|
W Polsce guzy mózgu u dzieci i dorosłych są często rozpoznawane zbyt późno. Jest to przyczyną cięższych powikłań i obniża szanse pacjentów na przeżycie - mówili lekarze na konferencji w Warszawie, zorganizowanej z okazji Międzynarodowego Tygodnia Świadomości Nowotworów Mózgu. Statystyki wskazują, że na tle innych krajów europejskich Polska ma wysoki współczynnik zachorowalności na złośliwe nowotwory mózgu. Według szacunków Międzynarodowej Agencji Badań nad Rakiem, w 2002 r. nasz kraj zajmował 4. miejsce w Europie pod względem częstości ich występowania.
Co roku diagnozę "złośliwy guz mózgu" słyszy 3 tys. Polaków. Najczęściej są to dzieci do 10. roku życia oraz dorośli w 7. dekadzie życia. U dzieci najczęstszym guzem mózgu jest rdzeniak (medulloblastoma), a u dorosłych - glejaki i oponiaki.
W zależności od rodzaju guza, szansę na 5-letnie przeżycie (czyli praktycznie wyleczenie) ma od 50 proc. do 80 proc. dzieci. W przypadku dorosłych odsetki te są znacznie niższe, nie tylko w Polsce.
Do najważniejszych przyczyn późnego rozpoznawania guzów mózgu u dzieci prof. Danuta Perek - kierownik Kliniki Onkologii w Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie - zaliczyła m.in. nieznajomość lub mylną interpretację podstawowych objawów choroby wśród lekarzy rodzinnych i pediatrów. - Lekarze często diagnozują dzieci z bólami głowy i wymiotami w kierunku robaczycy lub fobii szkolnej, tymczasem objawy te ma ok. 50 proc. dzieci, u których rozwinął się guz mózgu - podkreśliła specjalistka. Obecnie tylko 24 proc. pediatrów kieruje na prawidłowe badania diagnostyczne już po pierwszym kontakcie z dzieckiem.
Jak podkreślił konsultant krajowy w dziedzinie neurochirurgii prof. Tomasz Trojanowski z Uniwersytetu Medycznego w Lublinie, z trudnościami w rozpoznawaniu guzów mózgu borykają się lekarze na całym świecie. Ma to związek m.in. z tym, że objawy tych nowotworów nie są charakterystyczne. Specjalista zaliczył do nich: narastające bóle głowy, często w godzinach rannych, nudności i wymioty (u dzieci wymioty najczęściej nie są poprzedzone nudnościami), niedowłady kończyn, zaburzenia chodzenia i równowagi, zaburzenia mimiki twarzy, mowy, wzroku i słuchu, niekontrolowane skurcze lub drżenie mięśni, zmiany nastroju, koncentracji uwagi, zaburzenia czucia i problemy z pamięcią.
U noworodków i niemowląt może dojść do uwypuklenia się ciemienia, nienaturalnego powiększenia obwodu głowy, dziecko może się prężyć, wymiotować. Może też dojść do zahamowania jego rozwoju psychoruchowego, a zwłaszcza do utraty zdobytych umiejętności - powiedziała prof. Perek. U dzieci w wieku szkolnym mogą się np. pojawić zachowania podobne do fobii szkolnej lub nieprzystosowanie społeczne. U ponad 7 proc. dzieci występują zaburzenia hormonalne, które objawiają się przeważnie zaburzeniami wzrostu oraz dojrzewania płciowego.
- Wczesne prawidłowe rozpoznanie guza ma ogromny wpływ na efekty terapii i przeżycia pacjentów - podkreślił prof. Trojanowski. Późniejsze rozpoznanie oznacza rozleglejszy zabieg operacyjny, który często nie pozwala radykalnie usunąć tkanki nowotworowej. Po operacji często niezbędne jest leczenie uzupełniające chemio- i radioterapią, które mają działania niepożądane. Pacjenci, u których późno rozpoznano guza, mają też niższe szanse na przeżycie.
|