Witamy na Ogólnopolskim Forum Osób Niepełnosprawnych. Kliknij tutaj, aby się zarejestrować

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 276 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 10, 11, 12, 13, 14
 

Autor Wiadomość
PostNapisane: 29 sie 2010, 18:26 
Offline
Pisarz
Pisarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 sie 2009, 09:47
Posty: 1602
Lokalizacja: woj. opolskie.
Imię: Ewa
xWilku

Dziękuję za odrobinę zrozumienia- to jest mi bardzo potrzebne (...)

_________________
Smutek mam we krwi...


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 29 sie 2010, 18:45 
Offline
Pisarz
Pisarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 23 sie 2010, 22:04
Posty: 1685
Lokalizacja: Earth
Imię: Miroslaw
To super że chociaż trochę lepiej się poczułaś :)

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 30 sty 2011, 17:41 
Offline
Dobry duch
Dobry duch

Dołączył(a): 20 sty 2011, 20:32
Posty: 6
Imię: Barbara
Ja przez pewien czas pytałam głośno dlaczego ja :( . Nadal nie mogę się z moją chorobą pogodzić, ale już tylko w myślach "kłócę się z losem" i próbuje walczyć...................... z wiatrakami :boks:. Pozdrawiam :)


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 30 sty 2011, 19:40 
Offline
Przyjaciel od serca
Przyjaciel od serca

Dołączył(a): 7 kwi 2010, 23:13
Posty: 389
Lokalizacja: Wielkopolska
Imię: Mariusz
Nie zadaję sobie takich pytań i jakoś nawet oswoiłem się ze swoją niepełnosprawnością. Bolą mnie ograniczenia związane z tą chorobą a nie sama choroba. Człowiek nie może się rozwijać tak jakby chciał i jest skazany na to co ma pod ręką. A to niestety niewiele. Cierpi na tym i praca i życie uczuciowe, że już o budowaniu planów na przyszłość nie wspomnę.


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 4 lut 2011, 22:43 
Offline
Dobry duch
Dobry duch

Dołączył(a): 26 lip 2010, 22:47
Posty: 85
Imię: Katarzyna
asia1957 napisał(a):
Ja przez pewien czas pytałam głośno dlaczego ja :( . Nadal nie mogę się z moją chorobą pogodzić, ale już tylko w myślach "kłócę się z losem" i próbuje walczyć...................... z wiatrakami :boks:. Pozdrawiam :)


A czy mogłabyś napisać na co chorujesz? Jeżeli nie to oczywiście zrozumie :)

_________________
http://katarzynat.blog.onet.pl/


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 5 lut 2011, 12:24 
Offline
Pisarz
Pisarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 13 gru 2008, 20:59
Posty: 541
Lokalizacja: szczecin
Jeśli chodzi o niepełnosprawność,nie zadawałam sobie pytań,dlaczego.Jeżeli czegoś naprawdę nie mogę zmienić,to akceptuję to,bo niezgoda i szarpanina wewnętrzna nic dobrego nie daje,wręcz przeciwnie.Nie pogodziłam się natomiast z niedobrymi,destrukcyjnymi zjawiskam z mojego życia np , z nałogiem mojego męża,rozwiadłam się i....odzyskalam go już nie pijącego ,szanującego mne i kochającego.
Twierdzę,ze nie każde cierpienie ma sens i jeżeli możemy w swoim życiu zmienić coś na lepsze,to miejmy odwagę to zrobić.


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 21 kwi 2011, 20:28 
Offline
Pisarz
Pisarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 cze 2009, 20:24
Posty: 578
Lokalizacja: Warszawa
Nie wiem, to może nie na miejscu, ale wydaje mi się, że prawda może być banalna. Jeśli ktoś cierpiał z powodu działań lekarzy to winny jest system, który nie wymaga od lekarzy, nie eliminuje słabych lekarzy, nie rozlicza z dokonań, nie ściga, chociażby finansowo za błędy, nie wymaga ciągłego dokształcaniasię. To jest skutek czyiś zaniechań, ludzi, których trzeba rozliczyć, żeby nic podobnego nie miało miejsca później, wobec innej osoby. Myślę, że demoralizujące jest np. że minister zdrowia to lekarz, bo broni lekarzy, przyszedł z jakiegoś środowiska lekarskiego i musi do niego wrócić wmiarę komfortowo. Np. ministrem obronności nigdy nie jest wojskowy, bo występuje konflikt interesów. Jeśli ludzie strajkują, to ludzie współczują strajkującym i się z nimi solidaryzują, uważając za słuszne ich żądania bez rozliczania ich z konkretnych dokonań indywidualnie, pieniądze tak, ale za dokonania. Inaczej jest po części w edukacji teraz, gdzie pieniądze i awans daje się za podnoszenie kwalifikacji i choć nie jest to system idealny, to wykluczenie z zawodu jest możliwe. Podobnie w policji i innych dziedzinach, niestety w środowisku lekarskim nic się nie zmieniło od PRL-u i to jest wynik kolejnych zaniechań rządzących. Inna sprawa, że medycyna nie jest nauką ścisłą i pewną, a człowiek popełnia błędy, tylko że jak ja popełnię błąd w pracy, to nie będzie miało to tak katastrofalnych skutków.

_________________
[Czasem] Nie zgadzam się z tym, co mówisz, ale oddam życie, abyś mógł mówić (miał prawo mówić) to, co mówisz (HALL/WOLTER).
Nie mam czasu nienawidzić ludzi, którzy mnie nienawidzą, ponieważ jestem zajęty kochaniem tych, którzy mnie kochają;)


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 21 kwi 2011, 21:22 
Offline
Pisarz
Pisarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 12 mar 2011, 20:24
Posty: 1637
Ja mam dużo pytań dlaczego ja? Dlaczego teraz? Czy nie nacierpiałam się w swoim życiu już dość? Choruję od 3 miesiąca życia, pogodziłam się z tym, choć dzieci są brutalne wobec niepełnosprawnych, chorych, poczułam to na własnej skórze :( . I jak już myślałam że idzie ku normalnemu to musieli mnie zarazić w szpitalu :!: :!: :!: . I do końca życia chora będę, nawet nie kwalifikuję się do leczenia bo stan przewlekły, a jakbym teraz zachorowała to byłoby do zaleczenia. Nawet tą szansę mi odebrali :( :( :( . W porę nie wykryli, a i teraz przypadkiem wyszło. Nasza służba zdrowia to jedno wielkie bagno i tyle :( . Bo jakby zachowali elementarne zasady bezpieczeństwa ja bym była zdrowa.


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 22 kwi 2011, 14:07 
Offline
Przyjaciel od serca
Przyjaciel od serca
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 9 sie 2009, 15:53
Posty: 339
Lokalizacja: Międzybórz woj pomorskie
Imię: Agnieszka
Tak juz poprostu miało byc swiat był by zbyt piekny bez takich osób jak my :(

_________________
Doceń to co masz w zasięgu, w każdej chwili możezs to stracić....:)


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 22 kwi 2011, 17:41 
Offline
Pisarz
Pisarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 12 mar 2011, 20:24
Posty: 1637
Ja z tym że oczy mam chore pogodziłam się bo wiem że po części to moja wina, po części losu że nie dane mi było wcześniej zrobić operacji. Ale z tym że z zaniedbania lekarzy jestem chora trudniej to zaakceptować, szczególnie że to ma konsekwencje na całe moje życie.
Koteczka, świat by był bez nas piękny może, ale dzięki nam niektórzy OP zmienią swoje nastawienie do życia, będą bardziej wrażliwsi wobec cierpienia innych. Świat nie może być za piękny Bez nas, nie trzeba tak myśleć. Każdy ma jakiś cel w życiu, przeznaczenie, żyje by spełnić swoją misję :) . Ja myślałam że już pogodziłam się z tą chorobą, a tu jeden post wyzwolił tyle negatywnych emocji u mnie:(

---- Dodano 23 kwietnia 2011, 00:59 ----

Trochę niezrozumiale pierwszy post napisałam, mam tak nieraz :) . Ja i bez tej najnowszej choroby bym była ON, mam spory bagaż chorób współistniejących ze sobą, jedną zaleczoną epi nareszcie :!: :!: ale zaniedbali inne bo ratowali z tej choroby. Także byłam operowana na oczy( zez ) dopiero w wieku 28 lat co było o 20 lat za późno bo powikłania których nawet lekarka nie mogła przewidzieć, choć to jest jedyna lekarz której ufam w 100% bo na reszcie zawiodłam się. Mam żal do lekarzy za zaniedbania higieniczne że mi to wszczepili, ci co czytali mój pierwszy post wiedzą o co chodzi :). Ale już tak nie rozpaczam, jestem z natury pogodna, ale i skryta, nie lubię okazywać uczuć, szczególnie smutku. Że jestem na to chora wie tylko mój chłopak (musi wiedzieć), moja rodzina, a gdy miałam taki okres że musiałam się komuś zwierzyć to mojej koleżance z pracy choć obawiam się czy nie powie komuś więcej :( . Tutaj szczerze piszę bo internet daje złudne poczucie anonimowości, a każdy potrzebuje się wygadać i być wysłuchanym, ja szczególnie bo w realu boję się zwierzać, boję się odrzucenia, to mała miejscowość i inna mentalność.


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 28 kwi 2011, 13:49 
Offline
Przyjaciel Forum
Przyjaciel Forum
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 12 gru 2006, 14:26
Posty: 6584
mariano napisał(a):
Bolą mnie ograniczenia związane z tą chorobą a nie sama choroba. Człowiek nie może się rozwijać tak jakby chciał i jest skazany na to co ma pod ręką. A to niestety niewiele. Cierpi na tym i praca i życie uczuciowe, że już o budowaniu planów na przyszłość nie wspomnę.

U mnie też TU jest ,,pies pogrzebany'' .A ostatnio boleśnie to odczułam.

_________________
http://witaj-w-atelier.blogspot.com/
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 15 lis 2011, 21:29 
Offline
Pisarz
Pisarz

Dołączył(a): 12 sty 2010, 18:16
Posty: 899
Imię: Greg
NIE, oszalałbym gdybym się zastanawiał... ;-)


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 17 lis 2011, 21:13 
Offline
Przyjaciel Forum
Przyjaciel Forum
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 12 gru 2006, 14:26
Posty: 6584
kasiek napisał(a):
xWilku napisał(a):
Zgadza się - niestety większość tak ma ,że musi coś porządnie gruchnąć żeby oczy otworzyć. :wink:


Ja po prostu - może głupio to zabrzmi - ale dzięki chorobie, niepełnosprawności i związanych z tym ograniczeniami doświadczyłam dobroci i miłości bliźniego :)

Ja też i nadal doświadczam.Gdyby nie przyjaciele i inni serdeczni, chyba bym się poddała.

_________________
http://witaj-w-atelier.blogspot.com/
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 18 lis 2011, 09:19 
Offline
Mile widziany
Mile widziany

Dołączył(a): 18 sie 2011, 10:41
Posty: 287
Lokalizacja: woj.śląskie
Imię: Teresa
Jasne,że w głowie rodzi się pytanie"dlaczego ja'.ale nie zadawałam go innym.Znalazłam taką może trochę głupią odpowiedż:jeśli nie ja to kto? Nie mam nikogo takiego komu mogłabym tak źle życzyć i pomogło.Zaakceptowałam siebie ze swoją niepełnosprawnością, otoczenie też mnie akceptuje.Pewnie,że czasem jest ciężko,wszyscy to wiemy, ale są też takie dni,że zapominam o kalectwie.Życie to chwila,trzeba się nim cieszyć mimo wszystko.


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 18 lis 2011, 18:11 
Offline
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 9 gru 2010, 17:26
Posty: 115
A może , za kogoś ?? ;
być może za samego siebie ..
//= ??? !!!=//


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 24 lis 2011, 17:48 
Offline
Przyjaciel od serca
Przyjaciel od serca
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 paź 2008, 12:54
Posty: 300
Lokalizacja: Poznań
Nie zadawałam sobie tego pytania, uważam, że jest bezcelowe. Za to bywa, że jestem wściekła na siebie, że tak długo dawałam się zwodzić moim powiatowym lekarzom (ale to inna bajka) i staram się tego nie robić, bo to już niczego nie zmieni.

_________________

A ja problemów nie mam bo
Cierpienie nie jest w cenie
Jedyne co polecam to
Ponowne narodzenie


Góra
 Zobacz profil  
 

Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 276 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 10, 11, 12, 13, 14

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do: