Witamy na Ogólnopolskim Forum Osób Niepełnosprawnych. Kliknij tutaj, aby się zarejestrować

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 48 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3  Następna strona
 

Autor Wiadomość
PostNapisane: 29 lip 2009, 12:07 
Offline
Moderator
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 sie 2006, 15:39
Posty: 5354
Lokalizacja: Podkarpacie
W Polsce co roku kilkadziesiąt tysięcy kobiet staje się ofiarami przemocy domowej. Jeszcze więcej bitych przez swoich partnerów nigdy nie znalazło się w policyjnych statystykach, bo w milczeniu znoszą maltretowanie i poniżanie. W wielu związkach przemoc to wciąż skrzętnie skrywana tajemnica, temat tabu.


Sprawa Rihanny, gwiazdy muzyki pop, pobitej przez jej chłopaka Chrisa Browna, od tygodni komentowana jest w mediach (TUTAJ przeczytasz więcej). Zakrwawiona, opuchnięta dziewczyna ze zdjęć, wzbudza współczucie, ale też prowokuje pytania: Jak mogło do tego dojść? Dlaczego kobiety całymi latami pozwalają swoim partnerom na agresję? Chłopak piosenkarki (również muzyk) trafił na policję i czeka go ława sądowa. Jeszcze dotkliwszą karą dla artysty jest ostracyzm społeczny - stacje radiowe przestały grać jego piosenki, a telewizyjne nie puszczają teledysków. Duża jest niechęć społeczna Amerykanów wobec do niedawna jeszcze gwiazdy, dziś przede wszystkim oprawcy. Nie podziela jej sama Rihanna, która - według amerykańskiej prasy - wybaczyła swojemu partnerowi.

Brudy prać we własnym domu
W Polsce przemoc domowa budzi mniejszy sprzeciw społeczny i ma wielowiekową tradycję. Stare polskie przysłowie mówi: „Brudy trzeba prać we władnym domu”, czyli nie powinno się wywlekać rodzinnych tajemnic na światło dzienne, bo nikt nie może wtrącać się w prywatne sprawy. Inne porzekadło ludowe brzmi: „Jak chłop baby nie bije, to jej wątroba gnije”, co znaczy, że kobietom bicie się należy. I maltretowane kobiety często w to wierzą, wpędzają się w poczucie winy, tracą poczucie własnej wartości: „On mnie bije, bo jestem nic nie warta, zasługuję na to”. Niektóre myślą, że przemoc skończy się sama, że on w końcu zrozumie, że robi źle i przejdzie metamorfozę. Tylko że nigdy tak się nie dzieje.

- Nie wiem, czy myślałam, że kiedyś to wszystko samo się skończy. Myślałam o tym, co będzie dzisiaj. Starałam się nie denerwować męża. Nie zawsze przecież było tylko źle. Z natury jest nerwowy, ale czasami kilka tygodni nie miał napadów agresji. Wtedy interesował się dziećmi, jechaliśmy do teatru, który oboje lubimy. W pewnym sensie nauczyłam się funkcjonować w tym układzie - wspomina Maria.

Mieszkają w niewielkim mieście na północy Polski. Maria jest księgową, jej były mąż lekarzem, wiele lat radnym miejskim, osobą powszechnie szanowaną. Umiał wywalczyć pieniądze na dom dziecka, sprzęt dla szpitala i schronisko dla bezdomnych psów. Nikomu z otoczenia nie przyszłoby do głowy, że może bić swoją żonę.

Pierwszy raz uderzył ją tuż przed ślubem. Dzisiaj Maria nie potrafi sobie przypomnieć, o co poszło. Pamięta, że było duże napięcie przed weselem na 150 gości. Kłócili się, w pewnym momencie pchnął ją z taką siłą, że upadła na ścianę, rozbiła głowę. Płakała, a on przepraszał. Mówił, że nie wie, co w niego wstąpiło, że nie chciał zrobić jej krzywdy.

- Łatwo mówić, że już wtedy powinnam pójść po rozum do głowy. Kochałam go, ślub był za kilka dni, goście zaproszeni, nasze rodziny znały się od wielu lat, byli szczęśliwi, że się pobieramy. Nawet przez chwilę nie pomyślałam wtedy, że mogłabym go zostawić. Wierzyłam, że to się nigdy nie powtórzy - mówi Maria.

Przez pierwsze dwa lata małżeństwa dotrzymywał słowa, chociaż awantury były na porządku dziennym. Pobił ją kiedy wrócił do domu pijany. Kłócili się, a on zaczął okładać ją po głowie.

Więcej na : http://zdrowie.onet.pl/1533706,2041,0,1 ... logia.html

_________________
Zachęcam do obejrzenia i rozsyłania wśród znajomych.Miłego oglądania;-)

http://www.youtube.com/watch?v=vwVnogxSKQE&list=HL1337635196&feature=mh_lolz


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 29 lip 2009, 12:45 
Offline
Przyjaciel Forum
Przyjaciel Forum
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 11 maja 2009, 09:42
Posty: 3923
Lokalizacja: Warmia
Imię: Joasia
W artykule przytoczone są dwa przysłowia, natomiast w moim otoczeniu od pokoleń popularne jest jeszcze jedno: "Nie mów nikomu co się dzieje w domu." Takie poglądy przez lata były przekazywane z pokolenia na pokolenie. Tak samo jak to, że kobieta jest od prac domowych i wychowywania dzieci, a jak nie wypełnia swoich obowiązków to w łeb. Jednak alkohol jest najczęstszą przyczyną przemocy. Młodzi ludzie tego nie pamiętają, ale za czasów komuny by cokolwiek załatwić to trzeba było gorzałę postawić. Pijaństwo było na porządku dziennym, a co za tym idzie przyzwolenie społeczne. I tak pozostało w niektórych kręgach. Odrębną kwestią jest nasze prawo. Jeżeli kat dostaje wyrok w zawieszeniu i wraca do domu i dalej robi swoje, czy to zachęci ofiary do mówienia?

_________________
Żałoba
Jedynie serce Matki uczuciem zawsze tchnie,
Jedynie serce Matki o wszystkim dobrze wie,
Dać dużo ciepła umie i każdy ból zrozumie.
A gdy przestaje dla nas bić tak trudno dalej
żyć...
Kocham Cię Mamo!!!!!!!!!!!!!!


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 29 lip 2009, 14:07 
Offline
Przyjaciel Forum
Przyjaciel Forum
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 29 sie 2007, 13:54
Posty: 947
Lokalizacja: Wielkopolska
Czila zgadzam się z Tobą. Mamy XXI wiek i mit o tym, że kobiety są tylko do rodzeia dzieci i robót domowych na szczęście przemija. Choc wiem, że jeszcze czasem zdarzaja sie takie rodziny.

Np mam na własnym podwórku, takbym mogła powiedzieć. Ona ma trójke dorosłych dzieci i jest kurą domową. Na szczęście jedna z córek "uciekła" wychodząc za mąż, pozostała najmłodsza Ela. Ela tez jest ON, chodzi tak jak i ja na WTZ. Mama z ela nie maja nic do powiedzenia, jaki był problem aby Ela mogła zacząć jeździc na WTZ, było wiadomo, że mama sie zgadza, a ojciec NIE. W końcu wiem, że Opieka tam interweniowała i ela chodzi, ale nie zawsze, jak jedziemy na jakąś dyskotekę, czy jest wyjazd dłuzzy niz godziny pobytu na warsztatach ela musi kłamać, np. ze zepsuł sie bus itp. Nie raz przychodzi do nas zapłakana, kiedys nawet z siniakami. Ale jest cisza, o Ojcu tyranie mówi Tatko,. Jest pełnioletnia, ale obowiązuje ja tajenica ciszy. Tak samo jej mamę. wiem, pewnie to juz nawyk, że Pn jest i władca a my jego poddanymi, no ale ilez mozna!! Straszne to dla mnie, ale co, na pozór jest to normalny dom. Tylko wszyscy wiedzą, ze ojciec jest wszędzie, często w barze, a dziewczyny widać żadko, tyle co idą do sklepu, czy na cmetarz.

Rozumiem przysłowie "Nie mow nikomu co sie dzieje w domu", ale nie do końca. Owszem nie powinno się opowiadac o upojnej nocy, o problemach związanych ze sfera intymną, o problemach finansowych...są takie rzeczy, które powinny zostac w rodzinie, ale jesli jest to jakakolwiek przemoc, to powinno sie mówic. Tylko, ze własnie bardzo często kobiety są zastrasznone, bardzo często też wstydzą się mówić, ze mają męża tyrana. A szkoda, jest teraz tyle instytucji, któreby pomogły. Nie warto sie bać, nie jestesmy same, zawsze znajdzie sie ktos, kto pomorze.

_________________
Zapraszam na mój blog:
www.piekne-chwile.blogspot.com
Pozdrawiam serdecznie :-))


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 29 lip 2009, 19:27 
Offline
Przyjaciel Forum
Przyjaciel Forum
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 11 maja 2009, 09:42
Posty: 3923
Lokalizacja: Warmia
Imię: Joasia
Iwona napisał(a):
A szkoda, jest teraz tyle instytucji, któreby pomogły. Nie warto sie bać, nie jesteśmy same, zawsze znajdzie sie ktos, kto pomorze.

Iwonko instytucje są, ale nic poza tym. Wierz mi sporo wiem na ten temat i niestety często jest to tylko proforma. Nawet jak ludzie chcą pomóc to w niektórych sytuacjach nie mogą, bo działaliby niezgodnie z prawem. U nas np. pracownik socjalny gdy otrzymuje zgłoszenie, że dziecku dzieje się krzywda nie może tak jak np. w USA pojechać, zrobić wywiad i jeżeli zgłoszenie potwierdzi się zabrać dziecko. U nas procedura jest taka, ze nim ta pomoc nadejdzie to krzywda może stać się jeszcze większa, a pracownicy państwowi muszą działać zgodnie z prawem.

_________________
Żałoba
Jedynie serce Matki uczuciem zawsze tchnie,
Jedynie serce Matki o wszystkim dobrze wie,
Dać dużo ciepła umie i każdy ból zrozumie.
A gdy przestaje dla nas bić tak trudno dalej
żyć...
Kocham Cię Mamo!!!!!!!!!!!!!!


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 6 sie 2009, 08:57 
Offline
Dobry duch
Dobry duch
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 3 lip 2009, 12:33
Posty: 6
Lokalizacja: Lublin
Wiele kobiet nie decydują się na złożenie doniesienia a później zeznań nie ze względu na lęk, przyporządkowaną jej rolę, ale ze względu na specyficzna więź jaka łączy kata i ofiarę. Mąż i ojciec, któy znęca się nad swoją rodzina fizycznie zazwyczaj się do tego nie ogranicza, bo bicie po alkoholu to inna sprawa. Najczęściej jest tak, że bite kobiety są maltretowane także psychicznie. A to jest gorsze, bo rany na ciele sie zagoją, a te na duszy nie. Jeżeli facet znęca się nad rodziną psychicznie, to wpaja im, że nie są nic warci i do niczego się nie nadają, że dzięki niemu mogą w ogóle egzystować. Niesamowity, przynajmniej dla mnie, jest fakt, że wielu mężczyzn pada ofiarami przemocy domowej, tylko oni to już w ogóle tego nie zgłaszają. Informując kogokolwiek o tym, iż ofiarami przemocy wywołuje śmiech. A zdegenerowana kobieta jest dużo brutalniejsza od mężczyzny i dużo trudniej ją zresocjalizować.
A tak co do pomocy z zewnątrz, ważne jest żeby nie przechodzic obok... bo najgorsze. Czasem łątwiej nawet od obcego przyjąć pomoc niz od kogoś ze znajomych, bo jakos tak dziwnie jest, że ludzie nadal troszczą się o to , co inni powiedzą na ich temat. A przecież to, co mówią i robią inni - świadczy o nich...


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 6 sie 2009, 11:07 
Offline
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 17 lip 2007, 08:59
Posty: 468
Lokalizacja: Brzesko
Pewnie to słyszeliście ale dam linka.
To jest dramat.
http://www.dziennikpolski24.pl/Artykul. ... 51c.0.html

_________________
czekam


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 6 sie 2009, 11:57 
Offline
Przyjaciel Forum
Przyjaciel Forum
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 11 maja 2009, 09:42
Posty: 3923
Lokalizacja: Warmia
Imię: Joasia
"Dlaczego tak długo to wytrzymywała? Bo - jak twierdzi - zwracała się do różnych osób i instytucji, ale wszyscy mówili, że musi przetrzymać, "takie rzeczy w rodzinie się zdarzają". W końcu zrezygnowana stwierdziła, że nikt jej nie pomoże." - to końcowy fragment tego artykułu.
Znieczulica, biurokracja, prawo nie pozwalające na szybką interwencję (interwencja polega na pouczeniu), niskie kary (mała szkodliwość czynu) i brak skutecznej ochrony poszkodowanych są przyczyną, iż kaci czują się bezkarni, a ofiary nie widzą sensu zgłaszania. Najczęściej to ofiara musi opuścić wspólny dom, by uwolnić się od kata, uciekać zostawiając cały dobytek. Nie dość, że jest ofiarą to jeszcze zostaje bez dachu nad głową i z niczym. To przeraża! A jak już kat dostanie wyrok to bardzo często w "zawiasach", albo karę grzywny - wraca i jest jeszcze gorzej. Dodatkowo karze.
I na koniec jeszcze jedno. Nie dziwcie się sąsiadom na wsiach. Taki kat jest bardzo mściwy, a zgłoszenie na policji i powiedzenie, że to on zrobił nic nie znaczy, przecież trzeba mieć niezbity dowód! Przypomnijcie sobie sprawę z Włodawy. Mieszkańcy zgłaszali, ale dopiero jak doszło do tragedii (linczu) policja zainteresowała się. Wcześniej przecież nie było niezbitych dowodów...

_________________
Żałoba
Jedynie serce Matki uczuciem zawsze tchnie,
Jedynie serce Matki o wszystkim dobrze wie,
Dać dużo ciepła umie i każdy ból zrozumie.
A gdy przestaje dla nas bić tak trudno dalej
żyć...
Kocham Cię Mamo!!!!!!!!!!!!!!


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 6 paź 2009, 20:11 
Offline
Moderator
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 25 lip 2006, 15:57
Posty: 7234
Lokalizacja: Skarżysko-Kamienna
Imię: Katarzyna
może to głupio zabrzmi ale kobiety bite nie zawsze mogą się uwolnić, nie mają wsparcia rodziny.... słyszą ze przecież on tak kocha... co one chcą... kaci umieją udawać
czasem nie ma gdzie uciec, albo nie wiedzą gdzie pójść... jak zwrócą się o pomoc to one odchodzą z domu bo kata ciężko wywalić... 99 % po pobiciu nie robi obdukcji a jak robi to ni zakłada sprawy o bicie ze strachu przed koszmarem sadu


Góra
 Zobacz profil  
 

Re:
PostNapisane: 11 lis 2009, 16:53 
Offline
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 26 paź 2009, 16:16
Posty: 193
tomo66 napisał(a):
Pewnie to słyszeliście ale dam linka.
To jest dramat.
http://www.dziennikpolski24.pl/Artykul. ... 51c.0.html


Jak można być taką ofiarą? gdyby chodziło o maltretowaną córkę nie o nią, pewnie dawno by mu żebra nożem policzyła. Niektórzy nie potrafią walczyć o siebie, ale czasami ważniejsze dla nas jest dobro naszych bliskich i wtedy porywamy się na "wielkie czyny." A znieczulica ludzka na krzywdę była i pewnie zawsze będzie niezależnie czy to na wsi, czy w mieście. Każdy pilnuje swojego nosa i udaje , że nic nie widzial, nic nie słyszał i nic nie wie-dotyczy to również księży.


Góra
 Zobacz profil  
 

Re:
PostNapisane: 11 lis 2009, 17:16 
Offline
Dobry duch
Dobry duch
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 5 mar 2009, 17:25
Posty: 70
Lokalizacja: Bydgoszcz
Katarzyna Metzger napisał(a):
99 % po pobiciu nie robi obdukcji a jak robi to ni zakłada sprawy o bicie ze strachu przed koszmarem sadu

Nie tylko o koszmar sądu chodzi ale też o to, że przez ten czas i tak musza mieszkać z "bokserem", bo często nie ma dokąd pójśc, z czego się utrzymać... Jak tu zglosic sprawę, jak potem i tak pod jednym dachem się siedzi z tym gościem? Tez bym się bała :(


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 11 lis 2009, 18:10 
Offline
Przyjaciel Forum
Przyjaciel Forum
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 11 maja 2009, 09:42
Posty: 3923
Lokalizacja: Warmia
Imię: Joasia
ola30 napisał(a):
Nie tylko o koszmar sądu chodzi ale też o to, że przez ten czas i tak musza mieszkać z "bokserem", bo często nie ma dokąd pójśc, z czego się utrzymać... Jak tu zglosic sprawę, jak potem i tak pod jednym dachem się siedzi z tym gościem?

Właśnie jak? I wracamy do punktu wyjścia! To jest nasze prawo!

_________________
Żałoba
Jedynie serce Matki uczuciem zawsze tchnie,
Jedynie serce Matki o wszystkim dobrze wie,
Dać dużo ciepła umie i każdy ból zrozumie.
A gdy przestaje dla nas bić tak trudno dalej
żyć...
Kocham Cię Mamo!!!!!!!!!!!!!!


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 12 lis 2009, 14:15 
Offline
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 28 maja 2009, 17:20
Posty: 166
Niestety :( wyprowadzka i wynajem często nie wchodzą w rachubę,bo nie da sie utrzymać z jednej pensji takiej kobiecie. Poza tym często sie maskuje,kryje since pod makijażem,robi dobrą mine do zlej gry....Wtedy jak dochodzi do sprawy w sądzie i...wywiadu srodowiskowego często sąsiedzi nie są w stanie pomóc bo przecież to taka spokojna rodzina...byla Albo nie chcą sie wtrącać.


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 13 lis 2009, 17:43 
Offline
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 26 paź 2009, 16:16
Posty: 193
Dlaczego to ona, ofiara ma uciekać ? Ona powinna zostać, opłacić zbirów żeby załatwili mężulka i po sprawie. Umiesz liczyć, licz na siebie!


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 13 lis 2009, 18:51 
Offline
Moderator
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 3 paź 2006, 01:02
Posty: 7683
Ofiary molestowania fizycznego jak i psychicznego u nas w Polsce wolą schować problem pod dywan aniżeli wyjawić na światło dzienne, ponieważ u w Polsce prawo jest okrutne dla poczciwych obywateli, a zbiry, tyrani i kaci przeważnie się wymigają. Dlatego często człowiek woli cierpieć, by nie prać brudów publicznie, bo nie dość że to się ciągnie latami to jeszcze narażają się na szydercze spojrzenia i szepty na ich temat - na temat ofiary. Bo oczywiście kat przeważnie jest cacy i to ofiara sobie wszystko zmyśla. Takie prawo co zrobić ?

Chciałam również zauważyć bardzo istotną kwestię, otóż nie zawsze maltretowane są kobiety. Mam na osiedlu rodzinę, przeciętnego statusu materialnego, gdzie to żona bije męża, bije dzieci, tłucze wszystko co jej pod rękę podejdzie. Nawet jak się do niej nikt nie odzywa, żeby jej nie denerwować ona sama zaczyna i wyzywa, że całe osiedle słyszy.

_________________
Mówię do chwili...zatrzymaj się, jesteś zbyt piękna, by odejść


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 13 lis 2009, 19:22 
Offline
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 28 maja 2009, 17:20
Posty: 166
:? Straszne...Katrin tak zazwyczaj moią Ci,którzy nie przeszli przez to piekło...Ale niestety to nie jest takie proste...


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 20 lis 2009, 00:12 
Offline
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 26 paź 2009, 16:16
Posty: 193
Poprostu nerwy mnie ponoszą gdy słyszę albo widzę w telewizji że gdzieś jakaś pijaczyna, zdechlak i życiowy nieudacznik znęca się nad swoja rodziną. Nie mogę pojąć jak mężczyzna [przeważnie] może sponiewierać kobietę, którą kiedyś tak kochał i dlaczego ta kobieta, przecież kiedyś młoda, pełna marzeń godzi się na to.
Bezradność gdy się patrzy na krzywdę wyrządzaną niewinnym, szczególnie dzieciom, jest okropna. Przyznaję jednak, że nie jestem w takiej sytuacji i nie wiem jak bym się zachowala.


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 19 sty 2010, 11:56 
Offline
Moderator
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 25 lip 2006, 15:57
Posty: 7234
Lokalizacja: Skarżysko-Kamienna
Imię: Katarzyna
Katrin tak tylko jak kobieta karze komuś bandytę zabić pójdzie siedzieć za to, że zleciła zabójstwo człowieka pamiętaj o tym...


Ostatnio edytowano 21 sty 2010, 18:33 przez Katarzyna Metzger, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 21 sty 2010, 12:48 
Offline
Pisarz
Pisarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 sie 2009, 09:47
Posty: 1602
Lokalizacja: woj. opolskie.
Imię: Ewa
Ja nie jestem ofiarą w pełnym tego słowa znaczeniu, ale widywałam takie sytuacje, jak wujek- pijak bije ciocię, czy ojciec- po trzeźwemu matkę... Z doświadczenia powiem, że alkoholicy, znęcający się nad rodzinami, zazwyczaj nie zdają sobie sprawy z tego co robią. Po wypiciu wpadają w trans i nie pamiętają tego, co zrobili. Gdy ktoś ich na trzeźwo uświadamia, co zrobili, to ( o zgrozo ) piją od nowa, by zabić sumienie- takie błędne koło... Takich jeszcze rozumię. Pozbierałabym ich i wysłała na przymusowe leczenie. Gorzej z tymi, co znęcają się fizycznie i psychicznie, z premedytacją i pełną świadomością- po trzeźwemu. Dla takich nie mam zrozumienia ani litości. Jakiś czas temu przyszła do mnie z płaczem siostrzenica mojego męża i opowiada mi, że tata po pijaku zrobił w domu awanturę i wyzwał ją od suk itd. Dwudziestokilkuletnia dziewczyna w wielkim żalu mówi do mnie, że " on nie jest moim ojcem, niech zdycha, nasram na jego grób " i co ja miałam zrobić?! Tłumaczyłam z uporem maniaka, że ojciec ich kocha, że to alkohol, a nie on...- że za 10 lat ją zapytam o ojca i szacunek do niego i że nie powie już " nasram na jego grób "... Mówię jej, że sama miałam nieciekawą sytuację, ale po latach wybaczyłam Rodzicom, jeszcze za ich życia. Ona jednak upiera się, że nie wybaczy... Nie wiem już jak jej pomóc...

_________________
Smutek mam we krwi...


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 21 sty 2010, 18:38 
Offline
Moderator
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 25 lip 2006, 15:57
Posty: 7234
Lokalizacja: Skarżysko-Kamienna
Imię: Katarzyna
Wyślij ją do DDA - załatw literaturę pomoc - ma prawo mieć żal i nie broń jej tego uświadom jej, że nic się nie zmieni jak nie spróbuje nic zrobić


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 13 kwi 2010, 22:44 
Offline
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): 25 gru 2008, 22:46
Posty: 427
Imię: Piotr
Swego czasu była prowadzona taka akcja:
http://www.forum.oszukany.pl/viewtopic.php?f=11&t=1241

_________________
http://www.ptsr-gniezno.cba.pl/readarti ... ticle_id=3


Góra
 Zobacz profil  
 

Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 48 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do: