Witamy na Ogólnopolskim Forum Osób Niepełnosprawnych. Kliknij tutaj, aby się zarejestrować

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 57 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3  Następna strona
 

Autor Wiadomość
PostNapisane: 11 lut 2010, 00:08 
Offline
Dobry duch
Dobry duch

Dołączył(a): 8 lut 2010, 18:29
Posty: 8
Imię: Paula
Chciała bym odejść, ale nie mogę. Już raz chciałam sobie odebrać życie, ale mnie odratowali. Nawet do tej pory nikt nie wie dokładnie co mi było. Jestem chora na epilepsje i chyba na głowę. Bo normalny człowiek nie odbiera sobie życia. Może i przesadzam, ale nawet nie wiem z kim porozmawiać. Z mężem nie mogę rozmawiać na temat moich problemów, po prostu mnie nie rozumie. W tej chwili siedzę pisze może ostatnie słowa, a może i nie. Pragnę odejść z tego świata, ale..... Zawsze jest to, ale które nie daje mi odejść. Może jestem egoistką, a może i nie. Jednak ktoś mi kiedyś powiedział " Co z tego, że odejdziesz, jak zostaną osoby płaczące po tobie. Narobisz więcej kłopotów i zamieszania niż to warte". Za każdym razem słyszę te słowa. Już sama nie wiem co mam myśleć, mam jeden wielki mętlik w głowie. Pomocy, sama sobie nie dam rady...


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 11 lut 2010, 00:57 
Offline
Przyjaciel Forum
Przyjaciel Forum
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 11 lip 2006, 14:50
Posty: 3256
Lokalizacja: Góry Stołowe
Imię: Tomek
Paula190, a co z miłością? Pisałaś, że masz kochającego męża, którego Ty również kochasz. Czy miłość nie jest czymś najpiękniejszym w życiu? Czymś co sprawia, że chce się bytować na tym świecie? Napisz dlaczego chcesz odejść.


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 11 lut 2010, 01:14 
Offline
Pisarz
Pisarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 22 maja 2008, 20:01
Posty: 2116
Lokalizacja: Wielkopolska
Paula190 nie pomyślałaś o wizycie u psychiatry? Tam wysłucha Cię specjalista.

_________________
Obrazek


*[you]* Jak miło, że jesteś :)


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 11 lut 2010, 02:18 
Offline
Pisarz
Pisarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 7 gru 2009, 00:31
Posty: 554
Imię: Jacek
A jak wygląda Twoje życie, skoro chciałabyś odejść? A jeśli odejść, to dokąd? Przecież, jeśli odejdziesz, to znajdziesz się gdzie indziej. Czy gdzie indziej jest lepiej niż tu? A jeśli tak, to skąd wiesz? Czy chcesz o tym porozmawiać?


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 11 lut 2010, 11:10 
Offline
Pisarz
Pisarz

Dołączył(a): 20 maja 2009, 08:51
Posty: 2143
Paula, nie jeden z nas ma chwile, gdy ma dość wszystkiego. I wtedy w głowie kołacze się jedna myśl: Odejść, zostawić to wszystko i iść.. No właśnie tylko gdzie? Co jest po 2 stronie? Nie jesteś sama, masz męża. A i tutaj są ludzie, którzy Cię wysłuchają, doradza w miarę możliwości. Dziewczyno walcz o siebie, bo jesteś człowiekiem, aż człowiekiem. I pomimo niejednego bólu, nie jednej łzy wylanej w ciągu dnia, zapewne jakieś małe iskierki radości masz w życiu... A masz? Zapewne mąż jest to dla Ciebie choć małą podporą i nie zakładaj, z góry, że Cie nie zrozumie.


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 11 lut 2010, 16:17 
Offline
Przyjaciel Forum
Przyjaciel Forum
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 14 wrz 2007, 20:36
Posty: 3535
Paula190 dobrze cię rozumiem, ja codziennie walczę z takimi myślami, bo nie mam nadziei, że jeszcze coś dobrego mnie w tym życiu spotka. Ty masz chociaż męża z którym wiążesz przyszłość :)

_________________
szczęście to piórko na dłoni...


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 11 lut 2010, 16:24 
Offline
Dobry duch
Dobry duch

Dołączył(a): 23 wrz 2009, 19:14
Posty: 98
To przez chorobę Chcesz odejść?


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 11 lut 2010, 16:31 
Offline
Mile widziany
Mile widziany

Dołączył(a): 17 wrz 2009, 16:02
Posty: 264
Lokalizacja: Brzesko
Imię: Anna
Trzymaj się rozumiem, że Ci ciężko... Też mam takie myśli, ale wiem, że z tego nic dobrego by nie było...


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 13 lut 2010, 02:44 
Offline
Dobry duch
Dobry duch

Dołączył(a): 17 sty 2010, 19:49
Posty: 10
Popieram iguanę. Powinnaś zasięgnąć rady specjalisty, choćby dlatego, że potrzebujesz drugiej osoby, która cie zrozumie, wysłucha, pomoże. W tym przypadku najlepsi są psychiatrzy. Spróbuj, idź na jedną wizytę a zobaczysz, że wszystko będzie wyglądało inaczej.


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 13 lut 2010, 07:37 
Offline
Moderator
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 8 lip 2006, 23:32
Posty: 5744
Lokalizacja: Bytom
Imię: Zbyszek
iguana-64 napisał(a):
Paula190 nie pomyślałaś o wizycie u psychiatry? Tam wysłucha Cię specjalista .
Raczej psycholog w tej kwestii mógłby pomóc, ale tylko chęć życia i wspomnienia spędzonych mile dni dodają chęci do życia i lepszego jutra. Więc głowa do góry Paulinko

_________________
Wszystkim miłych chwil na forum, życzę
Jesteście wspaniali
http://www.artniepelnosprawny.fora.pl/

Bytom - Rozbark


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 13 lut 2010, 21:01 
Offline
Dobry duch
Dobry duch

Dołączył(a): 8 lut 2010, 18:29
Posty: 8
Imię: Paula
Właśnie wyszłam ze szpitala, dlatego tak długo nie pisałam.


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 13 lut 2010, 23:02 
Offline
Pisarz
Pisarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 22 maja 2008, 20:01
Posty: 2116
Lokalizacja: Wielkopolska
Paula190 napisz nam coś więcej, bo chcemy wiedzieć jak się czujesz.

Obrazek

_________________
Obrazek


*[you]* Jak miło, że jesteś :)


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 13 lut 2010, 23:29 
Offline
Dobry duch
Dobry duch

Dołączył(a): 8 lut 2010, 18:29
Posty: 8
Imię: Paula
Samopoczucie bardzo kiepskie. Z mężem jak było tak jest. Wiem doskonale, że mnie kocha, ale na swój sposób. Było pytanie czy aby na pewno mąż mnie nie rozumie. Tak, nie rozumie mnie i to od jakiegoś czasu. Mam wrażenie iż się oddalamy od siebie, coraz częściej awantury o wszystko. Nie rozmawiamy już wcale, jedynie jak trzeba coś ustalić. Choroba nie jest powodem mojej chęci odejścia, chociaż często mi dokucza. Wielu ludzi boi się epileptyków, ponieważ nie zna tej choroby. Natomiast chciała bym odejść, do innego świata, gdzieś gdzie będzie lepiej. Ale sama nie wiem gdzie to jest. Gdzieś gdzie będę akceptowana taka taka jestem. Gdzie będę mogła wypowiadać się na każdy temat, gdzie nie będzie tej wstrętnej rzeczywistości i mojego życia.


Ostatnio edytowano 13 maja 2011, 11:43 przez Katarzyna Metzger, łącznie edytowano 2 razy
Posty połączono.


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 13 lut 2010, 23:55 
Offline
Pisarz
Pisarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 13 gru 2008, 20:59
Posty: 541
Lokalizacja: szczecin
Jeżeli to z powodu nieporozumienia z mężem, to Ci powiem, że żaden człowiek nie jest wart, żeby odbierać sobie życie z jego powodu! Zycie jest jedno i jest cenne i nigdy nie wiesz, co Cię czeka jutro.A jutro może Cię zaskoczyć i to w miły sposób, wiem to z własnego doświadczenia. A jeśli chodzi o zrozumienie, to mężczyźni, choćby nawet chcieli, nie są w stanie zrozumieć kobiet tak do końca..., bo są po prostu inni. Poczytaj sobie w internecie o osobowości kobiet i osobowości mężczyzn. O psychicznych różnicach między tymi dwiema grupami. Może będzie Ci choć trochę lżej, bo nie zawsze brak zrozumienia wynika ze złej woli.


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 14 lut 2010, 02:15 
Offline
Pisarz
Pisarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 7 gru 2009, 00:31
Posty: 554
Imię: Jacek
Powiadasz, Paula:

Gdzieś gdzie będę akceptowana taka taka jestem. Gdzie będę mogła wypowiadać się na każdy temat, gdzie nie będzie tej wstrętnej rzeczywistości i mojego życia

Otóż do tego wystarczy bezludna wyspa... A poza tym brniesz w sprzeczności: Chcesz być akceptowana taką, jaką jesteś, móc się wypowiadać na każdy temat, a jednocześnie chcesz być tam, gdzie nie ma Twojego życia. To jednak jest niemożliwe. Jeśli bowiem chcę być tam, gdzie nie ma mojego życia, to znaczy, że chcę być tam, gdzie mnie nie ma. No, a jeśli jestem tam, gdzie mnie nie ma, to znaczy, że mnie tam nie ma...
Rzadko, Paula, piszesz...


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 14 lut 2010, 08:46 
Offline
Mile widziany
Mile widziany

Dołączył(a): 17 wrz 2009, 16:02
Posty: 264
Lokalizacja: Brzesko
Imię: Anna
Życie jest zbyt cenne by je tracić


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 14 lut 2010, 12:46 
Offline
Pisarz
Pisarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 22 maja 2008, 20:01
Posty: 2116
Lokalizacja: Wielkopolska
Paulinko, nie wiemy z jakiego powodu byłaś w szpitalu, ale to była świetna okazja do zasygnalizowania lekarzowi o Twoim samopoczuciu. Jeżeli to depresja, to konieczne są leki, wsparcie męża i zrozumienie problemu. Czasami dużo dają rozmowy, nic nie wskórasz uciekając od rzeczywistości. Do tego dochodzi Twoja niska samoocena. Sadzę, że problem może się pogłębiać, dlatego nie dziwię się, że Twoja postawa i zachowanie nie jest zrozumiałe przez męża, bo nikt na dłuższa metę nie będzie długo tolerował użalania się nad sobą. (Tak może Cię postrzegać Twój mąż.) A Ty w ten sposób zamiast iść przez życie uśmiechnięta zabierasz sobie tą możliwość i nie walczysz. Jeżeli problem Cię przerasta to dla dobra Waszej wspólnej przyszłości poczyń kroki do naprawy tej sytuacji, bo w tan sposób unikniesz być może nowych rozczarowań. Akurat na tym forum znalazło by się wielu takich , którzy często cierpiąc z bólem, brakiem akceptacji stawiają życiu czoło i powinni być dla nas wzorem.

_________________
Obrazek


*[you]* Jak miło, że jesteś :)


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 14 lut 2010, 13:54 
Offline
Pisarz
Pisarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 7 gru 2009, 00:31
Posty: 554
Imię: Jacek
Powiedz, jakie formy ma epilepsja i jak często dochodzi do ataków? Pewnie używasz leków (np. amizepin). Czy próbowałaś innych metod, np. Akupunktury? Luknij np. tu: http://www.pora.pl/venue/centrum-leczenia-bolu-i-akupunktury, a zwłaszcza tu: http://www.medycyna.bigduo.pl/index.php?rs=1&branza=Medycyna+naturalna Pozwól, że zacytuję:

Nowoczesne metody uzdrawiania nie wymagające interwencji chirurgicznej - alergia, astma, bóle mięśni, stawów, reumatyzm, zmiany zwyrodnieniowe kręgosłupa, dyskopatia, osteoporoza, nerwica, depresja, epilepsja, zaburzenia snu, bóle głowy, migreny, dziecięce porażenie mózgowe (...)

A poza tym próbuj mocno dotlenić mózg, np. Codzienną długą i wyczerpującą jazdą na rowerze, na tętnie przynajmniej 140/min. Oczywiście może to być rower treningowy, do ćwiczeń w domu. Jeśli się na to zdecydujesz, daj znać, ułożę Ci trening. A odejść zawsze zdążysz. Jest to, jak wiadomo, nieodwracalna decyzja, a więc nie śpiesz się...


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 15 lut 2010, 09:26 
Offline
Dobry duch
Dobry duch

Dołączył(a): 23 wrz 2009, 19:14
Posty: 98
Piszesz, że choroba nie jest powodem Twoich chęci do odejścia. W takim razie, jeśli oczywiście Możesz napisać, co powoduje, że Twoja rzeczywistość jest "wstrętna" ?


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 15 lut 2010, 20:55 
Offline
Dobry duch
Dobry duch

Dołączył(a): 8 lut 2010, 18:29
Posty: 8
Imię: Paula
Moje chyba toksyczne otoczenie, moje napewno porypane życie. Podobno ja równam się kłopoty nic więcej.


Góra
 Zobacz profil  
 

Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 57 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do: