Nie zajmuję się emocjami, Świadczenie Pielęgnacyjne w moim odczuciu ma sens tylko wtedy kiedy rodziców nie stać
na wychowanie dziecka niepełnosprawnego i to pod warunkiem, że nie zrobili sobie z tego dziecka sposobu na życie.
To czy kochasz swoje dziecko zupełnie mnie nie interesuje, bo nie umiem tego zweryfikować, z resztą miłość i upieranie się żeby wypłacać Ci pieniądze teraz
nie koniecznie w moim odczuciu idzie w parze.
Moim zdaniem lepiej będzie kiedy państwo zapewni matkom zajmującym się swoimi niepełnosprawnymi dziećmi dobrą rehabilitację,
refundację sprzętu, leków i innych typu rzeczy oraz emeryturę w wysokości średniej krajowej po ukończeniu odpowiedniego wieku.
Dawanie pieniędzy do ręki w moim odczuciu jest najgorszym rozwiązaniem z możliwych.
Nie wiem co z tymi pieniędzmi zrobisz. Może wydasz na życie, a może przepijesz. Lepiej dla dziecka kiedy będzie gościło częściej u fizjoterapeuty
i nie będzie się musiało martwić czy dostanie wózek, albo balkonik czy protezę i tym podobne. Wtedy inwestujemy w jego przyszłą jako-taką samodzielność
a dając Ci pieniądze zawsze będziemy ryzykować.
Powoływanie się na rzeczy nie mieszczące się w definicji, takie jak miłość do dziecka nie ma zbyt wielkiego sensu. [kocham dziecko, więc mi zapłaćcie, że się nim opiekuję

)]
Matki, które zostają na kilka lat w domu, żeby wychować swoje pełnosprawne dzieci też mają problemy z powrotem na rynek pracy, nie wiem więc dlaczego
rodzice opiekujący się dziećmi niepełnosprawnymi mieliby mieć lepiej od nich. To na zimno rzecz ujmując nie ma sensu. Obywatel pełnosprawny zazwyczaj po
okresie w którym nie jest samodzielny płaci do budżetu większe podatki niż obywatel niepełnosprawny.
Niepełnosprawnych uczy się jeszcze zazwyczaj nieporadności, umacnia się w nich na ogół postawę bierną wobec rzeczywistości i komu za to dziękować jeżeli nie
rodzicom niepełnosprawnych?
Proponujesz rozwiązania typu "daj mi" i nie zastanawiasz się czy takie dawanie ma sens czy nie ma- moim zdaniem nie ma.
Lepiej wkładać pieniądze w rozwiązania systemowe, albo te rzeczy które pozwolą niepełnosprawnym żyć samodzielnie.
Wykształcenie, sprzęt, przystosowane samochody, komputery etc
Wypłacanie zasiłków to w dużej mierze wyrzucanie pieniędzy w błoto.
rafallbn1981, po Twojemu na to patrząc można dojść do wniosku, że urodziłeś się 29 latkiem i nigdy nie byłeś dzieckiem.
Na moje oko popieranie jednej sprawy nie wyklucza popierania jakiejś drugiej, odcinajac się nie zapewniasz sobie czegoś co wielu
nazywa "siecią kontaktów", ale wielu niepełnosprawnych nie ma zbyt dobrych umiejętności społecznych.
TO dlatego wielu jest samotnych, choć łatwiej zwalać winę na kalectwo, jest pod ręką i stanowi wspaniałą wymówkę.