Witamy na Ogólnopolskim Forum Osób Niepełnosprawnych. Kliknij tutaj, aby się zarejestrować

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 43 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3  Następna strona
 

Autor Wiadomość
PostNapisane: 1 maja 2009, 13:11 
Offline
Pisarz
Pisarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 29 cze 2008, 12:42
Posty: 545
[center]*
Siedziała na stołówce, kończąc jeść śniadanie zastanawiała się co przyniesie dzisiejszy dzień. Była spokojna po wczorajszej nocnej modlitwie. Od pewnego czasu to ona dawała jej największe ukojenie.
- Zaraz zacznie przyjmować lekaż, może uda nam się wcisnąć na początek kolejki, miałybyśmy to już z głowy.- zwróciła się do niej pogodnym głosem mama, wypijając ostatni łyk kawy z mlekiem z białego kubka w drobne czerwono żółte kwiatki.
Dziewczyna kiwnęła głową. Będąc dzieckiem często bywała w różnego typu ośrodkach rehabilitacyjnych i zawsze najgorszy był pierwszy dzień, bo wtedy trzeba było czekać pół dnia pod gabinetem lekarskim na lekarza, który przyjmie, zbada i wypisze zabiegi i chociaż akurat w tym miejscu nigdy nie było z tym aż tak źle, to obie wolały dmuchać na zimne.
Powoli wyszły ze stołówki. Sandra musiała bardzo uważać, żeby swoim wehikułem niczego, ani nikogo nie uszkodzić, dopiero na korytarzu nabrała prędkości. Nie było tam jeszcze nikogo, oprócz kobiety w podeszłym wieku. Siedziała na krześle, a obok niej stał balkonik Sandra przypuszczała, że kobieta postanowiła zrobić to co one i zaparkowała wózek koło niej.
- Dzień dobry.- powiedziała przyjaźnie
- Dzień dobry kochanie-odpowiedziała nieznajoma rozchylając wargi w delikatnym uśmiechu.
- skądś znam ten uśmiech.- pomyślała dziewczyna, ale za nic w świecie nie mogła skąd, a może bała się przed sobą , że pamięta?


[/center]

[ Dodano: Pią Maj 01, 2009 13:21 ]
chcialam zeby gwiazka bylana srodku tylko ... pomovy

_________________
Tak mnie skrusz, tak mnie złam, tak mnie wypal Jezu, byś został tylko ty, byś został tylko ty jedynie ty....http://za-szyba.bloog.pl


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 4 maja 2009, 10:29 
Offline
Przyjaciel Forum
Przyjaciel Forum
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 15 lis 2006, 12:59
Posty: 1219
Lokalizacja: aktualnie Katowice
Elu, robi się w Twoim opowiadaniu coraz bardziej interesująco :brawo: Moim zdaniem ciekawie budujesz napięcie, przyciągasz uwagę czytelnika i odpowiednio dzielisz opowiadanie, by zainteresować ciągiem dalszym. Moim zdaniem robisz to z literackim wyczuciem. Mnie się już po głowie snuje kilka wersji, kim może być ta nowo wprowadzona postać:) Mam nadzieję, że szybko ujrzę następną część :grin:

_________________
Każdego poranka dostajemy szansę na nowe życie i od nas zależy, czy zaświeci słońce :) Pomimo chmur - walcz, bo życie nie kończy się na kłopotach, a słońce świeci ponad nimi!


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 4 maja 2009, 16:52 
Offline
Przyjaciel Forum
Przyjaciel Forum
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 29 sie 2007, 13:54
Posty: 947
Lokalizacja: Wielkopolska
Elu bardzo ciekawe jest to opowiadanie. czy Ty oprócz naszego forum publikujesz je gdzies jeszcze? Jesli nie to warto byłoby poszukać jakiegoś wydawnictwa, albo cos, bo szkoda ukrywać taent w szufladzie. A w jakims wydawnictwie - kto wie, moze książka powstanie. A może weźmiesz udział w konkursie literackim? Pomysl, wystarczy poszukać w necie, a cos dla siebie znajdziesz/
Pozdrawiam.

_________________
Zapraszam na mój blog:
www.piekne-chwile.blogspot.com
Pozdrawiam serdecznie :-))


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 5 maja 2009, 22:11 
Offline
Moderator
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 30 lip 2008, 21:24
Posty: 1733
Lokalizacja: Rawicz
Imię: Marcin
Iwona napisał(a):
kto wie, moze książka powstanie. A może weźmiesz udział w konkursie literackim?
I ja też tak myślę. Ela, oby tak dalej :) Podoba mi się coraz bardziej. :)

_________________
http://www.muzykamarcina.yoyo.pl Obrazek
Wińcie grzech, nie grzesznika. Wińcie kawę, nie Komurina!


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 6 maja 2009, 12:57 
Offline
Pisarz
Pisarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 29 cze 2008, 12:42
Posty: 545
nie wykluczam wydania tego na papierze ale bardzo wiem z jakim wydawnitwem musialabtm sie skontaktowac umiesczam to jesczr na iponie ale tam prawie nikt tego nie czyta co do konkursuw jestem laureatka ale poetyckuch prozatorskich jescze nie :mrgreen:

[ Dodano: Sro Maj 20, 2009 19:16 ]
- Co się stało? Bardzo zbladłaś wszystko w porządku?- zapytała Ewa mierząc dziewczynę badawczym wzrokiem od góry do dołu.
- Tak, chyba tak… -Wyjąkała, czując w głębi duszy , że wcale tak nie jest.
Odwróciła się do okna i popatrzyła przed siebie, czuła jak rośnie jej w żołądku wielka gula.
Nie teraz… Nie teraz…
- Spokojnie, nie denerwuj się., bo będzie jeszcze gorzej, chodź porozmawiamy- usłyszała za sobą Sandra.
Skąd ona wie co się dzieje?
Dziewczyna powoli skierowała wózek na poprzednie miejsce, kiedy wyłączyła go nowa znajoma zwróciła się do niej ciepłym, ale zdecydowanym głosem.
-Jeżeli źle się poczułaś nie wstydź się, to może się zdarzyć każdemu, nie możesz być teraz sama. Jak ci na imię?
- Sandra – wykrztusiła z siebie w końcu po, jak jej się zdawało długiej chwili. Było jej tak niedobrze, że inaczej nie mogła. Usiłowała zastanowić się gdzie może być mama.

_________________
Tak mnie skrusz, tak mnie złam, tak mnie wypal Jezu, byś został tylko ty, byś został tylko ty jedynie ty....http://za-szyba.bloog.pl


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 21 maja 2009, 11:00 
Offline
Mile widziany
Mile widziany
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 6 wrz 2008, 17:44
Posty: 238
niunia125 napisał(a):
zapytała Ewa, mierząc dziewczynę badawczym wzrokiem od góry do dołu.
niunia125 napisał(a):
Dziewczyna powoli skierowała wózek na poprzednie miejsce, kiedy wyłączyła go, nowa znajoma
niunia125 napisał(a):
- Sandra – wykrztusiła z siebie w końcu po, jak jej się zdawało[color=darkred], długiej chwili.

na czerwono zaznaczyłam braki w interpunkcji, myśli bohaterki, zaznaczamy kursywą, lub bierzemy w cudzysłów.Jeśli chodzi o treść, jak zwykle, super. Jedna uwaga KRÓTKIE

_________________
W strugach deszczu najdziwniejsze jest to, że gdzieś tam skryły się łzy, rozpłynęły marzenia...


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 26 maja 2009, 13:50 
Offline
Pisarz
Pisarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 29 cze 2008, 12:42
Posty: 545
- Miło Mi cię poznać, jestem Ewa.- Powiedziała kobieta, chwytając ręką, która wyglądała na zdrową sztywną dłoń Sandry.
- No, teraz już lepiej.
Powili kiwnęła głową, rzeczywiście było lepiej, przynajmniej teraz nie musiała nić udawać.
-Kochanie, posłuchaj mnie uważnie. Będę tu z tobą, dopóki nie poczujesz się lepiej, albo nie przyjdzie twoja mama, jeśli będzie naprawdę źle, krzycz.
Znów kiwnięcie głową.
No jasne ,jeszcze tylko tego brakowało. Co ja wyprawiam, dobrze, że mama tego nie widzi…
- Układałaś kiedyś bajki?- spytała Ewa ,wykonując charakterystyczny ruch ciałem, tak, jakby chciała odwróć się od Sandry nie wstając z krzesła i przyciągnęła do siebie balkonik, a następnie sięgnęła po, małą, czarną torebkę zwisającą z jednej z jego rączek.
Ja i bajki, coś dziwnego.
-To znaczy, nie bajki, tylko baśnie- Poprawiła się z uśmiechem. Sandra dopiero teraz zauważyła, że jej nowa znajoma, do wszystkich czynności używa jednej ręki.
- Chyba jestem już za duża na takie rzeczy- Stwierdziła dziewczyna, czując, że śniadanie, które przed chwilą zjadła za chwilę rozsadzi jej żołądek
- Auuu – Jęknęła
- Spokojnie kochanie, będziesz wymiotować?- Tyko bądź ze mną szczera, proszę.
- Chyba tak, przyznała się końcu cicho.
I co ja narobiłam?
- Czy mógłbym wam jakoś pomóc? Zapytał chłopak, siedzący niedaleko nich.- Może nie powinienem tego mówić, ale właśnie tu usiadłem i wiem w czym rzecz.
-Weź ją do łazienki i to szybko!- powiedziała zdecydowanie Ewa.- ja zaraz do was dołączę!
Chłopak jak strzała ruszył w tamtym kierunku, sprawnie kierując jej pojazdem.
- No już malutka, wyrzuć to z siebie.- Trzymam cię.
Chłopak mocno pochylił ją do przodu.
-Mamusiu inaczej nie mogę.- Pomyślała i zwymiotowała.
Mamo…. Mamo… Mamo…
[/i]

_________________
Tak mnie skrusz, tak mnie złam, tak mnie wypal Jezu, byś został tylko ty, byś został tylko ty jedynie ty....http://za-szyba.bloog.pl


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 29 maja 2009, 20:44 
Offline
Mile widziany
Mile widziany
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 6 wrz 2008, 17:44
Posty: 238
Eluś, cudne, głębokie, wspaniałe. A ten chłopak to jaką rolę odegra?

_________________
W strugach deszczu najdziwniejsze jest to, że gdzieś tam skryły się łzy, rozpłynęły marzenia...


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 15 cze 2009, 19:00 
Offline
Pisarz
Pisarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 29 cze 2008, 12:42
Posty: 545
***
Leżała na łóżku ze słuchawkami na uszach. Miała dość wszystkiego i wszystkich, gdyby mogła zapadła by się pod ziemię.
Ja się boję!!! Ja nie chcę!!! Czego ja właściwie się boję?
Takie myśli opanowały ją bez reszty zalewając jej głowę niczym wodospad. Czuła się źle ,kręciło jej się w głowie, nawet najmniejszy ruch kosztował ją dużo wysiłku i ten okropny strach, który wziął się nie wiadomo skąd.
Ciekawe czy mana domyśla się co się stało, chyba nie, bo już by coś mówiła na ten temat. Dobrze że się nie domyśla, pewnie byłaby zła…
Izy nie było w pokoju. Poszła do sklepu po coś do picia. Miała wrócić za pół godziny. Zostawiła uchylone drwi od pokoju. Sandra najchętniej zamknęłaby je na cztery spusty.
Nagle wśród dźwięków muzyki usłyszała ciche pukanie
- Mamo, po co pukasz, przecież otwarte!- powiedziała dziewczyna wyjmując słuchawki z uszu.
Ja się nie skarżę na swój los…. Ja się nie skarżę… Ja się nie skarżę…
- To nie mama, tylko bratnia dusza.- Usłyszała po chwili głos Ewy.
Po co tu przyszła?
- Proszę. – Odpowiedziała Sandra
- cześć kochanie, jak się czujesz? Zapytała kobieta bardzo ciepłym i łagodnym głosem, wchodząc do pokoju i siadając w nogach łóżka
- Lepiej, ale kręci mi się w głowie- Odpowiedziała
- To normalne po takich przejściach, musisz leżeć.
-Na nic innego nie mam teraz siły.- Wyszeptała.
- Rozumiem- powiedziała Ewa wyciągając zdrowa rękę w jej stronę. -Może kiedyś powiesz więcej. Dodała szeptem.

_________________
Tak mnie skrusz, tak mnie złam, tak mnie wypal Jezu, byś został tylko ty, byś został tylko ty jedynie ty....http://za-szyba.bloog.pl


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 16 cze 2009, 13:38 
Offline
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 11 mar 2009, 19:40
Posty: 109
proponuję opowiadania.pl pozdrawiam wujek adam

_________________
miłego dnia


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 13 lip 2009, 16:36 
Offline
Pisarz
Pisarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 29 cze 2008, 12:42
Posty: 545
-Coś ci przyniosłam.- Powiedziała po chwili sięgając po torebkę i wyjmując z niej cienką książeczkę.
- Co to jest?- Zapytała Sandra unosząc głowę z poduszki,
- To taki mój mały elementarz.- Odpowiedziała jej towarzyszka uśmiechając się tajemniczo.
- Elementarz.- Powtórzyła niczym echo. Poczuła nagłą chęć dania upustu emocjom.
-Tak dokładnie, poczytamy?
- Mały książę- Ewa głośno przeczytała tytuł.- Czytałaś kiedyś?
-Próbowałam, ale jakoś mi nie szedł.
Z chwilą, kiedy zaczęła czytać, dziewczyna sana nie wiedząc dlaczego zaczęła się uspokajać.
Oswój mnie. Ciekawe czy ten człowiek wie co to znaczy do końca. Ja nigdy nie byłam oswajana zawsze musiałam oswajać innych, a może pani Ewa chcę mnie oswoić?
Poszarpane myśli powoli zaczynały układać się w sensowną całość. Była wsłuchana w spokojny głos nowej znajomej. W pewnej wyrwało jej się pytanie.
- Dlaczego ludzie nie chcą się oswajać nawzajem.
- Bo za bardzo pędzą i chyba zapomnieli, jak to się robi.
- Ale ja nie mogę pędzić.
- Ja też.
W tym momencie usłyszały pukanie do drzwi
Mama by nie pukała.
-Wszystko w porządku, wchodź!- odezwała się Ewa.
Kto to może być?
Drzwi się otworzyły. Stanął w nich wysoki brunet o dużych brązowych oczach i śniadej karnacji. Sandra, dopiero po chwili skojarzyła, że to ten sam chłopak, który wziął ją do łazienki, aż podskoczyła z wrażania. Wszedł do środka.
- cześć baby.- Powiedział żartobliwie.
- Cześć. Powiedziała zawstydzona Sandra
- cześć synku- Powiedziała Ewa
Synku....

_________________
Tak mnie skrusz, tak mnie złam, tak mnie wypal Jezu, byś został tylko ty, byś został tylko ty jedynie ty....http://za-szyba.bloog.pl


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 13 lip 2009, 23:17 
Offline
Moderator
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 30 lip 2008, 21:24
Posty: 1733
Lokalizacja: Rawicz
Imię: Marcin
Elcia, Pięknie. Jest coraz lepiej. Coraz bardziej wciąga :)

_________________
http://www.muzykamarcina.yoyo.pl Obrazek
Wińcie grzech, nie grzesznika. Wińcie kawę, nie Komurina!


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 14 lip 2009, 17:00 
Offline
Mile widziany
Mile widziany
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 6 wrz 2008, 17:44
Posty: 238
zgadzam się, zresztą moje zdanie znasz, ono się nie zmieniło

_________________
W strugach deszczu najdziwniejsze jest to, że gdzieś tam skryły się łzy, rozpłynęły marzenia...


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 18 sie 2009, 11:47 
Offline
Pisarz
Pisarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 29 cze 2008, 12:42
Posty: 545
- Patrzysz na mnie tak, jakbyś zobaczyła ducha, a ja jestem tylko małym człowieczkiem o imieniu Tomek.- Powiedział tym samym tonem, widząc minę Sandry, która wyrażała mieszaninę strachu, wstydu i zdziwienia.
Sandra uśmiechnęła się słysząc to nietypowe stwierdzenie, postanowiła, mimo, że nadal nie czuła się najlepiej błysnąć poczuciem humoru. Nie wiadomo skąd przyszło jej na myśl, że Paweł też ma brązowe oczy, jednak oczy Tomka sprawiały wrażenie ciemniejszych, prawie czarnych i Paweł miał bardzo bladą twarz.
- Miło mi. Nie patrzę na ciebie, jak na ducha, tylko z dołu, bo jesteś bardzo wysoki i czuję się przy tobie, niczym Dawid przy Goliacie. –Podsumowała śmiejąc się.- Jestem Sandra, dodała po chwili, zapominając przedstawić się wcześniej.
- Zaraz sobie pójdę. Przyniosłem wam tylko coś do jedzenia
- Ja nie chcę nic do jedzenia!- Krzyknęła Sandra. Jej żołądek dziwnie się skurczył, czuła, że nie jest w stanie zjeść, ani kęsa.
- Kochanie, dostaniesz bułkę z masłem, nic więcej, jeśli cokolwiek będzie nie tak, jestem przy tobie.- zwróciła się do niej Ewa ,tonem, jakim mówi się do trzyletniego dziecka. Co dziwne, wcale jej to nie irytowało, wręcz przeciwnie sprawiało jej przyjemność, spowodowało, że w końcu poczuła się bezpieczna.
- Tomku, musisz posadzić Sandrę na wózek.- Powiedziała potem, rzucając chłopakowi zdecydowane spojrzenie.
Chłopak posłusznie wziął ją na ręce i pewnym ruchem przeniósł na wózek.
Cholerna spastyka, że nikt nic na to jeszcze nie wymyślił.

_________________
Tak mnie skrusz, tak mnie złam, tak mnie wypal Jezu, byś został tylko ty, byś został tylko ty jedynie ty....http://za-szyba.bloog.pl


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 20 sie 2009, 09:59 
Offline
Dobry duch
Dobry duch

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:29
Posty: 11
Jeju...sliiczne to opowiadanie..takie prawdziwe......czekam na dalsze czesci i na wydanie ksiązki xD


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 20 sie 2009, 14:08 
Offline
Moderator
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 30 lip 2008, 21:24
Posty: 1733
Lokalizacja: Rawicz
Imię: Marcin
Ela :) Pięknie :) Myślałem, że tamten chłopak to ten sam co Paweł :), ale teraz wszystko się wyjaśnia :D

_________________
http://www.muzykamarcina.yoyo.pl Obrazek
Wińcie grzech, nie grzesznika. Wińcie kawę, nie Komurina!


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 24 wrz 2009, 18:09 
Offline
Pisarz
Pisarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 29 cze 2008, 12:42
Posty: 545
Już po chwili siedziała na nim stabilnie z zabezpieczeniem włożonym miedzy kolana.
- Ciekawe, czy ten wózek ma amortyzatory.- Zastanowił się głośno, siadając na łóżku obok mamy.
- nie ma, bo to bardzo droga inwestycja.- Odpowiedziała fachowo Sandra ,ostrożnie zaczynając jeść bułkę, którą Ewa właśnie wetknęła jej do ręki.
-Rozumiem, ale chyba przydałyby ci się ma tych naszych polskich ,nierównych chodnikach?
-Jakoś sobie radzę, to wózek terenowy
- Rozumiem.
Uśmiechnęła się lekko, wcale nie była pewna czy chłopak rozróżnia wózek elektryczny terenowy i zwykły. Ewa, która do tej pory przysłuchiwała się ich rozmowie, teraz wtrąciła się do niej.
-W Anglii jest trochę inaczej, niż tu synku
- Wiem.
- Tomek studiował tam.- Wyjaśniła
- weterynarię.- dodał po chwili
Kobieta posłała mu znaczące spojrzenie
Co ono oznacza?
-Na pewno?- Zwrócił się do niej.
O czym oni mówią, nic nie rozumiem.
Tak, poradzimy sobie.
- To ja znikam, a wy sobie pogadajcie- Stwierdził wstając i podając Sandrze rękę. Po czym wyszedł.
Znowu zostały same. Zapanowała niezręczna cisza, choć czuła się zdecydowanie lepiej, cala ta sytuacja była dla niej na tyle zaskakująca i nietypowa, że nie bardzo wiedziała jak się zachować, co powiedzieć, jak się wytłumaczyć.
No tak powtórka z wczorajszego dnia, ciekawe co jeszcze wymyśli mój mądry organizm. Nienawidzę siebie!
Milczenie przerwała Ewa.
-Lepiej się czujesz?
-tak, bardzo przepraszam.
-Nigdy nie przepraszaj nikogo za to, że żyjesz, słyszysz!
Kiwnęła głową, poczuła jak robi się jej ciepło i dziwnie lekko na sercu. Nagle drzwi się otworzyły. Stała w nich Iza trzymając w obu rękach siatki z zakupami.
-Co tu się dzieję, kim pani jest?!- Zapytała patrząc raz na Ewę raz na Sandrę ostrym, przenikliwym wzrokiem.

_________________
Tak mnie skrusz, tak mnie złam, tak mnie wypal Jezu, byś został tylko ty, byś został tylko ty jedynie ty....http://za-szyba.bloog.pl


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 13 paź 2009, 15:07 
Offline
Moderator
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 30 lip 2008, 21:24
Posty: 1733
Lokalizacja: Rawicz
Imię: Marcin
Czekam na ciąg dalszy :) :D

_________________
http://www.muzykamarcina.yoyo.pl Obrazek
Wińcie grzech, nie grzesznika. Wińcie kawę, nie Komurina!


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 22 lis 2009, 11:48 
Offline
Pisarz
Pisarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 29 cze 2008, 12:42
Posty: 545
- Nic takiego, proszę się nie denerwować. Nazywam się Ewa Mirecka i poznałam pani córę dziś rano na korytarzu, kiedy czekaliśmy na lekarza. Potrzebowała pomocy, bo bardzo źle się poczuła. – Zwróciła się do niej Ewa bardzo spokojnym i rzeczowym tonem. Sandrze, która z niepokojem słuchała tej wypowiedzi zdawało się, że jej wybawicielka doskonale wie do czego chce doprowadzić i, że będzie mieć tą wymianę zdań pod całkowitą kontrolą.
Źrenice oczu jej mamy rozszerzyły się ze zdziwienia
No tak i co teraz będzie?
- Coś ty znowu wymyśla? Uspokój się!- Powiedziała Iza podnosząc głos i ze złością rzuciła siatki na stół.
- Przepraszam mamo.- Powiedziała krótko dziewczyna, bo wiedziała, że nic więcej nie może teraz powiedzieć.
-Sandra dziś wieczorem umawiamy się przed stołówką. My sobie pogadamy, a mamusia sobie odpocznie. – Stwierdziła Ewa patrząc na Izę wzrokiem pełnym współczucia.
- Dobrze – Powiedziała niepewnie Sandra odwracając głowę od matki. Nie chciała patrzeć na jej twarz i sztuczny uśmiech, za, którym może kryć się złość chciała sama decydować o swoim życiu i o tym jak ono się potoczy, choć nasuwało jej się teraz mnóstwo wątpliwości i pytań bez odpowiedzi.
Kim właściwie jest pani Ewa i czego naprawdę chcę?
- No to ja już pójdę, do zobaczenia skarbie.
Kobieta wstała i powoli wyszła z pokoju.

_________________
Tak mnie skrusz, tak mnie złam, tak mnie wypal Jezu, byś został tylko ty, byś został tylko ty jedynie ty....http://za-szyba.bloog.pl


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 11 gru 2009, 15:45 
Offline
Mile widziany
Mile widziany

Dołączył(a): 28 sty 2007, 11:10
Posty: 201
Lokalizacja: woj. Lubelskie
To jest GEŃJALNE proszę o dalszy ciąg

_________________
Kochać tak po prostu podać rękę...


Góra
 Zobacz profil  
 

Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 43 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do: