Witamy na Ogólnopolskim Forum Osób Niepełnosprawnych. Kliknij tutaj, aby się zarejestrować

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 37 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2
 

Autor Wiadomość
PostNapisane: 17 paź 2009, 16:26 
Offline
Mile widziany
Mile widziany
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 29 cze 2009, 10:04
Posty: 257
LC chodziło mi raczej o coś bliżej tematu :wink: . Jak np. stanięcie twarzą w twarz z tym,który coś mi zabrał...

_________________
Stoję przed wami po stokroć zabijany.
Z blizną na karku, z obgryzioną łapą ,ale póki wilk krwawi - wilk żyw!


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 3 lis 2009, 16:42 
Offline
Przyjaciel Forum
Przyjaciel Forum
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 22 kwi 2007, 20:41
Posty: 9353
Imię: Marta
Ja też jestem ofiarą błędu lekarskiego. Gdyby nie to mogłabym normalnie chodzić i żyć normalnie. Swoją drogą sporo tych błędów na forum :/

_________________
Obrazek

Aniołek - 11.02.2010 (7tc) :-(

Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 13 kwi 2010, 16:17 
Offline
Dobry duch
Dobry duch
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 12 kwi 2010, 06:55
Posty: 27
Lokalizacja: Legnica
Imię: MoniQue
kruszynka napisał(a):
Nie walczyłam z nimi w sądzie, bo to walka z wiatrakami a co najgorsze bardzo kosztowna, mnie oczywiście nie stać na to było. Czy mi pomogli ? Hehehe Umyli szybciutko rączki.
Dokładnie!!
Bogdanus napisał(a):
Zawsze głównym winowajcą jest choroba .

i tu się NIE ZGODZĘ!! NIE ZAWSZE - urodziłam się zdrowiusieńkim dzieckiem. W wieku 2 miesięcy zostałam zaszczepiona na błonice oraz tężca i od tamtej pory życie moje jak i moich najbliższych odwróciło się o 180stopni...
Stwierdzono u mnie polineuropatie demalinizacyjną czyli niedowład wiotki cztero-kończynowy z cechami uszkodzenia nerwu obwodowego na poziomie pni nerwowych. Stało się tak ponoć na skutek szczepienia,ale jak wiadomo nie można tego udowodnić,gdyż w wieku 2 miesięcy dziecko nie jest jeszcze na tyle rozwinięte tzn.nie chodzi,nie mówi itp. aby dojrzeć związek między ewentualnymi powikłaniami po szczepieniu...

P.S.Lekarz powiedział mojej mamie,że to po szczepieniu,ale powiedział również że on tego nigdy nie potwierdzi a co jedyne będzie się tego wypierał.

_________________
...Jestem jak róża - niekochana więdnę
Jestem jak dziecko - odepchnięta cierpię
Lecz oczy mam suche, a usta gorące
Nie szukam bajki w życiu i walczę do końca..."


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 18 kwi 2010, 00:22 
Offline
Częsty bywalec
Częsty bywalec

Dołączył(a): 22 cze 2010, 13:08
Posty: 159
Imię: Sonia
można, dopóki się o tym nie rozmyśla


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 13 maja 2011, 23:41 
Offline
Pisarz
Pisarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 cze 2009, 20:24
Posty: 578
Lokalizacja: Warszawa
Teraz są firmy takie jak ta - kancelaria prawna (fragment: Bez ryzyka finansowego
Oprócz pomocy doświadczonych prawników specjalizujących się w prawie medycznym, współpracując z nami zyskujecie Państwo także komfort finansowy: nasze wynagrodzenie płatne tylko w przypadku uzyskaniu odszkodowania lub zadośćuczynienia.
Dlaczego jeszcze warto skorzystać z naszych usług?
Pracuje z nami lekarz, który analizuje każdą sprawę i pozwala nam dobrać odpowiednie argumenty,
obsługujemy klientów z całej Polski, dlatego nie ma znaczenia, gdzie Państwo mieszkacie,
jesteśmy bardzo dokładni - wszystkie przygotowane przez nas dokumenty są starannie przygotowane i dopracowane. Całość http://www.snslegal.pl/11,blad_lekarski ... wanie.html).

Więc z tego wynika, że nie ma kosztów ze strony pozywającego, jedynie procent od odszkodowania, a i pewnie nie trzeba pokazywać się w sądzie, robi to pełnomocnik-prawnik. Takich firm jak ta jest dużo - trzeba poszukać tych rzetelnych, oferujących najlepsze warunki (zabierających jak najmniejszy procent od odszkodowania, nie wiem, ile bierze powyższa), bo właściwie nie ma kosztów ani jakiegoś wysiłku przy prowadzeniu sprawy ze strony poszkodowanego. Poza tym każda taka firma zrobi wszystko, żeby wygrać i to jak najwięcej, bo od tego zależy, czy zwrócą jej się koszty, nie mówiąc już o tym, że musi zarobić.
To jest o tyle ważne też, że jak ktoś odpuści, to inna osoba potem trafi na takiego lekarza "produkujacego" niepełnosprawnych, trzeba to ukrócić !
Poza tym chyba się nic nie traci, jeśli się mylę, to niech mnie ktoś poprawi.
Jest też już po konsultacji w senacie projekt ustawy o odszkodowaniach za błędy medyczne, w których procedura jest uproszczona i skrócona do 4 miesięcy, nie odbywa się przed sadem, ale odszkodowania są mniejsze niż te, które można dostać w sądzie (odpowiednio 100 tys. i za śmierć 300 tys. - lepsze to niż nic, a i jakaś kara dla lekarza) [znalazłam artykuł z kwietnia 2011, jesli ktoś znajdzie bardziej aktualny, to proszę o wklejenie] http://www.rp.pl/artykul/642684.html?print=tak
Nie wiem tylko, czy ta ustawa dotyczy błędów lekarskich zaistniałych przed wejściem w życie tej ustawy i na jakim etapie [po miesiącu] jest ustawa, czy jest już na biurku prezydenta.

_________________
[Czasem] Nie zgadzam się z tym, co mówisz, ale oddam życie, abyś mógł mówić (miał prawo mówić) to, co mówisz (HALL/WOLTER).
Nie mam czasu nienawidzić ludzi, którzy mnie nienawidzą, ponieważ jestem zajęty kochaniem tych, którzy mnie kochają;)


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 15 maja 2011, 13:19 
Offline
Pisarz
Pisarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 12 mar 2011, 20:24
Posty: 1637
Mój przypadek: choruję od dzieciństwa na epi (teraz zaleczone), miałam dużo pobytów w szpitalu w międzylesiu, ratowali itd, no i nie wiem kiedy zarazili WZW b. A byłam szczepiona przeciw tej chorobie w 2007 roku przed operacją nosa. I takie są procedury w mojej miejscowości że głupi lekarz nie mówił mi że trzeba przed szczepionką zbadać przeciwciała czy czasem nie jestem chora :!: . To był jego obowiązek :!:. Operowali ze świadomością że operują zdrową osobę ale to mnie nie obchodzi ich problem jak kogoś przeze mnie zarazili. A dowiedziałam się przez przypadek kiedy przed operacją oczu trafiłam do rewelacyjnej kliniki i mojej dobrej pani profesor, ona zrobiła badania przed operacją a u nich standard jest że i na wzw b badają, miałam operację ale już pod specjalnymi warunkami, jako ostatnia w kolejce takie względy bezpieczeństwa by nikt nie zaraził się. Pogodzić jako tako się pogodziłam, ale zniszczyli mi życie bo to stan przewlekły bo za późno wykryty, nie mogą lekami zlikwidować wirusa. Ale nie wiem dokładnej daty zarażenia i nie mogę podać do sądu bo nie wiem kogo? I tak borykam się z tym sama, wstydzę się o tym mówić znajomym, ale tu na forum czuję się pewniej bo w realu to nie mam odwagi by wyznać prawdę, boję się.


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 15 maja 2011, 13:47 
Offline
Pisarz
Pisarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 cze 2009, 20:24
Posty: 578
Lokalizacja: Warszawa
Ale to da się chyba ustalić, bo w każdym szpitalu robią podstawowe badania w tym m.in. aspat i alat, i bilirubina (ja zawsze mam robione badania takie, jak przychodzę do szpitala i drugie, jak z niego wychodzę, a to szpitale psychiatryczne, więc raczej wzw nie zarażają, poza tym takie badania tym bardziej powinni robić na neurologii), jeśli są podwyższone, to zleca się dalsze badania m.in. już bezpośrednio na wzw-u. Trzeba prześledzić w kartach wypisu, kiedy ustalono, że się podwyższyły. Z jednej strony w Twoim przypadku mogli zarazić, ale potem zlekceważyli wyniki, ale to da się ustalić na podstawie kart wypisowych. Tylko trzeba sprawdzić, czy roszczenia się nie przedawniły.

---- Dodano 15 maja 2011, 14:04 ----

Tzn. chyba 3 lata od dowiedzenia się pacjenta o zakażeniu, ale nie później niż 10 lat od powstania szkody.

_________________
[Czasem] Nie zgadzam się z tym, co mówisz, ale oddam życie, abyś mógł mówić (miał prawo mówić) to, co mówisz (HALL/WOLTER).
Nie mam czasu nienawidzić ludzi, którzy mnie nienawidzą, ponieważ jestem zajęty kochaniem tych, którzy mnie kochają;)


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 15 maja 2011, 16:45 
Offline
Pisarz
Pisarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 12 mar 2011, 20:24
Posty: 1637
Tylko że ja objawów jako takich nie miałam. Wyniki były zawsze w normie lub granicy normy, nigdy podwyższone, a by aspat i alat mieć zrobione musiałam prosić lekarkę neurolog bo źle się czułam po lekach :!: A i wtedy wyszły dobre wyniki, ja do tej pory mam w granicach normy, ale mam to paskudztwo. Trudno nawet ustalić kiedy zarażona, nawet miałam dna wirusa robione i nie rozwikłana zagadka bo tyle wiem że dawno. Trudno kogokolwiek oskarżyć, może lekarkę podstawowego kontaktu że przed szczepieniem nie badała bo miałam przecież operację a nie wiedzieli że chora, ale to już ich sprawa, ich brak profesjonalizmu.


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 15 maja 2011, 17:19 
Offline
Pisarz
Pisarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 cze 2009, 20:24
Posty: 578
Lokalizacja: Warszawa
Rozpoznanie wzw typu B
Istotą wirusowego zapalenia wątroby jest uszkodzenie wątroby, co znajduje odzwierciedlenie w analizach laboratoryjnych. Badaniami umożliwiającymi rozpoznanie wzw B są:
- wzrost stężenia bilirubiny całkowitej w surowicy krwi, który potwierdza i pozwala na ocenę stanu żółtaczkowego[!!!] - zwiększenie aktywności tzw. enzymów wątrobowych: transaminazy alaninowej (AlAT) i transaminazy asparaginianowej (AspAT) w surowicy. Aktywność transaminaz zaczyna się zwiększać już w okresie przedżółtaczkowym, następnie osiąga szczyt swoich wartości (kilkaset do kilku tysięcy jednostek) i stopniowa wraca do wartości prawidłowych po upływie kilku tygodni.
- wzrost aktywności dwóch innych enzymów w surowicy: fosfatazy alkalicznej (FA) i gamma-glytamylotranspeptydazy (GGTP), który świadczy o tzw. cholestazie czy zastoju żółci w wątrobie.

To może Ty nie masz wzw b, może się znowu pomylili?

_________________
[Czasem] Nie zgadzam się z tym, co mówisz, ale oddam życie, abyś mógł mówić (miał prawo mówić) to, co mówisz (HALL/WOLTER).
Nie mam czasu nienawidzić ludzi, którzy mnie nienawidzą, ponieważ jestem zajęty kochaniem tych, którzy mnie kochają;)


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 15 maja 2011, 17:42 
Offline
Pisarz
Pisarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 12 mar 2011, 20:24
Posty: 1637
Ale pisałam że mam stan przewlekły chyba? Mnie od 2008roku badają w zakaźnym co 3-4miesiące krew, aspat i alat nic nie świadczy jak to stan przewlekły bo ja nie zachorowałam jak się zaraziłam tylko poszło w stan przewlekły. Miałam 3 razy potwierdzane badania na obecność wirusa, ostatnio miałam robione DNA wirusa nie pamiętam dokładnie wyniku bo lekarz nie daje tego do domu z tej przychodni, ale z tego co mówiła mam średni poziom wirusa, jakbym miała duży by do hepatologa mnie wysłała do warszawy i by wyeliminowali go, ale jak mam przewlekły stan to już przepadło :(. Możesz mieć wirusa wzwb bez podwyższonego aspat i alat i jak się sama nie zbadasz to ci nikt skierowania nie da bo taka u nas służba zdrowia. Mi wykazało że chora wynik HBS dodatni a lekarz nie wierzyła że to prawda bo aspat dobry, powtarzali badania, ulepszali o inne potwierdzające ten wynik, to już nie pomyłka :(


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 15 maja 2011, 18:07 
Offline
Pisarz
Pisarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 cze 2009, 20:24
Posty: 578
Lokalizacja: Warszawa
Z tego, co wiem, to lekarze wszystkiego nie wiedzą, neurolog mojego taty nie wiedziała, co to mioklonia [sic!], nie umiała jej rozpoznać (tata mówił skurcze podczas zasypiania). To w takim razie nie wie, co to padaczka miokloniczna np.?
Może jest jakieś inne wytłumaczenie, ale nie wiem, trzeba by było poszukać w źródłach medycznych.

_________________
[Czasem] Nie zgadzam się z tym, co mówisz, ale oddam życie, abyś mógł mówić (miał prawo mówić) to, co mówisz (HALL/WOLTER).
Nie mam czasu nienawidzić ludzi, którzy mnie nienawidzą, ponieważ jestem zajęty kochaniem tych, którzy mnie kochają;)


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 15 maja 2011, 18:27 
Offline
Pisarz
Pisarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 12 mar 2011, 20:24
Posty: 1637
Lekarze z reguły nic nie wiedzą :( . Bo jak ktoś nie ma typowych objawów to już mówią że zdrowy. Bo żeby moja rodzinna lekarka powiedziała że jak ja mówię że źle znoszę tłuste jedzenie a wcześniej normalnie jadłam to powiedziała że wymyślam :o. Tym mnie zdenerwowała bo jakoś tak pół roku później okulistka zrobiła HBS i wszyscy w szoku, skąd pomimo szczepienia mam to? Nie jest standardem takie badanie przed szczepieniem, u mnie bynajmiej tak było. I wydałam niepotrzebnie 150zł na coś co mi nic nie zagwarantowało :( . Ale sądzić się nie chcę, za mała miejscowość boję się co ludzie powiedzą na moją chorobę, wstydzę się tego :( .


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 15 maja 2011, 18:44 
Offline
Pisarz
Pisarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 cze 2009, 20:24
Posty: 578
Lokalizacja: Warszawa
Rozumiem.

_________________
[Czasem] Nie zgadzam się z tym, co mówisz, ale oddam życie, abyś mógł mówić (miał prawo mówić) to, co mówisz (HALL/WOLTER).
Nie mam czasu nienawidzić ludzi, którzy mnie nienawidzą, ponieważ jestem zajęty kochaniem tych, którzy mnie kochają;)


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 18 cze 2011, 22:56 
Offline
Dobry duch
Dobry duch

Dołączył(a): 15 cze 2011, 14:54
Posty: 9
Lokalizacja: Rybnik (okolice)
Imię: drinktarant
Byłam malutkim dzieckiem w latach 70-tych kiedy to lekarz pisząc pracę doktorską , próbował na moim organizmie jak bioderko się zachowa ,kiedy podczas operacji zrobi "to" czy "tamto". Kiedy w czasie Stanu Wojennego wywiezli go na taczce ze szpitala, trafiłam pod skrzydła innego lekarza ,któremu dziś zawdzięczam wszystko. Zabrał mnie z Łodzi do Warszawy i uratował życie.
Dzięki niemu chodzę i jestem osobą z silną psychiką. Lewe biodro udało się uratować ale prawe niestety nie miało już tyle szczęścia.
Dziś mam 34lata. Za sobą 13opreacji, wstawioną endoprotezę prawego st.biodrowego, a od półtora roku poruszam się z laską(z nią najtrudniej jest mi się pogodzić :/ ).
Jednak nigdy się nie poddałam-zawsze robiłam to czego mi zabraniano,że niby ze wzgl. na stan zdrowia z czegoś powinnam zrezygnować :glupek: Owszem zrezygnowałam z chodzenia po górach ale w zamian za to jeżdżę konno i w owe góry mogę pojechać na grzbiecie konia :-D ku rozpaczy wszystkich ortopedów :-D

Wracając do tematu niejednokrotnie będąc dojrzewającą dziewczyną, zastanawiałam się,czy nie odszukac tego pierwszego lekarza i nie oddać sprawy do sądu? Jednak zawsze dochodziłam do wniosku,że szukanie zemsty niczego w moim życiu nie zmieni. Już zawsze będę kuleć, zawsze będzie towarzyszył mi ból a z czasem może być i gorzej.
Co mi da,że odnajdę jakiegoś 90-cio letniego dziadka i sprubuję przed sądem zniszczyć mu końcówkę jego życia?..... Nie da mi to nic.
Może "dzięki" niemu inaczej patrzę na ludzi, każdemu staram sie pomagać....bo gdybym była zdrowa nie umiałabym pewnie docenić tego co w życiu osiągnełam. Gdyby on mnie nie okaleczył mogłabym być dziś egoistycznym ,bezwartościowym człowiekiem.

Zawsze trzeba szukać pozytywnej strony tego co się nam przytrafia.


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 23 cze 2011, 22:57 
Offline
Pisarz
Pisarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 12 mar 2011, 20:24
Posty: 1637
drinktarant
Masz rację- dzięki tym przeżyciom ja też jestem bardziej odporna psychicznie, całe życie bycie chorym daje odporność na nowe wstrząsy :). Potrafiłam się przestawić z czytania książek na słuchanie muzyki, teraz znalazłam nowe hobby- audiobook i życie znów się do mnie uśmiecha :wink: . Potrafię znaleźć się w nowej rzeczywistości, nie ma dla mnie ograniczeń :) .


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 5 wrz 2011, 13:12 
Offline
Dobry duch
Dobry duch

Dołączył(a): 31 sie 2011, 14:45
Posty: 9
Imię: Damian
ja nie nazwałbym się ofiarą błędu lekarskiego ale zdarzył się błąd.Kiedyś lekarze operowali mi staw biodrowy w prawej nodze i skrócili mi kość o 4 cm i teraz muszę mieć jeden but podbity o 4 cm


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 22 wrz 2011, 23:16 
Offline
Dobry duch
Dobry duch

Dołączył(a): 22 wrz 2011, 00:07
Posty: 11
Przykro czytać o takiej ilości błędów medycznych, ale ile jeszcze nie ujrzało światła dziennego!!!

Wiele osób pisało o tym, że nie ma możliwości dochodzenia swoich praw, odszkodowań, od 1.01.2012 r. trochę się to zmieni z sprawą zmian w ustawie o prawach pacjenta (...) gdzie wprowadzono administracyjną drogę dochodzenia odszkodowania. Kwoty są stosunkowo małe (100 tyś zł. uszczerbek na zdrowiu, 300 tyś zł. zgon pacjenta - dla wszystkich uprawnionych), ale dla tych "mniejszych wagowo" błędów to całkiem przyzwoite rozwiązanie.

Mam obawy o funkcjonowanie tych komisji i jakość działania, ale przekonamy się z kilka miesięcy.

Do wilk:
Z zaciekawieniem przeczytałem Twoją historię bo mam do czynienie z osobami po wypadkach i dość często zdarza się, że takie osoby na skutek powikłań doznają większego uszczerbku na zdrowiu, bo lekarze nie koncentrują się na dokładnej diagnozie, tylko robią to co widoczne.
Abstrahując od błędu, jeśli nie byłeś sprawcą wypadku masz prawo do roszczeń odszkodowawczych i rent (wyrównawczej i na zwiększone potrzeby).

Do smerfy 3:
co do terminu przedawnienia to 3 lata to min., ale przy takich sprawach jak błędy medyczne z reguły stosuje się dłuższe terminy tj. 10 lat było przed 10.08.2007 r., a potem 20 lat.

_________________
Kancelaria Prawna AnLex - Odszkodowania powypadkowe
www.kancelariaanlex.pl
bok@kancelariaanlex.pl
tel. 721 401 000


Góra
 Zobacz profil  
 

Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 37 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
cron