Witamy na Ogólnopolskim Forum Osób Niepełnosprawnych. Kliknij tutaj, aby się zarejestrować

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 2 ] 
 

Autor Wiadomość
PostNapisane: 19 wrz 2009, 14:13 
Offline
Mile widziany
Mile widziany
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 6 wrz 2008, 17:44
Posty: 238
Nie mogę przypomnieć sobie Twojej twarzy. Pamiętam błękitne oczy patrzące z miłością znad okularów w brązowych oprawkach, i nos, taki śmieszny, długi, ukryty zwykle za chusteczką w kratkę. Chusteczką tradycyjną, odprasowaną w kancik, bynajmniej nie higieniczną. Miałeś uśmiech, ale nie używałeś go często. Chowałeś jak najdroższy klejnot, ten zakładany od święta i tylko dla wybranych. A przecież on naprawdę był jak diament, jasny, promienny tak bardzo, że aż cały świat stawał się piękniejszy, może właśnie dlatego, że rzadko go widział.
Pamiętam, nosiłeś lnianą koszulę w kolorową kratę. Tę z krótkimi rękawkami . Teraz odziedziczył ją ten, z którego byłeś taki dumny i czasem mylę go z Tobą, gdy ubrany w tę właśnie koszulę staje rankiem w drzwiach mojego pokoju.
Nikt na świecie nie umie tak opowiadać bajek – nie bajek o ptakach, zwierzętach, roślinach i pszczołach, zresztą chyba nie ma nikogo, kto wiedziałby o nich tyle. Gdy byłam mała, myślałam, że odprawiasz jakieś czary, bo pszczoły siadały Ci na ramionach i wcale nie żądliły. Do dziś pamiętam, jak siedząc na trawie pokazywałeś różnicę między królową, a robotnicą. Mówiłeś, że żyją krótko, ale mają dobre życie, bo są komuś potrzebne. Potem brałeś mnie na kolana i dawałeś miód do wygryzania, prosto z węzy, wcale nie przejmując się obiadem.
Wreszcie poszłam do szkoły, a Ty byłeś taki dumny. Codziennie przyjeżdżałeś po lekcjach po swoją „małą królewnę”. Nigdy się nie spóźniałeś. Nikt nie miał tyle wyrozumiałości dla mojej matematycznej ignorancji. Pamiętam godziny spędzone z linijką i cyrklem, tysiące kartek, dziesiątki połamanych, ostrzonych zwykłym kozikiem, ołówków. Radość z każdej piątki, chyba nawet większą niż moja własna.
Pewnego dnia nie przyjechałeś po mnie. Powiedzieli, że chorujesz na serce, a przecież serce miałeś zdrowe, najlepsze na całym świecie. Choroba zabrała mi Ciebie, a wraz z Tobą zaufanie do ludzi. Nauczyłeś mnie tylko, że życie jest dobre, gdy się jest komuś potrzebnym. Pamiętam, mówiłeś, że trzeba być jak pszczoła, zawsze dla innych, a nie dla siebie. Do dziś, gdy mi smutno, przychodzę tulić się do Twojego kombinezonu. Ale on już nie pachnie, jak kiedyś korą, ziołami i mydłem – mieszanką pszczelarza – zapaleńca. To nic, nadal jest Twój i tylko głupio mi, bo naprawdę nie pamiętam Twojej twarzy…

_________________
W strugach deszczu najdziwniejsze jest to, że gdzieś tam skryły się łzy, rozpłynęły marzenia...


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 21 wrz 2009, 00:34 
Offline
Częsty bywalec
Częsty bywalec

Dołączył(a): 6 wrz 2009, 23:38
Posty: 101
I aż głupio wytykać błędy, kiedy całość chwyta za serce :) Na teraz porozkoszuję się ciepłem, które nigdy nie było moim udziałem :)

_________________
Nosce te ipsum


Góra
 Zobacz profil  
 

Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 2 ] 

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do: