Witamy na Ogólnopolskim Forum Osób Niepełnosprawnych. Kliknij tutaj, aby się zarejestrować

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 64 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4  Następna strona
 

Autor Wiadomość
PostNapisane: 31 sie 2009, 12:57 
Offline
Pisarz
Pisarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 sie 2009, 09:47
Posty: 1602
Lokalizacja: woj. opolskie.
Imię: Ewa
Czy kiedykolwiek w urzędach, czy instytucjach odmówiono Wam pomocy? czy zdarzyło się, że Was się zbywa albo nakłada na Was więcej formalności niż potrzeba? Piszcie śmiało- może choć trochę zrobi się Wam lepiej, jak o tym opowiecie...

[ Dodano: Pią Wrz 04, 2009 11:37 ]
Widzę, że nikt nie chce podjąć tematu...- Ciekawi mnie tylko, czy ze strachu, czy może nie mieliście takowych problemów i barier... No cóż- jestem zmuszona przygotować się do tego tematu i opowiedzieć o swoich trudnościach i przeżyciach...

_________________
Smutek mam we krwi...


Ostatnio edytowano 31 sie 2009, 13:27 przez ewa161op034, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 4 wrz 2009, 12:18 
Offline
Częsty bywalec
Częsty bywalec

Dołączył(a): 22 cze 2009, 16:35
Posty: 148
Ja będe pierwsza oki starałam się ostaż pani w zakładzie pracy powiedziała, że mogę skladAć podanie i złożyłam , mówiła , że napewno dostane ten staż a tu za dwa tygodnie dostaje pismo odmownie nie przyjmą mnie , gdyż bie mają warunków a to wszystko nie prawda zapytałam potem pani w UP opowiedziałam o całej sytuacji i było tak jak przypuszczałam poprostu mnie tam nie chcieli a czy ja jestem gorsza czy co ? Miałam jeszcze kilka przygód w naszej ukochanej instytucji jaką jest ZUWS nie przyznano mi renty ssocjalnej przyznano mi dopiero w sądzie pracy nie nawidze n tych urzędów , urzędasów spiujali by tylko kawe oczywiście nie wszyscy cieszy mnie , że ktoś poruszył w końcu ten temat

_________________
Kasia21


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 4 wrz 2009, 16:24 
Offline
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 17 lut 2009, 21:13
Posty: 178
Lokalizacja: Małopolska
Imię: Kolo
Zobacz temat "Zgryz" bo nie chce mi się opowiadać ponownie :wink:

_________________
Egzekwuj to, co Ci się należy.


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 5 wrz 2009, 11:01 
Offline
Przyjaciel Forum
Przyjaciel Forum
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 11 maja 2009, 09:42
Posty: 3923
Lokalizacja: Warmia
Imię: Joasia
Dla mnie największą barierą urzędniczą jest przepis obowiązujący NFZ, który zabrania zrefundować mi pobyt w sanatorium. Wytłumaczę w skrócie. Mam 3 różne schorzenia. Jedno z nich dyskwalifikuje mnie z pobytu w sanatorium, gdyż jest na tzw. "czarnej liście", inne zaś wymaga rehabilitacji, której nie mam. Specjaliści leczący mnie na te pierwsze schorzenie, nie widzą przeciwwskazań do rehabilitacji, pod warunkiem, że będzie prowadzona pod nadzorem lekarskim i pewne rodzaje zabiegów nie będą wykonywane. A ponieważ ministerstwo umieściło to schorzenie na "czarnej liście", więc rehabilitacja sanatoryjna nie może być zrefundowana.

_________________
Żałoba
Jedynie serce Matki uczuciem zawsze tchnie,
Jedynie serce Matki o wszystkim dobrze wie,
Dać dużo ciepła umie i każdy ból zrozumie.
A gdy przestaje dla nas bić tak trudno dalej
żyć...
Kocham Cię Mamo!!!!!!!!!!!!!!


Ostatnio edytowano 5 wrz 2009, 11:04 przez Czila, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 6 wrz 2009, 22:46 
Offline
Moderator
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 25 lip 2006, 15:57
Posty: 7229
Lokalizacja: Skarżysko-Kamienna
Imię: Katarzyna
Witam wszystko zależy kim jest urzędnik ludzie są różni nie wszyscy się do tego nadają a już zwłaszcza jeśli chodzi o kontakty z ON. Każdy z nas ma jakieś złe doświadczenia. Urzędnik może mieć zły dzień... czasem jest po prostu nie wykształcony.
kasia21, nikt ci nie da gwarancji, że cie zatrudnią i ona też źle to ujęła, ale nie może odpowiadać za pracodawce.


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 8 wrz 2009, 08:16 
Offline
Pisarz
Pisarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 sie 2009, 09:47
Posty: 1602
Lokalizacja: woj. opolskie.
Imię: Ewa
Na początek zadam Wam pytanie: Dla kogo właściwie jest PFRON, CZY PCPR? Niech każdy z Was odpowie sobie sam na to pytanie...
Ja odpowiem, że PFRON, czy PCPR, to molochy obciążające nasze państwo.
Z programów pomocowych, dofinansowań, szkoleń korzystają ludzie zamożni, bez zobowiązań- tj. emeryci, bezdzietni, wykształceni, zaradni, bez zobowiązań.
Ale przede wszystkim ci, którzy mają pieniądze, samochód, czasami kierowcę, czy przewodnika.
Czy nie zastanawialiście się nad korupcjogenną drogą, jaką PFRON czy PCPR umożliwia odnośnie programu " Komputer dla Homera ", czy też odnośnie likwidacji barier architektonicznych- przystosowania mieszkania dla potrzeb ON? (...)
Niestety, ja nie skorzystałam z dofinansowania na likwidację barier z prostej przyczyny: Otóż staraliśmy się o taką pomoc kilka lat temu. Ok. kilku tygodni zajęło nam zebranie prawie wszystkich dokumentów. Dobrze, że mąż ma taką pracę, że ma dni wolne. Jeździliśmy PKP i PKS. Na stację PKP chodziliśmy piechotą ok. 2 km. Powrót ze stacji do domu- też piechotką... Dobra- zebraliśmy prawie wszystkie dokumenty i kolejna bariera- ty maluczki niepełnosprawny poszukaj se kosztorysanta, opłać go ( ok. 600 do 1000 PLN ), znajdź kogoś, kto wykona rysunek techniczny, złóż wniosek z załącznikami i czekaj, aż rozpatrzą Twój wniosek, a i tak nie masz gwarancji na tą pomoc- że w ogóle to dofinansowanie dostaniesz... Acha i jeszcze firma- znajdź se firmę, która zdeklaruje się ci przeprowadzić remont wg. kosztorysu... Zatrzymałam się na kosztorysancie- miał ktoś wykonać kosztorys za darmo, i potem jego firma miała ewentualnie robić remont. Ale gościu zwlekał i zwlekał...- Okazało się, że mu podziękowaliśmy i nie szukaliśmy więcej, bo nie było nas stać... Nie pomogły prośby w Radiu Opole- nikt się nie zgłosił, aby mi pomuc, bo po co?... Bo komu?...
Należy postawić sobie proste pytanie: czy niezamożnych niepełnosprawnych stać na kosztorysantów i wkład własny potrzebny na dofinansowanie? Przypuśćmy- Wykosztowałam się na dojazdy, by zebrać i złożyć dokumenty, zapłaciłam za kosztorys i albo dostanę dofinansowanie, albo nie... Obierzmy ewentualność, że tak: Ok- mam dofinansowanie, przykładowo 10 000 i muszę dołożyć 20%. Powiedzcie mi skąd niezamożny ma to wziąć, jeśli nie może obciążać się kredytem, bo ma za mało na życie? W moim przypadku wystarczyłoby, aby dali nam 2, 3 tysiące- nie 10 tys.- i sami jakoś byśmy we własnym zakresie sobie to zrobili... Ale rozumiem- nasze państwo jest bogate i musi dotować przemysł budowlany...Rozumię, że nie każdy może se remont sam, własnymi siłami zrobić- że ekipa budowlana jest potrzebna w niektórych przypadkach, ale do jasnej anielki- dlaczego tej kasy nie można dać niepełnosprawnemu do ręki i związać umową, że jak w ciągu pół roku w taki, czy inny sposób nie sporzytkuje ich zgodnie z przeznaczeniem- to ma je zwrócić. Można przecież brać faktury i przy kontroli z PCPR-u , przy odbiorze by się okazało, czy ktoś zakombinował i lewe faktury se załatwił. A tego cholernego kosztorysanta PCPR powinien zatrudnić i taki urzędnik z PCPR, z kosztorysantem powinnni przyjeżdżać do chorego i sprawdzać, co rzeczywiście jest mu potrzebne, i czy w ogóle takie dofinansowanie jest potrzebne... I nie piszcie mi, że dla urzędu to taki koszt wielki przejechać się do realnego chorego i zobaczyć prawdziwe życie i cierpienie. Można na to wyasygnować pewną kwotę, a nie sobie w urzędach kawkę pić i nic nie robić...
Ale niestety- PCPR w Nysie, to najgorszy PCPR w Polsce...Kto znajdzie gorszy- zapraszam do licytacji...

_________________
Smutek mam we krwi...


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 8 wrz 2009, 11:31 
Offline
Moderator
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 sie 2006, 15:39
Posty: 5348
Lokalizacja: Podkarpacie
Wiesz ja na PCPR i PRFON- nie mogę złego słowa powiedzieć. Jak szłam do LO składalam wniosek o zakup komputera i dostałam go.Potem jak minął już jakiś czas składałam o nowy i tez dostałam.
Co do likwidacji barier architektonicznych- przystosowania mieszkania dla potrzeb ON - wiem że dużo jest biurokracji (sama przez to przeszłam), chodzenia po biurach i wypełniania formalności ale opłaca się-PCPR -musza mieć jakieś kryteria przyjmowania wniosków a 20 % wiem że to dla innych dużo wlasnej opłaty ale nie ma jeszcze na świecie nic za darmo.Poza tym jak zrobi się kosztorys to wiem że potem pracownik PCPRu przychodzi na kontrolę i patrzy czy naprawdę taki a taki sprzęt jest konieczny."Można na to wyasygnować pewną kwotę, a nie sobie w urzędach kawkę pić i nic nie robić..." Słuchaj tak sie składa że byłam na praktykach w swoim PCPRze i z tym się nie zgodzę - nikt tam się nie lenił czy pił tylko kawkę- pracy było dużo :!:

_________________
Pomóżmy : http://www.mikolajek.bnx.pl/viewpage.php?page_id=6


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 8 wrz 2009, 20:34 
Offline
Moderator
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 25 lip 2006, 15:57
Posty: 7229
Lokalizacja: Skarżysko-Kamienna
Imię: Katarzyna
asia_86, zgadzam się z tobą jestem właśnie na praktykach w PCPR i widzę jak to się odbywa ludzie nie maja kasy to piszą o dotacje po to sa dokumenty żeby nie było ze ktoś dostanie jak mu sie nie należy


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 8 wrz 2009, 21:24 
Offline
Pisarz
Pisarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 sie 2009, 09:47
Posty: 1602
Lokalizacja: woj. opolskie.
Imię: Ewa
Jak trzeba mieć zdrowie, żeby chorować, tak trzeba być zamożnym, aby załatwić se dotacje i pomoc z PFRON- u, czy z PCPR- u... Ja też dostałam kilka lat temu dofinansowanie z PFRON-u na laptopa i co przeszłam, to moje... Biurokracja potrafi dopiec zdrowym ludziom, a co dopiero ON... Jeśli chodzi o instytucje, które niosą pomoc niepełnosprawnym, to biurokracja powinna być zmniejszona do minimum, względnie przeniesiona powinna być owa biurokracja w znacznej części na urzędników- to moje zdanie... Ja nie chcę, abyście mnie źle zrozumiały, ale niestety urzędnicy PCPR-u w Nysie patrzą na ON podejrzliwie, jakbyśmy chcieli coś wyłudzić... Już nie mówię o PFRON- ie w Opolu... Jak mąż rozmawiał z ich nadwornym informatykiem o tym, abym zakupiła tylko edytor tekstu z Microsoftu, to pan informatyk powiedział ok- ale zmniejszymy dofinansowanie (...) Wyobraźcie sobie, że do zakupu myszki z Microsoftu za 350 złotych wcale się nie doczepił...- O czym to świadczy???

[ Dodano: Sro Wrz 09, 2009 07:44 ]
Chciałam dodać, że to nie jest tak do końca- ja nie generalizuję, że wszystkie PCPR-y są złe, a wszyscy urzędnicy leniwi i bezduszni- absolutnie nie! Opisałam tylko, jak zostałam nie bezpośrednio potraktowana tymi chorymi i przesadnymi, często nie do przejścia, procedurami- i tyle... A tak na marginesie...- Wychodzi na to, że do jakiegokolwiek urzędu bym nie weszła ( pomińmy te nieszczęsne PCPR-y ), to za każdym razem urzędnice żłopią kawkę albo herbatkę, bynajmniej nie w godzinach przerwy na śniadanie...Małe jest prawdopodobieństwo, że za każdym razem, jak wchodzę do urzędu, trafiam akurat na przerwę...Odniosę się jeszcze do wypowiedzi którejś z Przedmówczyń, dotyczącej tego, że urzędnik miał może zły dzień...- Do QR*Y NĘDZY- "zły dzień "?! A co to do jasnej Anielki ma znaczyć " zły dzień "?! Ja mam zły dzień- wyżyję się na dziecku albo na mężu. Urzędnik ma zły dzień- odburknie petentowi i to bezkarnie?! Urzędnik zostawia " zły dzień " w domu i zajmuje się rzetelnie swoją pracą albo niech se zmieni pracę, jak nie radzi sobie ze sobą ...

_________________
Smutek mam we krwi...


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 9 wrz 2009, 16:08 
Offline
Moderator
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 25 lip 2006, 15:57
Posty: 7229
Lokalizacja: Skarżysko-Kamienna
Imię: Katarzyna
różnie jest ale myślę ewa161op034, że za bardzo to bierzesz do siebie to nie jest wina pracowników tylko tych osób które o tym decydują i osub które próbowały oszukać urząd...

poza tym sprawdziłam dziś i to nie prawda że trzeba jak twierdzisz płacić komuś za kosztorys i rysunek u mnie w PCPRZE robi się samemu i to odręcznie żeby tylko sprawdzić czy jest tak jak miało być powierzchnia itp ktoś kto nie był u ciebie w domu a podejmuje decyzje musi ocenić czy remont jest konieczny - to nie wróżka... a wkład własny i tak musi być nie ma nic darmo 70% z 6.000 to i tak spora dotacja


Ostatnio edytowano 9 wrz 2009, 16:21 przez Katarzyna Metzger, łącznie edytowano 2 razy

Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 10 wrz 2009, 09:08 
Offline
Pisarz
Pisarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 sie 2009, 09:47
Posty: 1602
Lokalizacja: woj. opolskie.
Imię: Ewa
Piszesz, że nie trzeba placić za kosztorys...- to kto Ci taki kosztorys zrobi gratis?- mi nikt nie chciał... A rysunek techniczny?- ciekawe jak mam go wykonać sama? ... Poległam na tym, że nie znalazłam firmy budowlanej, która ma kosztorysanta, a jak już jakiegoś znali, to kosztowało słono... I w Nysie, niestety, kosztorysu nie ma prawa zrobić nikt bez uprawnień- nie ma pieczątki, nie ma kosztorysu... Ktoś z Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej, jak Radio Opole zadzwoniło do ministerstwa w tej sprawie, bardzo się zdziwił, że takie obostrzone wymagania są właśnie w Nysie... Wierz mi, że to, co piszę, nie wyssałam Małgosiu z palca...

_________________
Smutek mam we krwi...


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 10 wrz 2009, 09:40 
Offline
Dobry duch
Dobry duch

Dołączył(a): 10 wrz 2009, 08:30
Posty: 12
Witam Panią serdecznie. szczerze mówiąc miałam takie problemy a to ciągle w kolejke mi się ktoś wtrącał a to pani urzednik kazałą innym osobom wchodzića ale najlepsze jest traktowanie w przychodni dziecięcej gdzie są chore dziec a ja mam czekać z niepełnosprawnym synkiem <zdrowym > po recepty w kolejce śiećch


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 3 paź 2009, 19:21 
Offline
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 18 wrz 2009, 00:13
Posty: 423
Lokalizacja: Warszawa
Myślę że w tym pięknym kraju nikt nie da nikomu pieniędzy do ręki bez kosztorysu i wkładu własnego, bo w większości przypadków pieniądze by poszły na coś innego. Myślę że takie procedury są właśnie dlatego żeby tak się nie stało.
można zawsze napisać do gminy o pomoc, lub o zwolnienie z wkładu własnego.
Słyszałem że tak się czasami dzieje że PEFRON pokrywa 100% dofinansowaniem.
Ale nie z takim podejściem !!!
Jeśli jedziesz tam nabuzowana twierdząc że Ci się należy to oni też są ludźmi i też mogą nie chcieć pomóc.
Raczej im jest wszystko jedno komu pomogą napiszę brzydko dla statystyki sztuka to sztuka A czy dostanie X-iński czy Y-grekowski cóż dla Xksińskiego ma znaczenia a dla urzędów NIE.
Komunikacja międzyludzka nie jest doskonała
Dlatego warto na spokojnie poprosić o pomoc, oni raczej są przychylni - ale nie mogą robić różnych rzeczy za nas.
Mój znajomy pisał wniosek do pefronu sam, ja poprosiłem ludzi którzy na tym się znają.
I prawdę mówiąc dostałem dofinansowywanie na wszystko co jest mi niezbędne.
Jestem zadowolony i to bardzo - bo bez Pomocy Perfronu nie kupił bym sobie tego na pewno.

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 10 paź 2009, 21:03 
Offline
Pisarz
Pisarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 sie 2009, 09:47
Posty: 1602
Lokalizacja: woj. opolskie.
Imię: Ewa
toperz_ napisał(a):
Jeśli jedziesz tam nabuzowana twierdząc że Ci się należy to oni też są ludźmi i też mogą nie chcieć pomóc.
Raczej im jest wszystko jedno komu pomogą napiszę brzydko dla statystyki sztuka to sztuka A czy dostanie X-iński czy Y-grekowski cóż dla Xksińskiego ma znaczenia a dla urzędów NIE.


Przede wszystkim błędnie mnie oceniasz, ale to chyba trochę moja wina, gdyż nie dostatecznie jasno się wyraziłam... Ja nabuzowana do urzędników nie chodzę i nigdy nie chodziłam. Do urzędników odnosiłam się z najwyższą pokorą i szacunkiem. bardzo dobry kontakt mam z urzędnikami czy to z OPS-u, PZN-U, PFRON-u, PCPR-u nawet. Nigdy nie miałam zastrzeżeń do pracy tych urzędników, z którymi się spotkałam.
Największe zastrzeżenia mam do chorych przepisów i procedur, które dla niepełnosprawnych należałoby maksymalnie uprościć, gdyż ciągłe jeżdżenie i proszenie o pomoc choćby przewodnika- sąsiada zawsze sporo kosztuje. Osobie niezamożnej i zdanej tylko na słabe możliwości swoje, czy rodziny, nie kalkuluje się pomoc PCPR-u na choćby likwidację barier i przystosowanie mieszkania dla potrzeb ON. Kosztorys...- ludzie kochani... i to jeszcze z pieczątką?... Jeżdżenie, szukanie, kombinowanie... Wyliczyłam, że samo jeżdżenie w takiej sprawie to wydatek ok. 1000 zł. jak nie więcej. Kosztorysant- kilkaset zł.- bo przecież nikt za darmo ci nic nie zrobi... Wkład własny- 20%- i zbierze się ok. 3 tysiące... A za trzy tysiące to mąż bez kombinacji sam, powoli, we własnym zakresie zrobi taki remont i bez takiego korowodu... I nie trzeba dla budowlańca z PFRON-u dawać np. 10 tysięcy... Pytam więc- komu taka fundacja pomaga? Sklepom, budowlańcom etc. , ale na pewno w najmniejszym stopniu nam- niepełnosprawnym. I to nie jest wina urzędników tej, czy innej instytucji, bo oni muszą działać z literą prawa, czy statutem danej fundacji- wina leży po str. prawa w Polsce i po str. tych na górze, którzy mają nas głęboko...w poważaniu... Jeszcze jeden przykład: Sąsiadka chciała kupić akumulatory do wózka elektrycznego. Znajomy odradził jej dofinansowanie, udowadniając jej, że na aukcji internetowej kupi akumulator o takich samych parametrach tylko innego typu i zapłaci 200 zł. A jak będzie chciała się męczyć, to może dać wkład własny kilkaset zł. , zapłacić koszty dojazdów, pomoc... i okaże się, że i tak na końcu zarobi producent wózków, któremu PFRON da daninę w wys. kilku tysięcy, tysiąca może... W przypadku nowego wózka to danina z PFRON-u dla producenta to kilkanaście tysięcy... I jest biznes- bo po co producent ma produkować tanio, skoro PFRON da mnóstwo kasy? Dalej uważam, że pieniądze winny trafiać do ON i to te osoby winny decydować na jaki cel je przeznaczyć. Zawsze można skątrolować takie osoby, czy tych pieniążków nie przepijają np. Może tak dosłownie nie dawać pieniążków do ręki- ale pozwolić niepełnosprawnemu obrać cel i go realizować z pomocą fundacji i za jej poparciem, aby nie było nadużyć- bo wiem, że różnie z tym jest... Ja nie mam siły na te dewagacje i jest mi przykro, że zostałam źle zrozumiana... Zapraszam do dyskusji...

_________________
Smutek mam we krwi...


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 11 paź 2009, 23:54 
Offline
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 18 wrz 2009, 00:13
Posty: 423
Lokalizacja: Warszawa
Komunikacja ludzka nie jest doskonała :)
Ja nie mam doświadczenia z PEFRONEM, pierwszy raz się starałem o Homera i dostałem, sam sprzęt wybrałem żeby byłe taniej. Jak na razie jestem zadowolony, oddałem faktury i czekam na ruch Pefronu.
Ale zgadzam się że firmy wykorzystują ON - ja sam spotkałem się że niby firma niby sprzęt dla niedowidzących, a jak przysłali ofertę nie dość że droga to w cenach netto - a wiedzieli że chodzi o pefron :glupek:
W innej komputerowej: Co panu zależy przecież to dofinansowanie.
Zgadzam się z tobą, ale dobrze wiemy że się nic nie zmieni a i tak jest lepiej niż było kiedyś.

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 12 paź 2009, 09:17 
Offline
Pisarz
Pisarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 sie 2009, 09:47
Posty: 1602
Lokalizacja: woj. opolskie.
Imię: Ewa
toperz_ napisał(a):
ale dobrze wiemy że się nic nie zmieni



Albo te durne czytaki... Wiesz- mąż się troszeczke zna na sprzęcie i powiedział mi że jak chce czytak to kupi mi MP4 z możliwością włożenia karty mini SD... Powiedz mi, po jaką cholercię ja mam dawać wkład własny, latać za tym i dla producenta tych ochydnie wykonanych badziejstw i załatwiać dofinansowanie na to, żeby producent zarobił przykładowo 2 tys, zł.? I tak jest ze wszystkim. Założę się, że jak by zlikwidowali te fundację, to sprzęt byłby tańszy i to o wiele, bo chcieliby sprzedać...

_________________
Smutek mam we krwi...


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 12 paź 2009, 12:15 
Offline
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 18 wrz 2009, 00:13
Posty: 423
Lokalizacja: Warszawa
ewa161op034 napisał(a):
toperz_ napisał(a):
ale dobrze wiemy że się nic nie zmieni



Albo te durne czytaki... Wiesz- mąż się troszeczke zna na sprzęcie i powiedział mi że jak chce czytak to kupi mi MP4 z możliwością włożenia karty mini SD... Powiedz mi, po jaką cholercię ja mam dawać wkład własny, latać za tym i dla producenta tych ochydnie wykonanych badziejstw i załatwiać dofinansowanie na to, żeby producent zarobił przykładowo 2 tys, zł.? I tak jest ze wszystkim. Założę się, że jak by zlikwidowali te fundację, to sprzęt byłby tańszy i to o wiele, bo chcieliby sprzedać...



Nie ważne ile zarobi producent - ważne że Ty nie stracisz wybierając drogi sprzęt.
Np z firmy specjalistycznej dostałem ofertę na laptopa za 3900 a ja kupiłem lepszego za 3300 z torbą która zwykle kosztuje ponad 100
I nie wnikam ile zarobił sprzedawca - ważne że ja wybrałem najlepszą ofertę w danej chwili. I wiem że zarobił co najmniej o 700 zł mniej :)
Ale przy sprzęcie specjalistycznym jest gorzej bo jest mało firm i raczej ceny trzymają,
ja kupiłem Far View - drogie ustrojstwo, ale i tak wynegocjowałem upust symboliczny bo 2 %. A wiem że bardzo mi się przyda to urządzonko.

Dyktafon czy mp3 można kupić na wolnym rynku i nie przepłacać. Jak chcesz to poszukam, mam gdzieś link do fejnego sklepu z mp3.

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 12 paź 2009, 18:25 
Offline
Pisarz
Pisarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 sie 2009, 09:47
Posty: 1602
Lokalizacja: woj. opolskie.
Imię: Ewa
Prawda jest taka, że to my jesteśmy dla fundacji, a nie fundacja dla nas. Nikt bezinteresownie nikomu nie pomaga i lepiej się z tym pogodzić i przejść z tym do porządku dziennego, niż potem rozczarować się strasznie... Sprzęt i usługi dla ON do puki będą 10 razy droższe, do puty będą fundacje, z których usługodawcy i handlowcy będą czerpały zyski naszym kosztem. Te korupcjogenne praktyki będą miały miejsce tak długo, jak nasze państwo będzie na to pozwalało ( z resztą...- afera za aferą to u nas norma ) U nas w kraju ci, którzy siedzą na wysokich stołkach danej fundacji, mają po prostu nieoficjalne dochody z łapówek- byleby sprzęt zchodził... A szarzy urzędnicy co mogą?- Pomagają jak mogą i rozkładają ręce, bo tak naprawde g**** mogą! A ja, szczerze mówiąc, mam w d**** latanie za dofinansowaniem drobnych rzeczy i nabijanie kabzy ( kosztem czasu, kasy i zdrowia ) producentom... Bo jak już nas rolują ci producenci a fundacji ich, bądź co bądź, dotują, to do tej kasy i dofinansowań ON winni mieć maxymalnie ułatwiony dostęp, a urzędnicy powinni jeździć do takich osób i pomagać im w formalnościach. To jednak przepisy są chore, a urzędnicy trzymają się ich, nie mogąc wiele zrobić...

_________________
Smutek mam we krwi...


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 12 paź 2009, 18:57 
Offline
Przyjaciel Forum
Przyjaciel Forum
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 15 lis 2006, 15:23
Posty: 650
Dziewczyno!
Wez cos na wstrzymanie! JAk masz pisac i zniechecac ludzi do tego aby korzystali z tego co im sie nalezy to lepiej nie pisz. Jesli ty nie chcesz korzystac z tego co Ci sie nalezy to twoja rzecz, ale innych od tego nie odciagaj, bo to kazdego czlowieka sprawa.
Co do tego co powinni urzednicy a nie robia. no niestety nie robia bo im sie nie chce, za malo za pierdzenie w stolek dostaja i dlastego wola sie opierdzielac niz nam pomagac.


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 12 paź 2009, 20:36 
Offline
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 18 wrz 2009, 00:13
Posty: 423
Lokalizacja: Warszawa
Natalia84 napisał(a):
Dziewczyno!
Wez cos na wstrzymanie! JAk masz pisac i zniechecac ludzi do tego aby korzystali z tego co im sie nalezy to lepiej nie pisz. Jesli ty nie chcesz korzystac z tego co Ci sie nalezy to twoja rzecz, ale innych od tego nie odciagaj, bo to kazdego czlowieka sprawa.
Co do tego co powinni urzednicy a nie robia. no niestety nie robia bo im sie nie chce, za malo za pierdzenie w stolek dostaja i dlastego wola sie opierdzielac niz nam pomagac.


Wyluzuj... jak nie chcesz korzystać to nie korzystaj i kwita. Ktoś cię okradł? ceny są takie jakie są, "take it or leave it" to wolny rynek.

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 

Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 64 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do: