|
Chorzy psychicznie nie są bardziej agresywni niż ludzie nie-chorzy psychicznie (przytaczałam już statystyki na ten temat na tym forum). Przeważnie zachowania agresywne osób chorych psychicznie wiążą się z braniem narkotyków i piciem alkoholu (tzw. psychozy ponarkotyczne lub poalkoholowe), czyli najpierw było picie albo narkotyki, a potem choroba psychiczna na własne życzenie. Smerfy na podstawie jednego przykładu nie można wyciągać wniosku co do całej grupy, ja obracam się w towarzystwie tej grupy chorych często i nie spotkało mnie nic złego (nawet w szpitalu zamkniętym, bardziej dokuczliwi byli "zdrowi psychicznie" alkoholicy (nie wszyscy chorują na psychozy poalkoholowe), którzy po wytrzeźwieniu, z nudy i dla zabicia czasu znęcali się nad słabszymi, chorymi), to z waszej strony stereotypy i uprzedzenia. Jest instytucja ubezwłasnowolnienia i ona wystarczy, żeby uniknąć w tej kwestii kontrowersji. Jeśli osoba chora psychicznie nie funkcjonuje, to się ją ubezwłasnawalnia, reszta chorych w zachowaniu i słowach nie różni się od zdrowych, jeśli bierze leki, i jest zdolna do zawarcia małżeństwa. Poza tym w petycji jest mowa o tym, aby nie decydował o zawarciu małżeństwa urzędnik (i jego czyste widzimisię), który nie ma o chorobie psychicznej pojęcia, a np. psycholog. Chorzy psychicznie zakładają rodziny i mają dzieci, znam takie rodziny i dają sobie radę. Mimo że jestem chora psychicznie nigdy nie zachowałam się agresywnie, a nieodpowiedzialnie w granicach normy. W tzw. normalnych rodzinach też jest patologia, czasem nawet większa, bo chorymi psychicznie ktoś się zajmuje (psycholog, psychiatra, psychoterapeuta, itp.), ich zachowanie jest nadzorowane i moderowane, kontrolowane i korygowane. Myślę, ze stereotypy i uprzedzenia biorą się z nadużyć potocznego języka, jeśli ktoś zachowa się niezrozumiale, agresywnie, etc. to mówi się, że jest chory psychicznie, a to nieprawda. W normalnych rodzinach też są dysfunkcje społeczne mimo ze nie ma choroby psychicznej.
_________________ [Czasem] Nie zgadzam się z tym, co mówisz, ale oddam życie, abyś mógł mówić (miał prawo mówić) to, co mówisz (HALL/WOLTER). Nie mam czasu nienawidzić ludzi, którzy mnie nienawidzą, ponieważ jestem zajęty kochaniem tych, którzy mnie kochają;)
|