Witamy na Ogólnopolskim Forum Osób Niepełnosprawnych. Kliknij tutaj, aby się zarejestrować

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 3 ] 
 

Autor Wiadomość
PostNapisane: 5 wrz 2006, 22:22 
Offline
Pisarz
Pisarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 26 lip 2006, 15:41
Posty: 6341
Bariery architektoniczne to utrudnienia dla osób niepełnosprawnych występujące w budynkach i ich elementach zewnętrznych, które ze względu na rozwiązania techniczne lub warunki użytkowania utrudniają lub uniemożliwiają swobodę ruchu osobom niepełnosprawnym. Bariery architektoniczne występujące w elementach zewnętrznych to m.in.:
* zbyt wysokie krawężniki, studzienki piwniczne, schody, nieprawidłowo umiejscowione daszki i zadaszenia,
* nieprawidłowy poziom nachylenia pochylni, brak oznaczenia w fakturze nawierzchni w przypadku lokalizacji urządzeń i obiektów znajdujących się na chodniku (źródło: http://www.niepelnosprawni.info/ledge/x/9609).

Otaczają nas ze wszystkich stron uniemożliwiając nam normalne życie. Gdziekolwiek by się nie udać to zawsze jest jakaś przeszkoda. Chodniki nie jednokrotnie są w złym stanie, krzywe, uniemożliwiające sprawne poruszanie się osobom na wózkach oraz osobom o kulach, balkonikach itp. Architekci, projektanci wcale nie myślą o osobach niepełnosprawnych. Nadal są budowane budynki, do których jest się ciężko dostać, bo albo są schody bez poręczy i strome, lub podjazd jest zbyt stromy by na niego podjechać, oraz jak to bywa, zbyt wysoki próg uniemożliwia osobie niepełnosprawnej wjechanie wózkiem na chodnik lub podjazd.

Natknęłam się też na bloki starego budownictwa, trochę mnie to przeraziło. Nie ma tam podjazdów do klatki schodowej, a jeśli chce się mieć podjazd to trzeba zdobyć pozwolenie i go samemu zbudować, a z tym sprawa nie jest łatwa. Często było tak i w sumie nadal jest, że przed blokiem znajdowały się wąskie, strome schody bez barierki, a podjazd był stromy i widocznie tylko dla wózków dziecięcych (współczuję matkom, które musiały z tego korzystać). Nawet osobom zdrowym przysparzał kłopotów, a co mówić niepełnosprawnym, a nawet starszym ludziom. Architekci nastawieni są na młodych, zdrowych ludzi, a przecież choroba może spotkać każdego, jednak póki są młodzi i zdrowi to o tym nie myślą i projektują budynki nowoczesne, ładne, ale nie przystosowane pod żadnym względem do potrzeb osób niepełnosprawnych. Czasami trzeba tak niewiele żeby polepszyć życie osobom niepełnosprawnym, po prostu wystarczy zawczasu pomyśleć o nich. Po co budować budynki nie przystosowane dla osób niepełnosprawnych, skoro jak się pomyśli o szerszej populacji ludzi chorych, starszych również, to można zaprojektować bardzo wygodne mieszkania.

Wystarczy tak nie wiele, lepsze chodniki, mniejsze progi, podjazdy mniej strome, stabilne poręcze, a życie staje się prostsze i możemy o wiele więcej zdziałać niż się nam wydaje. Musi się zmienić myślenie ludzi, muszą w końcu dostrzec, że poza ludźmi zdrowymi są osoby niepełnosprawne, które walczą o godziwe życie, w końcu też chcą żyć normalnie jak każdy. Po co przebudowywać budynki, dostosowywać je do osób niepełnosprawnych, kiedy można o tym pomyśleć zawczasu? Wystarczy się przejść ulicami, a można dostrzec jak bardzo budynki potrzebują zmian.

Możesz także odsłuchać ten post:
<script type="text/javascript" src="http://www.wrzuta.pl/embed_audio.js?key=2PtL3IWFeUY&login=w152&width=450&bg=ffffff"></script>

_________________
Obrazek


Ostatnio edytowano 22 wrz 2009, 23:22 przez Joanna, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 5 paź 2008, 23:30 
Offline
Dobry duch
Dobry duch
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 15 wrz 2008, 17:34
Posty: 33
Lokalizacja: Zawadzkie
Już na tym forum się wysławiałem na temat barier budowlanych z jakimi przychodzi nam żyć w Polsce ale spotykam się z wielką ignorancją samych "ON" na tym forum....
Więc poruszę ten temat jeszcze raz tymi samymi słowami..... Uważam że trzeba utworzyć coś na kształt grup policyjnych zajmujących się zwalczaniem barier budowlanych na rzecz "ON" która mogłaby nakładać bardzo wysokie grzywny finansowe dla właścicieli bloków mieszkalnych, placówek handlowych i gastronomicznych, szkół i innych obiektów użyteczności publicznych jak kina, urzędy stacje kolejowe i dworce autobusowe za nie dostosowanie swych budynków i parkingów względem "ON". A pieniądze otrzymane w ten sposób zasilałyby domy opieki społecznej i podobne sprawy, np. na zapłaty za pracę opiekunów którzy opiekują się całą dobę "ON" szczególnej troski i przewlekle chorymi a skończywszy na poprawie naszych skromnych rent....


[ Dodano: Sro Paź 08, 2008 16:31 ]
Posłużę się cytatem z jednego z użytkowników z innego forum tematowi poświęconemu zagadnieniom barier

Cytuj:
Moim zdaniem i to jest moja opinia. Jak by nie spojrzeć na sprawę barier architektonicznych, jak i na samo zagadnienie niepełnosprawności. Państwo polskie miało (moim zdaniem), już dość czasu na podejście do tych zagadnień w sposób poważny i nader właściwy. Nie zgadzam się z twierdzeniem, że nie można więcej i lepiej, że nie można poważniej i skrupulatniej. Można! I nawet trzeba. Moim zdaniem każda sprawa da się załatwić i przynajmniej zmodyfikować, jeśli jest zdrowa wola i chęć zmiany a nie tylko pozory, jakie zagościły w mentalności jak i działaniu naszego rządu.
Wiadomości, jakie podają media związane z niepełnosprawnością, nie są zgodne z rzeczywistością. Dość dobrze śledzę to co podaje się w mediach na ten temat i moim zdaniem informacje te są bardziej nastawione na medialność, komercjalizm, handel sensacją, jak pomocowym charakterem zadania.
Bariery są do zmiany i to nie ulega moim zdaniem wątpliwości, tyle że musi zmienić się podejście rządzących i decydujących do tego tematu. A zmienić się może tylko w tedy, gdy z całej polski, zaczną owe urzędy być zasypywane fotografiami dowodzącymi iż owe konkretne bariery nadal istnieją wbrew zapewnieniom że ich nie ma. Mam tu na myśli, że każdy zainteresowany koniecznością konkretnej likwidacji konkretnej bariery w jego otoczeniu, winien sam fotografować takie miejsca i z odpowiednim opisem przesyłać je do urzędów i urzędników, którzy mają to w obowiązku korygować. Skoro ON będą milczeć i biernie narzekać na coś co można zmienić i co trzeba zmienić, to nic się samo z siebie nie zmieni. Kule trzeba pchnąć aby się toczyła, więc w Nas wszystkich siła. Każdy ma dzisiaj możliwość zrobienia lub wykonania zdjęć z miejsc, które dla niego konkretnie i indywidualnie są barierą. Z takich właśnie indywidualnych miejsc składają się wioski, miasteczka, miasta i wielkie aglomeracje. Czas nagłaśniać te rzeczy, aby media zaczęły emitować te sprawy takie jakimi są, a nie takie, jakie się nadają do wyemitowania. Nie ma bariery nie do zmiany, czy tez nie do zmodyfikowania. Jest dzisiaj mnóstwo specjalistów w tej dziedzinie, którzy wreszcie powinni za to się wziąć i zmieniać.
Co do mentalności tych w urzędach jak i tych zainteresowanych. Moim zdaniem musi się wreszcie zmienić. Jedni uważają, że urzędy są li tylko po to aby przepracować do emerytury, że posadka się należy, że nie ma się co przemęczać, jakoś będzie. A inni utrzymują się w przekonaniu, że najlepszym sposobem na załatwienie sprawy w urzędzie jest uniżoność. Czas to zmienić. I to nie ulega wątpliwości. Ale to moje zdanie.
Dzisiaj w tak prężnym rozwoju państw tak i naszego, nie może być stwierdzenia, że nie ma pieniędzy, że nie ma funduszy, że czegoś się nie da szybko zrobić - bo to po prostu nie jest prawdą. Są pieniądze, są fundusze i są możliwości, tyle że wciąż zagadnienie niepełnosprawności w naszym państwie traktowane jest, jako coś, co nie jest równorzędnym tematem do infrastruktury, jaką się tworzy każdego dnia. I to się tyczy i do sektora państwowego, jak i do sektora prywatnego. Jedni i drudzy powinni poważnie i z respektem podejść do konsekwencji wynikającej z niedopełnienia z którego wynika konkretna bariera.
Czas najwyższy egzekwować nasze prawa a nie tylko o nie uniżenie prosić. Gdy i tak bardziej patrzy się na prywatę, a niepełnosprawny? No cóż......
Skoro w naszym państwie mogą być i powstawać molochy urzędów, mogą i powstawać przykłady zdrowego rozsądku a nie nieprzeniknionej ignorancji.
Nieraz zastanawiam się nad tym, kiedy każdy z niepełnosprawnych zacznie myśleć o sobie, jak o człowieku, który myśli, widzi i czuje, który ma prawo do godnego życia a nie do coraz to mnożących się powodów na nie.
To absurd. Bo jeśli mówić o coraz to nowocześniejszym państwie, które siłą pcha się do Unii europejskiej, chce Euro, a nie potrafi wpierw zabezpieczyć tak ewidentnych spraw. Nie będę wchodził w inne powody i zależności bo temat tyczy się niepełnosprawnych a nie edukacji, polityki czy co tam jeszcze. Tak naprawdę myślę sobie, że te pośrednie powody są tylko wymówka, płaszczykiem do usprawiedliwienia nieudolności i ignorancji. Do kamuflowania prawdziwego powodu niedopełnienia tego, co winno być już dawno zrobione.
Krew mnie zalewa, jak słyszę, że nie ma pieniędzy na to, aby dostosować drogi dla On aby ich powierzchnia nie stwarzała zagrożeń. Chodniki, wejścia do wszelkiego dobra użyteczności publicznej, windy, toalety. Są pieniądze, ale zawsze coś jest ważniejszego.
Skoro nie ma na to pieniędzy, to pytam, dla czego w budownictwie są okna, drzwi, schody. Dla czego są parkingi dla zdrowych zmotoryzowanych. Skoro nie ma pieniędzy, nie powinno być i tego. Pustynia. A proszę mi powiedzieć, z jakiej racji zwykły parking jest ważniejszy od wytyczonych stanowisk ( koperta )? A może ile kosztuje bezpieczny zjazd i podjazd z chodnika na jezdnię i powrotem? Może miliony kosztują urządzenia sygnalizacyjne dla niewidomych i głuchych, podczas gdy w całym kraju bilbordy reklamowe rosną jak grzyby po deszczu? Dla czegóż to niepełnosprawna osoba nie ma prawa skorzystać z dóbr użyteczności publicznej tylko dla tego, że jakiś tam konował tak zadecydował?!
Skoro inne nacje potrafią strajkować i protestować, choć ich dochody są o niebo wyższe od wielu z nas, nie wspominając o możliwościach finansowych, to czemu nie uznać wreszcie, że my niepełnosprawni, możemy tez protestować właśnie w ten sposób i fotografując miejsca barier, przesyłać je do prasy, Urzędów za to odpowiedzialnych, TV. Zasypać programy pseudo pomocowe nam naszymi dowodami na ignorancje w tym temacie.
Lecz jedno musi być zrozumiane przez Nas niepełnosprawnych. Jeśli sami nic nie zrobimy i nie ruszymy się z cienia, to nic nie będzie zrobione i to jest jak i będzie na rękę ignorantom z za biurek.
Czas przestać myśleć o każdej sprawie, w kategoriach nie warto, nie dam rady, czy nie mogę. I przestać się licytować kto ma rację a kto nie? Kto jaki jest? Bo nie w tym rzecz.


[ Dodano: Wto Paź 21, 2008 00:13 ]
Dołączam linka http://duetkolezenski.phorum.pl/viewtop ... =1005#1005

_________________
Nie oglądaj się na rząd, bo wyręczając go, możesz zrobić dużo dobrego, zaś on nie wyręczy cię w niczym.
http://www.napromieniowani.pl/forum
Obrazek

NORBI


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 21 wrz 2009, 23:13 
Offline
Przyjaciel Forum
Przyjaciel Forum
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 15 lis 2006, 15:23
Posty: 650
Pisałam juz kilka razy, napiszę jeszcze raz
jeśli macie problemy z barierami, z jakims konkretnym budynkiem do ktorego czesto nie mozecie sie dostac a chcielibyscie to wyslijcie je na antybudynek@gmail.com
Nikt nie da wam gwarancji ze to pomoze, ale jak nie sprobojecie to sie nie dowiecie!
:grin:


Góra
 Zobacz profil  
 

Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 3 ] 

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do: