Bariery architektoniczne to utrudnienia dla osób niepełnosprawnych występujące w budynkach i ich elementach zewnętrznych, które ze względu na rozwiązania techniczne lub warunki użytkowania utrudniają lub uniemożliwiają swobodę ruchu osobom niepełnosprawnym. Bariery architektoniczne występujące w elementach zewnętrznych to m.in.:
* zbyt wysokie krawężniki, studzienki piwniczne, schody, nieprawidłowo umiejscowione daszki i zadaszenia,
* nieprawidłowy poziom nachylenia pochylni, brak oznaczenia w fakturze nawierzchni w przypadku lokalizacji urządzeń i obiektów znajdujących się na chodniku (źródło:
http://www.niepelnosprawni.info/ledge/x/9609).
Otaczają nas ze wszystkich stron uniemożliwiając nam normalne życie. Gdziekolwiek by się nie udać to zawsze jest jakaś przeszkoda. Chodniki nie jednokrotnie są w złym stanie, krzywe, uniemożliwiające sprawne poruszanie się osobom na wózkach oraz osobom o kulach, balkonikach itp. Architekci, projektanci wcale nie myślą o osobach niepełnosprawnych. Nadal są budowane budynki, do których jest się ciężko dostać, bo albo są schody bez poręczy i strome, lub podjazd jest zbyt stromy by na niego podjechać, oraz jak to bywa, zbyt wysoki próg uniemożliwia osobie niepełnosprawnej wjechanie wózkiem na chodnik lub podjazd.
Natknęłam się też na bloki starego budownictwa, trochę mnie to przeraziło. Nie ma tam podjazdów do klatki schodowej, a jeśli chce się mieć podjazd to trzeba zdobyć pozwolenie i go samemu zbudować, a z tym sprawa nie jest łatwa. Często było tak i w sumie nadal jest, że przed blokiem znajdowały się wąskie, strome schody bez barierki, a podjazd był stromy i widocznie tylko dla wózków dziecięcych (współczuję matkom, które musiały z tego korzystać). Nawet osobom zdrowym przysparzał kłopotów, a co mówić niepełnosprawnym, a nawet starszym ludziom. Architekci nastawieni są na młodych, zdrowych ludzi, a przecież choroba może spotkać każdego, jednak póki są młodzi i zdrowi to o tym nie myślą i projektują budynki nowoczesne, ładne, ale nie przystosowane pod żadnym względem do potrzeb osób niepełnosprawnych. Czasami trzeba tak niewiele żeby polepszyć życie osobom niepełnosprawnym, po prostu wystarczy zawczasu pomyśleć o nich. Po co budować budynki nie przystosowane dla osób niepełnosprawnych, skoro jak się pomyśli o szerszej populacji ludzi chorych, starszych również, to można zaprojektować bardzo wygodne mieszkania.
Wystarczy tak nie wiele, lepsze chodniki, mniejsze progi, podjazdy mniej strome, stabilne poręcze, a życie staje się prostsze i możemy o wiele więcej zdziałać niż się nam wydaje. Musi się zmienić myślenie ludzi, muszą w końcu dostrzec, że poza ludźmi zdrowymi są osoby niepełnosprawne, które walczą o godziwe życie, w końcu też chcą żyć normalnie jak każdy. Po co przebudowywać budynki, dostosowywać je do osób niepełnosprawnych, kiedy można o tym pomyśleć zawczasu? Wystarczy się przejść ulicami, a można dostrzec jak bardzo budynki potrzebują zmian.
Możesz także odsłuchać ten post:
<script type="text/javascript" src="http://www.wrzuta.pl/embed_audio.js?key=2PtL3IWFeUY&login=w152&width=450&bg=ffffff"></script>