Mateo napisał(a):
Ja uważam, że tak naprawdę nie istnieje coś takiego jak kategoria niepełnosprawności. To jest tylko i wyłącznie biurokratyczne/urzędnicze kryterium które nie odzwierciedla rzeczywistego życia. Każdy człowiek jest ograniczony na setki różnych sposobów. Każdy posiada inne talenty, umiejętności, możliwości. Równie dobrze mogę powiedzieć, że jestem ON bo nie mam zdolności do rysowania, albo jestem ON ponieważ nie jestem nazbyt śmiały i otwarty w kontaktach międzyludzkich.
Szczerze mówiąc to co napisałeś to dla mnie bzdura, ponieważ porównanie niepełnosprawności do umiejętności rysowania czy innych bzdet to nie mieści mi się w głowie. Gdyż niepełnosprawność to nie umiejętność, a stan zdrowia w którym człowiek jak sama nazwa wskazuje nie jest w pełni sprawny. Kategorie niepełnosprawności normalne że być muszą, ponieważ jeden ma ruchową, drugi krążeniową, trzeci umysłową itd., ale zawsze ta sprawność w danej dziedzinie jest osłabiona albo wcale nie występuje.
Mateo napisał(a):
Gdzie przebiega granica między byciem niepełnosprawnym a pełnosprawnym?
Różnica między ON a OP jest chociażby wizualna
Cytuj:
Czy takie szufladkowanie ludzi na ON i OP jest aby na pewno właściwe?
Mateo napisał(a):
Czy sam fakt przypięcia łaty niepełnosprawnego nie ogranicza nas w życiu? Czy nie mając tej świadomości, że jesteśmy zaklasyfikowani przez aparat państwowi jako ON, moglibyśmy osiągnąć więcej?
Czy będę uznana oficjalnie czy też nie za ON nic tego nie zmieni, bo ON będę tak czy inaczej. A jeśli mam coś w życiu osiągnąć to też niezależnie od wszystkiego
![:]](http://www.ofon.net/images/smilies/cwaniak.gif)