Zauważyłam u klientów przychodzących do mnie na coaching kariery dość ciekawe zjawisko: tworzą swoje CV, nawet zgodnie z modelami prezentowanymi w sieci na różnych portalach, natomiast rzadko kiedy potrafią sprawić, by to CV było przyjazne i ciekawe dla czytelnika i potencjalnego pracodawcy
Wiele razy ostatnimi czasy pomagałam zarówno moim klientom, jak i znajomym, w przerabianiu ich CV w taki sposób, aby ktoś, kto będzie je czytał, nie męczył się, a przede wszystkim czytał z odczuciem ciekawości i zainteresowania wobec osoby, która je stworzyła. Dlatego chcę pokazać Ci 7 prostych sposobów na podrasowanie Twojego CV. Zdaję sobie sprawę, że dla części osób mogą być to rzeczy oczywiste, jednak zbyt wiele razy, zarówno pracując w zespole HR, jak i w pracy z klientami, spotkałam się z nudnymi, przeciętnymi CV, aby ten temat przemilczeć.
1. Umieść zdjęcieTak, rekruterzy patrzą na zdjęcie i ma to wpływ na postrzeganie Twojej osoby przez nich. Dlatego wybierz takie zdjęcie, na którym po pierwsze podobasz się sobie i uważasz że korzystnie na nim wyglądasz, po drugie - jesteś na neutralnym tle. Nie musi to być koniecznie zdjęcie "legitymacyjne", mile widziane uśmiechnięte zdjęcia portretowe, natomiast wykluczona jest fotka z wakacji, na której jesteś w koszulce na ramiączkach. Pamiętaj, że to, jak wyglądasz na zdjęciu, daje osobie czytającej CV pierwsze wrażenie o Tobie. Spraw, aby było korzystne. Pamiętaj też, że zdjęcie mówi o Tobie znacznie więcej niż wypisane miejsca pracy i doświadczenie. W niektórych krajach UE odchodzi się od umieszczania zdjęć, aby nie dawać rekruterowi powodów do dyskryminacji. Jesteśmy jednak w Polsce i z doświadczenia wiem, że aby zwiększyć skuteczność CV warto dodać zdjęcie - DOBRE zdjęcie (chyba że ogłoszenie wyraźnie mówi inaczej).
2. Zwróć się półprofilem w stronę tekstuPozostańmy jeszcze przy zdjęciu. Możesz dołączyć takie, na którym widoczny jesteś en face lub takie, na którym widać Twój półprofil. Umieść zdjęcie w taki sposób, aby Twoja podobizna półprofilem była zwrócona w stronę tekstu, a nie w stronę krawędzi kartki. W razie potrzeby użyj programu do obróbki
zdjęć.
3. Wytłuść nazwy firm i stanowiska, na których pracowałeśTo jest najważniejsze dla rekrutera i w pierwszej kolejności będzie tego szukał. A nie ma nic gorszego, niż przedzieranie się wzrokiem przez szarość jednolitego tekstu.
4. Skieruj wzrok rekrutera na to, co chcesz, aby przeczytałW jaki sposób to zrobić? Oczywiście najprostszy sposób - tak jak powyżej - poprzez wytłuszczenie tekstu.
5. UmiejętnościCzasami wiesz, że potrafisz coś robić, ale nie jest to umiejętność sformalizowana miejscem pracy, ani przebytym kursem. Napisz o tym mimo wszystko. Jeśli prowadziłeś w czasie studiów projekty, działałeś w kole naukowym, organizowałeś koncerty, akcje charytatywne - napisz o tym w dziale "Umiejętności".
6. ZainteresowaniaCzęsto kandydaci omijają ten dział w swoim CV, a szkoda. Zainteresowania bowiem pokazują człowieka z innej perspektywy niż praca, a przy zatrudnianiu liczy się też to, jaki jest człowiek, a nie tylko to, co potrafi. Jeśli masz nietypowe zainteresowania - świetnie, napisz o tym. Jeśli interesujesz się tym, co większość, czyli sportem, kinem, literaturą - wejdź na większy poziom szczegółowości. Czyli np. tenis ziemny, współczesne kino francuskie, literatura angloamerykańska, itp. Oczywiście nie muszę chyba przypominać, że mają to być prawdziwe zainteresowania, bo łatwo tutaj o zażenowanie, jeśli się otrzyma niewygodne pytanie na rozmowie kwalifikacyjnej. Przypomina mi się historia, gdy zapytałam kandydata na jednej z rozmów: "Widzę, że interesuje się pan architekturą, jak wobec tego podobają się panu rozwiązania architektoniczne budynku, w którym jesteśmy?" A kandydat na to: "Nooo, aż tak bardzo się nie interesuję..."
7. Sprawdź przejrzystość i czytelność swojego CVSpójrz na nie jakbyś był rekruterem. Chciałbyś poświęcić takiemu dokumentowi więcej niż standardowe 20-30 sekund?
To kilka elementów, które pozwolą Twojemu CV być ocenianym lepiej niż inne, przeciętne. Warto pamiętać, że CV stanowi o Tobie, to Twój wizerunek. Tak, jak się w nim zaprezentujesz - tak będziesz odbierany przez rekrutera. Zadbaj o to, by był to jak najlepszy odbiór.
http://gazetapraca.pl/gazetapraca/1,748 ... je_CV.htmldoklejenieMasz kiepskie CV? Nie dostaniesz pracyNie ma nic prostszego niż napisanie życiorysu - przekonują młodzi ludzie i wysyłają setki takich dokumentów na ogłoszenia o pracę. A pracodawcy, widząc źle napisane CV, przekreślają ich szansę już na starcie.
Wysyłam dużo CV i nic" - takie komentarze można znaleźć na licznych forach internetowych. Czytając kolejne wypowiedzi, widać rozgoryczenie większości młodych osób, które wysyłają setki życiorysów, na które nikt nie odpowiada. Kolejne historie zamieniają się wręcz na licytacje, kto dłużej szuka zatrudnienia. - Wydrukowałem kilkadziesiąt CV. Zaniosłem je do różnych firm. Niestety, to nic nie dało - pisze jeden z internautów. - Wysłałem już sto CV i żadnej odpowiedzi. Co robić? - pyta kolejna osoba.
Podobnie uważa pan Jacek, 28-letni bezrobotny, którego spotykamy pod urzędem pracy w Warszawie. - Od kilku miesięcy wysyłam CV do firm, które poszukują pracowników i nic. Nawet jednego telefonu w tej sprawie nie odebrałem, a firma nadal się ogłasza, że poszukuje ludzi - mówi.
Zupełnie inaczej w tej kwestii wypowiadają się rekruterzy, na których biurka trafiają tysiące kiepskich CV. - Większość z nich nie nadaje się nawet do pokazania pracodawcy. Żadna firma nie chce mieć pracownika, który ma bałagan w życiorysie - mówi "Gazecie" jeden ze śląskich łowców głów. Przyznaje, że często sam poprawia życiorysy kandydatów, by nie musiał wstydzić się przed klientem. Kiepskie dokumenty od razu wyrzuca do kosza.
Inni head hunterzy również zwracają uwagę na problem, jakim są fatalne życiorysy, które każdego dnia trafiają do ich skrzynek pocztowych. Podobnego zdania jest dr Marek Suchar z firmy IPK zajmującej się doradztwem personalnym.
- Najczęstszym błędem w życiorysach u młodych ludzi jest to, że wciskają oni tam dosłownie wszystko, co robili w życiu. Robią tak, obawiając się, że przyszły pracodawca odrzuci ich kandydaturę z powodu braku odpowiedniego doświadczenia zawodowego - mówi. - Przez to powstaje wrażenie chaosu, trudno dopatrzyć się jakiejś myśli przewodniej. Nawet jeżeli ktoś pracował tylko w jednym miejscu, może wydawać się często zmieniającym pracę skoczkiem - dodaje.
Zdaniem dr. Suchara chodzi o to, by nie mieszać krótkich, epizodycznych doświadczeń, takich jak staże, praktyki czy szkolenia, z regularną pracą zawodową. - Jeżeli nie mamy doświadczeń zawodowych lub mamy ich za mało, niekoniecznie dobrym rozwiązaniem jest opisywanie wszystkich innych pozazawodowych dokonań. Młodzi kandydaci nie chcą, by ich CV sprawiało wrażenia "łysego", i piszą, co robią w czasie wolnym, opisują swoje zainteresowania muzyczne czy artystyczne - wylicza kolejne błędy.
Co powinni zrobić? Trzeba dostosować CV do adresata i zadać sobie pytanie: jakie wnioski na temat mojej osoby może on wyciągnąć na podstawie moich interesujących, ale ekscentrycznych zainteresowań? - Dobra rada dla wszystkich dotycząca pisania CV. Staraj się ułatwić życie temu, do kogo jest ono zaadresowane! Fakty poddaj selekcji i uporządkuj tak, aby wnioski nasuwały się same - podpowiada dr Suchar.
Jak zatem wyglądają dokumenty, które wysyłają kandydaci szukający pracy? Jednym słowem - fatalnie. W sierpniu LOOKUS.pl uruchomił bezpłatną usługę "Oceny CV". Przez trzy tygodnie internauci wysyłali swoje życiorysy wraz z informacją, jakimi stanowiskami pracy są zainteresowani. Z oceny skorzystało 250 osób, zdecydowana większość z grupy wiekowej 20-30 lat. Każdy z internautów uzyskał ocenę swojego CV wraz z bezpłatnymi poradami i wskazówkami dotyczącymi poprawienia swojego życiorysu. Na ich podstawie portal przygotował listę 12 najczęściej pojawiających się błędów popełnianych przez kandydatów. 85 proc. osób nie wpisało celu zawodowego, w 80 proc. życiorysów brakowało profilu zawodowego, a 60 proc. dokumentów miało niewłaściwie dobrany schemat. Co drugi kandydat miał mało czytelny układ CV, a niemal co trzeci niewłaściwie nazwał plik z życiorysem. Co jeszcze wychwycili spece od rynku pracy? 15 proc. kandydatów nie zamieściło zdjęcia, a w co trzecim dokumencie zdjęcie było zbyt małe lub nieczytelne. 28 proc. osób wysłało swój życiorys ze śmiesznego lub służbowego adresu mailowego, a co czwarty kandydat popełnił w życiorysie błędy ortograficzne i gramatyczne, na co wielu pracodawców jest szczególnie wyczulonych. Internauci zapomnieli także umieścić w CV zakres swoich obowiązków - ponad 17 proc. Zdarzało się również, że w dokumencie umieszczali przestarzałe lub nieistotne informacje - tak uczynił co 15. kandydat, lub dane osobowe były nieaktualne, czego nie zauważyła co 20. osoba.
Do większości z tych rzeczy przeciętny Kowalski nie przywiązuje większej uwagi. Warto jednak to zmienić, bo firmy rekrutacyjne stale unowocześniają programy czytające CV. Kilka tygodni temu Krzysztof Kirejczyk, prezes portalu Praca.pl, wysłał list do ponad 20 tysięcy pracodawców. Była w nim informacja o automatycznej selekcji: programie, który pozwala w mgnieniu oka wyselekcjonować CV kandydata spełniającego warunki podane w ogłoszeniu. - Prawie 60 proc. wszystkich kandydatów nie spełnia w 100 proc. wymagań pracodawcy - mówi Michał Filipkiewicz odpowiedzialny za marketing portalu Praca.pl. - Aby wyeliminować zbędne aplikacje, pracodawca może je automatycznie wyselekcjonować za pomocą naszego programu. Rekrutujący może wybierać aplikacje według wykształcenia, a nawet ilości lat doświadczenia w branży, może także wyławiać je pod kątem stopnia znajomości języków obcych - przekonuje.
http://gazetapraca.pl/gazetapraca/1,748 ... pracy.html