lucyfrecja napisał(a):
To nie to samo, poza tym co w tym złego?
Ależ nigdzie nie napisałem, że jest w tym cokolwiek złego. Po prostu nie rozumiem często motywacji tych co tak postępują

lucyfrecja napisał(a):
Osobiście o wiele lepiej się czuję gdy raz na jakiś czas przejdę się do solarium i 'nabiorę' koloru, ciało wtedy nie jest też takie galaretowate, że tak to nazwę:P
Ja nie chodzę do solarium i nie zauważyłem żadnego galaretowatego, brzydszego ciała. No ale to widocznie wynika z różnic między płciami. Chociaż z drugiej strony - nigdy nie zauważyłem, aby nieopalona dziewczyna miałaby w jakikolwiek sposób ustępować urodzie tej opalonej. Ba, wręcz przeciwnie - uważam, że dziewczyna z naturalną karnacją, bez żadnych udziwnień i modyfikacji jest atrakcyjniejsza. Sztuczność nie do końca mi odpowiada. Ale to jest oczywiście tylko moje własne zdanie
lucyfrecja napisał(a):
Poza tym dla mnie to nawet nie jest tylko kwestia tego koloru, ale kocham się wygrzewać, a takie rozwiązanie jest jakąś tam namiastką lata, skóra też się lepsza robi.
Opalanie na solarium w rzeczywistości niszczy skórę

Niepotrzebne wystawianie skóry na dodatkowe promieniowanie UV raczej jej nie doda urody ani nie zwiększy zdrowia.
lucyfrecja napisał(a):
Nie rozumiem też w tym momencie Twojego podejścia. Co w tym złego, że ktoś lepiej się czuje będąc opalonym?
Ależ nic

Ja wypowiadam tylko swoje odczucia na ten temat.
lucyfrecja napisał(a):
Po co to negować? Co do mody to się nie zgodzę, że jest jakiś szczególny nacisk na opaleniznę. Druga sprawa stosowanie samoopalacza jest po prostu następstwem chęci zadbania o siebie, uzyskania lepszego wyglądu. Możliwe, że jest Ci to obojętne, ale ja np. lepiej się czuję, gdy dobrze wyglądam, dodaje to pewności.
Wszystko wynika z mody, czy zdajemy sobie z tego sprawę czy nie. Jakbyś żyła w XVI wieku to byś się wybielała pudrem abyś przypadkiem nie była zbyt podobna do opalonych chłopek z niskich warstw społecznych
To moda w zdecydowanej większości determinuje to co nosimy i jak wyglądamy. Czujesz się lepiej, bo wiesz że taki wygląd jest zgodny z aktualnie panującą modą. Jakby moda się zmieniła, to czułabyś się lepiej wyglądając inaczej
Nie wiem też co ma opalanie wspólnego z dbaniem o siebie. Dbanie o siebie to jest regularne mycie się, ogólna higiena, schludny wygląd a nie kombinowanie z upiększaniem na siłę swojego ciała. Tak to ja przynajmniej rozumiem
