Witamy na Ogólnopolskim Forum Osób Niepełnosprawnych. Kliknij tutaj, aby się zarejestrować

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 18 ] 
 

Autor Wiadomość
PostNapisane: 25 wrz 2007, 15:31 
Offline
Junior Admin
Junior Admin
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 20 sie 2006, 21:39
Posty: 5086
Lokalizacja: Tuż Zza Rogu...
Imię: Agnieszka
Zakładam temat, gdyż po wczorajszej wizycie się zszokowałam..
Czy choruje ktoś z Was na tarczycę??

Ja leczę się od 11 lat i po wczorajszej wizycie okazało się, że byłam źle leczona. Właściwie, to nie mam już tarczycy :(
Powiedzcie mi, czy lekarze ucza się z innych książek?
Mnie się to w głowie nie może pomieścić.

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 25 wrz 2007, 17:39 
Offline
Moderator
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 11 mar 2007, 15:50
Posty: 4299
Lokalizacja: Okolice Wrocka
Moje babcie choruja na tarczyce.

_________________
Bierz życie jakim jest i ciesz sie chwila, bo ona ulotna potrafi być.


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 25 wrz 2007, 17:45 
Offline
Pisarz
Pisarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 29 gru 2006, 10:29
Posty: 4404
Lokalizacja: Bydgoszcz
Agnieszko a konkretnie co Ci zdiagnozowali nadczynność, niedoczynność, na co byłaś leczona?
u mnie też strwierdzono tarczycę ale bo licznych badaniach okaząło się że wszytsko jest ok a moja szyja ma dziwną urodę :smile:


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 25 wrz 2007, 19:21 
Offline
Junior Admin
Junior Admin
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 20 sie 2006, 21:39
Posty: 5086
Lokalizacja: Tuż Zza Rogu...
Imię: Agnieszka
Marlena napisał(a):
Agnieszko a konkretnie co Ci zdiagnozowali nadczynność, niedoczynność, na co byłaś leczona?


Rozpoczynałam leczenie, bo w gardle czułam ogryzek, gdy przełykałam slinę. To było w 1996 roku. Po zrobieniu badań okazało się, że moja tarczyca nie produkuje hormonów. Rozpoczeło się leczenie. Powiedziano mi, ze jest to leczenie do końca życia. Wiec sie leczyłam tyroksyną (Euthyrox), co jakiś czas zmieniali mi dawki. Zaczęli się zmieniać lekarze i każdy podchodził do leczenia na swój sposób. Wynik TSH miałam 2,5 - lekarka mówiła, że tak właśnie ma być i jest to bardzo dobry wynik i dawki zostają. Potem ona odeszła i przyszła inna. Ta to juz była porażka ani USG tarczycy ani nic. W tym roku przegapiłam wizytę w szpitalu ze względu na pracę i zapisałam się prywatnie do innej lekarki (w Oświęcimiu najlepszej) wizyta już z USG i ze wszystkim. W miedzyczasie, zanim do niej poszłam, poszłam na badanie TSH - wynik 5,6, gdzie normy są od 0,4 do 4,0. Wiedziałam, że ten wynik nie jest dobry, ale nie wiedziałam, że tragiczny. Wczoraj zostało mi to wyjaśnione.

W wyniku USG wyszły zwłóknienia i zanik tarczycy, ona już w ogóle nie pracuje. Dodatkowo wszędzie bardzo powiękoszne węzły chłonne, naczynia krwionośne bardzo zmniejszone. Jak mi to powiedziała doktor, tarczyca i złe dawki leków zaczeły wyniszczać mój organizm, jajniki przestały produkować damskie hormony :/ Jednym słowem tragedia. Dodatkowo coś mam z jelitem grubym - kolejne ze spustoszeń, które mogła poczynić ta paskuda.
Powiedziałam jej, że przecież doktor w szpitalu mówiła, ze wyniki takie jakie utrzymywała mi czyli 2,5 są wynikami bardzo dobrymi. Okazało się, że jest to bzdurą.
Przy mojej chorobie prawidłowy wynik podczas leczenia to: 0,5 - 0,8 nic więcej.
I tak bręłam przez ten cały czas i dziwiłam się dlaczego zażywam lekarstwa a tu nic się nie dzieje. Choroba dała o sobie znać. Myslałam, ze to wszystko przemęczenie, niestety to wszystko przez chorobe. Wiecznie spiaca, wypadajace wlosy(ja myslalam, ze to przez lakier), swedzaca skóra z niewiadomych powodów. Mam niedoczynność tarczycy immunologiczną - jest to choroba genetyczna - tylko, ze u mnie nikt nie choruje, albo nie wie że choruje. Tylko, że gdyby to była mama, to raczej mnie by nie było.

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 25 wrz 2007, 21:23 
Offline
Moderator
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 25 lip 2006, 15:57
Posty: 7229
Lokalizacja: Skarżysko-Kamienna
Imię: Katarzyna
moja mama sie leczy na nadczynnosc tarczycy
ja miałam badania 2 razy bo momic tez ale na razie jest ok


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 8 paź 2007, 16:38 
Offline
Przyjaciel Forum
Przyjaciel Forum
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 22 kwi 2007, 20:41
Posty: 9350
Imię: Marta
Nie wiedziałam, że przez nieleczoną albo źle leczoną tarczyce mogą wystąpić takie powikłania :( ;/

_________________
Obrazek
Aniołek (11.02.2010r. - 7tc.) :cry:
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 8 paź 2007, 16:43 
Offline
Junior Admin
Junior Admin
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 20 sie 2006, 21:39
Posty: 5086
Lokalizacja: Tuż Zza Rogu...
Imię: Agnieszka
Ja tez wlaśnie nie. Dzisiaj juz jest troche lepiej, widac ze dawka hormonów odpowiednia, bo szyja podobno sie zmniejszyła - tak mówią rodzice, wiec im wierze, chociaz ja tam nie zauważyłam istotnych zmian :)
Akurat leże obok Pani, która jest po wycięciu tego organu tez miała okropne problemy. Nie wiedziałam, że gruczoł odrasta. Ja już w ogóle :smile: nic nie wiem. :) I nie wiem komu mam wierzyć hmmm :o:

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 9 paź 2007, 12:16 
Offline
Pisarz
Pisarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 24 wrz 2006, 21:18
Posty: 624
Lokalizacja: lublin
Mam niedoczynnosć.


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 9 paź 2007, 15:03 
Offline
Przyjaciel Forum
Przyjaciel Forum
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 22 kwi 2007, 20:41
Posty: 9350
Imię: Marta
LC napisał(a):
szyja podobno sie zmniejszyła


No to chyba dobra wiadomość, prawda :?:
LC napisał(a):
Nie wiedziałam, że gruczoł odrasta.


Serio :o Też o tym nie wiedziałam.

_________________
Obrazek
Aniołek (11.02.2010r. - 7tc.) :cry:
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 27 lis 2007, 15:49 
Offline
Mile widziany
Mile widziany

Dołączył(a): 28 sty 2007, 11:10
Posty: 201
Lokalizacja: woj. Lubelskie
Mam niedoczynność leczę się od 7 lat

_________________
Kochać tak po prostu podać rękę...


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 28 gru 2008, 22:16 
Offline
Dobry duch
Dobry duch
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 17 lip 2007, 17:22
Posty: 71
Lokalizacja: lubuskie
Kiedyś pisałam o bólach głowy,nie było wiadomo co się dzieje.Farmaceuta już kszyczał że zjadam za dużo tabletek przeciwbólowych.Pomimo że mówiłam o wielu dolegliwościach lekarzowi rodzinnemu to i tak nie wiele dało.Od kilku lat za dużo traciłam włosów,były mdłości,wymoty,duszności,problemy z pamięcią i wiele innych problemów.Dostałam nawet leki od asmy.Sama poprosiłam by zbadano krew w kierunku tarczycy.Wynik zły,USG,biopsja,scyntygram i 8.12.08r.przyjęłam już dawkę jodu promieniotwórczego.
Mam nadczynność tarczycy.Od kiedy choruję ?nie wiem bo byłam leczona na wszystko tylko nie na to co trzeba.O wiele zdrowsi byśmy byli gdyby odrazu leczono nas odpowiednio.

Danuta2


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 28 gru 2008, 23:41 
Offline
Mile widziany
Mile widziany
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 29 paź 2008, 19:24
Posty: 203
ja robiłam tsh i niby w porzadku ale mam wole i każdy lekaż mi to mówi ale nikt nie da skierowania czy to do specjalisty czy na jakieś wyniki :boks:

_________________
Po kazdej burzy świeci słońce


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 29 gru 2008, 18:26 
Offline
Dobry duch
Dobry duch
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 17 lip 2007, 17:22
Posty: 71
Lokalizacja: lubuskie
Ja prosiłam lekarza rodzinnego o TSH wyszło żle i rodzinny skierował do
endokrynologa a ten kieruje na wszystkie inne badania,bo w innym razie będą płatne.
Dopiero wtedy wiadomo jakie leczenie będzie dla danej osoby.Od czego wole jeśli
byłoby wszystko dobrze?Proś o skierowanie do endokrynologa.To nie jest
błacha sprawa.Ja nie mam wola,są guzki zimne i gorące.Jeśli nie będzie dokładnych
badań to nikt nie zgadnie co i jak.Masz jakieś obiawy,które towarzyszą tarczycy?
Zagrożenie jest duże by nic nie robić.


Danuta2


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 30 gru 2008, 17:19 
Offline
Mile widziany
Mile widziany
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 29 paź 2008, 19:24
Posty: 203
włosy zawsze mi leciały więc nie wiem czy to jest objaw?zimno tez mi zawsze a to ze jestem nerwowa no któz by nie był przy 3 urwisów?także jak widzisz na wszystko jest wytłumaczenie :mrgreen:

_________________
Po kazdej burzy świeci słońce


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 30 gru 2008, 23:29 
Offline
Junior Admin
Junior Admin
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 20 sie 2006, 21:39
Posty: 5086
Lokalizacja: Tuż Zza Rogu...
Imię: Agnieszka
czarownica188,

Zrobienie badań nie kosztuje dużo. Ja obecnie jestem na etapie zmiany endokrynologa, tamta kobieta by mnie wykończyła i jej podziękowałam. Aktualnie czekam na wizytę styczniową, Badania wyniosą mnie aż... 17 złotych ( morfologia + TSH). Kobieta za wizytę bierze ok 80 zł, więc to też nie jest tragicznie.

Jeżeli wcześniej wyszło CI TSH dobrze, to rób to badanie co pół roku. Na podstawie TSH możemy stwierdzić, czy nasza tarczyca pracuje prawidłowo. To niby w porządku, to jaki miałaś wynik, przy jakich normach - pamiętasz może?

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 30 gru 2008, 23:46 
Offline
Mile widziany
Mile widziany
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 29 paź 2008, 19:24
Posty: 203
nie nie pamiętam ale był tak pośrodku więc nie można sie było do niego przyczepić,moze trzeba zrobić usg?niewiem ja sie na tym nie znam ,może po nowym roku łatwiej bedzie o skierowania?Niewiem jak wy ale ja jestem zmęczona ciągłym proszeniem o skierowania :o

_________________
Po kazdej burzy świeci słońce


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 31 gru 2008, 00:01 
Offline
Junior Admin
Junior Admin
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 20 sie 2006, 21:39
Posty: 5086
Lokalizacja: Tuż Zza Rogu...
Imię: Agnieszka
czarownica188 napisał(a):
nie nie pamiętam ale był tak pośrodku więc nie można sie było do niego przyczepić,moze trzeba zrobić usg?niewiem ja sie na tym nie znam ,może po nowym roku łatwiej bedzie o skierowania?Niewiem jak wy ale ja jestem zmęczona ciągłym proszeniem o skierowania

Jak najbardziej USG można sobie zrobić, ale jak wiadomo, nie tak łatwo o skierowanie, to zależy jakiego ma się lekarza pierwszego kontaktu, nie wiem, jak to jest z nimi, bo ja od dawna już jestem u specjalisty, niemniej jednak, dopiero leczenie prywatne dało mi maksimum korzyści, czyli na każdej wizycie USG, mierzenie ciśnienia, rozmowa z lekarzem długa.. . Nie było tak kolorowo, jak leczyłam się publicznie, szczególnie w ostatnim czasie, jak odeszła moja doktor. Kobieta, która wskoczyła na jej miejsce, miała całkowicie pacjenta w nosie. Od niej to się nie doczekałam USG. Powiedziałam wtedy STOP! i przestałam się leczyć publicznie :) Zresztą, teraz już nawet nie ma endokrynologa, który przyjmowałby za free.

Co do skierowań, to jakoś nie lubię się o nie prosić, ileż razy już dostałam ochrzan, że nie walczę o swoje, a ja to po prostu mam gdzieś, co ma być, to będzie. Teraz rozkoszuje się wolnością, czyli nie chodzę do lekarzy, nie leżę w szpitalach, nie robią mi krzywdy, nie cierpię, nie płaczę :)
Jest fajnie :D Wiem, że jeszcze mnie trochę czeka, ale normlanie nie mam na to czasu ;)

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 4 sty 2009, 19:22 
Offline
Junior Admin
Junior Admin
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 20 sie 2006, 21:39
Posty: 5086
Lokalizacja: Tuż Zza Rogu...
Imię: Agnieszka
Czy któraś z was ma może chorobę Hashimoto ? Jeżeli tak, to jakie dawki bierzecie.

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 

Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 18 ] 

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do: