Witamy na Ogólnopolskim Forum Osób Niepełnosprawnych. Kliknij tutaj, aby się zarejestrować

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 57 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3
 

Autor Wiadomość
PostNapisane: 31 mar 2010, 12:06 
Offline
Pisarz
Pisarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 22 mar 2010, 17:25
Posty: 4600
Imię: Kasia
Greg znasz takie uczucia jak litość? Ok jesteś silny, ale nie każdy taki jest... Skoro ktoś pisze o takich rzeczach to ma naprawdę problem, ale masz racje samobójcy nie mówią tylko robią wiem coś o tym...

_________________
Niech żyje bal bo to życie to bal jest nad bale.
Niech żyje bal drugim razem nie zaproszą nas wcale


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 31 mar 2010, 13:33 
Offline
Moderator
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 8 lip 2006, 23:32
Posty: 5744
Lokalizacja: Bytom
Imię: Zbyszek
Paulinko, odlatuje z tobą będzie rażniej :)

_________________
Wszystkim miłych chwil na forum, życzę
Jesteście wspaniali
http://www.artniepelnosprawny.fora.pl/

Bytom - Rozbark


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 2 kwi 2010, 15:52 
Offline
Pisarz
Pisarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 sie 2009, 09:47
Posty: 1602
Lokalizacja: woj. opolskie.
Imię: Ewa
Greg_Zorba napisał(a):
Chcesz się zabić to śmiało
Mnie nie chciałeś podać " przepisu ", a ją popychasz?! A jak to zrobi, to Cię oskarżą o nakłanianie... :-D :-D :-D :-D :-D :-D :-D :-D :-D :-D :-D :-D

_________________
Smutek mam we krwi...


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 1 maja 2010, 22:24 
Offline
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): 25 gru 2008, 22:46
Posty: 427
Imię: Piotr
Paula190 napisał(a):
Samopoczucie bardzo kiepskie. Z mężem jak było tak jest. Wiem doskonale, że mnie kocha, ale na swój sposób. Było pytanie czy aby na pewno mąż mnie nie rozumie. Tak, nie rozumie mnie i to od jakiegoś czasu. Mam wrażenie iż się oddalamy od siebie, coraz częściej awantury o wszystko. Nie rozmawiamy już wcale, jedynie jak trzeba coś ustalić. Choroba nie jest powodem mojej chęci odejścia, chociaż często mi dokucza. Wielu ludzi boi się epileptyków, ponieważ nie zna tej choroby. Natomiast chciała bym odejść, do innego świata, gdzieś gdzie będzie lepiej. Ale sama nie wiem gdzie to jest. Gdzieś gdzie będę akceptowana taka taka jestem. Gdzie będę mogła wypowiadać się na każdy temat, gdzie nie będzie tej wstrętnej rzeczywistości i mojego życia.
Polecam poczytać za nim zrobisz coś głupiego: http://padaczka.net.pl/artykul.php?ks=78 , http://medgadget.com/archives/2009/09/n ... study.html , http://www.nature.com/nrneurol/journal/ ... o0750.html , http://www.virtualmedicalcentre.com/Tre ... asp?sid=53

_________________
http://www.ptsr-gniezno.cba.pl/readarti ... ticle_id=3


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 29 maja 2010, 20:31 
Offline
Częsty bywalec
Częsty bywalec

Dołączył(a): 29 maja 2010, 19:11
Posty: 157
Imię: Lucja
Witaj ja mam na imię Łucja od 22 lat choruje na epilepsje, a 6 lat temu dopadła mnie depresja skutkiem czego była próba samobójcza. Teraz już wiem, że to najgorsze rozwiązanie. Trafiłam do świetnego psychiatry. I 3 lata temu zdałam maturę i chodzę dalej.To jest mój numer gg 11706918


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 13 maja 2011, 10:37 
Offline
Pisarz
Pisarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 cze 2009, 20:24
Posty: 578
Lokalizacja: Warszawa
Psychiatry trzeba też poszukać dobrego i nie zrażać się, że ten nie pomógł, tylko szukać dalej, choć to trudne, kiedy nie chce się żyć. Opieka psychiatryczna i psychologiczna jest na dość wysokim poziomie w stosunku do leczenia w Polsce w innych dziedzinach i jak na finanse polskiej służby zdrowia, myślę, że to dlatego że często to sprawa życia i śmierci bezpośrednio, jak w tym przykładzie, większa odpowiedzialność i większa wrażliwość. Czasem to kwestia wizyty u psychiatry, a czasem już szpitala, generalnie nie powinni Cię Paulo wypuścić ze szpitala z powodu utrzymującej się chęci popełnienia samobójstwa, ktoś zlekceważył swoje obowiązki. Jeśli masz możliwość, to udaj się np. do Instytutu Psychiatrii i Neurologii w Warszawie (przyjmują ludzi z całej Polski), oczywiście są tam lekarze lepsi i gorsi, ale zazwyczaj wyrażenie chęci popełnienia samobójstwa mobilizuje lekarzy do lepszego leczenia, skuteczniejszego, nie tylko jest to kwestia wrażliwości lekarzy, ale i odpowiedzialności zawodowej. W Instytucie jest też oddział otwarty, gdzie jest leczenie farmakologiczne i psychoterapia, jeśli nie ma realnej groźby popełnienia samobójstwa w danej chwili, to się tam dostaniesz, jeśli jest, to najpierw oddział zamknięty w Instytucie, a potem oddział otwarty, w którym uczą, np. jak komunikować swoje potrzeby otoczeniu, żeby zostały one zrealizowane, żeby ktoś się z nimi liczył. Musisz sobie uświadomić, że niektórzy mają takie same problemy, jak Ty, ale inaczej do nich podchodzą, nie tak destrukcyjnie, a więc to nie kwestia sytuacji trudnej samej w sobie, ale myślenia o sytuacji, a to zmieniają i leki, i w dłuższym okresie psychoterapia. Leki i psychoterapia dają odporność na stres, a w dalszej perspektywie pozwalają zmienić życie tak, żeby było w nim mniej stresu, dają siłę do tego, żeby zmienić swoje życie na mniej stresujące i bardziej satysfakcjonujące.

_________________
[Czasem] Nie zgadzam się z tym, co mówisz, ale oddam życie, abyś mógł mówić (miał prawo mówić) to, co mówisz (HALL/WOLTER).
Nie mam czasu nienawidzić ludzi, którzy mnie nienawidzą, ponieważ jestem zajęty kochaniem tych, którzy mnie kochają;)


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 13 maja 2011, 18:09 
Offline
Moderator
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 25 lip 2006, 15:57
Posty: 7229
Lokalizacja: Skarżysko-Kamienna
Imię: Katarzyna
Judyta zgadzam się z tobą. Niestety temat jest od roku nie kontynuowany. Mimo to i ja się wypowiem... Nie wiem jakie wasze rady Paula190 wzięła do siebie. Osobiście mam nadzieję, że trafiła do dobrego specjalisty i daje sobie radę. Mam wrażenie, że duże znaczeni miało tu: Nuda, brak pasji, brak komunikacji w związku, brak dziecka... Facet przelał uczucia na kota, radził sobie jak umiał... Może nie umiał jej pomóc. A ona określiła swoje wołanie o pomoc właśnie tu... Może nikt inny nie chciał słuchać. Greg_Zorba napisał:

"Chciałabym odejść, ale nie mogę" Wiesz co... ja mam na szczęście w sobie sporo autocenzury, dlatego nie napiszę Ci co myślę o takiej postawie. Chcesz się zabić to śmiało, ja nie chcę o tym słuchać.

To chamskie stwierdzenie. Nie chcesz to nie bierz udziału w dyskusji. Trurl napisał:

No tak, zapomniałem, że np. Człowiek głęboko i bezpowrotnie sparaliżowany po wypadku, zdający sobie sprawę z tego, że nigdy nie będzie samodzielny, nie ugotuje sobie jedzenia, ba, nawet nie się podetrze, ma przecież inne wyjścia, ludzie szczególnie go kochają, a dbając o niego, karmiąc i oporządzając, są przecież przeszczęśliwi. Wprost marzyli o takim stanie rzeczy. A on, chcąc po prostu popełnić samobójstwo i uwolnić siebie i bliskich od udręki, jest po prostu tchórzem, bo przecież ma tyle możliwych i genialnych wyjść...

Wiesz co wczoraj zmarł Radik, który mimo choroby, która z każdym dniem przybliżała go do śmierci walczył i mawiał: "Znowu wygrałem kolejny dzień, tydzień..., miesiąc..., rok." (Już tak nigdy nie powie.) Walczył o każdy oddech i się nim cieszył. Nie wszyscy tak mają... A to daje do myślenia... Może warto walczyć? Jeśli się nie zgadzasz ze mną to powiedz mi: Po co żyjesz?? Przecież jesteś ON. Czemu się nie zabiłeś? Może uważasz siebie za kogoś lepszego od tych, o których piszesz... Przykre to.
Ewo zastanawia mnie po co jesteś na forum jeśli twierdzisz i to nie pierwszy raz coś tego typu:

Posłuchaj mojej rady: Poproś o zamknięcie tego wątku, bo:
1. Chcesz żyć, a szukasz wsparcia tam, gdzie nie powinnaś.
2. Idź do psychiatry, gdyż tylko tam możesz uzyskać specjalistyczną pomoc.
3. Ktoś nieopatrznie na tym forum, swoimi słowami może popchnąć Cię do tego czynu.
4. To Internet! Możesz zostać zmanipulowana przez co niektórych ( ...), gdyż zauważyłam, że jesteś podatna na wpływy.
5. Teksty typu " wszystko będzie ok, mąż Cię na pewno kocha, warto żyć, bo życie jest jedno...", to tylko frazesy. Potrzebujesz rzeczowej pomocy psychiatrycznej, a forum jest ostatnim miejscem, aby ją uzyskać i o nią prosić...

Nie wiem jak inni, ale ja twoimi słowami czuję się dotknięta. Bo pomogło mi tu wiele osób, ja próbuje pomóc też... Ale twoja postawa, świadczy dla mnie o tym, że to co tu robimy: Dla siebie na wzajem jest bez sensu... Czy według ciebie najlepiej milczeć, nie okazywać słabości, a na koniec zgorzknieć w samotności? Bo jeśli tak to ci współczuję i bardzo mi z tego powodu przykro...


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 13 maja 2011, 21:08 
Offline
Przyjaciel Forum
Przyjaciel Forum
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 15 lis 2006, 15:23
Posty: 650
No nie mogę nie zgodzić się z Kaśką, mimo, że wiele razy się kłócimy to prawda jest taka, że gdyby mnie nie sprowadziła na to forum to nie wiem czy dziś byłabym tu gdzie jestem. Jej to forum też pomogło wiele razy, chociażby pod kątem informacji. Także radze zastanowić się co piszecie, bo możecie kogoś urazić. A to forum mogło pomóc wielu ludziom...


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 13 maja 2011, 23:29 
Offline
Moderator
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 25 lip 2006, 15:57
Posty: 7229
Lokalizacja: Skarżysko-Kamienna
Imię: Katarzyna
Natalio moje prywatne relacje (z kimkolwiek) nie mają wpływu na fakt (notabene bezsporny): To forum w zamyśle ma na celu (przynajmniej dla Mnie): Zrzeszanie, informowanie, edukowanie, wspieranie osób tu przybywających. (Porady i pomoc nie są co prawda nie we wszystkich dziedzinach fachowe, - nie można umieć wszystkiego - ale uczymy się od siebie nawzajem. Ja jako pracownik socjalny i człowiek udzielam informacji kiedy tylko mogę w miarę możliwości fachowo. I nie tylko JA!) Dla mnie takie działanie jest równoznaczne z pomocą... Niestety czasami można sobie tu poczytać treści, które cytowałam powyżej i ma się ochotę odpisać soczyście ich autorowi łamiąc obowiązujący Nas Wszystkich REGULAMIN!! Ale powiem spokojnie: Trudno... wiele razy jeszcze się zdziwię czytając co niektóre wątki na forum. Mam tylko nadzieję, że rada Grega_Zorby:

Chcesz się zabić to śmiało

Nie została przez Paulę190 wzięta serio i wykonana. Bo miał by ją na Sumieniu... (Jeśli je posiada).


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 9 cze 2011, 00:34 
Offline
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 9 lip 2009, 16:51
Posty: 182
Lokalizacja: Ciechanów
Imię: Milena
Anna panna rzecze :

Życie jest zbyt cenne by je tracić

Jak mnie takie gadki wnerwiają, komuś się życie wali, a Ty tu o pięknie życia piszesz. I po co to? Tym jej nie pomagasz. Żeby poznać motywację człowieka trzeba go poznać i nie bagatelizować sygnałów, które nam wysyła, a w tym nasze społeczeństwo jest mistrzem, niestety. Powiem tak : W przeszłości miałam liczne myśli o samobóju, ale doszłam do wniosku, że to jest bez sensu, chcesz stchórzyć to tchórz, ale wtedy dasz tylko satysfakcję swoim wrogom i tym, którzy Ci źle życzą, pokaż im, że mimo wszystko cieszysz się życiem takim, jakim masz. Moje motto:

Nie masz po co żyć? Żyj na złość innym :)

Wszystkiego dobrego! :)

_________________
Piszę poprawnie po polsku.


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 18 cze 2011, 01:05 
Offline
Przyjaciel od serca
Przyjaciel od serca

Dołączył(a): 7 kwi 2010, 23:13
Posty: 387
Lokalizacja: Wielkopolska
Imię: Mariusz
Soledad napisał(a):
W przeszłości miałam liczne myśli o samobóju, ale doszłam do wniosku, że to jest bez sensu, chcesz stchórzyć to tchórz, ale wtedy dasz tylko satysfakcję swoim wrogom i tym, którzy Ci źle życzą, pokaż im, że mimo wszystko cieszysz się życiem takim, jakim masz. Moje motto:

Nie masz po co żyć? Żyj na złość innym :)

Wszystkiego dobrego! :)
Żeby to wszystko było takie proste. Tylko że w takich sytuacjach żadne gadki o tchórzostwie czy wrogach są "g" warte. Bo co mnie wtedy obchodzą wrogowie? Z resztą czy oni w ogóle są? Jeśli już to są raczej osoby obojętne. Wrogowie - to według mnie gruba przesada.
Łatwo mówić o tchórzostwie jak się stoi teraz po drugiej stronie. Są osoby ciężko chore dla których samobójstwo jest wybawieniem a nie tchórzostwem. Nie można wszystkich mierzyć swoja miarą. Rozejrzyj się dookoła. Z daleka widać więcej.


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 25 cze 2011, 18:13 
Offline
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 9 lip 2009, 16:51
Posty: 182
Lokalizacja: Ciechanów
Imię: Milena
Cytatów nie trzeba interpretować dosłownie.

[Są osoby ciężko chore dla których samobójstwo jest wybawieniem a nie tchórzostwem.


Nie mówimy tu o osobach ciężko chorych, tylko o takich bez chęci do życia.

Tylko że w takich sytuacjach żadne gadki o tchórzostwie czy wrogach są "g" warte.


Tu chodzi o motywację, żeby dziewczyna się podniosła z tego dołka psychicznego.
A i jeszcze jedno : zachowujesz się jakbyś pozjadał wszystkie rozumy i wyciągał ludzi z nie wiadomo jakich opresji.

Nie można wszystkich mierzyć swoja miarą.


O jakiej mierze mówisz? Sprecyzuj swoją myśl.

_________________
Piszę poprawnie po polsku.


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 26 cze 2011, 19:34 
Offline
Moderator
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 8 lip 2006, 23:32
Posty: 5744
Lokalizacja: Bytom
Imię: Zbyszek
Wszyscy chcą odlatywac a co ze mną, przytulcie mnie też, będzie rażniej :)

_________________
Wszystkim miłych chwil na forum, życzę
Jesteście wspaniali
http://www.artniepelnosprawny.fora.pl/

Bytom - Rozbark


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 26 cze 2011, 21:03 
Offline
Pisarz
Pisarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 sie 2009, 09:47
Posty: 1602
Lokalizacja: woj. opolskie.
Imię: Ewa
Ja Cię przytulam zibi !

_________________
Smutek mam we krwi...


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 17 paź 2011, 14:47 
Offline
Dobry duch
Dobry duch
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 13 paź 2011, 13:55
Posty: 12
Życie to najpiękniejszy dar i cud na tej ziemi.


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 20 paź 2011, 11:18 
Offline
Pisarz
Pisarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 23 sie 2010, 22:04
Posty: 1681
Lokalizacja: Earth
Imię: Miroslaw
czarnapuma40 napisał(a):
Życie to najpiękniejszy dar i cud na tej ziemi.
Ładnie brzmi, i tylko tyle, większość "na tej ziemi" się morduje aniżeli cudownie je przezywa. Ale jak to się mówi - punkt widzenia zależy od punktu siedzenia - co nie :?:

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 26 lis 2011, 18:50 
Offline
Moderator
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 25 lip 2006, 15:57
Posty: 7229
Lokalizacja: Skarżysko-Kamienna
Imię: Katarzyna
Życie jest jakie jest. Czasem jest ok, czasem do du... Czy się jest kobietą, czy facetem nie ma znaczenia. Widziałam bogatych pięknych ludzi - nieszczęśliwych i szczęśliwych on. Bo w porę poznali ludzi, którzy pomogli im w sobie odkryć coś czego nie mieli jako zdrowi ludzie... Więc warto próbować :!:


Góra
 Zobacz profil  
 

Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 57 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do: