Witamy na Ogólnopolskim Forum Osób Niepełnosprawnych. Kliknij tutaj, aby się zarejestrować

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 65 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4
 

Autor Wiadomość
PostNapisane: 6 sty 2012, 22:28 
Offline
Pisarz
Pisarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 14 sie 2011, 12:47
Posty: 933
Lokalizacja: Łódż
Imię: Adrianna
Judyta napisał(a):
Osoby chore psychicznie i osoby chore umysłowo to dwie różne kategorie chorób !!! Ciągle to mylicie.
Poza tym nie ma ścisłego rozgraniczenia pomiędzy chorobą psychiczną a normą psychiczną, na każdego coś znajdą psychiatrzy (zawsze mówią "nie ma ludzi zdrowych, są tylko niezdiagnozowani"). Można powiedzieć, że każdy ma z nas w sobie pierwiastek irracjonalny, szaleńczy wręcz, ale chorzy psychicznie są na tyle racjonalni, że to leczą.

Tak oczywiście każdy z nas może zachorować ,i ja mówię że nie ma ludzi do końca zdrowych psychicznie, zresztą zależy co rozumiemy za normę, ale nie o to tu chodzi, osoby chore zdiagnozowane,które mają problem z funkcjonowaniem w społeczeństwie, takie właśnie osoby nie powinny powoływać na ten świat potomstwa, i tu nie ma co dyskutować , czy jak się leki dobierze to może będzie dobrze, a jak będzie nawrót to się zobaczy, zbyt duże ryzyko i nie ma co eksperymentować ,bo dziecko jest decyzją zbyt poważną i długoterminową :)


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 6 sty 2012, 22:48 
Offline
Pisarz
Pisarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 cze 2009, 20:24
Posty: 578
Lokalizacja: Warszawa
a kto nie ma problemów z funkcjonowaniem w społeczeństwie, akurat ON to wiedzą najlepiej, a np. czy osoby, które wzięły kredyt we frankach są odpowiedzialne, żeby mieć dzieci, nieodpowiedzialność nie jest związana z chorobami psychicznymi, czy osoby wyjeźdżające za pracą do Anglii i zostawiające dzieci w domu dziecka, tzw. eurosieroty. Wiele osób chorych psychicznie nie ma problemów z funckjonowaniem w społeczeństwie, ja nie mam, a masz na myśli ekstrema (osoby rzeczywiście bardzo chore [choć nie ma czegoś takiego, jak np. schizofrenia lekooporna] albo źle leczone). Osoby chore psychiczne nie miałyby problemów z funkcjonowaniem w społeczeństwie, gdyby im trochę pomóc i zaakceptować, a nie stygmatyzować, nie chorowałabym, gdybym nie miała lęku przed ludźmi, a on się znikąd nie wziął, takie, a nie inne doświadczenia (tzw. zespół stresu pourazowego na skutek takich a nie innych wydarzeń). Myślę, że to trochę wynika z lenistwa (bo przy odrobinie wsparcia mogliby być dobrymi rodzicami, nawet Ci zaburzeni bardzo] i niewiedzy takie sądy, przepraszam, jeśli uraziłam.

---- Dodano 6 stycznia 2012, 22:12 ----

Poza tym petycja dotyczy (ten cały wątek jest o tym) tego, żeby przy zawieraniu małżeństw, to nie urzędnik decydował o zawarciu małżeństwa lub nie, bo się na tym nie zna i decyzje może podjąć na podstawie własnego widzimisie, dopiero wtedy może być niezły problem, jak wyda np. zgodę nieodpowiednim osobom, tylko żeby decydował specjalista, jest w prawie instytucja ubezwłasnowolnienia i kiedy trzeba się ją stosuje, jednak taką decyzje podejmuje sąd na podstawie opinii biegłego. W innych przypadkach dochodzi do nadużyć (np. w Rosji schizofrenia bezobjawowa dla przeciwników reżimu, jak nie uznajesz reżimu, dobra jakie niesie, jesteś chory psychicznie). W Stanach zrobiono eksperyment i zdrowi studenci zgłosili się na oddział psychiatryczny, rzadko który wyszedł bez diagnozy psychiatrycznej, np. u jednego stwierdzono manię, bo robił notatki (potrzebne do późniejszego opisu eksperymentu) lub u innego studenta, który chciał się wycofać z eksperymentu, stwierdzono schizofrenię, bo upierał się że jest zdrowy, co uznano za groźne urojenie.
Dochodzi też psychiatria transkulturowa.

_________________
[Czasem] Nie zgadzam się z tym, co mówisz, ale oddam życie, abyś mógł mówić (miał prawo mówić) to, co mówisz (HALL/WOLTER).
Nie mam czasu nienawidzić ludzi, którzy mnie nienawidzą, ponieważ jestem zajęty kochaniem tych, którzy mnie kochają;)


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 6 sty 2012, 23:24 
Offline
Pisarz
Pisarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 14 sie 2011, 12:47
Posty: 933
Lokalizacja: Łódż
Imię: Adrianna
Masz rację ,jakby się zagłębić w temat to wszyscy mają jakieś problemy z funkcjonowaniem w społeczeństwie, ja zwyczajnie jestem za tym żeby ryzyko minimalizować , a jeśli chodzi o wsparcie takich osób, niestety u nas daleka droga to ideału w tym temacie, poza tym trzeba było by zmienić myślenie 90% społeczeństwa .


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 6 sty 2012, 23:46 
Offline
Pisarz
Pisarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 cze 2009, 20:24
Posty: 578
Lokalizacja: Warszawa
Ja, może czasem niezbyt delikatnie (jeszcze raz sorry), ale już samą obecnością staram się obalać stereotypy, bo są krzywdzące i raniące do tego stopnia, że pogłębiają chorobę psychiczną, a to ważne, żeby nie tylko chory czuł się dobrze w społeczeństwie, ale też to ważne dla społeczeństwa, żeby jego choroby nie pogłębiać, bo to odbija się też na niej (nie mówię o agresji np. z lęku, z odrzucenia, poczucia niesprawiedliwości i krzywdy [przecież to nie moja wina że zachorowałam], ale o całym kosztownym systemie rent, zapomóg, opieki itd, a przy odrobinie wsparcia mogą być samodzielni i mniej kosztować społeczeństwo, bo staną się bardziej samodzielni i "użyteczni" też dla tego społeczeństwa np.). To się wręcz społeczeństwu opłaca, to się nawet materialnie zwraca.

---- Dodano 6 stycznia 2012, 23:27 ----

Np. wyobrażam sobie, że Ci bardzo zaburzeni z pewnymi utrzymującymi się objawami mogliby np. sprzatać lub robić inne prace interwencyjne lub nawet coś bardziej ambitnego, użytecznego dla społeczeństwa,
a) schodza z garnuszka państwa, z tzw. socjalu
b) robią coś konstruktywnego, to i lepiej się czują i lepiej o sobie myślą, rośnie samoocena, praca w chorobach psychicznych to leczenie i rehabilitacja na równi z lekami, nie siedzą po szpitalach i nie obciążają budżetu nfz, który można przeznaczyć na coś innego,
Gdyby ich w tej roli zaakceptowano, bo cóż mówią różne dziwne rzeczy być może słyszą, ale wykonują swoją pracę wzorowo, nie są przez to, co mówią i robią groźni, tylko może dziwni, ekscentryczni, to dlaczego ich odrzucać? Ale chory psychicznie może pomyśleć:
a) nie pójdę do pracy, bo boję się braku akceptacji i braku wsparcia, życzliwości, co się odbije na zdrowiu psychicznym, w dodatku nieuzasadnionego, bo jestem niegroźny w sumie dziwakiem, przez to, co mówię i robię nikomu nie zagrażam,
b) nie wyjdę na ulicę, bo ludzie beda mnie wytykać palcami, śmiać się ze mnie, że dziwnie wyglądam, czy dziwnie mówię, do apteki, sklepu pójdzie opłacana przez państwo opiekunka z OPS
c) źle się czuję na tych lekach, ale nie próbują nic zmienić w leczeniu, to leżę w domu plackiem, państwo wydaje na nieskuteczne leki, renty, opiekę zamiast na podwyżki np. dla budżetówki, w tym lekarzy, którzy mnie tak leczą,
d) itd.
Akceptacja społeczeństwa jest bardzo ważna i się mu opłaca, a jeśli ktoś jest niegroźny przez to, co mówi czy robi (a tak jest w większości przypadków), to praktycznie nic nie kosztuje. Poza tym zacząłbym inaczej mówić i robić, gdybym miał kontakt ze społeczeństwem, mógł wzorować się na innych, zdrowych, zaakceptowałbym siebie, bo inni by mnie zaakceptowali, to stres mniejszy (a choroby psychiczne biorą się w skrócie z nadmiaru stresu u człowieka, tylko każdy ma inną tolerancję) i może bym nawet wyzdrowiał. ITD.

_________________
[Czasem] Nie zgadzam się z tym, co mówisz, ale oddam życie, abyś mógł mówić (miał prawo mówić) to, co mówisz (HALL/WOLTER).
Nie mam czasu nienawidzić ludzi, którzy mnie nienawidzą, ponieważ jestem zajęty kochaniem tych, którzy mnie kochają;)


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 30 sty 2012, 19:03 
Offline
Dobry duch
Dobry duch
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 5 mar 2009, 11:42
Posty: 35
Lokalizacja: lbelskie
O rany dopiero to zobaczylam :o I co przeszla ta petycja czy jest w zamrarzarce? Jest rzeczywiscie bardziej krzywdzaca dla on niz pomagajaca im. Racja jest w tym ze to nie urzędnik ma decydowac komu udzieli ślubu a komu nie, bo nie od tego jest. Racja jest tez w tym ze kazdy obywatel ma prawo zaskarzyc decyzje urzednika do Sądu Administracyjnego (identycznie jak w przypadku ze pani w usc nie chce wpisac imienia dziecku Aramis, bo jej sie nie podoba, niech sobie poczyta ustawe o aktach stanu cywilnego art 50, sa 3 podstawy do odmowienia nadania imienia, jesli przeczytala ustawe i nadal niechce nadac dziecku imienia takiego to takze sprawa do sadu administracyjnego)
A wogole skąd sie wzielo ze osoba chora psychicznie nie moze wziac slubu? Wyraznie napisano ze osoba ubezwlasnowolniona calkowicie nie moze wziac slubu a nie chora? Czy jest ubezwlasnowolnienie? Jesli tak to rzeczywiscie urzednik moze odmowic. Takie prawo, czy nalezy je zmienic to juz wlasnie od indywidualnego przypadku zalezy, ale jesli choroba jest dziedziczna to moim zdaniem nie powinno byc pozwolenia.
I racja tez jest w tym ze w pelni zdrowych osob niema, bo kazdemu zdarzaja sie smutki, chwile zalamania albo wielkiej euforii i tak jak na kazdego jest paragraf, tak na kazdego znajdzie sie odpowiednia diagnoza.

_________________
samodzielna chętna do życia


Góra
 Zobacz profil  
 

Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 65 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do: