy zaangażowani w relację z drugim człowiekiem, im bardziej nam na nim zależy, tym bardziej oczekujemy pewnych zachowań, zrozumienia, zainteresowania nami. Trzeba mówić sobie wzajemnie o tym, co myślimy, czujemy, jak widzimy pewne sprawy, poznawać się, to pomaga w budowaniu wartościowych relacji.


BRAWO Mika! Dodam od siebie, że mówienie prawdy w kulturalny sposób (komunikat: "Ja czuję, że..." zamiast: "ty zawsze....") zahacza a sztukię asertywności, która jest szczególnie trudna wobec osób, od których jesteśmy zależni. Ta druga strona nie zawsze jest nastawiona na słuchanie nas. Jeśli o mnie chodzi, często dla świętego spokoju wybieram uległość.
słoneczny cień zmienia się wraz z porą dnia - dzięki temu widzimy różne aspekty tej samej sprawy ...
Avatar użytkownika
User

PMC

Ranga

Przyjaciel Forum

Przyjaciel Forum
Posty

556

Dołączył(a)

14 wrz 2012, 09:12

Lokalizacja

/dev/null

Imię

Audi

Re: Z mojego i Twojego podwórka

Postprzez PMC » 17 wrz 2017, 10:36

mika112233 napisał(a): konstruktywą

Właśnie, wszystko rozbija się o ten drobny szczegół. Krytyka musi być konstruktywna, by w ogóle była akceptowalna i cokolwiek wnosiła. Wysłuchiwanie w kółko "nic nie umiesz", "to twoja wina", "jesteś debilem/nieudacznikiem/głupcem" to prosta droga do ciężkiego załamania. Z tą uległością też lepiej uważać, bo jak komuś na zbyt dużo pozwolimy, to też się prędzej czy później obróci przeciwko nam. Nawet jeśli mi na kimś zależy, to jeszcze nie znaczy, że ta osoba może wtrącać się w moje prywatne życie - czasem lepiej jest powiedzieć "spieprzaj dziadu" i robić po swojemu, niż dać sobą pomiatać.
Mogę wszystko... Tylko po co? :D
no avatar
User

Dorota73

Ranga

Mile widziany

Mile widziany
Posty

233

Dołączył(a)

2 sie 2017, 13:30

Lokalizacja

Mazowieckie

Re: Z mojego i Twojego podwórka

Postprzez Dorota73 » 17 wrz 2017, 14:07

Mika, ciekawe, czy te koleżanki miały świadomość, co mówią. I ciekawe, jakby zareagowały, gdyby te słowa usłyszały pod swoim adresem.

Lamia, przypomniałaś mi sytuację z Zusu sprzed paru lat. Mama chorowała na Alzheimera. Na pierwszej komisji rentowej trafiłyśmy na skromną i ludzką panią orzecznik. Kolejnym razem, w innym mieście, na wielką panią doktor. Najpierw zostałam na korytarzu, potem zostałam poproszona, bo baba chyba nie mogła się dogadać z mamą. Zapytała mnie o lata stażu pracy. Gdy odpowiedziałam, że nie pamiętam, z ironicznym uśmieszkiem zapytała: "pani też może ma Alzheimera?"
W tym momencie zachciało mi się płakać z zaskoczenia, oburzenia, jej znieczulicy i chamstwa. Ta baba nie powinna być lekarzem. Oby kiedyś ją ktoś tak zapytał, kiedy nie będzie pamiętać. Do tej pory , gdy o tym mówię, jest mi przykro.
Avatar użytkownika
User

lamia

Ranga

Przyjaciel Forum

Przyjaciel Forum
Posty

1284

Dołączył(a)

1 maja 2015, 08:31

Lokalizacja

Dolnośląskie/Wielkopolskie

Imię

Agnieszka

Re: Z mojego i Twojego podwórka

Postprzez lamia » 17 wrz 2017, 15:05

Znieczulica do bólu.
„Ci, których najtrudniej kochać, najbardziej potrzebują naszej miłości.”
Avatar użytkownika
User

PMC

Ranga

Przyjaciel Forum

Przyjaciel Forum
Posty

556

Dołączył(a)

14 wrz 2012, 09:12

Lokalizacja

/dev/null

Imię

Audi

Re: Z mojego i Twojego podwórka

Postprzez PMC » 18 wrz 2017, 06:54

Właśnie, najgorsi są tacy lekarze zatrudnieni w ZUS, czy innych państwowych instytucjach. W praktyce mają oni status urzędnika państwowego, czyli są de facto nietykalni. Coś jak immunitet - tacy ludzie zwykle nie uznają żadnych zasad etyki.
Mogę wszystko... Tylko po co? :D
no avatar
User

mika112233

Ranga

Częsty bywalec

Częsty bywalec
Posty

152

Dołączył(a)

1 lis 2016, 00:51

Imię

Mika

Re: Z mojego i Twojego podwórka

Postprzez mika112233 » 20 wrz 2017, 15:25

Dorota73 napisał(a):Mika, ciekawe, czy te koleżanki miały świadomość, co mówią. I ciekawe, jakby zareagowały, gdyby te słowa usłyszały pod swoim adresem.


Wróciłam niedawno do pracy w pełnym wymiarze. I że tak powiem lekko nie jest. Mam wielkie szczęście - wsparcie, wiele osób mi kibicuje i życzliwie pomaga. Jedna z tych "koleżanek" mnie unika, druga, jak sobie przypomni od czasu do czasu, że jestem ON - próbuje mnie odciążyć (może to z poczucia winy?) Mam jednak nadzieję, że nie usłyszą one pod swoim adresem takich słów, sama wiesz, czemu.
Oby w życiu, wśród nas było jak najmniej znieczulicy! Oby ludzie wzajemnie wobec siebie chcieli być życzliwi.
Poprzednia stronaNastępna strona

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

Powered by phpBB ® | phpBB3 Style by KomiDesign