Witamy na Ogólnopolskim Forum Osób Niepełnosprawnych. Kliknij tutaj, aby się zarejestrować

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 74 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4  Następna strona
 

Autor Wiadomość
PostNapisane: 30 maja 2009, 11:13 
Offline
Pisarz
Pisarz

Dołączył(a): 20 maja 2009, 07:51
Posty: 2144
zapewne i WY macie jakies slodkie wspomnienia i historyjki z nimi zwiazane..ja kilka takich mam


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 31 maja 2009, 17:40 
Offline
Mile widziany
Mile widziany

Dołączył(a): 23 kwi 2009, 15:31
Posty: 237
Historyjek nie przypominam sobie, ale zajadałam się irysami i krówkami. :)


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 31 maja 2009, 17:57 
Offline
Junior Admin
Junior Admin
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 lut 2007, 12:59
Posty: 5249
Lokalizacja: Mysłowice
Imię: Agnieszka
jidyszkajt napisał(a):
zajadałam się irysami i krówkami

Irysy z makiem. Ciekawe dlaczego już ich nie robią. Kurcze..... zjadłabym takiego iryska z makiem :wink:

_________________
"Jesteś dzieckiem wszechświata nie mniej niż drzewa i gwiazdy, masz prawo być tutaj" Desiderata, Baltimore 1692 r.
Ty [you] również.....


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 31 maja 2009, 20:00 
Offline
Pisarz
Pisarz

Dołączył(a): 20 maja 2009, 07:51
Posty: 2144
byly z makiem i sezamem irysy.dziewczyny patrze ostatnio w sklepie widze napis irysy z makiem.!kupilam 20 deko!juz po pierwszym rozczarowanie irys irysopodobny..a pamietacie ciagutki tzw?


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 31 maja 2009, 21:04 
Offline
Mile widziany
Mile widziany

Dołączył(a): 23 kwi 2009, 15:31
Posty: 237
Jeśli chodzi ci o cukierki z toffi, to owszem pamiętam :-), ale mnie denerwowały bo mi zostawały w zębach, uch :-D


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 1 cze 2009, 09:03 
Offline
Przyjaciel Forum
Przyjaciel Forum
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 11 maja 2009, 08:42
Posty: 3923
Lokalizacja: Warmia
Imię: Joasia
Lizaki ciągutki były rarytasem i przywożone z RFN tzw. "misie"- żelki u nas sprzedawane przed kościołem na sztuki po 1zł!!! :lol:

_________________
Żałoba
Jedynie serce Matki uczuciem zawsze tchnie,
Jedynie serce Matki o wszystkim dobrze wie,
Dać dużo ciepła umie i każdy ból zrozumie.
A gdy przestaje dla nas bić tak trudno dalej
żyć...
Kocham Cię Mamo!!!!!!!!!!!!!!


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 1 cze 2009, 09:04 
Offline
Moderator
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 3 paź 2006, 00:02
Posty: 7621
Ojej za czasów dzieciństwa słodycze były po stokroć lepsze. Uwielbiałam czekoladę "Twardowską", gumy "donald", wafelki kuku - ruku.
Z dzieciństwa również mam jedną fajną historię związaną ze słodyczami :] Otóż po swojej komunii św. zebrane pieniądze (250zł) były w barku. Mama poszła do pracy w poniedziałek po komunii, a ja po szkole wzięłam wszystkie te pieniądze i kupiłam za całość batonów "Marsów". Ledwo przyniosłam tą reklamówę do domu, wysypałam na środku dużego pokoju, zasiadłam po turecku i sobie w najlepsze jadłam. Po zjedzeniu gdzieś z 10szt. mama wróciła z pracy... Był krzyk, ale w większości mama się śmiała że tylko ja mogę mieć takie pomysły :lol: Wzięła te batony oddała do sklepu i zwróciła pani sprzedawczyni uwagę, że nie powinna 8 letniemu dziecku, które ma dużą kwotę pieniędzy przy sobie sprzedawać taką ilość słodyczy :razz:
Byłam zdruzgotana, bo ja dopiero się rozkręcałam w jedzeniu "Marsów" :hahaha:

_________________
Mówię do chwili...zatrzymaj się, jesteś zbyt piękna, by odejść


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 1 cze 2009, 09:19 
Offline
Pisarz
Pisarz

Dołączył(a): 20 maja 2009, 07:51
Posty: 2144
hi hi no to bylo tych MARSOW FAKTYKO WIELE.ZA CALE KOMUNIJNE PIENIADZE. Asiu pamietam ze u mnie tez te slynne zelki byly na sztuki .raz kupilam i stwierdzilam ze maja dziwny smak.a teraz?moje dziecko by jadlo je paczkami gdyby moglo.


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 1 cze 2009, 09:26 
Offline
Przyjaciel Forum
Przyjaciel Forum
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 11 maja 2009, 08:42
Posty: 3923
Lokalizacja: Warmia
Imię: Joasia
:lol: Podobny "numer" jak Kruszynka i ja zrobiłam, ale nie dotyczył on słodyczy tylko owoców.
W czasach gdzie wszystko było na kartki, tylko przed świętami w wyznaczonych sklepach, po odstaniu odpowiedniego czasu w kolejkach można było kupić pomarańcze. I tak zrobiłam, tylko, że z domu wzięłam wszystkie odłożone na święta pieniądze. W kolejce "obróciłam" kilka razy. Mama ręce załamała jak zobaczyła te kilka kilogramów pomarańczy! :lol: :lol: :lol:

_________________
Żałoba
Jedynie serce Matki uczuciem zawsze tchnie,
Jedynie serce Matki o wszystkim dobrze wie,
Dać dużo ciepła umie i każdy ból zrozumie.
A gdy przestaje dla nas bić tak trudno dalej
żyć...
Kocham Cię Mamo!!!!!!!!!!!!!!


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 1 cze 2009, 09:35 
Offline
Pisarz
Pisarz

Dołączył(a): 20 maja 2009, 07:51
Posty: 2144
Ja wprawdzie kasy nie wydalam ale na 6 grudnia dostalam banany trzy kilo.jak zawsze sobie dzielilam rozne rzeczy na pare dni tak wtedy mnie cos koplo ze zjadlam te banany w jeden dzien.az sie pochorowalam.smiech..mialam wtedy gdzies z 8 lat..potem dopiero banana zjadlam jak bylam w ciazy bo przez lata mialam na nie bananowstret.


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 1 cze 2009, 09:55 
Offline
Dobry duch
Dobry duch

Dołączył(a): 26 maja 2009, 14:24
Posty: 25
Słodki smak dzieciństwa to na pewno czekolada robiona przez moją babcię - taka ucierana z mleka w proszku i z kakao. Mniammmmm
I najzwyklejszy chleb z masłem i cukrem:) Czy ktoś z Was też ma taki smak dzieciństwa czy tylko ja byłam taka dziwna?


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 1 cze 2009, 09:59 
Offline
Mile widziany
Mile widziany

Dołączył(a): 1 cze 2009, 09:41
Posty: 247
Spoko! Nie tylko ty.Bardzo mi smakowało Ciasto budyniowe.Jak nie było kasy w domu
To mama wlała mleko ,mąkę ,budyń i coś jeszcze zamieszała włożyła do piekarnika
...I było taaaaaaaaakie dobre.Teraz potrawy o nazwie "Jeszcze nie wiem"(totalne eksperymenty kulinarne)
są bardzo oczekiwane w domu.


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 1 cze 2009, 10:11 
Offline
Przyjaciel Forum
Przyjaciel Forum
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 11 maja 2009, 08:42
Posty: 3923
Lokalizacja: Warmia
Imię: Joasia
:smile: Jak jeździłam do mojej prababci to zawsze gotowała mi swój kisiel. Był przepyszny. Na szczęście nauczyłam się go gotować i teraz serwuję moim pociechom. :bravo: A tak na marginesie prababcia była cukiernikiem robiła głównie torty, ciasta piekła w dochówce ( uważam, że jest to wielka sztuka) w tzw. westfalce. Smak jej wypieków do dziś pamiętam... :smile:

_________________
Żałoba
Jedynie serce Matki uczuciem zawsze tchnie,
Jedynie serce Matki o wszystkim dobrze wie,
Dać dużo ciepła umie i każdy ból zrozumie.
A gdy przestaje dla nas bić tak trudno dalej
żyć...
Kocham Cię Mamo!!!!!!!!!!!!!!


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 1 cze 2009, 23:31 
Offline
Moderator
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 3 paź 2006, 00:02
Posty: 7621
Czila, skoro słynny kisiel Twojej prababci był taki pyszny, a Ty znasz przepis to chętnie go poznamy :]

_________________
Mówię do chwili...zatrzymaj się, jesteś zbyt piękna, by odejść


Góra
 Zobacz profil  
 

.
PostNapisane: 2 cze 2009, 01:07 
Offline
Pisarz
Pisarz

Dołączył(a): 20 maja 2009, 07:51
Posty: 2144
chleb z maslem i cukrem..tez tak jadlam jako male dziecko..dzis sie zastanawiam jak ja to moglam jesc.?smiech.ASIA prosimy o przepis kislu.byly tez szyszki robione z ryzu ,czekolada i cos tam jeszcze sie dawalo.a takie ciasta na szybko zawsze smakowaly.. moja mama tez robila.Asia masz jakies babcine smakolyki przepisy do dzis?


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 2 cze 2009, 08:29 
Offline
Moderator
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 3 paź 2006, 00:02
Posty: 7621
kora40 napisał(a):
szyszki robione z ryzu


mniam, mniam, jakieś 5 lat temu to jeszcze mama robiła te pyszne szyszki. Boziuu ten temat został założony po to, żeby chyba człowiekowi ochoty robić na słodycze sprzed lat :o

_________________
Mówię do chwili...zatrzymaj się, jesteś zbyt piękna, by odejść


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 2 cze 2009, 09:05 
Offline
Przyjaciel Forum
Przyjaciel Forum
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 11 maja 2009, 08:42
Posty: 3923
Lokalizacja: Warmia
Imię: Joasia
:smile: Jeśli chodzi o ciasta to przepisy mam (niektóre), ale nie na torty, gdyż nie odziedziczyłam po niej tych zdolności ( torty były w różnych kształtach np. jeż - wtedy nie było foremek). Jeśli chodzi o kisiel nie ma problemu jest bardzo prosty, tylko z proporcjami mam problem, bo robię "na oko".
KISIEL - sok owocowy najlepiej własnej roboty, taki jaki lubicie (może być z kawałkami owoców np. jagodami) rozcieńczamy trochę z wodą, ale tak by był trochę za słodki ( proporcja na ok.2l soku z wodą) Zagotowujemy. Do osobnego naczynia wlewamy ok.0.5 l zimnej wody z kranu i dodajemy 3 czubate łyżki mąki ziemniaczanej. Dokładnie mieszamy. Wlewamy po małym do gotującego się na małym ogniu soku ciągle mieszając, aż zgęstnieje i zagotuje się. Ważne by wlewać po mały, by grudki nie powstały i kontrolować gęstość. Jak zrobi nam się taki akurat nie musimy wlewać wszystkiej mąki. Jak jest za żadki po wlaniu wszystkiego to zmniejszamy gaz i szybko dorabiamy mąkę, by dolać ją jeszcze przed zagotowaniem kisielu.
Taki kisiel tylko z mniejszą ilością mąki rzadki, do picia i mniej słodki jest bardzo dobry przy wszelkiego rodzaju niestrawnościach (biegunki) i przy przyjmowaniu antybiotyków, gdyż ochrania śluzówkę jelit.

_________________
Żałoba
Jedynie serce Matki uczuciem zawsze tchnie,
Jedynie serce Matki o wszystkim dobrze wie,
Dać dużo ciepła umie i każdy ból zrozumie.
A gdy przestaje dla nas bić tak trudno dalej
żyć...
Kocham Cię Mamo!!!!!!!!!!!!!!


Góra
 Zobacz profil  
 

.
PostNapisane: 2 cze 2009, 11:00 
Offline
Pisarz
Pisarz

Dołączył(a): 20 maja 2009, 07:51
Posty: 2144
oj to zdolna byla ta Twoja Babcia Asiu.tak sie o tych slodkosciach naczytalam ze cos dzis zrobie slodkiego.a ze ja antytalencie napewno cos sknoce.smiech


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 2 cze 2009, 11:36 
Offline
Przyjaciel Forum
Przyjaciel Forum
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 11 maja 2009, 08:42
Posty: 3923
Lokalizacja: Warmia
Imię: Joasia
kora40 napisał(a):
a ze ja antytalencie napewno cos sknoce.smiech

Zacznij od najprostszych przepisów!!! Mam takie, których nie sposób sknocić nawet mój mąż te ciasta upiecze. :lol:

_________________
Żałoba
Jedynie serce Matki uczuciem zawsze tchnie,
Jedynie serce Matki o wszystkim dobrze wie,
Dać dużo ciepła umie i każdy ból zrozumie.
A gdy przestaje dla nas bić tak trudno dalej
żyć...
Kocham Cię Mamo!!!!!!!!!!!!!!


Góra
 Zobacz profil  
 

.
PostNapisane: 2 cze 2009, 14:16 
Offline
Pisarz
Pisarz

Dołączył(a): 20 maja 2009, 07:51
Posty: 2144
Asiu to ja znajde jakis prosty przepis.hi hi.i mojego pogonie do pieczenia..ciekawy by to byl widok.a serio ja to ciasta tak sobie lubie.a jak moi maja ochote to kupuje.nieraz cos tam wycuduje ale rzadko


Góra
 Zobacz profil  
 

Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 74 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do: