Witamy na Ogólnopolskim Forum Osób Niepełnosprawnych. Kliknij tutaj, aby się zarejestrować

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 52 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3  Następna strona
 

Autor Wiadomość
PostNapisane: 17 gru 2011, 18:23 
Offline
Dobry duch
Dobry duch

Dołączył(a): 7 sie 2011, 16:10
Posty: 17
Imię: kasia
Mam od urodzenia MPdz. Nie chodzę samodzielnie. Mimo to zawsze starałam się zyć normalnie. Jednak od kilku lat, po skończeniu studiów jestem praktycznie uziemiona w domu. Znajomi mają swoje życie rodziny. Ja zostałam sama.
Nie mogę się pochwalić dziećmi awansem w pracy. zrezygnowałam prawie z normalnego życia. Czuję się jak mebel nikomu niepotrzebny. Czy wy też macie podobne odczucia?. Myślałam o poszukaniu pomocy psychologa ale nie wiem jak się do tego zabrać?. Nadmienie że mieszkam z rodzicami dbają o mnie. Ale straciłam sens życia. Podejmowałam różne próby aktywności , ale wiadomo jak jest z pracą


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 17 gru 2011, 22:40 
Offline
Częsty bywalec
Częsty bywalec

Dołączył(a): 15 lis 2011, 16:46
Posty: 138
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Imię: Lukasz
Znajomi ja to znajomi mają swoje życie i swoje sprawy. Moi znajomi zaczeli odsuwać się coraz bardziej odemnie im moja choroba posuwała się do przodu. W pewnym momencie miałem taki kryzys że musiałem skorzystać z pomocy psychiatry. I polecam to każdemu w głębokiej depresji.


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 17 gru 2011, 22:42 
Offline
Pisarz
Pisarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 7 gru 2009, 00:31
Posty: 555
Imię: Jacek
Wiesz co? Spróbu zająć się sportem - wymyśl taki sport, który możesz uprawiać i rozpocznij regularne treningi. Jeśli nie pękniesz, zaczniesz zauważać, że pokonujesz własną słabość i stajesz się coraz lepsza...
Mnie sport trzyma przy życiu, bo umożliwia mi zwycięską walkę z moim największym (i jedynym) wrogiem - kalectwem...


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 18 gru 2011, 02:13 
Offline
Przyjaciel od serca
Przyjaciel od serca

Dołączył(a): 7 kwi 2010, 23:13
Posty: 389
Lokalizacja: Wielkopolska
Imię: Mariusz
Kasia, zima to i każdego deprecha dopada, nawet zdrowego.
Moim zdaniem to nic wielkiego, każdy ma takie kryzysy.
Przemyśl sobie w zimie, co byś chciała robić na wiosnę. Może masz w pobliżu jakieś ciekawe miejsca, możesz zainteresować się fotografią, może odważysz się wyjść na basen, możesz założyć bloga. Wiem że to wszystko nie to czego oczekujemy, ale zawsze to jakaś recepta na własne smutki.


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 18 gru 2011, 18:15 
Offline
Przyjaciel Forum
Przyjaciel Forum
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 12 gru 2006, 14:26
Posty: 6584
mariano napisał(a):
Przemyśl sobie w zimie, co byś chciała robić na wiosnę. Może masz w pobliżu jakieś ciekawe miejsca, możesz zainteresować się fotografią, może odważysz się wyjść na basen, możesz założyć bloga. Wiem że to wszystko nie to czego oczekujemy, ale zawsze to jakaś recepta na własne smutki.

To zależny na ile Kasia jest sprawna.Czy może utrzymać aparat,czy może pływać itp. A może nie ma jak i z kim wyjść? Nie wiem co Ci poradzić.Bo ja mam szczęście do ludzi.Jeszcze mam jak wychodziłam na spacery dzięki przyjaciółce. Ale kto wie,nigdy nic nie wiadomo.Kiedyś gdy nieco czułam się samotna odwiedzałam czat ipon i to forum...Nie wolno się poddawać. Warto czasem się pomodlić o bliska osobę dla siebie.

_________________
http://witaj-w-atelier.blogspot.com/
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 19 gru 2011, 00:10 
Offline
Mile widziany
Mile widziany
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 26 maja 2011, 21:12
Posty: 285
Lokalizacja: Bydgoszcz
Imię: Alex
Nie mówisz co Cię ogranicza, tak konkretnie, co jest w Twoim zasięgu. Złapała Cie lekka deprecha, ale to nic strasznego, dobrze, że w porę to zauważyłaś. Coś spróbujemy z tym zrobić :)

_________________
Ilizarowicze łączmy się na www.aparatilizarowa.pl !
Klikajcie LUBIĘ TO! :)
Możesz pomóc w moim leczeniu... KRS:0000270809 / CEL SZCZEGÓŁOWY 1%: BASANDOWSKA, 1307


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 20 gru 2011, 00:08 
Offline
Przyjaciel od serca
Przyjaciel od serca

Dołączył(a): 7 kwi 2010, 23:13
Posty: 389
Lokalizacja: Wielkopolska
Imię: Mariusz
Lucy
Wiem, że to zależy od sprawności. Ale wiele tez zależy od pomocnika, opiekuna.
No trzeba próbować coś robić na miarę własnych możliwości.
Z resztą, sama jesteś doskonałym tego przykładem.


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 20 gru 2011, 12:31 
Offline
Moderator
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 sie 2006, 15:39
Posty: 5354
Lokalizacja: Podkarpacie
ilsa - zawsze tak jest. Ktoś dojrzewa - zmienia mu się perspektywa - ważniejsza jest - jego własna rodzina i zapewnienie jej jakiś warunków bytowych - ważne żeby utrzymywać kontakt z osobami ,które są tego warte:).

Przyjaciele nie tylko mówią o pracy i rodzinie - może warto żebyś rozwijała swoje hobby :?:

PS Pracować można również przez kompa = telepraca.

_________________
Zachęcam do obejrzenia i rozsyłania wśród znajomych.Miłego oglądania;-)

http://www.youtube.com/watch?v=vwVnogxSKQE&list=HL1337635196&feature=mh_lolz


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 20 gru 2011, 13:57 
Offline
Dobry duch
Dobry duch

Dołączył(a): 7 sie 2011, 16:10
Posty: 17
Imię: kasia
Dziękuję wszystkim za odpowiedzi. Własciwie oprócz niechodzenia jestem w miarę sprawna. Cały czas walcze żeby być jak najmniej zależna od kogoś. Po prostu czasem jest trudno. Bo trzeba ciężko walczyć o to co inni mają. Praca samodzielność. i normalne w miare zycie


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 20 gru 2011, 14:11 
Offline
Pisarz
Pisarz

Dołączył(a): 21 wrz 2011, 12:57
Posty: 1809
Lokalizacja: Opolskie
Imię: Bogdan
Kasiu będzie dobrze :wink:

_________________
Żadna droga nie jest trudna, gdy idziemy razem...


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 21 gru 2011, 14:57 
Offline
Dobry duch
Dobry duch

Dołączył(a): 21 gru 2011, 13:06
Posty: 2
Ja myślę, ze w takie depresje i doły wpadają nie tylko osoby niepełnosprawne. Często zdarza się to osobom, które kończą studia, urywają się wtedy kontakty ze znajomymi, większość zakłada rodziny, zajmuje się pracą, żoną, mężem zaraz potem dziećmi. Dlatego ważne jest chyba żeby poznać osoby które mają czas na spotkanie, które są również samotne.
Oczywiście osoby niepełnosprawne mają o wiele trudniej, mają pewne ograniczenia ruchowe, często nie mogą same wyjść z domu. Dlatego myślę że dobrą radą jest uczestnictwo w różnych programach wsparcia osób niepełnosprawnych, dzięki temu można poznać inne osoby w podobnej sytuacji. Internet też jest bardzo dobrym miejscem "spotkań" ludzi niepełnosprawnych. Tutaj każdy jest bardziej sobą, można się wiec lepiej poznać. No i nie wymaga to wychodzenia z domu:)
Jest wiele stron przeznaczonych dla osób niepełnosprawnych, ja ostatnio natknęłam się na nowy portal. Można tam poznać nowych znajomych, zyskać przyjaciół, być może nawet odnaleźć miłość Są tam tez ciekawostki i newsy przeznaczone dla osób niepełnosprawnych, może pozwolą na uaktywnienie się
Link dla zainteresowanych -> www.konektia.pl


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 22 lut 2012, 20:45 
Offline
Dobry duch
Dobry duch

Dołączył(a): 16 cze 2011, 20:38
Posty: 89
Imię: adam
Pozwole sobie skrobnąć pare słówek.Moja żona ma MPD.3 Kończynowe porusza się na wózku.wychowywała się na wsi troche u dziadków i u rodzicow.Kontakt miala jedynie z członkami rodziny .kuzyni. Nigdzie jej niezabierano bo poco lepiej by siedziała w domu .Pare razy zawiodła sie na znajomościach ź netu.Gdy się poznaliśmy i zaczeło sie na poważnie,zaczeła się izolować. Juź nie szukała znajomości na internecię,kontakty z kuzynami osłabły do minimum.ale zauwaźylem źe próbuje tez mnie odizolować od innych


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 22 lut 2012, 23:43 
Offline
Pisarz
Pisarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 13 gru 2008, 20:59
Posty: 541
Lokalizacja: szczecin
baca141 napisał(a):
próbuje tez mnie odizolować od innych

W jaki sposób,Adamie? Nie pozwala Ci wychodzić z domu bez niej?


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 23 lut 2012, 00:38 
Offline
Dobry duch
Dobry duch

Dołączył(a): 16 cze 2011, 20:38
Posty: 89
Imię: adam
Tak m.in.jak zobaczy źe ktos do mnie napisze to jęst nadąsana.nie rozumie źe ja chcę mieć znajomych dla nas wspólnych.a nie tylko praca dom.i towarzystwo teściów bo u nich mieszkamy .zdarza sie ze jeśt chorobliwie zazdrosna.jak sa jakies imprezy rodzinne to woli bysmy zostali w domu .jak wyjde z domu to dostaję pełno esmsów .chce mnie tylko na wyłączność.itp


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 23 lut 2012, 11:12 
Offline
Mile widziany
Mile widziany
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 26 maja 2011, 21:12
Posty: 285
Lokalizacja: Bydgoszcz
Imię: Alex
Baca to nie brzmi dobrze... Próbowałeś z nią rozmawiać, że nie może Cię tak trzymać "na smyczy"?

_________________
Ilizarowicze łączmy się na www.aparatilizarowa.pl !
Klikajcie LUBIĘ TO! :)
Możesz pomóc w moim leczeniu... KRS:0000270809 / CEL SZCZEGÓŁOWY 1%: BASANDOWSKA, 1307


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 23 lut 2012, 11:27 
Offline
Pisarz
Pisarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 14 sie 2011, 12:47
Posty: 933
Lokalizacja: Łódż
Imię: Adrianna
Rzeczywiście nie brzmi to dobrze, z tego co piszesz Twoja żona nie ma znajomych , przyjaciółek, unika nawet imprez rodzinnych, tak więc jedynym towarzystwem jesteś Ty, tak to zrozumiałam mam nadzieję że dobrze, i teraz tak- jak Ty chcesz poznać kogoś , zaprzyjaźnić się , ona czuje się zagrożona, oczywiście jest to strach irracjonalny ,ale pewnie jej wydaje się , że możesz się od niej odsunąć, może było by dobrze jakbyś ją do tego wciągnął, chodzi mi o to żeby ona też zarejestrowała się choćby i tutaj ,popisała z innymi , może to coś zmieni.


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 23 lut 2012, 12:01 
Offline
Przyjaciel od serca
Przyjaciel od serca
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 20 gru 2011, 13:56
Posty: 362
Imię: Leszek
Myślę Adamie, że w dużym stopniu wynika to z faktu, że całe lata trzymana była "pod kloszem", w niemal całkowitej izolacji od innych. Ale - jak piszesz w innym miejscu - zacząłeś ją spod tego klosza wyciągać - wspólne wyjazdy, wycieczki - jest to bardzo dobra metoda.
Zdaję sobie sprawę z istnienia różnych barier (w tym wypadku nie tylko architektoniczne czy komunikacyjne), w tym także takich, które wytworzyły się w Niej samej poprzez długie lata w czterech ścianach.
Dlatego uważam, że wykonujesz dobrą robotę usiłując ją wyrwać z tej klatki poprzez wspólne wyjścia, wycieczki czy wyjazdy.
Powinniście też mieć jak najwięcej wspólnych znajomych (którzy w Waszym przypadku byliby jednak Twoimi wcześniejszymi przyjaciółmi i może dlatego jestto dla Niej trudne do zaakceptowania).
Na pewno nie jest łatwo zmienić Jej dotychczasowych przyzwyczajeń i przekonań, dlatego mocno ściskam za Was kciuki, aby to się udało. :kciuki:

_________________
Śpieszmy się kochać ludzi tak szybko odchodzą X. Jan Twardowski


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 23 lut 2012, 12:55 
Offline
Pisarz
Pisarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 7 gru 2009, 00:31
Posty: 555
Imię: Jacek
Czy Twoja żona, Baco, jest samodzielna? Czy radzi sobie bez Twojej pomocy?


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 23 lut 2012, 13:46 
Offline
Dobry duch
Dobry duch

Dołączył(a): 16 cze 2011, 20:38
Posty: 89
Imię: adam
W swoim domu raczej mogła by być bardziej samodzielna.niż jest.kwestia w przystosowaniu paru rzeczy.Przez 30lat kazdy ja wyreczał,nie angażowano jej w domowe obowiązki tłumacząc głupio "ty będziesz robiła to godzine ,a ja zrobie to sama w 20 min."


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 23 lut 2012, 14:30 
Offline
Pisarz
Pisarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 7 gru 2009, 00:31
Posty: 555
Imię: Jacek
To naucz Ją samodzielności. Posłuż się Waszą miłością i Jej ambicją...


Góra
 Zobacz profil  
 

Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 52 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do: