Witamy na Ogólnopolskim Forum Osób Niepełnosprawnych. Kliknij tutaj, aby się zarejestrować

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 45 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3  Następna strona
 

Autor Wiadomość
PostNapisane: 20 lip 2009, 12:00 
Offline
Częsty bywalec
Częsty bywalec

Dołączył(a): 22 cze 2010, 12:08
Posty: 152
Imię: Sonia
nic więcej nie dodam niż jidyszkajt, ...............


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 23 lip 2009, 07:05 
Offline
Mile widziany
Mile widziany

Dołączył(a): 23 kwi 2009, 15:31
Posty: 237
Jeszcze dodam, że zanim uwierzyłam, że jestem warta czyjejkolwiek uwagi minęło bardzo dużo czasu i... spadło na ziemię wiele łez, nie tylko moich. Robiłam ludziom krzywdę, nie żebym chciała, ale samo tak wychodziło... :-(


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 25 lip 2009, 19:02 
Offline
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 cze 2009, 22:05
Posty: 478
Lokalizacja: Warszawa
Cytuj:
Robiłam ludziom krzywdę, nie żebym chciała, ale samo tak wychodziło... :-(


znaczy , żałujesz za grzechy moja córko ? (zapytał by ksiądz ) :roll: :roll: :roll:

jidyszkajt napisał(a):
zanim uwierzyłam, że jestem warta czyjejkolwiek uwagi


-- Jesteś jesteś , niegłupia z Ciebie kobitka :roll: :roll: :roll:

_________________
Akceptuję wszelkie zmiany z wyjątkiem zmiany MNIE ... :) :) :)


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 26 lip 2009, 08:07 
Offline
Mile widziany
Mile widziany

Dołączył(a): 23 kwi 2009, 15:31
Posty: 237
Tak, to ja mogę sobie darować kawę dziś już... ksiądz, ksiądz, uch!
Wiedziałeś, że mnie to włączy, no nic. :-)

Czy żałuje, tak. Kiedyś chłopak taki dosyć przystojny czegoś ode mnie chciał, ja myślałam sobie, że miły jest i to żarty, bo w granicach mojego myślenia nie mieściło się wtedy żeby ktoś powiedział, że w ogóle się podobam, a co dopiero, że chciałby się spotykać.

On przyszedł do mnie do domu z kwiatem, a był to słonecznik, wcześniej się dowiedział, że lubię kwiaty, ale nie róże bo banalne są moim zdaniem zwłaszcza czerwone.

Przyszedł i już mnie to wkurzyło, myślałam dobra żarty, żartami, ale po co się pastwić w ten sposób nade mną. Trzeba przyznać że wygadać to się za dobrze nie mógł... a kiedy już skończył to słonecznik na jego głowie wylądował i kazałam mu wy... itd, dlatego że zaczął mi mówić, że ja taka niedostępna i w ogóle, i że fajnie by było gdzieś razem pójść bo się mu podobam i bla bla ble. To się zdenerwowałam, bo tyle dziewczyn do niego wzdychało i jakoś nie widziało mi się, że akurat do kaleki przyszedł w takiej sprawie. Nagle żart wydał mi się jakoś brutalny, akurat w tamtym czasie przywykłam do różnych "kawałów" ze strony pełnosprawnej części klasy i już mnie nie ruszały różne zaczepki i wyśmiewanie, ale że facet nie był brzydki, zdecydowanie nie był, i że wydawał mi się bardzo fajny z charakteru, bo miał dużo zainteresowań i dobrze się uczył, często widywałam go w różnych ciekawych miejscach i starałam się żeby on raczej mnie nie zobaczył, to mi się zrobiło przykro, że i on wpisał się w ten krajobraz i go wygoniłam...

Później nie chciałam go w ogóle słuchać, coś tam mówił, coś tłumaczył, to odpowiadałam, że się nie spodziewałam po nim i niech kalece doa spokój, bo to nie jest już śmieszne.
Później miał dziewczynę, to mnie coś tam ukuło <baby, ach te baby- jak to mówią>, ale sobie pomyślałam "ładna, zdrowa, co tu się dziwić, zasłużył sobie na taką właśnie".

Potem już nie miał, później znów miał jakąś... a w końcu mi ktoś powiedział, że był we mnie zakochany, nie przyszedł wtedy dla żartu.

W tamtym czasie dzięki pomocy mamy i kilku innych ludzi byłam w środku swoistej rewolucji mentalnej i pomyślałam sobie " a może?"...

Było podobnych sytuacji kilka... kiedy nie dopuściłam nikogo do siebie, teraz czasem mi głupio przed tymi ludźmi, a przed tym chłopakiem spuszczam wzrok, choć na ogół bezczelna bywam, to mi strasznie głupio jak sobie przypomnę jak on musiał w szoku uciekać przede mną z kwiatkiem na głowie...

Często już się z tego śmieję, ale wtedy było jak było, dobrze że dziś inaczej jest.


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 26 lip 2009, 12:16 
Offline
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 cze 2009, 22:05
Posty: 478
Lokalizacja: Warszawa
jidyszkajt napisał(a):
i że fajnie by było gdzieś razem pójść bo się mu podobam i bla bla ble.

a jednak to zdarzenie zapamiętałaś , dziwne nie jest , bo takie są oczekiwania i pragnienia większości dziewcząt ... często uświadomione po czasie . A ja bym Ci radził pozwalać sytuacji się rozwijać , poddać to próbie czasu , i zobaczyć co z tego wyjdzie . Pozwól sprawom płynąć , nie ingeruj , bo jedno w naszym wszechświecie jest pewne , nie znamy przyszłości . :roll: :roll: :roll:

[ Dodano: Nie Lip 26, 2009 13:28 ]
jidyszkajt napisał(a):
On przyszedł do mnie do domu z kwiatem, a był to słonecznik, wcześniej się dowiedział, że lubię kwiaty, ale nie róże bo banalne są moim zdaniem zwłaszcza czerwone.


-- zaatakował ze słonecznikiem ??? nie no nie najgorzej , dość oryginalnie i .... tanio . Van Goghiem nie będąc , wykazał się pomysłowością i dobrymi chęciami .

A ,że dostał nim po głowie -- relax , będą następni i wiele słoneczników , nie przejmuj się :roll: :roll: :roll:

_________________
Akceptuję wszelkie zmiany z wyjątkiem zmiany MNIE ... :) :) :)


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 26 lip 2009, 13:54 
Offline
Pisarz
Pisarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 13 gru 2008, 19:59
Posty: 520
Lokalizacja: szczecin
Wiesz jidyszkajt-ja też tak kiedyś miałam,taż nie wierzyłam,że mogę się komuś podobać i to nie z braku urody ,ale z powodu wózka i popadałam z tego powodu w depresję.Kiedyś przystojny i urodziwy chłopak zostawił dla mnie zdrową dziewczynę ,a ja ciągle nie mogłam w to uwierzyć...Jednak nie skończyło się to dobrze,bo jego mamusia nie chciała niepełnosprawnej synowej ,a on bardzo kochał swoją mamusię,ale to już inna historia.


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 26 lip 2009, 15:32 
Offline
Mile widziany
Mile widziany

Dołączył(a): 23 kwi 2009, 15:31
Posty: 237
Spoko Maroko to dawno było... no ale... było jak było.

[ Dodano: Nie Lip 26, 2009 16:39 ]
Poza tym myślę, że płeć tu nie gra roli i każdy ma podobne pragnienia i potrzeby w tej kwestii...


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 4 sie 2009, 08:47 
Offline
Przyjaciel Forum
Przyjaciel Forum
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 11 maja 2009, 08:42
Posty: 3923
Lokalizacja: Warmia
Imię: Joasia
sofija napisał(a):
ja też tak kiedyś miałam,taż nie wierzyłam,że mogę się komuś podobać i to nie z braku urody ,ale z powodu wózka i popadałam z tego powodu w depresję.

Każdy ma prawo do szczęścia bez względu na to czy jest ON czy OP!!!
:smile: Jesteś pesymistą? Postaw na optymizm! Bądź silny, daj się lubić, ciągle nie narzekaj i uśmiechaj się! :smile:

_________________
Żałoba
Jedynie serce Matki uczuciem zawsze tchnie,
Jedynie serce Matki o wszystkim dobrze wie,
Dać dużo ciepła umie i każdy ból zrozumie.
A gdy przestaje dla nas bić tak trudno dalej
żyć...
Kocham Cię Mamo!!!!!!!!!!!!!!


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 5 sie 2009, 01:06 
Offline
Moderator
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 11 mar 2007, 14:50
Posty: 4294
Lokalizacja: Okolice Wrocka
Uwazam,ze osoba niepelnosprawna to taka ktora potrzebuje pomocy drugiej osoby, nie wazne w jakim stopniu. To juz przeklaa pozniej na inne kategorie,ale osoba ktora ma cukrzyce,dla mnie nie jest osoba niepelnosprawna,bo sama jest w stanie sobie dac chocby insuline.

Ja nadal szczerze mowiac nie wierze,ze moge sie komus podobac z racji na swoja chorobe. I jesli sie ktos mna interesuje,stara czy juz decyduje na TAK, to tylko dlatego iz pooba mu si emoj charakter. Nigdy zaden facet nie zwrocil na mnie pozytywnej uwagi TYLKO i wylacznie po wygladzie,zawsze to byly tylko osoby ktore w jakis sposob poznaly moje wnetrze. Takze BARDZO trudno bedzie mi uwierzyc,ze moge si ekomus podobac,a tekst "czesc piekna", bardzo mnie wkurza i prosze by sie ktos do mnie w ten sposob nie zwracał.

_________________
Bierz życie jakim jest i ciesz sie chwila, bo ona ulotna potrafi być.


Ostatnio edytowano 5 sie 2009, 01:07 przez buziaczek, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 5 sie 2009, 07:21 
Offline
Przyjaciel Forum
Przyjaciel Forum
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 11 maja 2009, 08:42
Posty: 3923
Lokalizacja: Warmia
Imię: Joasia
buziaczek napisał(a):
tekst "czesc piekna", bardzo mnie wkurza i prosze by sie ktos do mnie w ten sposob nie zwracał.

Aniu, myślę że ten tekst "cześć piękna" może wkurzać, ale w zależności przez kogo i w jakiej formie został wypowiedziany. Jeśli rzuca go osoba, która mało zna ciebie, albo wcale to można odebrać to jako arogancję. Ale jeśli w ten sposób zwraca się do ciebie z uśmiechem na twarzy osoba, która przyjaźni się z tobą, która bardzo dobrze zna ciebie to możesz potraktować to jako komplement lub wyraz sympatii. Dlaczego? Ponieważ wyraz "piękna" w tym wypadku raczej odnosi się do twojego pięknego wnętrza, a nie urody. Postaraj się być mniej drażliwa.

_________________
Żałoba
Jedynie serce Matki uczuciem zawsze tchnie,
Jedynie serce Matki o wszystkim dobrze wie,
Dać dużo ciepła umie i każdy ból zrozumie.
A gdy przestaje dla nas bić tak trudno dalej
żyć...
Kocham Cię Mamo!!!!!!!!!!!!!!


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 5 sie 2009, 10:17 
Offline
Junior Admin
Junior Admin
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 20 sie 2006, 20:39
Posty: 5086
Lokalizacja: Tuż Zza Rogu...
Imię: Agnieszka
Niepełnosprawność często zmusza człowieka do bycia mocniejszym od innych, do radzenia sobie z masą problemów, których zdrowe osoby nie posiadają. Niepełnosprawność, to udowadnianie sobie i innym, że pomimo barier, przeciwności losu daje się radę, najważniejsze to nie poddawać się.
Zastanowił mnie tekst buziaczka na temat kto może nazywać się niepełnosprawnym, albo co należy mieć, żeby druga osoba nazwała mnie mianem ON. Już gdzieś kiedyś pisałam, dla każdego jego niepełnosprawność jest czymś najgorszym, i czy to jest cukrzyca, czy problemy z nerkami, czy z kończynami górnym - tak samo jest to życiowa tragedia, z którą trzeba walczyć na co dzień. Licytowanie, czy ty faktycznie jesteś ON nie jest w tym przypadku dobrym rozwiązaniem. Niepełnosprawność wcale nie oznacza, że jest się skazanym na pomoc drugiego człowieka, a bez tego nie nazywasz się ON. Nic bardziej mylnego. Przykładów na taki stan rzeczy jest mnóstwo, wystarczy się porozglądać po własnym mieście. U mnie jest Paweł - chłopak niewidomy, który mieszka sam, pracuje, robi zakupy, chodzi na spacery. Nie ma pomocy od nikogo, jest tylko on i jego laska, która pomaga mu pokonywać krawężniki. Udowadnia mi w każdym dniu, że jest wielki. Druga osoba, to pani na wózku, która mieszka sama, i nie potrzebuje nikogo, żeby wprowadzić jej wózek po schodach. Bierze udział w maratonach, jeździ na pielgrzymki. Daje sobie doskonale radę sama. Ja także jestem ON, ale nie potrzebuję pomocy innych ludzi. Więc to chyba nie jest żaden wyznacznik. Znalazłam jeszcze takie coś, myślę, że wiele to wyjaśni...

[center]Jakie kwalifikacje należy posiadać
By niepełnosprawnym mogli cię nazwać
Pełnosprawnym cię nazwą jeśli masz zdrowe ciało
Czy to nie za mało...

Można mieć dłonie sprawne jak u chirurga
I do nikogo ich nie wyciągać
Można do każdego wyciągać dłoń
Nie umiejąc szklanki wody utrzymać nią
Można mieć zdrowe obie nogi
I nie wychodzić poza własne progi
A można z trudem poruszać nogą
I wciąż podążać w stronę kogoś
Dostrzegać i cieszyć się tym co jest piękne
Mając za ciemną zasłoną oczy zamknięte
Można mieć wzrok dobry jak sokół
I nie widzieć niczego w oku
Trudne zadania można rozwiązywać
I mądrym człowiekiem siebie nazywać
Można nie wiedzieć w jakim żyje się wieku
A cały czas myśleć o drugim człowieku
Można być pięknym i przed ludźmi uciekać
Można tez twarz mieć skrzywioną lecz wciąż do innych się uśmiechać
Można nie widzieć nie chodzić nie mówić
A być sprawniejszym od tak zwanych zdrowych ludzi
Można mieć sztuczne serce
Ale przed sobą nieść je na ręce

Można być książkowym przykładem zdrowia
Nie rozumiejąc co pod pojęciem człowiek się chowa
I w znaczenie poprawnym
Co to znaczy być niepełnosprawnym
Można mieć ciało kalekie
A być pełnosprawnym człowiekiem[/center]

_________________
Obrazek


Ostatnio edytowano 5 sie 2009, 10:21 przez LC, łącznie edytowano 2 razy

Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 5 sie 2009, 11:22 
Offline
Przyjaciel Forum
Przyjaciel Forum
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 11 maja 2009, 08:42
Posty: 3923
Lokalizacja: Warmia
Imię: Joasia
Aguś, przepiękny wiersz i jaki prawdziwy! Można wiedzieć kto jest jego autorem?

Jeśli chodzi o Twoją wypowiedź to zgadzam się z nią w 1oo%. Czasem choroba, której nie można zatrzymać jest okrutniejsza od kalectwa. Wierzcie mi!

_________________
Żałoba
Jedynie serce Matki uczuciem zawsze tchnie,
Jedynie serce Matki o wszystkim dobrze wie,
Dać dużo ciepła umie i każdy ból zrozumie.
A gdy przestaje dla nas bić tak trudno dalej
żyć...
Kocham Cię Mamo!!!!!!!!!!!!!!


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 5 sie 2009, 12:24 
Offline
Junior Admin
Junior Admin
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 20 sie 2006, 20:39
Posty: 5086
Lokalizacja: Tuż Zza Rogu...
Imię: Agnieszka
Czila napisał(a):
Aguś, przepiękny wiersz i jaki prawdziwy! Można wiedzieć kto jest jego autorem?

Oczywiście, przez nieuwagę nie napisałam.
Autorką jest Marta Dabkowska :smile:

Dokładnie, a tak podstępna jest właśnie cukrzyca. Zaczyna się zupełnie niewinnie, a może skończyć się na amputacji kończyn...

_________________
Obrazek


Ostatnio edytowano 5 sie 2009, 12:25 przez LC, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 5 sie 2009, 12:40 
Offline
Moderator
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 11 mar 2007, 14:50
Posty: 4294
Lokalizacja: Okolice Wrocka
Czila napisał(a):
Ale jeśli w ten sposób zwraca się do ciebie z uśmiechem na twarzy osoba, która przyjaźni się z tobą, która bardzo dobrze zna ciebie to możesz potraktować to jako komplement lub wyraz sympatii


Tak w wiekszosci sa to osoby,ktore uwazaja mnie za wartosciowego czlowieka (w co ja czesto nie wierze i sie z nim drocze) i potrafia pokazac z emnie lubia i w pelni akceptuja. Ale nigdy nie spojrzalam na to z tej strony jako komplement - chyba zaczne na to inaczej patrzec :) dziekuję :przytul:

_________________
Bierz życie jakim jest i ciesz sie chwila, bo ona ulotna potrafi być.


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 5 sie 2009, 12:56 
Offline
Dobry duch
Dobry duch

Dołączył(a): 13 cze 2009, 09:01
Posty: 61
Lokalizacja: grudziadz
:kwiaty: skoda slow :smierc:

_________________
chory na udar mozgu 5 rok


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 5 sie 2009, 14:17 
Offline
Przyjaciel Forum
Przyjaciel Forum
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 11 maja 2009, 08:42
Posty: 3923
Lokalizacja: Warmia
Imię: Joasia
LC napisał(a):
Dokładnie, a tak podstępna jest właśnie cukrzyca.

To prawda. Lecz są choroby, których nie da się zatrzymać, tak jak cukrzycę odpowiednią dietą i insuliną czy tabletkami. Gdzie nie ma ratunku... :sad:

buziaczek napisał(a):
Ale nigdy nie spojrzalam na to z tej strony jako komplement - chyba zaczne na to inaczej patrzec :) dziekuję :przytul:

Aniu, nie ma za co dziękować. Nigdy Cię nie widziałam, a wnioski wyciągam z tego co piszesz, z twoich wypowiedzi. Naprawdę myślę, że masz bardzo bogate, piękne wnętrze. :przytul:

_________________
Żałoba
Jedynie serce Matki uczuciem zawsze tchnie,
Jedynie serce Matki o wszystkim dobrze wie,
Dać dużo ciepła umie i każdy ból zrozumie.
A gdy przestaje dla nas bić tak trudno dalej
żyć...
Kocham Cię Mamo!!!!!!!!!!!!!!


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 31 sie 2009, 20:20 
Offline
Pisarz
Pisarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 sie 2009, 08:47
Posty: 1584
Lokalizacja: woj. opolskie.
Imię: Ewa
Ostrzeżenia: 1
Mateo:

Jestem pod wrażeniem tego wstępu. Przeczytałam od początku do końca...
Dla mnie niepełnosprawność, to nie tylko kalectwo spowodowane jakimś ubytkiem na zdrowiu, czy brak rąk albo nóg, ale to też kalectwo życiowe niejednokrotnie zdrowych i bezradnych ludzi...

_________________
SQ6SEC- dostępna także przez Echolink.


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 8 wrz 2010, 01:03 
Offline
Dobry duch
Dobry duch

Dołączył(a): 7 wrz 2010, 12:29
Posty: 56
Imię: Angelika
Dla mnie niepełnosprawność to nic innego jak ubytek na zdrowiu Dlatego nie potrafię zrozumieć ludzi którzy nas próbują izolować ze społeczeństwa Wygląda na to ze tylko dlatego ze mamy ograniczone możliwości należy nas pozbawić szansy uczestniczenia w życiu społecznym kulturowym czy jakim kol wiek innym

Uważam takie podejście za co najmniej samolubne ponieważ to ze w jakiś tam sposób niezależny od nas mamy trudności z wykonaniem z pozoru by się mogło wydawać błachycch czynności nie świadczy to o tym ze z tego powodu powinno nas się ograniczać bo to potem ma zły wpływ na naszą nie tylko psychikę ale także i osobowość Uważam wiec ze właśnie takim osobą powinno się wytyczać jak najwięcej coraz to nowych wyzwań ponieważ tylko wówczas czujemy się potrzebni i już nie jednej osobie takie poczucie ze jest komuś potrzebna pomogło znaleźć sile aby pokonywać swoje słabości a co za tym idzie osoby takie jak my mają wówczas większe poczucie własnej wartości Jest to balsam nie jedno krotnie nie tylko dla ich ciała ale przede wszystkim dla duszy co pomaga im bez względu na wszystko cieszyć się życiem i każdym kolejnym dniem jakie ono przynosi i patrzyć z nadzieją w przyszłość


Góra
 Zobacz profil  
 

Re:
PostNapisane: 8 wrz 2010, 09:44 
Offline
Moderator
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 wrz 2007, 14:00
Posty: 3566
Lokalizacja: Wroclaw
Imię: DZASTI
Tak temat został poruszony i od razu mi się milej zrobiło. Może to nie miejsce na to, ale kiedyś pisałam
DZASTI napisał(a):
JJa jestem przykłuta do mojego mieszkania, bo sama z niego nie dam rady wyjść. W kontaktach między ludzkich też nie za bardzo, bom bardziej głucha od pnia i jeszcze nie za bardzo czytam z ruchu ust

Sama już łażę poza dom. Tutaj naokoło ludzie mnie znają i czy w sklepach czy gdzie indziej od razu mi pokazują jak coś chce nie mówią np ceny. Gdzie indziej jak jestem od razu mówię, że muszę na usta patrzeć i spoko. Ale najważniejsze JUŻ NIE JESTEM PRZYKUTA DO MIESZKANIA. Mogę chodzić z balkonikiem ale chodzić. W domu już chyba wszystko sama robię.

Normalnie jak to przeczytałam aż mi się humor poprawił :D

_________________
Jestem nietolerancyjna dla:
Pedofilów
Homofobów
Rasistów
Ludzi znęcających się nad zwierzętami (firmy testujące i nie na zwierzętach http://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=403287 )


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 8 wrz 2010, 16:33 
Offline
Pisarz
Pisarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 sie 2009, 08:47
Posty: 1584
Lokalizacja: woj. opolskie.
Imię: Ewa
Ostrzeżenia: 1
DZASTI

Naprawdę szczerze cieszę się, że Ci się polepszyło. Mnie też milej się zrobiło, jak przeczytałam Twojego posta. Życzę Tobie, abyś przynajmniej kiedyś mogła samodzielnie chodzić bez balkonika. Pozdrawiam.

_________________
SQ6SEC- dostępna także przez Echolink.


Góra
 Zobacz profil  
 

Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 45 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do: