Witamy na Ogólnopolskim Forum Osób Niepełnosprawnych. Kliknij tutaj, aby się zarejestrować

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 37 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2
 

Autor Wiadomość
PostNapisane: 23 kwi 2011, 17:48 
Offline
Moderator
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 25 lip 2006, 15:57
Posty: 7232
Lokalizacja: Skarżysko-Kamienna
Imię: Katarzyna
Ja to rozumiem inaczej. Brze mi samej z sobą, z Wami i z ludźmi na co dzień. W zależności od nastroju jestem tu lub gdzieś. Samotność... Czasem bywa fajna czasem nie. Sprawa indywidualna. Nie zgodzę się z tym, że dostosowanie się do sytuacji - Kompromis jest taki jak pisze Judyta. Nie zgadzam się też

Osoba, która nie kocha siebie, nie będzie kochać nikogo innego albo będzie kochać toksycznie, niezdrowo, bo będzie kierować się swoimi kompleksami, złością, itp. jeśli nie znajdzie dystansu do nich, nie będzie miała zdrowych podstaw do tworzenia więzi i oparcia. Osoba, która nie kocha siebie, ma zaburzoną percepcję, złość...

Czasem ktoś nam wmawia, że nie umiemy kochać, jesteśmy beznadziejni. A ukochana osoba pozwala nam poznać prawdziwy obraz siebie. Tak jest zwłaszcza u ON.

... drugi człowiek ma zlikwidować jego braki, poczucie pustki, złe emocje, a to już jest nie fair.

To działa w obie strony i wtedy jest feir!


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 23 kwi 2011, 18:02 
Offline
Pisarz
Pisarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 cze 2009, 20:24
Posty: 578
Lokalizacja: Warszawa
Cytuj:
Czasem ktoś nam wmawia, że nie umiemy kochać, jesteśmy beznadziejni. A ukochana osoba pozwala nam poznać prawdziwy obraz siebie. Tak jest zwłaszcza u ON.
My to sami wiemy (lub powinniśmy wiedzieć, jaki jest nasz prawdziwy obraz). Jak ktoś nas porzuci, to obraz siebie znów się rujnuje, nie jest stabilny, jesteśmy jak chorągiewka. Jesteśmy bezbronni wobec ludzi okrutnych, a skąd wiadomo, że drugi człowiek będzie umiał nas dobrze ocenić, realistycznie, my siebie znamy najlepiej i my jesteśmy od siebie ekspertami.
Cytuj:
To działa w obie strony i wtedy jest feir!
Czasami tak działa, ale ja się nie piszę na taki związek, na osobę, którą za rączkę trzeba prowadzić przez jej złe humory.

---- Dodano 23 kwietnia 2011, 18:07 ----

Nie podałaś argumentów wobec mojego pojęcia kompromisu, ale połowa pomarańczy (w sumie bezsensu) się zmarnowała.

_________________
[Czasem] Nie zgadzam się z tym, co mówisz, ale oddam życie, abyś mógł mówić (miał prawo mówić) to, co mówisz (HALL/WOLTER).
Nie mam czasu nienawidzić ludzi, którzy mnie nienawidzą, ponieważ jestem zajęty kochaniem tych, którzy mnie kochają;)


Ostatnio edytowano 24 kwi 2011, 12:34 przez Katarzyna Metzger, łącznie edytowano 1 raz
literówki


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 24 kwi 2011, 12:39 
Offline
Moderator
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 25 lip 2006, 15:57
Posty: 7232
Lokalizacja: Skarżysko-Kamienna
Imię: Katarzyna

Nie podałaś argumentów wobec mojego pojęcia kompromisu, ale połowa pomarańczy (w sumie bezsensu) się zmarnowała.

Nie napisałam bo dla mnie ten podział był dziwny. Sprawiedliwy, ale nie rozsądny... Bo gdyby każda określiła co jej potrzebne nic by się nie zmarnowało... Wydawało mi się to tak proste i oczywiste, że nie czułam potrzeby wyjaśniania.


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 24 kwi 2011, 19:48 
Offline
Pisarz
Pisarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 cze 2009, 20:24
Posty: 578
Lokalizacja: Warszawa
Definicja słownikowa kompromisu: " ugoda, porozumienie osiągnięte wskutek wzajemnych ustępstw. Inaczej mówiąc jest to spotkanie w połowie drogi
Cytuj:
Sprawiedliwy, ale nie rozsądny...
W kompromisie każda ze stron powinna z czegoś zrezygnować, aby coś zyskać. Kompromis powinien być więc sprawiedliwy
Cytuj:
Sprawiedliwy, ale nie rozsądny...
Nikt nie dostaje wszystkiego i nikt nie zostaje z niczym.
Cytuj:
Sprawiedliwy, ale nie rozsądny...
Bo taki jest kompromis nierozsądny, a przez to pod znakiem zapytanie jest, czy sprawiedliwy w głębszym sensie.

_________________
[Czasem] Nie zgadzam się z tym, co mówisz, ale oddam życie, abyś mógł mówić (miał prawo mówić) to, co mówisz (HALL/WOLTER).
Nie mam czasu nienawidzić ludzi, którzy mnie nienawidzą, ponieważ jestem zajęty kochaniem tych, którzy mnie kochają;)


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 2 lip 2011, 18:46 
Offline
Przyjaciel od serca
Przyjaciel od serca
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 10 wrz 2010, 21:00
Posty: 327
Lokalizacja: Legionowo
Imię: Dorota
Samotnośc nie jest złą towarzyszką życia , nie zawsze boli, trzeba po prostu nauczyc się z nią życ. Nie mamy wpływu na to , czy nas inni darzą sympatią , czy nas kochają, ale mamy wpływ na to, jak patrzymy na świat, jak go odbieramy, jacy jesteśmy wobec samych siebie. Po przekroczeniu granicy 30 lat przestałam zastanawiac się, dlaczego to właśnie ja muszę tak życ, przestałam stawiac ludziom wymagania, biorę ich takimi jacy są, nawet jeśli oznacza to, iż czuję się bardzo samotna, biorę życie i to dobrego co mi daje, tylko to się liczy. Wypełniłam samotnośc licznymi miłościami i daję radę i uśmiecham się do siebie i do ludzi :)
P.S. Matko kochana, jak dawno mnie tu nie było, ale lato i życie pochłonęło mnie bez reszty, mimo to nie zapomniałam o was ofonki :)

_________________
''....wszystko trzeba przeżyc, co do dnia, każdy cal, to wszystko przezwyciężyc, słabośc jest siłą w nas....''
- Andrzej Piaseczny:)


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 2 lip 2011, 23:33 
Offline
Pisarz
Pisarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 13 gru 2008, 20:59
Posty: 541
Lokalizacja: szczecin
vilemo napisał(a):
Wypełniłam samotnośc licznymi miłościami

Wilemo,jak mamy rozumieć te słowa,czy jako wiele miłostek,coś w stylu licznych przygód miłosnych,czy raczej miłości do wszystkiego i wszystkich?

---- Dodano 2 lipca 2011, 23:38 ----

A osobiście uważam,że samotność nie jest "taka zła"-chociaż mam rodzinę.Samotność ma też swoje dobre strony-jak każdy stan.


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 3 lip 2011, 13:38 
Offline
Przyjaciel od serca
Przyjaciel od serca
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 10 wrz 2010, 21:00
Posty: 327
Lokalizacja: Legionowo
Imię: Dorota
sofija napisał(a):
vilemo napisał(a):
Wypełniłam samotnośc licznymi miłościami

Wilemo,jak mamy rozumieć te słowa,czy jako wiele miłostek,coś w stylu licznych przygód miłosnych,czy raczej miłości do wszystkiego i wszystkich?

---- Dodano 2 lipca 2011, 23:38 ----

A osobiście uważam,że samotność nie jest "taka zła"-chociaż mam rodzinę.Samotność ma też swoje dobre strony-jak każdy stan.

Sofija wyraziłam się zbyt szczegółowo, oczywiście miałam na myśli to ostatnie, miłośc do świata i życia, nawet jeśli nie zawsze jest odwzajemniona, miłośc do trójki siostrzeńców moich smyków kochanych, liczne fascynacje filmowe , muzyczne, książkowe, fora internetowe to wszystko daje mi dużo energii i nastraja pozytywnie i jeszcze te wszystkie dobre momenty i emocje w życiu , których jest mi dane zaznac.

_________________
''....wszystko trzeba przeżyc, co do dnia, każdy cal, to wszystko przezwyciężyc, słabośc jest siłą w nas....''
- Andrzej Piaseczny:)


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 3 lip 2011, 15:58 
Offline
Pisarz
Pisarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 7 wrz 2010, 13:34
Posty: 1226
Lokalizacja: wieś w wielkopolsce
Imię: Ewa
Dlaczego samotność jest zła? powodów jest wiele ale ja nie rozpatruje tego że ON mają gorzej są bardziej samotni - fakt jest o wiele trudniej często ale to nie znaczy że tylko ON cierpią i są samotni zależy od sytuacji życiowej charakteru człowieka, doświadczenia. Wiele zależy również od chęci czystych chęci. Dlaczego samotność jest zła? Bo człowiek samotny męczy się sam ze sobą nie ma często motywacji i chęci aby coś zmienić, coś osiągnąć, nie ma kogoś kto by go zrozumiał opieprzył lub poparł, kogoś kto dodaje barw życiu - nie mówię tylko o pozytywnych barwach bo często są to odcienie szarości... nie odnosi się to dla mnie tylko do ON.

_________________
"[b]tak tak - tam w lustrze
to niestety ja
tak tak - ten saaaaam
[/b] - Grzegorz Ciechowski - "tak tak to ja"


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 3 lip 2011, 16:30 
Offline
Przyjaciel od serca
Przyjaciel od serca
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 10 wrz 2010, 21:00
Posty: 327
Lokalizacja: Legionowo
Imię: Dorota
Nawet będąc samotnym wśród tłumu, świadomym swojej niepełnosprawności, samotności i niezrozumienia otoczenia jakie się z tym wiąże, można byc szczęśliwym człowiekiem , nie zamykac się w swoim bólu. Jestem przykładem nie popadania w skrajności, stoję pośrodku, mając w pełni świadomośc jak wiele tracę z życia będąc więźniem własnego ciała, ale jednocześnie widzę i doceniam to wszystko, co dobrego zostało mi dane i często z powodu tej właśnie filozofii życiowej, nie popadania w wieczną euforię , ale też nie wpadania w wieczny dołek pesymizmu, jestem nierozumiana i atakowana właśnie przez osoby niepełnosprawne. Najgłupsze zdanie, jakie zostało do mnie tutaj skierowane brzmiało: '' skoro jak twierdzisz masz dużą , fajną rodzinę , czemu czujesz się samotna?'' , w tym momencie ręce mi opadły, autor tego pytania wykazał się brakiem dojrzałości i zrozumienia. Mam wrażenie, że większośc ON widzi życie w białych lub czarnych barwach, a przecież życie to również wiele odcieni szarości i chyba niewiele jest osób o takiej mentalności jak moja.

_________________
''....wszystko trzeba przeżyc, co do dnia, każdy cal, to wszystko przezwyciężyc, słabośc jest siłą w nas....''
- Andrzej Piaseczny:)


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 3 lip 2011, 16:37 
Offline
Pisarz
Pisarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 7 wrz 2010, 13:34
Posty: 1226
Lokalizacja: wieś w wielkopolsce
Imię: Ewa
ja się z Tobą zgadzam Vilemo tzn z Tym co powiedziałaś staram się postępować podobnie ważyć wszystko nic nie jest tylko albo czarne albo białe, choć często jest czarne albo szare nie białe... rodzina często nie jest miernikiem szczęścia, są osoby które oczekują troszkę więcej od życia. Np. ja.

_________________
"[b]tak tak - tam w lustrze
to niestety ja
tak tak - ten saaaaam
[/b] - Grzegorz Ciechowski - "tak tak to ja"


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 3 lip 2011, 16:38 
Offline
Przyjaciel od serca
Przyjaciel od serca
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 10 wrz 2010, 21:00
Posty: 327
Lokalizacja: Legionowo
Imię: Dorota
vilemo napisał(a):
sofija napisał(a):
vilemo napisał(a):
Wypełniłam samotnośc licznymi miłościami

Wilemo,jak mamy rozumieć te słowa,czy jako wiele miłostek,coś w stylu licznych przygód miłosnych,czy raczej miłości do wszystkiego i wszystkich?

---- Dodano 2 lipca 2011, 23:38 ----

A osobiście uważam,że samotność nie jest "taka zła"-chociaż mam rodzinę.Samotność ma też swoje dobre strony-jak każdy stan.

Sofija wyraziłam się zbyt ogólnikowo, oczywiście miałam na myśli to ostatnie, miłośc do świata i życia, nawet jeśli nie zawsze jest odwzajemniona, miłośc do trójki siostrzeńców moich smyków kochanych, liczne fascynacje filmowe , muzyczne, książkowe, fora internetowe to wszystko daje mi dużo energii i nastraja pozytywnie i jeszcze te wszystkie dobre momenty i emocje w życiu , których jest mi dane zaznac.


przepraszam, znowu coś pokręciłam i samą siebie zacytowałam, taka zdolna jestem, proszę administratora forum o usuniecie tego zbędnego postu, dziekuję :)

---- Dodano 3 lipca 2011, 17:22 ----

arven1989 napisał(a):
ja się z Tobą zgadzam Vilemo tzn z Tym co powiedziałaś staram się postępować podobnie ważyć wszystko nic nie jest tylko albo czarne albo białe, choć często jest czarne albo szare nie białe... rodzina często nie jest miernikiem szczęścia, są osoby które oczekują troszkę więcej od życia. Np. ja.

Mimo tej przewagi czerni, trzeba walczyc, uśmiechac się i nie wolno zapominac, że zawsze mogłoby byc gorzej, bo inaczej pozostałoby tylko płakanie w kącie i użalanie się nad sobą, a to chyba najgorszy sposób na życie, dac pokonac się samotności.

_________________
''....wszystko trzeba przeżyc, co do dnia, każdy cal, to wszystko przezwyciężyc, słabośc jest siłą w nas....''
- Andrzej Piaseczny:)


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 17 lip 2011, 17:22 
Offline
Pisarz
Pisarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 cze 2009, 20:24
Posty: 578
Lokalizacja: Warszawa
arven1989 napisał(a):
Dlaczego samotność jest zła? powodów jest wiele ale ja nie rozpatruje tego że ON mają gorzej są bardziej samotni - fakt jest o wiele trudniej często ale to nie znaczy że tylko ON cierpią i są samotni zależy od sytuacji życiowej charakteru człowieka, doświadczenia. Wiele zależy również od chęci czystych chęci. Dlaczego samotność jest zła? Bo człowiek samotny męczy się sam ze sobą nie ma często motywacji i chęci aby coś zmienić, coś osiągnąć, nie ma kogoś kto by go zrozumiał opieprzył lub poparł, kogoś kto dodaje barw życiu - nie mówię tylko o pozytywnych barwach bo często są to odcienie szarości... nie odnosi się to dla mnie tylko do ON.


Ale w nas jest motywacja, siła, coś, co nas pcha, jest w nas i czasem ludzie wokół nas to zdepczą, narzucą coś, co nie jest zgodne z nami, nie jest naszą potrzebą, cisza i samotność, spokój pozwala na wycieczkę wgłąb siebie, poznanie siebie. Może dlatego potrzebni są ludzie, bo zagłuszyli, zdusili w nas własną chęć, własny głos, uzależnili od siebie, my wiemy najlepiej jak to z nami jest, nie inni.


Samotność pozwala na odkrycie własnej siły i mocy, skąd niechęć do życia na własny rachunek i pozbawianie się satysfakcji z tylko własnych dokonań? Mi samotność pozwala wszystko uporządkować, oddzielić to, co moje od tego, co jest narzuconą modą otoczenia, zadaje sobie wtedy mnóstwo pytań i odpowiadam na własną, nie czyjąś miarę, jak to ze mną jest.

_________________
[Czasem] Nie zgadzam się z tym, co mówisz, ale oddam życie, abyś mógł mówić (miał prawo mówić) to, co mówisz (HALL/WOLTER).
Nie mam czasu nienawidzić ludzi, którzy mnie nienawidzą, ponieważ jestem zajęty kochaniem tych, którzy mnie kochają;)


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 21 lip 2011, 18:36 
Offline
Przyjaciel od serca
Przyjaciel od serca
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 10 wrz 2010, 21:00
Posty: 327
Lokalizacja: Legionowo
Imię: Dorota
Samotnośc pozwala nam doskonale poznac siebie, sprawia , iż stajemy się dla samych siebie najlepszym przyjacielem :)

_________________
''....wszystko trzeba przeżyc, co do dnia, każdy cal, to wszystko przezwyciężyc, słabośc jest siłą w nas....''
- Andrzej Piaseczny:)


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 22 lip 2011, 11:07 
Offline
Pisarz
Pisarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 7 wrz 2010, 13:34
Posty: 1226
Lokalizacja: wieś w wielkopolsce
Imię: Ewa
Judyta napisał(a):
Ale w nas jest motywacja, siła, coś, co nas pcha, jest w nas i czasem ludzie wokół nas to zdepczą, narzucą coś, co nie jest zgodne z nami, nie jest naszą potrzebą, cisza i samotność, spokój pozwala na wycieczkę wgłąb siebie, poznanie siebie. Może dlatego potrzebni są ludzie, bo zagłuszyli, zdusili w nas własną chęć, własny głos, uzależnili od siebie, my wiemy najlepiej jak to z nami jest, nie inni.
Samotność pozwala na odkrycie własnej siły i mocy, skąd niechęć do życia na własny rachunek i pozbawianie się satysfakcji z tylko własnych dokonań? Mi samotność pozwala wszystko uporządkować, oddzielić to, co moje od tego, co jest narzuconą modą otoczenia, zadaje sobie wtedy mnóstwo pytań i odpowiadam na własną, nie czyjąś miarę, jak to ze mną jest.


Też można na to patrzeć w ten sposób ja staram się nie generalizować opowiadałam tylko o subiektywnym odczuciu. Fakt samotność jest wycieczką w głąb siebie samego - poznanie siebie. Samotność jest motywacją - tak, ale gdy jest za dużo samotności dookoła i w Nas samych to też zaburza nasz rytm życia jako ludzi i motywacji też wtedy braknie. wszystko jest potrzebne w pewnych granicach - samotność również Samotność jest wszędzie niejednokrotnie sprawia, że nasze myśli błądzą wpędzając ludzkość w paranoje.. Czy my zawsze wiemy co z nami jest? Myślę że nie - w niektórych przypadkach potrzebny jest nam ktoś inny by to dostrzec..

_________________
"[b]tak tak - tam w lustrze
to niestety ja
tak tak - ten saaaaam
[/b] - Grzegorz Ciechowski - "tak tak to ja"


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 8 wrz 2011, 21:17 
Offline
Dobry duch
Dobry duch
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 8 wrz 2011, 19:31
Posty: 28
Imię: Martyna
witajcie weszlam tutaj bo w sumie chcialam sie wypowiedziec ja od jakiegos czasu czuje sie strasznie samotna mam niby 2 kolezanki ale sa zawsze jak cos chca a ja im pomagam ale jak ja potrzebuje pomocy to nie ma ich z mama czy tez z tata nie na kazde tematy moge rozmawiac bo wiecie sa nadopiekuczy strasznie co ostatnio staje sie nie do wytrzymania bo mam juz 20 lat a tu zero walki o marzenia bo wiecznie sie boja ze cos sie stanie i wogle mialam chlopaka w sumie to prawie rok bylo nam razem cudownie bardzo go kochalam byl najlepczym darem jaki moglam otrzymac od losu on byl zdrowy ale przy nim czulam sie jak kobieta wreszcie lecz przez to ze moi rodzice zwlaszcza mama blokowala to wszystko a on wiadomo chcial powaznego zwiazku ja tez ale nie moge sie wyrwac od nich a chcialabym chodz troche w koncu skonczylo sie na tym ze przez to wszystko zrezygnowalam z tego zwiazku bo nie potrafilam nawet najprostrzej decyzji sama podjac chce to zmienic i byc szczesliwa bo teraz to jest coraz gorzej ostatnio caly czas placze bardzo tesknie za moim bylym chlopakiem caly czas rozpamietuje chwile ale to juz nie wroci a ja nie moge stanac na nogi i ten upor rodzicow chca dobrze ale naweet najprostrzej rzeczy nie da sie im wytlumaczyc chcialabym zaczac studia dzienikarskie tzn dzienikarstwo muzyczne ale narazie przez moje cewnikowanie nie mam jak bo robi mi to tylko mama wiec mam rece uwiazane ostatnio tez nie mam juz z kim rozawiac wiec zalogowalam sie tutaj


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 12 wrz 2011, 16:18 
Offline
Przyjaciel Forum
Przyjaciel Forum
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 12 gru 2006, 14:26
Posty: 6584
Jesteś jeszcze młoda,masz dopiero 20 lat,wszystko przed Tobą.

_________________
http://witaj-w-atelier.blogspot.com/
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 13 wrz 2011, 14:16 
Offline
Dobry duch
Dobry duch
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 8 wrz 2011, 19:31
Posty: 28
Imię: Martyna
hej no niby tak jestem i niby wszystko przedemna


Góra
 Zobacz profil  
 

Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 37 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do: