|
**** W ciemności słychać stłumione dźwięki, To deszcz, drobny, delikatny, miękki Każda kropla cichuteńko o parapet dzwoni, jak łza, którą niebo potajemnie roni, nad smutnym, nieodmiennym duszy mojej losem, tak dotkliwie zranionej codzienności ciosem... Rozpaczliwe i smutne gitary tej dźwięki są jak mej duszy długo ukrywane lęki przerażonej, samotnej, małej, zagubionej na rozstaju dróg wielu sobie zostawionej... I nie wie dusza maleńka, co jej czynić trzeba, ratunku czekać od ludzi, czy z nieba? I słucha dusza samotna muzyki pogody, jakby w niej chciała usłyszeć dźwięki cichej zgody na wolę Tego, Który na ziemię popatruje z nieba i sam wie najlepiej, co duszy płaczącej potrzeba A mała duszyczka wciąż za nowym swym pragnieniem goni i tylko deszcz nieodmiennie gdzieś za oknem dzwoni...
[ Dodano: Pon Maj 25, 2009 20:15 ] ****
Usiądź, posłuchaj jak gwiżdże Zwariowany czajnik Chyba jedyny taki, już niepowtarzalny... Czujesz...? W powietrzu unosi się Aromat parzonej herbaty Upajający, niemal jak narkotyk... Przyszedłeś porozmawiać A ja mówię o herbacie. To dziwne, ale nie potrafię inaczej Onieśmiela mnie Twoja obecność...
Zostań jeszcze... Ten dom taki pusty, Taki samotny... Za oknem pada gęsty deszcz A ten dom taki pusty... Nie zostawiaj mnie samej, Przecież boję się ciemności... Już nie rozmawiamy Nawet o herbacie Ale jej zapach Wciąż unosi się w powietrzu...
_________________ W strugach deszczu najdziwniejsze jest to, że gdzieś tam skryły się łzy, rozpłynęły marzenia...
|