Witamy na Ogólnopolskim Forum Osób Niepełnosprawnych. Kliknij tutaj, aby się zarejestrować

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 134 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 7  Następna strona
 

Autor Wiadomość
PostNapisane: 8 wrz 2010, 17:51 
Offline
Dobry duch
Dobry duch

Dołączył(a): 7 wrz 2010, 17:18
Posty: 43
Imię: Wojciech
Witam. Chciałbym podyskutować o czymś, co - jak sądzę - nie jest obce większości osób niepełnosprawnych: O codziennej monotonii, która nam doskwiera, której przeważnie towarzyszy nuda i samotność.Zacząłem ją odczuwać od momentu, kiedy skończyłem studia. Codziennie wstaję rano i zaczynam swoją sześciogodzinną pracę (oczywiście w formie telepracy). Ćwiczenia, obiad, odpoczynek i znów Internet, w którym - co dziwne - nie mogę ostatnio znaleźć niczego dla siebie. Przeważnie ląduję na portalu randkowym, gdzie szukam szczęścia, jeśli nie resztek nadziei na cokolwiek. Dzień kończę z TV w łóżku - głównie z TVN 24. Moje życie towarzyskie ogranicza się do spotkań rodzinnych, które czasami bawią, a często nudzą i irytują. A chciałoby się inaczej. Chciałoby się wyjść z domu na jakąś imprezę, spotkanie czy nawet głupi spacer. Wyjechać gdzieś samemu na dłużej, "odciąć się" od pępowiny rodziców. Tylko jak to zrobić, gdy jest się osobą niepełnosprawną w stopniu znacznym - mającą Dziecięce Porażenie Mózgowe (cztero-kończynowe), niewyraźną mowę - i potrzebuje się stałej kompleksowej opieki? Jestem ciekawy, jak to jest u Was. Czy też cierpicie na monotonię życia codziennego? Co Was najbardziej denerwuje, smuci, cieszy? Czy chcielibyście zmian - jeśli tak, to jakich? A może macie jakieś vademecum na powyższe - myślę, że nie tylko moje - problemy? Szczerze zachęcam do dyskusji i pozdrawiam.

_________________
Wojtek

-------------------
Wojciech Kaniuka - Autopromocja
http://www.wojciechkaniuka.lt.pl


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 8 wrz 2010, 18:54 
Offline
Pisarz
Pisarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 7 wrz 2010, 12:34
Posty: 1225
Lokalizacja: wieś w wielkopolsce
Imię: Ewa
Ok zaczynamy ten sam temat i to w ten sam sposób ech;) A może by tak troszkę rozrywki? Pozdrowionka.

_________________
powiedziałeś mi:"...KOCHAM CIEboWgMnieZnamCIĘnaTyle żebyKOCHAĆiToNajpiękniejsze żeKochamNieDoKońcaZnając samBóg powiedział że błogosławieniCi którzy nie widzieliAuwierzyliKochająAnie widzą..."terazCię już nie maAja nie wiem czy to prawda(*)


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 8 wrz 2010, 19:30 
Offline
Pisarz
Pisarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 29 cze 2008, 11:42
Posty: 539
Zapewniam samodzielny wyjazd jest możliwy mam takie samo mpd jak ty... Co nie zmienia faktu, że doskonale wiem o czym mówisz ja jeszcze studiuje zaocznie niestety...

_________________
Tak mnie skrusz, tak mnie złam, tak mnie wypal Jezu, byś został tylko ty, byś został tylko ty jedynie ty....http://za-szyba.bloog.pl


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 8 wrz 2010, 20:02 
Offline
Pisarz
Pisarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 7 wrz 2010, 12:34
Posty: 1225
Lokalizacja: wieś w wielkopolsce
Imię: Ewa
niunia125 napisał(a):
Zapewniam samodzielny wyjazd jest możliwy mam takie samo mpd jak ty... Co nie zmienia faktu, że doskonale wiem o czym mówisz ja jeszcze studiuje zaocznie niestety...
Ja mam inne lżejsze MPD, ale też przeszłam i jestem na wózku też studiuje zaocznie. Niestety, a miejsca na wypad szukam, ale oby jak najwięcej osób jak ty patrzących pozytywnie;) Pozdrawiam.

_________________
powiedziałeś mi:"...KOCHAM CIEboWgMnieZnamCIĘnaTyle żebyKOCHAĆiToNajpiękniejsze żeKochamNieDoKońcaZnając samBóg powiedział że błogosławieniCi którzy nie widzieliAuwierzyliKochająAnie widzą..."terazCię już nie maAja nie wiem czy to prawda(*)


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 8 wrz 2010, 22:40 
Online
Moderator
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 wrz 2007, 14:00
Posty: 3566
Lokalizacja: Wroclaw
Imię: DZASTI
Mnie przede wszystkim nie stać na "wypad" Co tutaj zaoszczędzę coś nowego się rozwala. Dzień do dnia podobny. Te same "rytuały" ciągle. Ale szczerze nie dołuje mnie to bardzo. Jak mi źle kiedyś słuchałam muzy, teraz pozostało czytanie. Dobre jest to, że uwielbiam czytać i wtedy zapominam o bożym świecie. Jeszcze jakiś czas temu bałam się wychodzić, bo źle się czuję wśród ludzi, bo nie wiem co naokoło się dzieje. Ale to powoli się zmienia i zaczynam "poznawać" inne rzeczy.

_________________
Jestem nietolerancyjna dla:
Pedofilów
Homofobów
Rasistów
Ludzi znęcających się nad zwierzętami (firmy testujące i nie na zwierzętach http://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=403287 )


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 9 wrz 2010, 09:08 
Offline
Pisarz
Pisarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 29 cze 2008, 11:42
Posty: 539
arven1989 dziękuje... W zeszłym roku pojechałam na dwa tygodnie do Niemiec z grupą sprawnej młodzieży, było wspaniale :-D

_________________
Tak mnie skrusz, tak mnie złam, tak mnie wypal Jezu, byś został tylko ty, byś został tylko ty jedynie ty....http://za-szyba.bloog.pl


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 9 wrz 2010, 11:29 
Offline
Pisarz
Pisarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 7 wrz 2010, 12:34
Posty: 1225
Lokalizacja: wieś w wielkopolsce
Imię: Ewa
niunia125 napisał(a):
arven1989 dziękuje... W zeszłym roku pojechałam na dwa tygodnie do Niemiec z grupą sprawnej młodzieży, było wspaniale :-D
Ja pracowałam nawet kiedyś przy takim projekcie, ale to było w Polsce. Nie masz za co dziękować... po prostu dookoła niepełnosprawnych również jest za dużo narzekania, a za mało pomocy i działania.

_________________
powiedziałeś mi:"...KOCHAM CIEboWgMnieZnamCIĘnaTyle żebyKOCHAĆiToNajpiękniejsze żeKochamNieDoKońcaZnając samBóg powiedział że błogosławieniCi którzy nie widzieliAuwierzyliKochająAnie widzą..."terazCię już nie maAja nie wiem czy to prawda(*)


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 9 wrz 2010, 12:36 
Offline
Dobry duch
Dobry duch

Dołączył(a): 4 wrz 2010, 11:59
Posty: 27
wojkan napisał(a):
Witam. Chciałbym podyskutować o czymś, co - jak sądzę - nie jest obce większości osób niepełnosprawnych: O codziennej monotonii, która nam doskwiera, której przeważnie towarzyszy nuda i samotność.Zacząłem ją odczuwać od momentu, kiedy skończyłem studia. Codziennie wstaję rano i zaczynam swoją sześciogodzinną pracę (oczywiście w formie telepracy). Ćwiczenia, obiad, odpoczynek i znów Internet, w którym - co dziwne - nie mogę ostatnio znaleźć niczego dla siebie. Przeważnie ląduję na portalu randkowym, gdzie szukam szczęścia, jeśli nie resztek nadziei na cokolwiek. Dzień kończę z TV w łóżku - głównie z TVN 24. Moje życie towarzyskie ogranicza się do spotkań rodzinnych, które czasami bawią, a często nudzą i irytują. A chciałoby się inaczej. Chciałoby się wyjść z domu na jakąś imprezę, spotkanie czy nawet głupi spacer. Wyjechać gdzieś samemu na dłużej, "odciąć się" od pępowiny rodziców. Tylko jak to zrobić, gdy jest się osobą niepełnosprawną w stopniu znacznym - mającą Dziecięce Porażenie Mózgowe (cztero-kończynowe), niewyraźną mowę - i potrzebuje się stałej kompleksowej opieki? Jestem ciekawy, jak to jest u Was. Czy też cierpicie na monotonię życia codziennego? Co Was najbardziej denerwuje, smuci, cieszy? Czy chcielibyście zmian - jeśli tak, to jakich? A może macie jakieś vademecum na powyższe - myślę, że nie tylko moje - problemy? Szczerze zachęcam do dyskusji i pozdrawiam.
W przyszłym roku są wybory parlamentarne... Radzę spróbować !!!!


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 9 wrz 2010, 13:14 
Offline
Moderator
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 sie 2006, 14:39
Posty: 4989
Lokalizacja: Podkarpacie
Ja też mam często dość tej monotonii, ale nie mogę nic zrobić...

_________________
Pomóżmy : http://www.mikolajek.bnx.pl/viewpage.php?page_id=6


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 9 wrz 2010, 14:28 
Offline
Pisarz
Pisarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 29 cze 2008, 11:42
Posty: 539
arven1989 a czym się teraz zajmujesz?

_________________
Tak mnie skrusz, tak mnie złam, tak mnie wypal Jezu, byś został tylko ty, byś został tylko ty jedynie ty....http://za-szyba.bloog.pl


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 9 wrz 2010, 14:37 
Offline
Pisarz
Pisarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 7 wrz 2010, 12:34
Posty: 1225
Lokalizacja: wieś w wielkopolsce
Imię: Ewa
dwie bułeczki napisał(a):
wojkan napisał(a):
Witam. Chciałbym podyskutować o czymś, co - jak sądzę - nie jest obce większości osób niepełnosprawnych: O codziennej monotonii, która nam doskwiera, której przeważnie towarzyszy nuda i samotność.Zacząłem ją odczuwać od momentu, kiedy skończyłem studia. Codziennie wstaję rano i zaczynam swoją sześciogodzinną pracę (oczywiście w formie telepracy). Ćwiczenia, obiad, odpoczynek i znów Internet, w którym - co dziwne - nie mogę ostatnio znaleźć niczego dla siebie. Przeważnie ląduję na portalu randkowym, gdzie szukam szczęścia, jeśli nie resztek nadziei na cokolwiek. Dzień kończę z TV w łóżku - głównie z TVN 24. Moje życie towarzyskie ogranicza się do spotkań rodzinnych, które czasami bawią, a często nudzą i irytują. A chciałoby się inaczej. Chciałoby się wyjść z domu na jakąś imprezę, spotkanie czy nawet głupi spacer. Wyjechać gdzieś samemu na dłużej, "odciąć się" od pępowiny rodziców. Tylko jak to zrobić, gdy jest się osobą niepełnosprawną w stopniu znacznym - mającą Dziecięce Porażenie Mózgowe (cztero-kończynowe), niewyraźną mowę - i potrzebuje się stałej kompleksowej opieki? Jestem ciekawy, jak to jest u Was. Czy też cierpicie na monotonię życia codziennego? Co Was najbardziej denerwuje, smuci, cieszy? Czy chcielibyście zmian - jeśli tak, to jakich? A może macie jakieś vademecum na powyższe - myślę, że nie tylko moje - problemy? Szczerze zachęcam do dyskusji i pozdrawiam.
W przyszłym roku są wybory parlamentarne... Radzę spróbować !!!!
Ja znam go z innej str www. i ten typ tak ma. Chciałabym żeby troszeczkę rozrywki wprowadzić może kiedyś się uda :o asiu_86, a kto nie ma dość monotonii? Ale czasami trzeba dostać jeszcze większego niż do tej pory kopa od życia żeby uświadomić sobie że jednak coś zrobić można, a przynajmniej że można spróbować. Ja właśnie teraz mam coś takiego tzn taki okres w życiu...
niunia125 napisał(a):
arven1989 a czym się teraz zajmujesz?
Miałam kiedyś epizod z współpracą polsko-niemiecką i w ramach tego był jeden. Z wakacyjnych projektów w placówce kultury z którą czasem współpracuje - młodzież polska i niemiecka pełnosprawna i niepełnosprawna. Sama jestem niepełnosprawna i kiedy robił tam 2 miesięczne praktyki przed maturą. Miałam nie lada kłopot, bo tam jest niedostosowane i musiałam na kogoś liczyć. A nie zawsze chcieli mi pomagać... Dzięki tym praktykom po zakończeniu 2 roku studiów nie musiałam iść na żadne, bo zaliczyli mi te, które robiłam przed maturą. I dobrze by było gdyby w tym roku udało się podobnie. W sobotę zaczynam zjazdy na 3 roku studiów z kulturoznawstwa, no i nie wiem co mi jeszcze los przyniesie bo w tym roku mnie nie oszczędzał...

_________________
powiedziałeś mi:"...KOCHAM CIEboWgMnieZnamCIĘnaTyle żebyKOCHAĆiToNajpiękniejsze żeKochamNieDoKońcaZnając samBóg powiedział że błogosławieniCi którzy nie widzieliAuwierzyliKochająAnie widzą..."terazCię już nie maAja nie wiem czy to prawda(*)


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 9 wrz 2010, 17:06 
Offline
Dobry duch
Dobry duch

Dołączył(a): 7 wrz 2010, 17:18
Posty: 43
Imię: Wojciech
arven1989 napisał(a):
Ok zaczynamy ten sam temat i to w ten sam sposób ech;) A może by tak troszkę rozrywki? Pozdrowionka.
Ja nikomu nie odmawiam prawa do rozrywki. Dla mnie jednak temat, który poruszam na kilku forach jest bardzo istotny, dlatego przedstawiam go w takiej formule. Jeżeli komuś ona nie odpowiada, to nie musi brać udziału w dyskusji. Nie zawsze wszystko da się przedstawić w kategoriach show.
niunia125 napisał(a):
arven1989 dziękuje... W zeszłym roku pojechałam na dwa tygodnie do Niemiec z grupą sprawnej młodzieży, było wspaniale :-D
Jak się załapać na tego typu wypad? :-D

_________________
Wojtek

-------------------
Wojciech Kaniuka - Autopromocja
http://www.wojciechkaniuka.lt.pl


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 9 wrz 2010, 18:45 
Offline
Pisarz
Pisarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 7 wrz 2010, 12:34
Posty: 1225
Lokalizacja: wieś w wielkopolsce
Imię: Ewa
Po prostu chodzi o to, że czasem trzeba przedstawiać sprawy w troszeczkę inny sposób by zachęcić większą ilość osób do dyskusji nie chciałam Cię urazić i ja nigdy nie przedstawiam nic w kategoriach show. Już mówiłam kiedyś, że jesteś fajny facet i trzeba zacząć przekonywać ludzi, że też masz poczucie humoru i potrafisz się bawić... Dlatego zachęcam żebyś się zaangażował w inne działy forum. To jest temat o smutkach więc tu pisz jak chcesz. Pozdrawiam.

_________________
powiedziałeś mi:"...KOCHAM CIEboWgMnieZnamCIĘnaTyle żebyKOCHAĆiToNajpiękniejsze żeKochamNieDoKońcaZnając samBóg powiedział że błogosławieniCi którzy nie widzieliAuwierzyliKochająAnie widzą..."terazCię już nie maAja nie wiem czy to prawda(*)


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 10 wrz 2010, 16:52 
Offline
Dobry duch
Dobry duch

Dołączył(a): 7 wrz 2010, 17:18
Posty: 43
Imię: Wojciech
arven1989 napisał(a):
Po prostu chodzi o to, że czasem trzeba przedstawiać sprawy w troszeczkę inny sposób by zachęcić większą ilość osób do dyskusji nie chciałam Cię urazić i ja nigdy nie przedstawiam nic w kategoriach show. Już mówiłam kiedyś, że jesteś fajny facet i trzeba zacząć przekonywać ludzi, że też masz poczucie humoru i potrafisz się bawić... Dlatego zachęcam żebyś się zaangażował w inne działy forum. To jest temat o smutkach więc tu pisz jak chcesz. Pozdrawiam.
Spokojnie. Zaangażuję się też w inne wątki, ale ta sprawa jest dla mnie naprawdę bardzo istotna, dlatego chciałbym o niej podyskutować. Życie nie składa się z samych rozrywek, choć bez wątpienia i na nie trzeba znajdować czas.

_________________
Wojtek

-------------------
Wojciech Kaniuka - Autopromocja
http://www.wojciechkaniuka.lt.pl


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 10 wrz 2010, 20:54 
Offline
Przyjaciel od serca
Przyjaciel od serca
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 10 wrz 2010, 20:00
Posty: 326
Lokalizacja: Legionowo
Imię: Dorota
Monotonia, codzienność, znam dobrze ten stan, także spędzam wieczory przed tv, czasem sama, czasem towarzyszy mi siostra. Jestem także po dziecięcym porażeniu mózgowym, mam znaczny stopień niepełnosprawności, ale na szczęście w domu jestem całkowicie samodzielna, co pozwala mi organizować sobie czas różnymi sprawami. Niestety, sama nie wychodzę z domu, zawsze ktoś musi towarzyszyć i najbardziej zazdroszczę sprawnym ludziom swobody.

_________________
''....wszystko trzeba przeżyc, co do dnia, każdy cal, to wszystko przezwyciężyc, słabośc jest siłą w nas....''
- Andrzej Piaseczny:)


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 11 wrz 2010, 10:27 
Offline
Dobry duch
Dobry duch

Dołączył(a): 7 wrz 2010, 17:18
Posty: 43
Imię: Wojciech
vilemo napisał(a):
Monotonia, codzienność, znam dobrze ten stan, także spędzam wieczory przed tv, czasem sama, czasem towarzyszy mi siostra. Jestem także po dziecięcym porażeniu mózgowym, mam znaczny stopień niepełnosprawności, ale na szczęście w domu jestem całkowicie samodzielna, co pozwala mi organizować sobie czas różnymi sprawami. Niestety, sama nie wychodzę z domu, zawsze ktoś musi towarzyszyć i najbardziej zazdroszczę sprawnym ludziom swobody.
Swoboda. Myślę, że to jest słowo-klucz w naszej sytuacji. Pozdrawiam.

_________________
Wojtek

-------------------
Wojciech Kaniuka - Autopromocja
http://www.wojciechkaniuka.lt.pl


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 11 wrz 2010, 10:35 
Offline
Przyjaciel od serca
Przyjaciel od serca
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 10 wrz 2010, 20:00
Posty: 326
Lokalizacja: Legionowo
Imię: Dorota
Najbardziej brakuje mi swobody zimą, gdy bardzo rzadko wychodzę z domu i monotonia dnia codziennego potrafi odebrać mi radość życia. W czasie zimowych miesięcy głównie internet staje się moim oknem na świat i ludzi.

_________________
''....wszystko trzeba przeżyc, co do dnia, każdy cal, to wszystko przezwyciężyc, słabośc jest siłą w nas....''
- Andrzej Piaseczny:)


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 11 wrz 2010, 11:14 
Offline
Dobry duch
Dobry duch

Dołączył(a): 7 wrz 2010, 17:18
Posty: 43
Imię: Wojciech
vilemo napisał(a):
Najbardziej brakuje mi swobody zimą, gdy bardzo rzadko wychodzę z domu i monotonia dnia codziennego potrafi odebrać mi radość życia. W czasie zimowych miesięcy głównie internet staje się moim oknem na świat i ludzi.
Dokładnie. Ja porównuję siebie do niedźwiedzia, który zasypia w sen zimowy, gdyż właśnie o tej porze roku jestem o wiele mniej aktywny. Jeśli chodzi o jakiekolwiek wyjście, to przyjmuje ono następujący schemat: dom - samochód dom (ciotki, wujka, dziadka). Odporności też nie mam rewelacyjnej, także moje pory roku to zdecydowanie wiosna i lato.

_________________
Wojtek

-------------------
Wojciech Kaniuka - Autopromocja
http://www.wojciechkaniuka.lt.pl


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 11 wrz 2010, 17:22 
Offline
Przyjaciel od serca
Przyjaciel od serca
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 10 wrz 2010, 20:00
Posty: 326
Lokalizacja: Legionowo
Imię: Dorota
Zabawne, ale chciałabym jak niedźwiedź zasypiać na zimę, uwielbiam wiosnę i lato, w czasie tych cudownych miesięcy czuję, że żyję. Jest mi dobrze mimo niepełnosprawności i samotności. Mieszkam w domu z działką. Rodzice budując go zadbali, aby uwzględniono w projekcie, iż mają niepełnosprawną córkę i dzięki temu mogę samodzielnie wychodzić na zewnątrz. Właściwie moja samotność jest emocjonalna i psychiczna, ale nigdy fizyczna. Myślę, że rozumiecie o co mi chodzi. Mam dużą rodzinę i w sprawach fizyczno-technicznych zawsze mam na kogo liczyć, ale bywają dni, kiedy chciałabym odreagować negatywne emocje w innym otoczeniu, wśród innych obcych ludzi, a nie jest mi to dane. Mój schemat zimowego życia rozkłada się jedynie między mój dom a mieszkanie siostry i szwagra i to tylko jeśli nie ma śniegu, nienawidzę zimy br... Właściwie, gdyby nie fora internetowe nie wiem, jak dałabym radę przeżyć te koszmarne zimowe miesiące.

_________________
''....wszystko trzeba przeżyc, co do dnia, każdy cal, to wszystko przezwyciężyc, słabośc jest siłą w nas....''
- Andrzej Piaseczny:)


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 11 wrz 2010, 17:54 
Offline
Dobry duch
Dobry duch

Dołączył(a): 7 wrz 2010, 17:18
Posty: 43
Imię: Wojciech
vilemo napisał(a):
Zabawne, ale chciałabym jak niedźwiedź zasypiać na zimę, uwielbiam wiosnę i lato, w czasie tych cudownych miesięcy czuję, że żyję. Jest mi dobrze mimo niepełnosprawności i samotności. Mieszkam w domu z działką. Rodzice budując go zadbali, aby uwzględniono w projekcie, iż mają niepełnosprawną córkę i dzięki temu mogę samodzielnie wychodzić na zewnątrz. Właściwie moja samotność jest emocjonalna i psychiczna, ale nigdy fizyczna. Myślę, że rozumiecie o co mi chodzi. Mam dużą rodzinę i w sprawach fizyczno-technicznych zawsze mam na kogo liczyć, ale bywają dni, kiedy chciałabym odreagować negatywne emocje w innym otoczeniu, wśród innych obcych ludzi, a nie jest mi to dane. Mój schemat zimowego życia rozkłada się jedynie między mój dom a mieszkanie siostry i szwagra i to tylko jeśli nie ma śniegu, nienawidzę zimy br... Właściwie, gdyby nie fora internetowe nie wiem, jak dałabym radę przeżyć te koszmarne zimowe miesiące.
Chyba doskonale wiem, co masz na myśli. Ja to nazywam samotnością wśród tłumu. Twoje życie towarzyskie sprowadza się jedynie do spotkań rodzinnych. Żyjesz ich problemami, a ze swoich ujawniasz tylko te, które są konieczne do rozwiązania. Czasami jedni muszą z Tobą zostać, żeby drudzy mogli wyjść na imprezę. Nie masz własnego towarzystwa: grona znajomych i przyjaciół - kumpla od piwa czy koleżanki od szczerych rozmów. Jedyne sensowne rzeczy, które mnie na co dzień spotykają to sześciogodzinna praca - nudna, ale zawsze to praca - i ćwiczenia.Tak to właśnie u mnie wygląda.

_________________
Wojtek

-------------------
Wojciech Kaniuka - Autopromocja
http://www.wojciechkaniuka.lt.pl


Góra
 Zobacz profil  
 

Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 134 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 7  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
cron