Witamy na Ogólnopolskim Forum Osób Niepełnosprawnych. Kliknij tutaj, aby się zarejestrować

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 95 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5  Następna strona
 

Autor Wiadomość
PostNapisane: 28 mar 2007, 12:28 
Offline
Moderator
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 sie 2006, 15:39
Posty: 5353
Lokalizacja: Podkarpacie
Depresja jest najczęstszą chorobą psychiczną. Dotyczy to zarówno populacji ogólnej jak i osób zgłaszających się do psychiatry lub lekarzy ogólnych. Roczna chorobowość w populacji osób dorosłych wynosi 6-12%, wśród osób w wieku podeszłym jest wyższa i sięga 15%. Najbardziej obciążoną grupą są pacjenci szpitali i pensjonariusze domów opieki społecznej - 25-50% z nich doznaje depresyjnych zaburzeń nastroju. Niewątpliwie problem ten wyraźnie narasta w ciągu ostatnich kilkunastu lat. Po 50 r.ż depresja stanowi jedną z głównych przyczyn hospitalizacji kobiet i mężczyzn. Z danych przedstawionych przez Światową Organizację Zdrowia wynika, że w chwili obecnej depresja stanowi czwarty najpoważniejszy problem zdrowotny na świecie. Kobiety chorują 2-3 razy częściej niż mężczyźni.

Stwierdzane obecnie większe wskaźniki rozpowszechnienia depresji w porównaniu z danymi sprzed lat to wynik poszerzenia kryteriów diagnostycznych, większej wykrywalności stanów depresyjnych ale również rzeczywistego wzrostu zachorowań. Ten ostatni jest spowodowany między innymi wydłużeniem średniego okresu życia populacji, większego rozpowszechnienia środowiskowych czynników patogennych (przemiany ustrojowe, migracje ludności, brak poczucia bezpieczeństwa, osamotnienie) oraz wzrostem ilości związków chemicznych mających działanie depresjogenne (w tym niektórych leków).

Narastające rozpowszechnienie chorób afektywnych i w efekcie szkodliwe następstwa tego faktu sprawiają, że wzrasta zainteresowanie tymi chorobami zarówno w kontekście medycznym jak i społecznym.

Podstawowym problemem jest śmiertelność związana z depresyjnymi zaburzeniami nastroju. Statystyki dowodzą, że przyczyną zgonu u około 25% pacjentów z depresją jest samobójstwo. Zatem, wśród lekarzy, umiejętność oceny ryzyka samobójstwa winna być tak oczywista jak umiejętność reanimacji. Ta wiedza bowiem często decyduje o losach chorego na depresję.

Kolejnym problem są atypowe, poronne formy depresji maskowane wieloma objawami somatycznymi czy psychopatologicznymi. Nieprawidłowo zdiagnozowane depresje maskowane prowadzą do poważnych następstw zdrowotnych, również jatrogennych, między innymi do uzależnienia od alkoholu i leków przeciwbólowych i uspokajająco-nasennych. Narażają chorego na szereg zbędnych, często kosztownych badań dodatkowych.

Ogromne znaczenie ma wpływ choroby na funkcjonowanie rodzinne, zawodowe i społeczne. Depresja w znacznym stopniu ogranicza wydolność jednostki w życiu codziennym. Doprowadza do kryzysów małżeńskich, zaburza kontakty z innymi osobami, sprawia, że zmniejsza się wydajność zawodowa, pojawia się absencja w pracy, bezrobocie. Osoby z depresją częściej korzystają z zasiłków chorobowych, rent, osiągają niższy status materialny i społeczny. Zaburzenia funkcjonowania chorego stają się silnym źródłem stresu dla rodziny i bliskich. Czasem bliscy mogą oskarżać się o przyczynienie się do powstania choroby. Często nie są w stanie przezwyciężyć trudności związanych z mniejszym zaangażowaniem chorego w wykonywanie obowiązków domowych, wychowywanie dzieci, utrzymywanie rodziny. Depresja występująca u kobiet po porodzie może mieć ujemny wpływ na rozwój intelektualny dziecka. Dzieci matek depresyjnych mają trudności w nawiązywaniu kontaktów interpersonalnych w wieku dorosłym. Depresja jest jedną z głównych przyczyn zaginięć. Zdarza się (na szczęście bardzo rzadko), że depresja może doprowadzić do zabójstwa - w depresjach z urojeniami pacjenci mogą próbować uwolnić ukochaną osobę od świata, widzianego jako skrajnie okrutny i zły.

W końcu depresja ma szereg powiązań z chorobami somatycznymi. Może być konsekwencją wielu z nich: chorób układu krążenia, przewodu pokarmowego, wydzielania wewnętrznego, chorób infekcyjnych, nowotworów. Może również pogarszać ich przebieg, sprawiać duże trudności diagnostyczne, maskować ich przebieg poprzez typowe skargi somatyczne chorych depresyjnych. Nie należy również lekceważyć niekorzystnego wpływu farmakoterapii, zwłaszcza jeśli chodzi o leki trójcykliczne, mające szereg objawów niepożądanych i interakcji.

Depresja jawi się zatem jako problem interdyscyplinarny, w którego rozwiązaniu oprócz lekarzy psychiatrów powinni brać udział lekarze innych specjalności, a także przedstawiciele dyscyplin pozamedycznych.

Szczególna rola przypada lekarzom pierwszego kontaktu, jako że większość pacjentów pojawia się najpierw u nich. Statystycznie rzecz ujmując, trafiają oni nawet częściej niż pacjenci z nadciśnieniem tętniczym. Stanowią 10-20% pacjentów zgłaszających się do różnych instytucji podstawowej opieki zdrowotnej. Jedynie u 25% z nich zaburzenia depresyjne są rozpoznawane. Jeszcze mniejszy odsetek uzyskuje skuteczną pomoc. Z kolei 50-60% chorych z depresją nie korzysta w ogóle z pomocy opieki zdrowotnej.


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 28 mar 2007, 12:36 
Offline
Moderator
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 sie 2006, 15:39
Posty: 5353
Lokalizacja: Podkarpacie
Na depresję zapada ok. 10% populacji ogólnej. Zazwyczaj chorzy należą do grupy osób zawodowo czynnych pomiędzy 18 a 44 r.ż. Badania epidemiologiczne wskazują również, że na depresję cierpi dwukrotnie więcej kobiet niż mężczyzn. Badania dotyczące ekonomii zdrowia wyróżniają koszty leczenia bezpośrednie (pobyt w szpitalu, badania lekarskie, leczenie w poradniach, leki) i koszty pośrednie (absencja w pracy, bezrobocie, opieka socjalna). Całkowity koszt leczenia depresji w USA sięga 44-60 miliardów dolarów rocznie; 3/4 tej sumy pochłaniają koszty pośrednie. Porównanie z kosztami leczenia innych chorób (choroby serca - 43 miliardy dolarów, nowotwory - 164 miliardy dolarów, AIDS - 66 miliardów dolarów) pozwala traktować depresję jako jeden z najpoważniejszych problemów medycznych przynajmniej z ekonomicznego punktu widzenia.

Z przeglądu najnowszych danych przedstawionych przez Światową Organizację Zdrowia wynika, że:


-w chwili obecnej depresja stanowi czwarty najpoważniejszy problem zdrowotny na świecie

-w roku 2020 będzie drugim najpoważniejszym problemem zdrowotnym świata

-już teraz depresja stanowi najpoważniejszą przyczynę zaburzeń w życiu ludzi.


Od kilkunastu lat niemal we wszystkich rozwiniętych krajach Europy obserwuje się wyraźny i progresywny wzrost liczby przyjęć do szpitala osób z rozpoznaniem depresji. Po 50 r.ż depresja stanowi jedną z głównych przyczyn hospitalizacji kobiet i mężczyzn. Według szacunkowych danych tylko jeden z 5 chorych na depresję korzysta z pomocy specjalistycznej i jedynie jeden z 20 leczy się w szpitalu psychiatrycznym. Dane oparte na badaniach epidemiologicznych wskazują na wielokrotnie większe wskaźniki rozpowszechnienia depresji w porównaniu z danymi obiegowymi.

Jednym z głównych problemów jest śmiertelność związana w dużym stopniu z tą chorobą. Statystyki dotyczące częstości samobójstw dowodzą, że przyczyną zgonu ok. 20-30% chorych jest zamach na własne życie. Niepokoi fakt, że w ciągu minionych 50 lat, mimo postępów w leczeniu depresji i zapobieganiu nawrotom, wskaźnik samobójstw chorych depresyjnych nie ulega istotnej zmianie. Oprócz problemów medycznych wiele problemów wiąże się z wpływem choroby i leczenia na funkcjonowanie jednostki w środowisku rodzinnym, zawodowym, grupie społecznej. Z badań prowadzonych w różnych krajach wynika, że znaczny odsetek osób z depresją napotyka poważne trudności w adaptacji do środowiska i funkcjonuje w sposób nieprawidłowy. Przejawami złej adaptacji są m.in.: duży wskaźnik osób nie zawierających związku małżeńskiego, duży wskaźnik rozwodów i rozbitych małżeństw, znaczna częstość przerw w pracy, częste zmiany pracy, niższy poziom aspiracji, gorsze osiągnięcia zawodowe, wysoki wskaźnik osób korzystających z zasiłków dla bezrobotnych, zasiłków chorobowych, rent, niższy status materialny i społeczny, duży wskaźnik alkoholizmu i uzależnień.

Warto podkreślić, że depresja jest ciężką, przewlekłą chorobą, która wymaga pomocy lekarskiej oraz wsparcia rodziny i przyjaciół. I przy takim założeniu jest chorobą uleczalną.


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 28 mar 2007, 19:49 
Offline
Przyjaciel Forum
Przyjaciel Forum
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 12 paź 2006, 20:01
Posty: 3999
Lokalizacja: Przemyśl
Nie miewam depresji i razcej nie tęsknię za poznaniem jej objawów ;>


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 28 mar 2007, 21:19 
Offline
Moderator
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 25 lip 2006, 15:57
Posty: 7232
Lokalizacja: Skarżysko-Kamienna
Imię: Katarzyna
Małgośka napisał(a):
Nie miewam depresji i razcej nie tęsknię za poznaniem jej objawów

Małgoś ja mysle ze to nie o to chodzi warto wiedziec co i jak mozna komuś pomuc


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 29 mar 2007, 07:58 
Offline
Przyjaciel Forum
Przyjaciel Forum
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 12 paź 2006, 20:01
Posty: 3999
Lokalizacja: Przemyśl
Oczywiście Kasiu.Po to te wiadomości tu są i na pewno warto wiedzieć.


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 29 mar 2007, 10:31 
Offline
Moderator
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 sie 2006, 15:39
Posty: 5353
Lokalizacja: Podkarpacie
Katarzyna Metzger napisał(a):
Małgośka napisał/a:
Nie miewam depresji i raczej nie tęsknię za poznaniem jej objawów
Małgoś ja mysle ze to nie o to chodzi warto wiedziec co i jak mozna komuś pomuc
Dokladnie Kasiu - warto przeczytać ten artykuł choćby po to aby wiedzieć wiecej na temat tej choroby.

_________________
Zachęcam do obejrzenia i rozsyłania wśród znajomych.Miłego oglądania;-)

http://www.youtube.com/watch?v=vwVnogxSKQE&list=HL1337635196&feature=mh_lolz


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 18 kwi 2007, 19:13 
Offline
Przyjaciel Forum
Przyjaciel Forum
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 12 gru 2006, 14:26
Posty: 6584
Tylko nie mylmy depresji z chandrą i smutkiem. :wink:

_________________
http://witaj-w-atelier.blogspot.com/
Obrazek


Ostatnio edytowano 18 kwi 2007, 19:35 przez Lucy, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 13 maja 2007, 12:05 
Offline
Dobry duch
Dobry duch
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 sie 2006, 22:45
Posty: 20
Lokalizacja: made in breslau
Nie mam depresji ale często dokuczają mi stany depresyjne oraz lękowe... ogólnie stałem się trochę bardziej smutnym i refleksyjnym czlowiekiem po przeżytym zawodzie miłosnem... :cry:

_________________
KEVIN :)

K- Kulturalny
E- Elokwentny
V- VIP
I- Indywidualista
N- Nieśmiały


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 13 maja 2007, 12:08 
Offline
Przyjaciel Forum
Przyjaciel Forum
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 18 gru 2006, 21:17
Posty: 1645
Lokalizacja: Poznań
Imię: Marysia
Ja depresji nie miewam i nie miałam za to doły owszem w ostatnim czasie spore na tle "czy majka moze chodzić z facetem" (problem opisałam w dziale o czym myślisz)

_________________
Pozdrawiam -Majka

Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 6 wrz 2007, 22:19 
Offline
Moderator
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 25 lip 2006, 15:57
Posty: 7232
Lokalizacja: Skarżysko-Kamienna
Imię: Katarzyna
i pomyslec ze czesto sie tak pochopnie ocenia ludzi chorych na depresję
a i pomoc przychodzi w wielu przypatkach za pózno


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 20 wrz 2007, 13:26 
Offline
Mile widziany
Mile widziany
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 wrz 2006, 19:12
Posty: 217
Lokalizacja: 3 - miasto
A propos depresji to znacie może jakiegoś dobrego specjalistę w Poznaniu albo Kaliszu ? Najlepiej jakaś grupa terapeutyczna

_________________
Otwórz oczy za siebie spójrz coś pięknego wokół stwórz


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 20 wrz 2007, 16:34 
Offline
Przyjaciel Forum
Przyjaciel Forum
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 29 sie 2007, 13:54
Posty: 947
Lokalizacja: Wielkopolska
Dzięki za ciekawy artykuł. Ja na szczęście depresji nie mam choc doły często mnie dopadają. A co do lekarza to nie znam może popytaj sie rodzinnego że chciałabys do dobreo iść psychologa albo psychiatry.
Może jednak najpierw to powiem, ze lepszy psycholog niż psychiatra jest delikatniejszy.
Pozdrawiam.

_________________
Zapraszam na mój blog:
www.piekne-chwile.blogspot.com
Pozdrawiam serdecznie :-))


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 12 mar 2008, 21:40 
Offline
Przyjaciel Forum
Przyjaciel Forum

Dołączył(a): 4 maja 2007, 09:35
Posty: 3932
Przedwczoraj pewna starsza Pani powiedziała mi pewną rzecz. Choruje na depresję już od jakiegoś czasu. Raz w tyg. się zazwyczaj widywaliśmy, chodzę do jej wnuczki na wózku. Ostatnio dłużej z nią pogadałem, jakoś tak to wyszło. Powiedziała mi pod koniec, że jestem pierwszą osoba, która nie powiedziała jej tego typu zdania: bierz sie do góry, nie poddawaj się, itp. Tylko długą rozmową, dużym zrozumieniem(różne choroby, starość,...) o wiele, ale to o wiele zdziałałem, dodałem jej energii, chęci do życia. Takie, zwykłe, normalne, częste rozmowy, a wiele znaczą, potrafią wiele zdziałać, bez żadnej wizyty u psychologa, czy też psychiatry, już kiedyś pisałem tutaj o tym.

_________________
misiu


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 20 mar 2008, 14:15 
Offline
Moderator
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 11 mar 2007, 15:50
Posty: 4299
Lokalizacja: Okolice Wrocka
Wlasnie ja tez czesto powtarzam ze "Rozmowa to nic trudnego,a potrafi wiele zdzialac".

_________________
Bierz życie jakim jest i ciesz sie chwila, bo ona ulotna potrafi być.


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 20 mar 2008, 15:40 
Offline
Pisarz
Pisarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 4 lip 2007, 11:46
Posty: 1404
Lokalizacja: wrocław
To prawda należy wszystko wyrzucić to co boli, pretensje, zol, smutek itp Najlepiej porozmawiać z kimś zaufanym. Do tego czekolada gorąca i jakaś wesoła muzyka, komedia


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 21 mar 2008, 20:57 
Offline
Moderator
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 wrz 2007, 15:00
Posty: 3760
Lokalizacja: Wroclaw
Imię: DZASTI
Ja to wszystko "wylewam" z siebie na blogu i to mi pomaga. Nigdy w sobie nie trzyamalam, bo jak sie w sobie trzyma to potem sie wybucha.

_________________
"Tylko dwie rzeczy są nieskończone: wszechświat oraz ludzka głupota, choć nie jestem pewien co do tej pierwszej."
Albert Einstein


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 1 kwi 2008, 21:47 
Offline
Dobry duch
Dobry duch

Dołączył(a): 29 mar 2008, 20:43
Posty: 30
Pomóżcie mi nie mam już siły, ta depresja mnie wykańcza... :sad:


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 2 kwi 2008, 07:15 
Offline
Przyjaciel Forum
Przyjaciel Forum
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 11 lip 2006, 14:50
Posty: 3256
Lokalizacja: Góry Stołowe
Imię: Tomek
Justyna napisał(a):
Pomóżcie mi nie mam już siły, ta depresja mnie wykańcza...


Justyna, nie wiem jak mógłbym pomóc. My tu na Forum możemy jedynie wesprzeć Cię dobrym słowem, ale jeżeli rzeczywiście chorujesz na depresję, to dobre słowo nic nie da. Wiem to po sobie. Ja od jakiegoś czasu leczę się na to świństwo lekami. Nie jest jeszcze dobrze, ale lepiej niż kilka miesięcy temu.
Cóż mógłbym Ci doradzić? Jeśli naprawdę czujesz, że masz depresję zgłoś się do jakiegoś specjalisty (psycholog, psychiatra), on Ci pomoże. Bo depresja to choroba, którą należy leczyć.
Życzę wytrwałości :przytul:


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 3 kwi 2008, 16:43 
Offline
Przyjaciel Forum
Przyjaciel Forum
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 22 kwi 2007, 20:41
Posty: 9350
Imię: Marta
Justyna napisał(a):
Pomóżcie mi nie mam już siły, ta depresja mnie wykańcza...

Tak jak napisał Tomek, możemy Cię wesprzeć dobrym słowem. A nie myśłałaś o pomocy specjalisty:?:
Trzymaj się ciepło i powodzenia :przytul :kwiaty:

_________________
Obrazek
Aniołek (11.02.2010r. - 7tc.) :cry:
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 7 wrz 2008, 15:26 
Offline
Mile widziany
Mile widziany
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 6 wrz 2008, 17:44
Posty: 238
tak, to prawda,. Moja przyjaciółka chorowała w zeszłym roku na depresję, a ja do tej pory wyrzucam sobie, że nic nie zauważyłam, a powinnam

_________________
W strugach deszczu najdziwniejsze jest to, że gdzieś tam skryły się łzy, rozpłynęły marzenia...


Góra
 Zobacz profil  
 

Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 95 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do: