Witamy na Ogólnopolskim Forum Osób Niepełnosprawnych. Kliknij tutaj, aby się zarejestrować

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Dział zablokowany Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 59 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3
 

Autor Wiadomość
PostNapisane: 23 lis 2007, 15:22 
Offline
Moderator
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 3 paź 2006, 01:02
Posty: 7683
Małgośka napisał(a):
Jeśli sama jesteś w stanie coś z tym zrobić to radziłabym jednak spotkanie z psychologiem.
A siostra ....no cóż POWINNA wrócić i wybacz,że to powiem,ale jeśli zostanie to moim zdaniem nie zależy Jej na synu i jest Jej wygodnie...


Małgosiu niestety sama nie jestem w stanie nic zrobić, musi wyrazić zgodę na tego psychologa moja Anka albo przynajmniej mama.

Rozumiem, że może to wyglądać z moich opowieści, że siostrze nie zależy na synie. Ale to nieprawda, zależy jej i to bardzo, ale jak to powiedziałaś jest jej wygodnie bez niego i mimo, że ona tego nigdy nie powie to ja wiem że właśnie tak jest. Kocha go najbardziej na świecie, jednakże widocznie jest jej wygodnie bez niego

_________________
Mówię do chwili...zatrzymaj się, jesteś zbyt piękna, by odejść


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 23 lis 2007, 18:15 
Offline
Przyjaciel Forum
Przyjaciel Forum
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 12 paź 2006, 20:01
Posty: 3999
Lokalizacja: Przemyśl
Zgadza sie,można kogoś bardzo kochać a być daleko tęskniąc......(temat morze a nawet ocean). Może też kieruje Nią chęć zarobienia pieniędzy by Jemu zapewnić wszystko co najlepsze....nie wiem tak tylko sobie dywaguję,zastanawiam się. A skoro poruszyłaś ten temat "publicznie" to chyba mogę :smile:


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 23 lis 2007, 18:27 
Offline
Przyjaciel Forum
Przyjaciel Forum
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 22 kwi 2007, 20:41
Posty: 9350
Imię: Marta
kruszynka napisał(a):
Dominika do poradni pedagogiczno- psychologicznej to mama że on nie jest czubkiem.


Gosiu, to może spróbuj porozmawiać z Mamą wytłumaczyć Jej, że do takiej poradni nie chodzą tylko same "czubki", ale osoby, które potrzebują pomocy, rady. Być może tak jak napisała Małgosia Twoja Mama ma błędne pojęcie na temat poradni. Szkoda, że sama nie możesz nic z tym zrobić ;/ Myślę, że taka wizyta w poradni by Wam pomogła "w opanowaniu" Dominika, a właściwie Jego zachowania.

_________________
Obrazek
Aniołek (11.02.2010r. - 7tc.) :cry:
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 23 lis 2007, 18:53 
Offline
Junior Admin
Junior Admin
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 20 sie 2006, 21:39
Posty: 5086
Lokalizacja: Tuż Zza Rogu...
Imię: Agnieszka
Ciężka sprawa Kruszynko. Tak źle, tak niedobrze. Człowiek chce dobrze a inni mają to w nosie i gdy musza podjąć jakąs decyzję dezerterują i udają, że wszystko jest w porządku. Naturalne zachowanie rodziny :)
Jeżeli "młody" nadal będzie świrował powiedz mamie raz jeszcze, że on potrzebuje porozmawiać, że sam nie wie co ma ze sobą zrobić i jest rozdarty i stąd jego zachowanie. Psycholog mu pomoże.

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 23 lis 2007, 18:55 
Offline
Pisarz
Pisarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 29 gru 2006, 10:29
Posty: 4404
Lokalizacja: Bydgoszcz
O rany jestem zbulwersowana za każdym razem jak ktoś mówi że do poradni idą "czubki", szok, ludzie nie mają zielonego pojęcia po co są poradnie.
Rzeczywiście kruszynko zachowanie Twojej mamy jest trochę niezrozumiałe dla mnie. Jednak w tej całej sytuacji jest mi także Ciebie szkoda, proponowałbym Ci dowiedzieć się na jaką pomoc poradni możesz liczyć w swojej miejscowości. Na takie spotkanie z psychologiem możesz iść także sama i przedstawić całą sytuację, bez wątpienia terapia jest potrzebna całej rodzinie a nie tylko chłopcu. Tylko tak jak mówię musisz dowiedzieć sie jak to jest w Twojej poradni.


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 24 lis 2007, 00:18 
Offline
Moderator
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 3 paź 2006, 01:02
Posty: 7683
Małgośka napisał(a):
Zgadza sie,można kogoś bardzo kochać a być daleko tęskniąc......(temat morze a nawet ocean). Może też kieruje Nią chęć zarobienia pieniędzy by Jemu zapewnić wszystko co najlepsze.


ciągle to właśnie siostra powtarza, że to wszystko robi dla nas, żeby było nam lepiej. Ale ja bym tutaj polemizowała czy naprawdę nam jest tak lepiej :neutral: Ja mam nerwy zszarpane, mama to samo, boję się nawet na chwilę zostawić mamy samej z Dominikiem, bo niewiadomo co mu do głowy wpadnie. Boję się jeździć do szkoły, bo 3 dni są beze mnie i nie kontroluje sytuacji.
Pflaume napisał(a):
spróbuj porozmawiać z Mamą wytłumaczyć Jej, że do takiej poradni nie chodzą tylko same "czubki", ale osoby, które potrzebują pomocy, rady.


tłumacze cały czas, ale juz mi brakuje sił. Nie rozumiem po prostu jak można mieć jakiś problem, kłopot i nie chcieć go rozwiązać :o

LC napisał(a):
Tak źle, tak niedobrze. Człowiek chce dobrze a inni mają to w nosie


to mnie najgorzej osłabia :sad: Ta bezradność mnie doprowadzi kiedyś do grobu

Marlena napisał(a):
O rany jestem zbulwersowana za każdym razem jak ktoś mówi że do poradni idą "czubki", szok, ludzie nie mają zielonego pojęcia po co są poradnie.
Rzeczywiście kruszynko zachowanie Twojej mamy jest trochę niezrozumiałe dla mnie. Jednak w tej całej sytuacji jest mi także Ciebie szkoda, proponowałbym Ci dowiedzieć się na jaką pomoc poradni możesz liczyć w swojej miejscowości. Na takie spotkanie z psychologiem możesz iść także sama i przedstawić całą sytuację, bez wątpienia terapia jest potrzebna całej rodzinie a nie tylko chłopcu.


Niestety, wiele ludzi różnego typu poradnie traktują jak zakład dla "czubków". Takie są realia, mało się o tym mówi, nikt nikogo nie uświadamia. Moim zdaniem każde dziecko które zaczyna chociażby podstawówkę powinno być kierowane do takiej poradni, niezależnie czy są z nim problemy czy też nie.
Owszem, mogę iść sama do takiej poradni, bo naprawdę jest mi to potrzebne. Czasem nie wytrzymuje już nerwowo. Jednak zastanawiam się czy przedstawienie psychologowi naszej rodzinnej sytuacji może spowodować, że ów psycholog zgłosi problem do szkoły, tudzież do sądu rodzinnego czy tym podobnej instytucji. Boję się tego, gdyż pomimo tylu krzywd jakie wyrządza nam Dominik umarłabym, gdyby nam go odebrali.

_________________
Mówię do chwili...zatrzymaj się, jesteś zbyt piękna, by odejść


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 24 lis 2007, 00:32 
Offline
Pisarz
Pisarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 29 gru 2006, 10:29
Posty: 4404
Lokalizacja: Bydgoszcz
kruszynka napisał(a):
Jednak zastanawiam się czy przedstawienie psychologowi naszej rodzinnej sytuacji może spowodować, że ów psycholog zgłosi problem do szkoły, tudzież do sądu rodzinnego czy tym podobnej instytucji. Boję się tego, gdyż pomimo tylu krzywd jakie wyrządza nam Dominik umarłabym, gdyby nam go odebrali.

kruszynko psycholog nie ma prawa tego zgłosić gdziekolwiek bez Twojej zgody, chyba że dochodzi do poważnego zaniedbania dziecka to wtedy tak, bo to jest dla dobra dziecka ale wtedy poradnia i tak musi mieć namacalne dowody, ale wiem że w Twoim przypadku nie mamy doczynienia z zaniedbaniem
Warto wybrać się do pedagoga po pomoc, nawet terapię


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 25 lis 2007, 08:11 
Offline
Przyjaciel Forum
Przyjaciel Forum
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 11 lip 2006, 14:50
Posty: 3256
Lokalizacja: Góry Stołowe
Imię: Tomek
kruszynka napisał(a):
mówię mamie, że zgłoszę Dominika do poradni pedagogiczno- psychologicznej to mama że on nie jest czubkiem


Ja się leczę u psychiatry i za czubka się nie uważam. Takie myślenie to błędne myślenie.


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 25 lis 2007, 10:45 
Offline
Pisarz
Pisarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 29 gru 2006, 10:29
Posty: 4404
Lokalizacja: Bydgoszcz
Tomek napisał(a):
Ja się leczę u psychiatry i za czubka się nie uważam. Takie myślenie to błędne myślenie.

Tomku dokładnie ludzi nie mają pojęcia czym się zajmują Ci lekarze czy specjaliści :smile:


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 26 lis 2007, 23:23 
Offline
Moderator
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 3 paź 2006, 01:02
Posty: 7683
Tomek napisał(a):
kruszynka napisał(a):
mówię mamie, że zgłoszę Dominika do poradni pedagogiczno- psychologicznej to mama że on nie jest czubkiem


Ja się leczę u psychiatry i za czubka się nie uważam. Takie myślenie to błędne myślenie.


Tomek ja to wiem, ale niektórzy nie chcą po prostu spojrzeć prawdzie w oczy i wolą myśleć stereotypami.

Wczoraj oglądałam "Supernianię" i normalnie w tych dwóch chłopcach widziałam mojego Dominika, aż się popłakałam na tym odcinku

_________________
Mówię do chwili...zatrzymaj się, jesteś zbyt piękna, by odejść


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 27 lis 2007, 14:50 
Offline
Przyjaciel Forum
Przyjaciel Forum
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 22 kwi 2007, 20:41
Posty: 9350
Imię: Marta
kruszynka napisał(a):
Wczoraj oglądałam "Supernianię" i normalnie w tych dwóch chłopcach widziałam mojego Dominika, aż się popłakałam na tym odcinku


O kurcze to rzeczywiście nie jest dobrze. Była przerażona tym odcinkiem i zachowaniem tych chłopców ;/

_________________
Obrazek
Aniołek (11.02.2010r. - 7tc.) :cry:
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 29 lis 2007, 16:14 
Offline
Moderator
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 3 paź 2006, 01:02
Posty: 7683
Pflaume napisał(a):
O kurcze to rzeczywiście nie jest dobrze. Była przerażona tym odcinkiem i zachowaniem tych chłopców


Ja też Marta, ale taka prawda. Dominik to Ci dwaj chłopcy połączeni ze sobą

_________________
Mówię do chwili...zatrzymaj się, jesteś zbyt piękna, by odejść


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 28 gru 2007, 15:07 
Offline
Przyjaciel Forum
Przyjaciel Forum
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 12 gru 2006, 14:26
Posty: 6579
Powinnaś szczerze porozmawiać z siostrą ,jak trzeba wszystko wygarnąć,sama pisałaś ,że pieniądze na utrzymanie syna przysyła od czasu do czasu,nie regularnie. Tak nie powinno być.Na wakacje też powinna go zabierać.Myslę,że syn rozrabiaka nie jest jej na rękę i dla tego nie chce go zabrać do siebie.

_________________
http://witaj-w-atelier.blogspot.com/
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 16 mar 2008, 22:09 
Offline
Częsty bywalec
Częsty bywalec

Dołączył(a): 20 kwi 2007, 01:25
Posty: 188
Lokalizacja: Nowy Sącz
Kochani!
Mam dwóch synów,od samego początku miałam problemy z ich wychowaniem,obaj ciężko klimatyzowali się na tym świecie zanim staneli mocno na tym globie i zaczeli żyć bez grubszych problemów.Do dziś mam kłopoty wychowawcze,starszy syn po dwóch latach wrócił do domu i powiedział mi"mamo musiałem spróbować,żyć na własny rachunek"Ile ja nocy nie przespałam ,jak się martwiłam,ale nie poprosiłam Go powrót -czekałam i wierzyłam ,że moje wychowanie nie poszło na marne. :glupek:
Obaj nie umieli czytać,pisać,mieli problemy z pisaniem,walczyłam i WALCZĘ z głupimi nauczycielami,nawet nieraz przylałam- dziecku oczywiście. Młodszy kończy gimnazjum,przez 8 lat nie miał gorszego świadectwa jak średnia 5,3,a w zeszłym roku nawet świadectwo z paskiem,starszy w II klasie ogólniaka z bardzo dobrymi ocenami jak młodszy rzucił szkołę.
I powiem jedno dziś po latach choć szkoły nie szkończyli, nieżałuję niczego, tylko tyle,że jeszcze im za mało przykręcałam śrubkę,prałam gotowałam ,oszczędzałam ich i wyręczałam we wszystkim, nie dałam im nigdy "rozbić sobie kolana",żalowałam ipodnosiłam z każdej klęski,a nie wolno!
Tłumacz dziecku,rozmawiaj z nim,pytaj co Go dręczy i nie szukaj pomocy u psychologów ,jedna tak Baba zatrudniła mi syna w policji na kapusia,notabene za moje własne pieniądze które płaciłam za prywatne lekcje dysleksji,a kiedy nie miałam na życie to chcieli mi Młodszego do domu dziecka wziąść.
Wszystko Rób spokojnie z siostrzeńcem,nawet za cenę własnego spokoju,nie daj poznać,że Cię denerwuje i bezwzględnie wymagać i SERCE DO KIESZENI, choćby broczylo krwią bo inaczej nic z tego nie będzie.Przecież chlopak chce na kino ,na fryzjera,wtedy Ty Masz atuty w ręce i rozdajesz karty.A On niech w jakiś sposób na to pracuje? Pozdrawiam ,Daj znać co u Ciebie dziewczyno niesfornego młodzieńca!


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 17 mar 2008, 18:18 
Offline
Przyjaciel Forum
Przyjaciel Forum
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 22 kwi 2007, 20:41
Posty: 9350
Imię: Marta
Widzę Grażynko, że nie miałaś łatwo.

Obiecałam sobie, że jeśli kiedyś będę miała dzieci to zrobie wszystko żeby mieć z nimi jak najlepszy kontakt. Nie chciałabym żeby moje dzieci w przyszłości bały się ze mną porozmawiać o swoch problemach, wręcz przeciwnie, będę robiła tak, aby w każdej sytuacji wiedzieli, że mogą na mnie liczyć :) Czy się uda, zobaczymy...

_________________
Obrazek
Aniołek (11.02.2010r. - 7tc.) :cry:
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 19 mar 2008, 13:33 
Offline
Moderator
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 3 paź 2006, 01:02
Posty: 7683
Dawno tutaj nie pisałam, a to z tego względu, że miałam dużo problemów między innymi z Dominikiem też, bo nagle zachorował i leżał w szpitalu, a ja przeżyłam taką traumę, że do dziś mam ślady na psychice. Ale na szczęście wszystko dobrze się skończyło. Co do zachowania siostrzeńca to mogę stwierdzić, że jest znaczna poprawa choć boję się zapeszać. Mniej się denerwuje, ale czasem mu "odbija". Kiedyś po prostu się spakowałam i pożegnałam z rodziną, bo nie mogłam już tego wytrzymać i chyba to zdarzenie, gdy Dominik zobaczył, że w każdej chwili może mnie stracić, rozpłakał się, prosił żebym została, że nie będzie już niegrzeczny itd. sprawiło, że teraz już jest zdecydowanie lepiej. Oczywiście zostałam w domu, wszyscy płakaliśmy jak dzieci. Chyba było nam to potrzebne...

_________________
Mówię do chwili...zatrzymaj się, jesteś zbyt piękna, by odejść


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 3 kwi 2008, 16:39 
Offline
Przyjaciel Forum
Przyjaciel Forum
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 22 kwi 2007, 20:41
Posty: 9350
Imię: Marta
kruszynka napisał(a):
Kiedyś po prostu się spakowałam i pożegnałam z rodziną, bo nie mogłam już tego wytrzymać i chyba to zdarzenie, gdy Dominik zobaczył, że w każdej chwili może mnie stracić, rozpłakał się, prosił żebym została, że nie będzie już niegrzeczny itd. sprawiło, że teraz już jest zdecydowanie lepiej. Oczywiście zostałam w domu, wszyscy płakaliśmy jak dzieci. Chyba było nam to potrzebne...


Przeważnie takie drastycznie posunięcia pbliskiej osoby powodują zmiane. I tak widocznie się z stało z Dominikiem. Przestraszył się, że może Cie stracić, i to z powodu Jego zachowania. To dobrze, że w końcu się zmienił, na pewno z korzyścia dla nieGo i dla waszej rodziny :)

_________________
Obrazek
Aniołek (11.02.2010r. - 7tc.) :cry:
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 25 lis 2008, 23:44 
Offline
Moderator
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 3 paź 2006, 01:02
Posty: 7683
Kochani sprawa z siostrzeńcem się wyjaśniła i wszystko jest ok, także proszę o wyrzucenie tematu do kosza :smile:

_________________
Mówię do chwili...zatrzymaj się, jesteś zbyt piękna, by odejść


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 27 lis 2008, 00:41 
Offline
Pisarz
Pisarz

Dołączył(a): 26 lut 2008, 18:52
Posty: 1595
Kruszynko, a jak sie skończyła - jest happy end ??

[ Dodano: Czw Lis 27, 2008 10:16 ]
ok, ok już wiem.... :lol: w innym wątku doczytałam.
Strasznie fajne zakończenie.
Myślę,że dla Twojej siostry i Dominika to dopiero początek.
Życzę powodzenia :smile:

_________________
Człowiek staje sie mądry z wiekiem - najczęściej jest to wieko od trumny


Góra
 Zobacz profil  
 

Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Dział zablokowany Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 59 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do: