Witamy na Ogólnopolskim Forum Osób Niepełnosprawnych. Kliknij tutaj, aby się zarejestrować

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 10 ] 
 

Autor Wiadomość
PostNapisane: 13 maja 2011, 20:13 
Offline
Dobry duch
Dobry duch

Dołączył(a): 7 paź 2010, 11:42
Posty: 15
Imię: Zbigniew
Mam skończone pierwsze 70, ograniczenia ruchowe ale bez wózka, początki parkinsona, cukrzycę, arytmię utrwaloną przedsionków itd itp oraz silna potrzebę podtrzymywania aktywności..
W zasadzie dostępne mi są wszelkie rozrywki i inna aktywność dla siedzących na czterech literach.
To co zaproponuję oczywiście nie jest dostępne dla wszystkich ON, ale jeśli ktoś z nas znalazł by w tym dodatkową rozrywkę dla siebie to polecam. Ja znalazłem w tym radochę i dokąd ręce drżą mi na tyle, że utrzymam w nich nożyk, nożyczki czy papier ścierny, to "gram dalej' "
O czym mowa? Obrazek
Modelarstwo.Nie koniecznie okrętów, bo mogą to być robótki w drewienku, plastiku, kartonie...
Proszę sobie przejrzeć następującą stronkę http://www.forum.modelarstwo.org.pl/index.php.
Ja pasjonuję się modelami z drewna a koszty uzbrojenia stanowiska w niezbędne narzędzia są bardzo zróżnicowane. Na początek wystarczy mieć: Nożyk do tapet- odłamywany, nożyczki, szczypczyki do prania, brzeszczot piłki do metalu i dobry klej typu wikol /np.Pattex Ekspres/.
W sklepach z drewnem dla stolarzy zrzynki forniru dostanie się za darmo gdy powie się że to na modele.
Dla zainteresowanych "gotowcami' do składania z plastiku w cenie do 100zł jest bardzo wiele.
Po ok 5 latach gromadzenia narzędzi i przydasiek na materiały na model wydaje ok 50zł i mam zabawy na okres od kilu miesięcy do 4 lat... Cieszy sama robota i to łamanie głowy gdy "robię za jaka" /jak zrobić to, a jak tamto/ Jeśli temat zainteresuje, to możemy go kontynuować.
Polecam postawę życiową do jakiej sam staram się stosować: Zginę, a zabić się nie dam!
Podobno gorzej jest dopiero wtedy gdy kończy się druga 70-ke.


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 14 maja 2011, 00:52 
Offline
Pisarz
Pisarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 5 paź 2010, 21:54
Posty: 722
Imię: R
Jestem troche mlodzszy,ale mamy te sama pasje. Ja ''dlubie''
w plastikowych,modelach pojazdow.


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 14 maja 2011, 06:44 
Offline
Dobry duch
Dobry duch

Dołączył(a): 7 paź 2010, 11:42
Posty: 15
Imię: Zbigniew
Do szlifowania odcinanych krawędzi np elementów plastikowych może wystarczyć nożyk.
Precyzyjniej można to jednak zrobić np.szlifierką obrotową ręczną, jakie teraz oferują paniom do paznokci za 70-80zł.
Na forum http://pwm.org.pl/index.php masz Kolego zdjęcia i relacje oraz zdjęcia pasjonatów budujących to samo co Ty.
Znasz tę stronkę? A może podeślesz jakiegoś JPGa? Niektórzy przesyłają na fora nawet takie wykonane telefonem komórkowym w dobrym oświetleniu. Ciekawej zabawy życzę.
Ja ostatnio uczestniczę w forum http://santisimatrinidad.jun.pl/viewtopic.php?p=20 gdzie jako Noranda chwalę się tym co zrobiłem, odbieram słuszną krytykę za to co sknociłem oraz dobre rady jak to poprawić.
Na naszym forum jestem wśród przyjaciół z podobnymi kłopotami zdrowia i sprawności w realu dnia codziennego. Tam- wśród przyjaciół które na wiele godzin dziennie pozwalają zapomnieć o ograniczeniach a pokazują na co mnie jeszcze stać. To taki sposób na ciekawe życie i wiele satysfakcji.


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 15 maja 2011, 00:35 
Offline
Pisarz
Pisarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 5 paź 2010, 21:54
Posty: 722
Imię: R
Dzieki za strone. Tej nie znam. Zamieszczam zdjecia swoich prac.
GMC 353 STRAZ -1/35 - zbudowany, w dwa tygodnie. Z 220
elementow. Malowany recznie[pedzlami],Dodge 3/4 ton 1/72.
Tez malowany pedzlami. GMC 353 1/72 stary model z 50 czesci.
Dla porownania wielkosci, dodalem zdjecie trzech ciezarowek ,
w roznych skalach. Najmniesza jest w skali H0 - 1/87. Ten model
dostalem. Najmniejsza z ''rodziny'', jest zbudowana. Trzeba tylko
dokleic lusterka, oraz kilka czesci.


Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 15 maja 2011, 12:38 
Offline
Przyjaciel Forum
Przyjaciel Forum

Dołączył(a): 4 maja 2007, 09:35
Posty: 3932
Ciekawa pasja, podziwiać :) Ja nigdy nie miałem takich zdloności, dla mnie to Pięta achillesowa :P

_________________
misiu


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 15 maja 2011, 16:10 
Offline
Dobry duch
Dobry duch

Dołączył(a): 7 paź 2010, 11:42
Posty: 15
Imię: Zbigniew
misiu100 napisał(a):
Ciekawa pasja, podziwiać :) Ja nigdy nie miałem takich zdloności, dla mnie to Pięta achillesowa :P

Kolego - ja też nie miałem takich. Jednak jak się chce, to wszystko można. Nawet nauczyć sie cierpliwości i precyzji. Oczywiście w miarę uzdolnień. Najtrudniejszym jest zdecydowanie o konieczności demontażu czegoś co się sknociło i robienie tego drugi raz poprawnie od nowa. Bywa jednak, ze musi się to zrobić czasem po raz trzeci.... I tak mijają ciekawie, choć nie wiadomo kiedy tygodnie, miesiące i lata..
Oglądając to co robi kolega w samochodach i to co robią mistrzowie modelarstwa okrętowego, to optymistycznie swoje predyspozycje oceniam na "stany dolne stanów średnich". Jednak i w tym standardzie miło usłyszeć od oglądającego "..jakie to ładne"...
Kontynuując temat dla rozrywki jako ciekawostkę proponuję obejrzeć sobie to co budują nasi polscy modelarze starych okrętów i statków żaglowych na stronie http://www.koga.net.pl/.
Nie trzeba być znawcą bo to po prostu piękne, własnoręcznie wykonane cacka tak jak inne bibeloty domowe. Faktem jednak jest, ze niektórzy modelarze mają z tego dodatkowy dochód sprzedając model jako bibeloty gabinetowe. Za ile? Od 100zł do kilku tysięcy...$.


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 26 maja 2011, 17:14 
Offline
Przyjaciel Forum
Przyjaciel Forum
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 12 gru 2006, 14:26
Posty: 6582
Czy to jest temat o modelarstwie czy ogólnie o hobby :?: Panowie,piękna pasja. Noranda bardzo piękne te żaglowce, aż by się chciało być krasnalem,by wskoczyć na tą łajbę. :-D

_________________
http://witaj-w-atelier.blogspot.com/
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 27 maja 2011, 07:03 
Offline
Dobry duch
Dobry duch

Dołączył(a): 7 paź 2010, 11:42
Posty: 15
Imię: Zbigniew
Lucy napisał(a):
Czy to jest temat o modelarstwie czy ogólnie o hobby :?: Panowie,piękna pasja. Noranda bardzo piękne te żaglowce, aż by się chciało być krasnalem,by wskoczyć na tą łajbę. :-D

Noranda czyli ja poruszył temat hobby i jego roli w naszym życiu na przykładzie modelarstwa. Piszę na jego temat w dziale rozrywki itd.
Modelarstwo każdego rodzaju jako sposób na zaspokojenie potrzeby aktywności w stanie ograniczeń właściwych dla ON. Będę rozwijał temat na własnym przykładzie:
Coraz mniej możliwości, coraz więcej ograniczeń. Już nie można na narty, już nie ma na czym dojść do wody aby pływać lub chodzić na tańce itp itd. I co; mam siąść na stołku przed telewizorem lub użalać się nad sobą? Czy wszystko co powoduje systematyczny wzrost ograniczeń ma doprowadzić do tego, że reszta życia to już tylko czekanie na śmierć?

Hobby to nie tylko zajęcie dla rąk. Aby w tę rozrywkę wejść, potrzeba - bo warto - dużo się naczytać, szperać w Internecie o dawnych technikach dawnych mistrzów i kulturze materialnej.
Ile historii i geografii poznaje niejako przy okazji taki zbieracz znaczków pocztowych, ale i modelarz rozwijając swój warsztat umiejętności .
Dopiero wtedy zaczyna sie zdobywanie doświadczenia i wprawy w dłubaniu raczkami. Przy każdym hobby w tym i w modelarstwie jako jednej z możliwości w tym zajęciu dla rąk i głowy.
Co chwila "robię za jaka": Jak to robili Anglicy, a jak Hiszpanie? A co wymyślali Chińczycy?
A potem znowu za jaka: Jak zdobyć materiały i narzędzia, jak wykonać ten czy inny detal...
Nie ma czasu się nudzić lub użalać nad sobą.Wstaję o 5 rano, leki śniadanko, następne leki
i do lekarstwa podstawowego: Do roboty!!! I tak nie wiadomo kiedy mija dzień i już się ma grafik na jutro i pojutrze. Robię to głownie dla siebie bo mnie to wciąga i daje drobne cele w życiu. Nie będę jednak udawał skromnisia: Cieszy i nadaje dodatkowy sens takim robótkom
gdy ktoś z rodziny albo znajomych ogląda dzieło i westchnie sobie;"jakie to cacane". Następnie zacznie się rozmowa w której można się pochwalić widzą; dlaczego to czy tamto zostało tak właśnie wykonane oraz gdzie dany okręt czy samochód miał zastosowanie lub do czego służych. Np. galeony hiszpańskie do przewozu tego co zrabowali w Nowym Świecie
i co z tego do dzisiaj zostało w muzeach lub pałacach i katedrach w Hiszpanii.


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 29 lut 2012, 23:38 
Offline
Dobry duch
Dobry duch

Dołączył(a): 16 cze 2011, 20:38
Posty: 89
Imię: adam
Witam.z modelarstwem okrentowym zetknołem sie w 2001 bedac w Marynarce Wojennej.do dziś mam do tego słabość .ale zawsze zaśtanawiałem sie co robicie z modelami jak ich jest tyle ze niema gdzie ich wyekspować.!i ćo wasze rodziny mowia na wasze hobby


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 16 kwi 2012, 16:23 
Offline
Dobry duch
Dobry duch

Dołączył(a): 13 kwi 2012, 13:08
Posty: 14
Imię: Kasia
Być może modelarstwo nie jest zajęciem dla kobiet, ale chciała bym pochwalić się sklejeniem modelu Opla Blitza Holzgas, oraz jakiejś innej ciężarówki produkcji radzieckiej - nazwy nie pamiętam.


Góra
 Zobacz profil  
 

Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 10 ] 

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do: