Witamy na Ogólnopolskim Forum Osób Niepełnosprawnych. Kliknij tutaj, aby się zarejestrować

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 8 ] 
 

Autor Wiadomość
PostNapisane: 20 lut 2008, 12:47 
Offline
Moderator
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 sie 2006, 15:39
Posty: 5354
Lokalizacja: Podkarpacie
Niewidomy Polak zdobył Kilimandżaro

Paweł Urbański to pierwszy niewidomy Polak, któremu udało się zdobyć szczyt Kilimandżaro (5895 m n.p.m.).

Paweł Urbański - student V roku Wydziału Ekonomicznego na Uniwersytecie Gdańskim, niewidomy zdobywca Kilimandżaro.
Szczyt Kilimandżaro wznosi się na 5895 m n.p.m. - To była magiczna chwila, stałem tam na szczycie, czułem mroźny wiatr na twarzy i chciałem krzyczeć, nic, tylko krzyczeć. W czasie drogi miałem dwa kryzysy, ale o tym się szybko zapomina. Grunt, by właśnie w takich chwilach się nie poddać i je po prostu przejść - wspomina student V roku Wydziału Ekonomicznego na Uniwersytecie Gdańskim.

Gdy przyszedł na świat ważył zaledwie 1,5 kilo. Diagnoza lekarzy była bezlitosna - retinopatia. Choroba, która powoduje utratę wzroku. W wieku 13 lat odkleiła mu się siatkówka i tylko przy pomocy innych - rodziców, kolegów udało mu się skończyć szkołę podstawową. Liceum wybrał już dla osób niewidomych i tam nauczył się jak radzić sobie samemu. Był jednym z wielu i nikt się nad nim nie litował.

Przed rozpoczęciem studiów wyjechał do Norwegii i podjął naukę w Red Cross Nornic United Word College, realizując program matury międzynarodowej. Właśnie w krainie fiordów narodziła się jego pasja do wspinaczki skałkowej oraz do nart - biegowych i zjazdowych. Chciał by inni również zakochali się w górach, więc zaczął organizować zajęcia dla dzieci, by zarażać je swoim zamiłowaniem. Ponadto zaangażował się w pomoc innym osobom niepełnosprawnym i podjął współpracę z fizjoterapeutami w znajdującym się przy College'u centrum rehabilitacyjnym.

Po powrocie do ojczyzny podjął studia na Wydziale Ekonomicznym na Uniwersytecie Gdańskim i dzięki swojemu koledze trafił na treningi judo. Okazało się, że trenerem w sekcji jest alpinista, zdobywca 6 z 7 szczytów Korony Ziemi (brakuje mu tylko Mount Everestu - 8850 m n.p.m.) Czesław Jakubczyk.

- Gdy przyszedł na pierwsze zajęcia byłem pod jego wrażeniem. Ma niesamowitą zdolność dostosowania się do otoczenia i błyskawicznie chłonie atmosferę -powiedział Jakubczyk.

Parę miesięcy później Urbański dołączył do Adventure Club - Międzywydziałowego Koła Naukowego, które zorganizowało już ponad 65 pozaeuropejskich wypraw. Właśnie pod szyldem tego klubu w lutym 2007 roku podjął próbę wejścia na największy szczyt obu Ameryk Aconcaguę (6962 m n.p.m.). Drobna kontuzja zatrzymała go na wysokości 5600 m n.p.m., ale zapowiada, że tak szybko się nie
podda. Na podstawie tej wyprawy powstał film dokumentalny "Smak wielkiej góry".

6 lutego, dzięki pomocy sponsorów, z dziewięcioma innymi członkami Adventure Club wyruszył na szczyt Kilimandżaro, podążając jednym z najpiękniejszych i najrzadziej uczęszczanych szlaków - Machame Router.

Wszyscy uczestnicy wyprawy mają podobną opinię o niewidomym alpiniście. Podziwiają go, darzą szacunkiem i wypowiadają się o nim w samych superlatywach.

- Jestem pod wrażeniem Pawła, jego osobowości, dużego dystansu zarówno do swojej niepełnosprawności, jak i do przeciwności, które utrudniały nam wspinaczkę. To moja pierwsza wyprawa w góry i cieszę się, że nie uległam sugestiom taty, który twierdził, że mam na to jeszcze czas - powiedziała najmłodsza uczestniczka, 17-letnia Katarzyna Jakubczyk.

Również bardziej doświadczeni alpiniści nie kryli, że Urbański był ważnym ogniwem całego przedsięwzięcia.

- Dzięki Pawłowi każdy z nas podchodził do wyprawy bardziej na luzie, śpiewaliśmy po drodze, żartowaliśmy. Dotarliśmy na szczyt w sposób bezkolizyjny, a to nie zdarza się zbyt często. Przez całą drogę nie słyszałam z ust Pawła ani jednego słowa narzekania, skarżenia się. To on nas podnosił na duchu, gdy mieliśmy jakieś
kryzysy. Jest dla nas inspiracją i pokazuje, że marzenia można realizować mimo przeciwności losu - zdradza kulisy wyprawy studentka psychologii i prawa Uniwersytetu Gdańskiego Elżbieta Gładkowska.

Na co dzień bezpośredni i niezwykle przyjacielski alpinista chce teraz przede wszystkim odpocząć i pojeździć trochę na nartach.

- Swoje kolejne plany uzależniam przede wszystkim od ludzi, z którymi zdobyłem Kilimandżaro. Chciałbym wspólnie z nimi wybrać się na kolejne wyprawy, może znowu Aconcagua? - zastanawia się Urbański.

z: http://www.gpmedia.pl/apps/pbcs.dll/art ... /627961231

_________________
Zachęcam do obejrzenia i rozsyłania wśród znajomych.Miłego oglądania;-)

http://www.youtube.com/watch?v=vwVnogxSKQE&list=HL1337635196&feature=mh_lolz


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 20 lut 2008, 21:52 
Offline
Przyjaciel Forum
Przyjaciel Forum

Dołączył(a): 4 maja 2007, 09:35
Posty: 3943
Mogę się mylić, ale jak mnie pamięć nie myli, to chyba widziałem jego ostatnio na Wigilii dla niewidomych. Teraz tylko jak będę w związku dla niewidomych, na różnych spotkaniach, to będę wypatrywał jego, może ujrzę, chętnie poznam. Też kilka razy w roku jeżdżę na różne zmagania ekstremalne, uwielbiam takie wyprawy, więc tym bardziej chciałbym jego poznać.

_________________
misiu


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 21 lut 2008, 02:08 
Offline
Administrator Główny
Administrator Główny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 cze 2006, 11:33
Posty: 5343
Lokalizacja: Opole
Imię: Ewa
Kolejny dowód na to, że niemożliwe staje się możliwe! Podziwiam go za odwagę, hart ducha oraz wytrzymałość. :kwiaty: Pozostaje tylko brać z niego przykład i równie dobrze zmagać się z codziennymi przeciwnościami losu.

_________________
Obrazek Piszę poprawnie po polsku.


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 21 lut 2008, 17:46 
Offline
Pisarz
Pisarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 26 sie 2007, 15:35
Posty: 3542
Lokalizacja: Srem Wielkopolski
Tak słyszałam o nim i widziałam go ostatnio w Dzienniku Telewizyjnym :brawo: dzielny sportowiec, bohater, młody człowiek z charyzmą...nie każdy z nas OFONK-ów może taki być, ale dostępne dla nas są codzienne zmagania z przeciwnościami Losu...przekraczanie samego siebie bez narzekania na Los, to też pewnego rodzaju bohaterstwo dni codziennych... :aniol:

_________________
Róża Jerycho


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 21 lut 2008, 21:21 
Offline
Moderator
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 25 lip 2006, 15:57
Posty: 7234
Lokalizacja: Skarżysko-Kamienna
Imię: Katarzyna
super sprawa bardzo go podziwiam


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 21 mar 2010, 13:22 
Offline
Pisarz
Pisarz

Dołączył(a): 12 sty 2010, 18:16
Posty: 899
Imię: Greg
Sory bardzo, to jest przegięcie pały.
Zdobywa górę ten kto wchodzi na nią sam. Takie jest moje zdanie.
Uważajcie żeby niewidomi nie jezdzili samochodami :-)
Wnieśli człowieka na Kilimandżaro- super, skoro go to cieszy.


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 20 cze 2011, 14:48 
Offline
Częsty bywalec
Częsty bywalec

Dołączył(a): 14 cze 2011, 09:28
Posty: 112
Lokalizacja: Warszawa
Imię: Robert
Ja też takich Ludzi bardzo mocno podziwiam....moje gratulacje dla Niego, za chart ducha i za wytrwałość oraz silną wolę. :-D :)
Z takich Ludzi nalezy brać tylko przykład jak napisała Niepokorna. :-D

_________________
Pozdrawiam, Robert.


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 20 cze 2011, 19:42 
Offline
Pisarz
Pisarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 12 mar 2011, 20:24
Posty: 1637
Greg_Zorba
Sorry przeginasz :( . Nawet jak miał przewodnika to uważasz że jako osoba która jest niewidoma nie ryzykował? To jest odwaga, hart ducha, podziwiam go. Nie ma się z czego śmiać.


Góra
 Zobacz profil  
 

Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 8 ] 

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do: