Witamy na Ogólnopolskim Forum Osób Niepełnosprawnych. Kliknij tutaj, aby się zarejestrować

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Dział zablokowany Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 11 ] 
 

Autor Wiadomość
PostNapisane: 22 lis 2006, 11:04 
Offline
Pisarz
Pisarz

Dołączył(a): 9 wrz 2006, 23:17
Posty: 1058
bubu Trzeba mówić...Bo chwila przemija i człowiek zostaje sam..zobaczyłem to w podpisie na forum no właśnie. Żona chorowała na raka, miała kilka bardzo poważnych operacji, chemioterapię i naświetlania. co miesiąc chodzi na badania kontrolne i cała rodzina w tym dniu jest spieta i zdenerwowana. czekając na wyrok. jak znosicie takie sytuacje? macie jakis sposób żeby sie uspokoić?


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 22 lis 2006, 11:06 
Offline
Przyjaciel Forum
Przyjaciel Forum
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 12 paź 2006, 20:01
Posty: 3999
Lokalizacja: Przemyśl
NIE.W takich sytuacjach spokojnym być się nie da.
Bardzo mi przykro z tego powodu.Mogę jedynie to powiedzieć.Bo przecież jak powiem,że będzie dobrze,nie uwierzysz.Trzeba jednak nadzieją się podpierać.


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 22 lis 2006, 16:13 
Offline
Moderator
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 25 lip 2006, 15:57
Posty: 7234
Lokalizacja: Skarżysko-Kamienna
Imię: Katarzyna
Kazdy czuje inaczej... rodzina nie zawsze pomoze bo takie wsparcie - czasem m sprawia ból. Oni tez cierpią ale to nie to samo. Mnie pomaga ktos z boku... jego nie dobija smutek, bul. Ja sobie radze, ale nie zawsze da sie samemu poradzić cos na taki smutek. Na szczeście mam kilku przyjacół - szczególnie jednego - który mi zawsze pomoze


Ostatnio edytowano 21 sty 2007, 11:30 przez Katarzyna Metzger, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 22 lis 2006, 19:50 
Offline
Junior Admin
Junior Admin
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 20 sie 2006, 21:39
Posty: 5086
Lokalizacja: Tuż Zza Rogu...
Imię: Agnieszka
Hmmm, jak to jest miec raka , nie wiem, jak to się znosi nie wiem, wiem tylko, co się czuje, jak się taką osobę straci, chodzi o moją babcię, której nie dali możliwosci leczenie, ze wzgledu na to, ze raka wczesniej nie wykryli :(
Moge powiedziec o tym co ja czuje, gdy po raz kolejny mam się położyć do szpitala, po raz kolejny obiecują mi, że juz wszytsko będzie dobrze, po raz kolejny mnie zawodzą, a ja muszę im ufać, ze to co zrobią bedzie dobre, ze nie pogorszą a polepszą i tak kazdorazowo sie na lekarzach zawodzę. Chyba dawno przestalam juz wierzyc, ze bedzie lepiej, ze kiedys nadejdzie taka chwila, ze bede mogla normlanie ruszyc reka, ze nie bedzie tych potwornych boli przez ktore bede mogla normlanie spac i ze bede jako tak sprawna, bo przeciez kidys taka bylam... Im dluzej moja choroba trwa tym bardziej już wszytsko spisuje na straty.

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 27 lis 2006, 17:17 
Offline
Przyjaciel Forum
Przyjaciel Forum
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 15 lis 2006, 15:23
Posty: 652
moja matka jest chora na raka,od kilku lat walczy.
stala sie nie do zniesienia odkad jest chora.
prawda jest taka ze cokolwiek bysmy w tej sytuacji nie powiedzieli czy nie zrobili to nigdy tego nie zmienimy,ona i tak jest chora,i tak naprawde jest z tym sama bo tylko ona tego bezposrednio tej choroby doswiadcza.


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 27 lis 2006, 17:37 
Offline
Moderator
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 25 lip 2006, 15:57
Posty: 7234
Lokalizacja: Skarżysko-Kamienna
Imię: Katarzyna
kurcze no to masz cieżko, nprawdę współczuje :sad:
:placz: :placz: :placz: :placz:


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 27 lis 2006, 21:19 
Offline
Przyjaciel Forum
Przyjaciel Forum
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 12 paź 2006, 20:01
Posty: 3999
Lokalizacja: Przemyśl
Przykre bardzo :sad:


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 27 lis 2006, 22:34 
Offline
Przyjaciel Forum
Przyjaciel Forum
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 15 lis 2006, 12:59
Posty: 1219
Lokalizacja: aktualnie Katowice
Natalia, współczuję Wam. Szkoda, że więcej nie umiem Twojej mamie i innym osobom w podobnej sytuacji pomóc. U mojego dziadka wykryli guza na tyle wczesnie, ze obecnie jest zdrowy i jeszcze mogę z nim pobyć... Dlatego wierzę, że rak to nie wyrok...

_________________
Każdego poranka dostajemy szansę na nowe życie i od nas zależy, czy zaświeci słońce :) Pomimo chmur - walcz, bo życie nie kończy się na kłopotach, a słońce świeci ponad nimi!


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 27 lis 2006, 22:36 
Offline
Junior Admin
Junior Admin
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 20 sie 2006, 21:39
Posty: 5086
Lokalizacja: Tuż Zza Rogu...
Imię: Agnieszka
Tak jest, jeżeli jest wykryty we wczesnym stadium to jest bardzo duża szamsa. ja tez w to wierze.

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 28 lis 2006, 15:35 
Offline
Przyjaciel Forum
Przyjaciel Forum
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 15 lis 2006, 15:23
Posty: 652
dlatego mamunia sie nie poddaje :D


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 28 lis 2006, 20:04 
Offline
Przyjaciel Forum
Przyjaciel Forum
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 15 lis 2006, 12:59
Posty: 1219
Lokalizacja: aktualnie Katowice
i niech tak będzie jeszcze wiele pięknych dni :grin: :grin: :grin: :grin: :grin: :grin:

_________________
Każdego poranka dostajemy szansę na nowe życie i od nas zależy, czy zaświeci słońce :) Pomimo chmur - walcz, bo życie nie kończy się na kłopotach, a słońce świeci ponad nimi!


Góra
 Zobacz profil  
 

Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Dział zablokowany Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 11 ] 

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do: