Witaj na Ogólnopolskim Forum Osób Niepełnosprawnych. Kliknij tutaj, aby się zarejestrować

Nobel 2010 z medycyny - in vitro

Moderator: Moderator

Avatar użytkownika
User

Katarzyna Metzger

Ranga

Przyjaciel Forum

Przyjaciel Forum
Posty

7979

Dołączył(a)

25 lip 2006, 14:57

Lokalizacja

Skarżysko-Kamienna

Imię

Katarzyna

Re: Nobel 2010 z medycyny - in vitro

Postprzez Katarzyna Metzger » 22 paź 2010, 14:26

Facet naprawdę zrobił dużo i nobel mu się należał. Ja bym nie chciała mieć dziecka tą metodą ale nikomu nie bronie. To co dla mnie straszne to nie to ze ludzie się decydują, ale koszty. I to, że bardzo mało ludzi adoptuje dzieci.
Zapraszam na mój blog: http://katarzynametzger.pl/ <3
Avatar użytkownika
User

Mirmur

Ranga

Przyjaciel Forum

Przyjaciel Forum
Posty

5413

Dołączył(a)

23 sie 2010, 21:04

Imię

M

Re: Nobel 2010 z medycyny - in vitro

Postprzez Mirmur » 22 paź 2010, 14:39

O in-vitro, zapraszam do lektury :

http://blog.onet.pl/40892,1,archiwum_goracy.html
Avatar użytkownika
User

LC

Ranga

Pisarz

Pisarz
Posty

5084

Dołączył(a)

20 sie 2006, 20:39

Lokalizacja

Tuż Zza Rogu...

Imię

Agnieszka

Re: Nobel 2010 z medycyny - in vitro

Postprzez LC » 22 paź 2010, 19:01

Katarzyna Metzger napisał(a):I to, że bardzo mało ludzi adoptuje dzieci.

Często adopcja to droga przez mękę - taka prawda. Nie dziwię się też ludziom, którzy chcą zrobić wszystko, żeby móc posiadać swoje dzieci. Kwestia nas samych, jak do tego podchodzimy. Ja, na pewno wybrałabym tę metodę, nie miałabym oporów. Gdyby i ona zawiodła, wtedy decydowałabym się dopiero na adopcję o ile spełniłabym ich wymagania...
[obrazek usunięty z serwera zewnętrznego]
Avatar użytkownika
User

Katarzyna Metzger

Ranga

Przyjaciel Forum

Przyjaciel Forum
Posty

7979

Dołączył(a)

25 lip 2006, 14:57

Lokalizacja

Skarżysko-Kamienna

Imię

Katarzyna

Re: Nobel 2010 z medycyny - in vitro

Postprzez Katarzyna Metzger » 22 paź 2010, 20:33

LC adopcja to problem... wiadomo i pewnie ja bym dziecka nie dostała, ale nie o to chodzi tylko o to, że żal mi tych dzieci, których nikt nie chce... Nie wszystkich bowiem stać na in-vitro, a mogli by być dobrymi rodzicami, bo im się wydaje, że nie pokochają takiego dziecka.
Zapraszam na mój blog: http://katarzynametzger.pl/ <3
no avatar
User

Greg_Zorba

Ranga

Pisarz

Pisarz
Posty

1324

Dołączył(a)

12 sty 2010, 17:16

Imię

Greg

Re: Nobel 2010 z medycyny - in vitro

Postprzez Greg_Zorba » 23 paź 2010, 08:54

Nie pokocham dziecka z cudzego DNA- sorry, na pewno nie tak jak moje własne.
Na pohybel Czarnym.
Avatar użytkownika
User

Katarzyna Metzger

Ranga

Przyjaciel Forum

Przyjaciel Forum
Posty

7979

Dołączył(a)

25 lip 2006, 14:57

Lokalizacja

Skarżysko-Kamienna

Imię

Katarzyna

Re: Nobel 2010 z medycyny - in vitro

Postprzez Katarzyna Metzger » 23 paź 2010, 10:49

Greg_Zorba A próbowałeś? Pewnie nie, ale to nie o to chodzi. Nikomu nie bronie mieć swojego dziecka... Mnie chodzi o to, że jak bym miała dzieci i coś by mi się stało chciała bym by ktoś pokochał moje dzieci. Był dla nich rodzicami - jeśli rodzina by nie mogła. I to jak one się urodziły nie ma znaczenia. Bo dzieci to dzieci. Po drugie czasem nie którzy panowie nie mają nawet pojęcia, że po świecie chodzi ich potomstwo. I że wypadało by sprawdzić czy nie zostawili nikomu pamiątki w postaci swojego DNA...
Zapraszam na mój blog: http://katarzynametzger.pl/ <3
no avatar
User

Greg_Zorba

Ranga

Pisarz

Pisarz
Posty

1324

Dołączył(a)

12 sty 2010, 17:16

Imię

Greg

Re: Nobel 2010 z medycyny - in vitro

Postprzez Greg_Zorba » 23 paź 2010, 14:13

Na "pamiątki" jeżeli są niechciane są metody.
Jestem egoistą gatunkowym, nie idzie o to, że nie pokocham tego czy innego dziecka, nie pokocham go jak własnego i mam prawo, wiem o tym bo tak czuję i wystarczy. Mogę więc pracować z cudzymi dziećmi, ale wychowywać mi się czyjegoś kodu genetycznego nie chce- szkoda zdrowia jak dla mnie.
Dzieci to dzieci mówisz?
Niech więc każda kobieta w szpitalu wybiera dziecko losowo, niech jej przedtem o tym powiedzą, ile na to pójdzie?
Na pohybel Czarnym.
Avatar użytkownika
User

Katarzyna Metzger

Ranga

Przyjaciel Forum

Przyjaciel Forum
Posty

7979

Dołączył(a)

25 lip 2006, 14:57

Lokalizacja

Skarżysko-Kamienna

Imię

Katarzyna

Re: Nobel 2010 z medycyny - in vitro

Postprzez Katarzyna Metzger » 23 paź 2010, 14:55

Greg_Zorba uogólniasz, bez sensu. Czy ja ci każę Adoptować. Nie, ale mógłbyś się zdziwić...
Powiedziałam też, że czasem nie we się o istnieniu dziecka, a ktoś inny je kocha. Kocha bo chce. A jak rodziców brakuje nie ma komu ich kochać i to przykre.
I ja nie czepiam się ciebie, ani nikogo po prostu widzę to trochę pod innym kontem. Mam nadzieje, że kiedyś każde dziecko będzie mieć dom, a rodzice dzieci przez adopcje, in vitro... zależy od wyboru.
Zapraszam na mój blog: http://katarzynametzger.pl/ <3
no avatar
User

Greg_Zorba

Ranga

Pisarz

Pisarz
Posty

1324

Dołączył(a)

12 sty 2010, 17:16

Imię

Greg

Re: Nobel 2010 z medycyny - in vitro

Postprzez Greg_Zorba » 23 paź 2010, 16:35

Większość dzieci w domu dziecka to sieroty społeczne.Nadzieję można mieć, ale jaki to ma sens w tym względzie to już nie wiem.
Sama powiedziałaś, że dzieci to dzieci, a widać nie koniecznie skoro każda matka chce SWOJE odebrać ze szpitala a nie cudze. Jakoś nie słyszałem o przypadkach matek które mówiły "dajcie mi pierwsze z brzegu, bo dzieci to dzieci"
Na pohybel Czarnym.
Avatar użytkownika
User

Katarzyna Metzger

Ranga

Przyjaciel Forum

Przyjaciel Forum
Posty

7979

Dołączył(a)

25 lip 2006, 14:57

Lokalizacja

Skarżysko-Kamienna

Imię

Katarzyna

Re: Nobel 2010 z medycyny - in vitro

Postprzez Katarzyna Metzger » 25 paź 2010, 18:51

Greg_Zorba zaczynam myśleć, że nawet nie bierzesz pod uwagę tolerowania czyjegoś zdania, bo twoje musi byś na wierzchu, a to jest objaw ograniczonego myślenia. Czy ja komuś każe brać cudze zamiast swojego. Nie :!: I to jest dziecko to i to. :!: (bo przecież nie małpa) Ale nie podmienia się dzieci. I Nie o to mi chodziło :!:
Ja i nie tylko ja wolałabym adoptować niż zrobić - in vitro. Choć ci co chcą mają prawo :!: My mamy prawo nie chcieć i takiego prawa i nawet TY nie możesz go nam zabrać. Nawet jeśli myślisz, że jest inaczej :!: Zadziwiające że tylko tobie nie podoba się to co piszę choć wielu popiera - in vitro.

Dla przykładu ci powiem moja siostra nie ma dzieci. Jeśli będzie mieć w jakikolwiek sposób przez adopcje czy - in vitro będę je traktować tak jak by nie musiała się leczyć. Bo dla mnie będzie się liczyć że ma dziecko - nawet jak adoptowane będzie miało 5 lat :!:
Zapraszam na mój blog: http://katarzynametzger.pl/ <3
Avatar użytkownika
User

DZASTI

Ranga

Przyjaciel Forum

Przyjaciel Forum
Posty

4462

Dołączył(a)

27 wrz 2007, 14:00

Lokalizacja

Wroclaw

Imię

DZASTI

Re: Nobel 2010 z medycyny - in vitro

Postprzez DZASTI » 25 paź 2010, 19:05

Ja jak jeszcze byłam zdrowa i myślałam, że będę mieć rodzinę zawsze chciałam swoje (nie obchodzi mnie czy in vitro) i adoptowane.
"Tylko dwie rzeczy są nieskończone: wszechświat oraz ludzka głupota, choć nie jestem pewien co do tej pierwszej."
Albert Einstein
http://chomikuj.pl/dzasti1
http://szalenstwa-kulinarne.blogspot.com/
Avatar użytkownika
User

Katarzyna Metzger

Ranga

Przyjaciel Forum

Przyjaciel Forum
Posty

7979

Dołączył(a)

25 lip 2006, 14:57

Lokalizacja

Skarżysko-Kamienna

Imię

Katarzyna

Re: Nobel 2010 z medycyny - in vitro

Postprzez Katarzyna Metzger » 25 paź 2010, 19:16

DZASTI bo liczy się dziecko. To że ja jestem za adopcją nie czuję się zobowiązana oceniać nikogo. Nie jestem od tego. To Greg osądza ludzi.
Zapraszam na mój blog: http://katarzynametzger.pl/ <3
no avatar
User

Greg_Zorba

Ranga

Pisarz

Pisarz
Posty

1324

Dołączył(a)

12 sty 2010, 17:16

Imię

Greg

Re: Nobel 2010 z medycyny - in vitro

Postprzez Greg_Zorba » 25 paź 2010, 19:58

Gdzie masz "osąd" w moim poscie? Pokaż ;-)
Na pohybel Czarnym.
Avatar użytkownika
User

DZASTI

Ranga

Przyjaciel Forum

Przyjaciel Forum
Posty

4462

Dołączył(a)

27 wrz 2007, 14:00

Lokalizacja

Wroclaw

Imię

DZASTI

Re: Nobel 2010 z medycyny - in vitro

Postprzez DZASTI » 25 paź 2010, 20:09

Kasia nie wszyscy tak uważają, Dla niektórych tylko swoje własne. I ja to też rozumiem.
Ja po prostu widzę, że zawsze powołanie co do dzieci miałam. I to byłam niańką i nauczycielem i opiekunem na koloniach. Mimo, że najpierw zootechnikę studiowałam. Nagle mnie wzięło, że angol. Nawet wczoraj dzieciakom ze wsi pomogłam. Po prostu to chyba moje powołanie.
Ostatnio edytowano 26 paź 2010, 10:06 przez DZASTI, łącznie edytowano 1 raz
Powód: Poprawiłam literówkę
"Tylko dwie rzeczy są nieskończone: wszechświat oraz ludzka głupota, choć nie jestem pewien co do tej pierwszej."
Albert Einstein
http://chomikuj.pl/dzasti1
http://szalenstwa-kulinarne.blogspot.com/
Avatar użytkownika
User

Katarzyna Metzger

Ranga

Przyjaciel Forum

Przyjaciel Forum
Posty

7979

Dołączył(a)

25 lip 2006, 14:57

Lokalizacja

Skarżysko-Kamienna

Imię

Katarzyna

Re: Nobel 2010 z medycyny - in vitro

Postprzez Katarzyna Metzger » 25 paź 2010, 20:19

Greg_Zorba napisał(a):Dzieci to dzieci mówisz?
Niech więc każda kobieta w szpitalu wybiera dziecko losowo, niech jej przedtem o tym powiedzą, ile na to pójdzie?
I
Większość dzieci w domu dziecka to sieroty społeczne.Nadzieję można mieć, ale jaki to ma sens w tym względzie to już nie wiem.
Sama powiedziałaś, że dzieci to dzieci, a widać nie koniecznie skoro każda matka chce SWOJE odebrać ze szpitala a nie cudze. Jakoś nie słyszałem o przypadkach matek które mówiły "dajcie mi pierwsze z brzegu, bo dzieci to dzieci"

Dla mnie to osąd dopasowany do twojego poglądu. Do tego kłamliwy! Bo dobre wiesz, że nie o to mi chodziło. Chyba że nie umiesz czytać ze zrozumieniem. To by wszystko wyjaśniało. I tyle ode mnie w tym temacie.
Zapraszam na mój blog: http://katarzynametzger.pl/ <3
no avatar
User

Greg_Zorba

Ranga

Pisarz

Pisarz
Posty

1324

Dołączył(a)

12 sty 2010, 17:16

Imię

Greg

Re: Nobel 2010 z medycyny - in vitro

Postprzez Greg_Zorba » 26 paź 2010, 10:02

No dla mnie nijak to nie osąd, tylko stwierdzenie biologicznego faktu.
Osąd by był gdybym napisał, że to źle, a ja powiem Ci szczerze że myślę iż wykazywanie przywiązania do własnych genów jest bardzo dobre.

Ty mówisz, że dzieci to dzieci, a ja mówię, że krew nie woda. Nie znaczy jednak że to zle ze tak jest. To w moim odczuciu świetnie.

Osądzanie wiąż zawsze z epitetami, ten post zawiera sądy, wczesniej ich nie było. "Chyba, że nie umiesz czytać ze zrozumieniem, co by wszystko wyjaśniało" ;-)
Na pohybel Czarnym.
Avatar użytkownika
User

asia_86

Ranga

Moderator

Moderator
Posty

10561

Dołączył(a)

21 sie 2006, 14:39

Lokalizacja

Podkarpacie

Re: Nobel 2010 z medycyny - in vitro

Postprzez asia_86 » 26 paź 2010, 15:32

Tu o projektach in vitro : http://praca.gazetaprawna.pl/artykuly/4 ... tykow.html


Słyszałam że jeden projekt- ma zakładać karanie ludzi za to że będą chcieli mieć dziecko metodą in vitro. To już PRZESADA nie dość że ludzie sami płacą za taki zabieg to... dać ich do więzienia :?: :?: W Krajach UE leczenie ta metodą w większości jest albo dofinansowane przez państwo w 100 % albo przynajmniej w połowie.Czy Polska ma być dalej średniowieczem :?:
" - A kim jest Wojownik Światła ?- Człowiekiem , który umie docenić , jakim cudem jest życie; który do samego końca walczy o to, w co wierzy..." (P. Coelho- Wojownik Światła).
Avatar użytkownika
User

Katarzyna Metzger

Ranga

Przyjaciel Forum

Przyjaciel Forum
Posty

7979

Dołączył(a)

25 lip 2006, 14:57

Lokalizacja

Skarżysko-Kamienna

Imię

Katarzyna

Re: Nobel 2010 z medycyny - in vitro

Postprzez Katarzyna Metzger » 26 paź 2010, 17:53

asia_86 zgadzam się idiotyzm. Jak można za to karać.
Zapraszam na mój blog: http://katarzynametzger.pl/ <3
Avatar użytkownika
User

madelina

Ranga

Mile widziany

Mile widziany
Posty

249

Dołączył(a)

6 sie 2010, 12:53

Lokalizacja

Warszawa

Re: Nobel 2010 z medycyny - in vitro

Postprzez madelina » 26 paź 2010, 20:47

Naprawdę głupota kościoła..
Moja znajoma ma dwójkę bliźniaków dzięki metodzie in vitro i sama mi mówiła ze to co teraz gadają to totalna głupota.Księża nie muszą wiedzieć czy dziecko zostało poczęte naturalnie czy dzięki metodzie in vitro a co ich to obchodzi.Ciekawi mnie co by powiedział ksiądz gdyby chciał mieć dziecko ze swoją ukochaną a ona nie mogłaby mieć dzieci i co zdecydowałby się na metodę in vitro czy adoptował??
A co księża chcą aby małżeństwa nie były szczęśliwe bez posiadania potomstwa??
Avatar użytkownika
User

asia_86

Ranga

Moderator

Moderator
Posty

10561

Dołączył(a)

21 sie 2006, 14:39

Lokalizacja

Podkarpacie

Re: Nobel 2010 z medycyny - in vitro

Postprzez asia_86 » 3 lip 2012, 09:30

KRÓL SKROBANEK, poseł Bolesław PIECHA walczy z in vitro

To dopiero obłuda. Poseł PiS Bolesław Piecha (58 l.) chce wsadzać ludzi do więzień za in vitro. Tymczasem sam ma na koncie ponad 1000 aborcji. Autor skandalicznego projektu zakazującego sztucznego zapłodnienia sam się do tego przyznał! Czy ktoś taki ma prawo kreować się teraz na obrońcę życia?

Uśmierciłem ok. tysiąca dzieci - wyznał Bolesław Piecha w wywiadzie na łamach tygodnika "Niedziela". Były wiceminister zdrowia w rządzie Jarosława Kaczyńskiego (63 l.) zanim zajął się polityką, był bowiem lekarzem ginekologiem, który - jak sam przyznał - z jednej strony odbierał porody, a z drugiej… dokonywał aborcji.

- Byłem jak doktor Jekyll i mister Hyde - powiedział w innym wywiadze. Lekarz, który bez mrugnięcia okiem pomagał kobietom pozbyć się niechcianej ciąży, teraz kreuje się na obrońcę życia. Na dodatek za stosowanie in vitro chce karać więzieniem.

Jak Piecha komentuje swoją nagłą przemianę? Jego tłumaczenia są dość pokrętne. - W czasach gdy dokonywałem aborcji, na szczęście nie było prawa, które karałoby więzieniem lekarzy za wykonywanie tych zabiegów. Cynicznie można powiedzieć, że miałem szczęście - powiedział "Super Expressowi" były wiceminister zdrowia.

Politycy lewicy są oburzeni. Twierdzą, że Piecha w ogóle nie ma prawa zabierać głosu w tej sprawie.

- Kto jak kto, ale pan Piecha z powodu dokonywania aborcji w ogóle nie powinien wypowiadać się na tematy in vitro. To jest obrzydliwa hipokryzja z jego strony. Poza tym ten projekt nie walczy o życie, tylko walczy przeciw życiu. Jak można ludziom chorym na bezpłodność zabraniać posiadania dzieci? - mówi "Super Expressowi" Katarzyna Piekarska (45 l.) z SLD.

Krytycznie o pomysłach Piechy wypowiada się także znana feministka prof. Magdalena Środa (55 l.). - Projekt jest nonsensowny, bardzo okrutny wobec rodzin bezdzietnych, jest też nieskuteczny politycznie, bo Polska potrzebuje zwiększonej dzietności. Pan poseł Piecha jest w ogóle nieszczęśliwym posłem, uwikłanym w swoją biografię i zmuszanym do częstej zmiany poglądów. Jego świętoszkowatość to próba jakiejś rehabilitacji za przeszłość - oceniła Środa w rozmowie z "SE".

z: http://www.se.pl/wydarzenia/kraj/krol-s ... 66211.html
" - A kim jest Wojownik Światła ?- Człowiekiem , który umie docenić , jakim cudem jest życie; który do samego końca walczy o to, w co wierzy..." (P. Coelho- Wojownik Światła).
Poprzednia strona

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości

Powered by phpBB ® | phpBB3 Style by KomiDesign