Witamy na Ogólnopolskim Forum Osób Niepełnosprawnych. Kliknij tutaj, aby się zarejestrować

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 103 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna strona
 

Autor Wiadomość
PostNapisane: 6 sty 2012, 11:59 
Offline
Częsty bywalec
Częsty bywalec

Dołączył(a): 21 wrz 2006, 01:44
Posty: 164
Lokalizacja: międzyzdroje
Marihuana, w niektórych przypadkach w pewnych krajach jest przepisywana przez lekarz, chorym na stwardnienie rozsiane, ponoć zmiejsza spastykę, i w niektórych formach nowotworu.
Morfina też jest narkotykiem. a stosuje sie ją jako środek znieczulajacy.

jesli chodzi o alkohol , w niewielkich ilościach rozluznia, ułatwia kontakt, ale to w ilościach symbolicznych. Piwo pomaga wypłukać piasek z moczowodów, ale prawdziwe piwo, z jakiegos małego, regionalnego browaru, a nie popłuczyny z Biedronki,

A nuiektórzy, po prostu lubią odmienne stany świadomości ;)

zreszta nieraz życia nie da się brać całkiem na trzeżwo.

Jesli chodzi o narkotyki to ich niegdy nie brałem i nuie mam zamiaru.


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 6 sty 2012, 15:15 
Offline
Częsty bywalec
Częsty bywalec

Dołączył(a): 15 lis 2011, 16:46
Posty: 136
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Imię: Lukasz
Co do narkotyków to za gówniarza sporo paliłem marihuany. Jedynym minusem jaki u siebie zaobserwowałem to były zwiechy po parodniowych melanżach z paleniem. Spowolnione myślenie, błądzenie w obłokach itp. Koledzy też tak mieli jedni bardziej inni mniej ja akurat za bardzo więc odstawiłem palenie zielonego.

Co do innych narkotyków to dwa razy extasy zażyłem. Podobał mi się stan po zażyciu, prze ogromna energia, chęć przenoszenia gór, podwyższony nastrój. Strasznie mi szczęka drgała dlatego musiałem żuć gumę bo miałem wrażenie że odgryzę sobie język. Więcej nie zażywałem bo raz ze szkoda mi było kasy a dwa widziałem znajomych którzy nie mogli wyjść do klubu bez tablety i nie chciałem tak wyglądać.

Alkoholu obecnie nie piję wogóle, na sylwestra piłem szampana piccolo :-D Nie piję z powodu leków.


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 12 sty 2012, 12:11 
Offline
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): 4 sty 2012, 00:45
Posty: 409
Lokalizacja: Pn Mazowsze
Imię: szymon
Prawie wszystko jest dla ludzi, opucz TWARDYCH narkotyków i dopalaczy.
Czasem rodzic musi przeprowadzić "wychowawczą" rozmowę.
Gorzej gdy na zadane pytanie typu
Słuchaj synu, czy ty masz problem z narkotykami
usłyszy
Problem? no co ty... Dzwonie i przywożą...
:glupek:

_________________
Kiedy zaczyna się przyszłość...?
Dziś? Czy zawsze jutro...?


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 13 sty 2012, 10:09 
Offline
Pisarz
Pisarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 cze 2009, 20:24
Posty: 578
Lokalizacja: Warszawa
Polecam artykuł, dlaczego alkohol uzależnia (najprostsza odpowiedź, bo w miarę większego spożycia jest coraz bardziej psychoaktywny) - http://nauka.newsweek.pl/wiemy--dlaczeg ... 8,1,1.html

Duża część osób chorych psychicznie, zwłaszcza młodych, ma chorobę na własne życzenie, alkohol, narkotyki i dopalacze ją powodują. Dodatkowo taki powód choroby psychicznej sprawia, że gorzej się ją leczy i że można ją tylko zaleczyć, a nie wyleczyć całkowicie. Są zarówno psychozy poalkoholowe, jak i ponarkotyczne. Alkohol rzeczywiście jest trochę bezpieczniejszy, bo uzależnia w dłuższym czasie, ale też niepostrzeżenie, do pewnego czasu picie jest wyborem, potem już przymusem.
Każdy ma inną podatność na alkohol i narkotyki, jedni zachorują psychicznie, inni nie. Znam małżeństwo, które brało różne narkotyki wspólnie, ona zachorowała psychicznie, on - nie i nadal ćpa od czasu do czasu, ale to ruletka, nigdy nie wiadomo, na kogo padnie.
Psychozy ponarkotyczne źle się leczy, bo substancje w nich zawarte przyczepiają się na stałe do receptorów w mózgu i leki psychotyczne, które się potem podaje, nie mają się, jak "przyczepić" do tych receptorów w mózgu. Raczej jest to stan trwały, nie do wylczenia, inni chorzy psychicznie, nie z powodu narkotyków, mają jeszcze szansę wyzdrowieć całkowicie.
Narkotyki i alkohol to ucieczka od problemów, od życia, z którym trudno sobie poradzić, brak wsparcia dorosłych dla dzieci, które żyją w coraz bardziej skomplikowanej rzeczywistości sprawia, że sięgają po narkotyki i alkohol. Czasem tak boli, jest tak źle, samotnie wobec zwłaszcza problemów, że to wydaje się młodym jedynym wyjściem, rozwiązaniem na pokonanie, np. "doła", niestety.

_________________
[Czasem] Nie zgadzam się z tym, co mówisz, ale oddam życie, abyś mógł mówić (miał prawo mówić) to, co mówisz (HALL/WOLTER).
Nie mam czasu nienawidzić ludzi, którzy mnie nienawidzą, ponieważ jestem zajęty kochaniem tych, którzy mnie kochają;)


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 13 sty 2012, 11:11 
Offline
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): 4 sty 2012, 00:45
Posty: 409
Lokalizacja: Pn Mazowsze
Imię: szymon
Nie muszę czytać, znam ludzi z padaczką alkoholowa, a rok temu widziałem w szpitalu chłopaczka po dopalaczach- roślinka. I bez gwarancji że przeżyje. I to nie one uszkodziły mózg, ale były "pierwsza" kostka domina która przewracałąc się pociągnęła resztę.

_________________
Kiedy zaczyna się przyszłość...?
Dziś? Czy zawsze jutro...?


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 13 sty 2012, 15:09 
Offline
Pisarz
Pisarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 cze 2009, 20:24
Posty: 578
Lokalizacja: Warszawa
Nie wszyscy zachorują, ale to (rosyjska) ruletka, dlatego jestem za nielegalizowaniem nawet marihuany, bo nie chcę, żeby leczenie głupoty było z moich podatków.

_________________
[Czasem] Nie zgadzam się z tym, co mówisz, ale oddam życie, abyś mógł mówić (miał prawo mówić) to, co mówisz (HALL/WOLTER).
Nie mam czasu nienawidzić ludzi, którzy mnie nienawidzą, ponieważ jestem zajęty kochaniem tych, którzy mnie kochają;)


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 13 sty 2012, 20:51 
Offline
Pisarz
Pisarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 sie 2009, 09:47
Posty: 1602
Lokalizacja: woj. opolskie.
Imię: Ewa
Judyta

Popieram. Z głupoty niech sie leczą za swoje pieniądze...

_________________
Smutek mam we krwi...


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 14 sty 2012, 00:24 
Offline
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): 4 sty 2012, 00:45
Posty: 409
Lokalizacja: Pn Mazowsze
Imię: szymon
Judyta napisał(a):
Nie wszyscy zachorują, ale to (rosyjska) ruletka, dlatego jestem za nielegalizowaniem nawet marihuany, bo nie chcę, żeby leczenie głupoty było z moich podatków.

I tak idzie.. Więcej procentowo kosztuje alkohol od narkotyków, w sensie kosztów społecznych, leczenia uzależnionych i choćby nawet ofiar wypadków spowodowanych przez pijanych kierowców. Ale jest przyzwolenie społeczne. Więc owszem zalegalizować a kasa zamiast do mafi niech idzie do np. NFZ w postaci dysokich "podatków" wliczonych w cenę tych używek, bo koszt wyprodukowania marihuany jest niski, zwłaszcza że ogromne nakłady poszły na wyhodowanie odmian zmodyfikowanych genetycznie żeby kilkadziesiat razy zwiekszyć zawartość THC

_________________
Kiedy zaczyna się przyszłość...?
Dziś? Czy zawsze jutro...?


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 14 sty 2012, 11:24 
Offline
Pisarz
Pisarz

Dołączył(a): 21 wrz 2011, 12:57
Posty: 1774
Lokalizacja: Opolskie
Imię: Bogdan
Trzeba by było powiedzieć że alkohol jest mniejszym złem :?:

_________________
Żadna droga nie jest trudna, gdy idziemy razem...


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 14 sty 2012, 12:18 
Offline
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): 4 sty 2012, 00:45
Posty: 409
Lokalizacja: Pn Mazowsze
Imię: szymon
bodzio2 napisał(a):
Trzeba by było powiedzieć że alkohol jest mniejszym złem :?:

To może odpowiem dowcipem...
Syn do ojca
-Tato, w gazecie piszą że wódka drożeje. Będziesz musiał mniej pić.
Na co ojciec:
-Nie synu, to ty będziesz musiał mniej jeść...
Dużo jest takich dzieci, żon maltretowanych przez mężów alkoholików. Poza tym mówisz jak pewien generał;-) tyle że zło jest zawsze złem.

_________________
Kiedy zaczyna się przyszłość...?
Dziś? Czy zawsze jutro...?


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 14 sty 2012, 19:13 
Offline
Pisarz
Pisarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 cze 2009, 20:24
Posty: 578
Lokalizacja: Warszawa
szymon35 napisał(a):
bodzio2 napisał(a):
Trzeba by było powiedzieć że alkohol jest mniejszym złem :?:

To może odpowiem dowcipem...
Syn do ojca
-Tato, w gazecie piszą że wódka drożeje. Będziesz musiał mniej pić.
Na co ojciec:
-Nie synu, to ty będziesz musiał mniej jeść...
Dużo jest takich dzieci, żon maltretowanych przez mężów alkoholików. Poza tym mówisz jak pewien generał;-) tyle że zło jest zawsze złem.


Alkohol na równi jest złem z narkotykami, to złudzenie, że alkohol jest bardziej szkodliwy, np. społecznie. Więcej jednak się słyszy o złych skutkach alkoholu, bo:
a) jest powszechniejszy w spożyciu
b) łatwiej dostępny
c) łatwiej wykrywalny
d) bardziej znany jako zagrożenie,
e) jest uważany za mniejsze zło od narkotyków, często ludzie myślą o narkotykach w kategoriach totalnego stoczenia się życiowego, alkohol wydaje im się bardziej "niewinny"
f) jest legalny, etc.
Często wypadki samochodowe są po narkotykach, ale trudniej to wykryć. Poza tym narkotyki są powszechniejsze w Polsce od 15 lat. W latach 70-tych i 80-tych narkotyki to był właściwie tylko kompot, pojawiły się masowo pod koniec lat 90-tych i rozmiar skutków społecznych nie jest tak dobrze zbadany jak alkoholu. Poza tym narkotyki uzależniają szybciej, nim człowiek założy rodzinę, spłodzi dzieci, więc rzeczywiście przemoc domowa jest raczej po alkoholu.

_________________
[Czasem] Nie zgadzam się z tym, co mówisz, ale oddam życie, abyś mógł mówić (miał prawo mówić) to, co mówisz (HALL/WOLTER).
Nie mam czasu nienawidzić ludzi, którzy mnie nienawidzą, ponieważ jestem zajęty kochaniem tych, którzy mnie kochają;)


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 14 sty 2012, 22:52 
Offline
Przyjaciel od serca
Przyjaciel od serca
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 2 paź 2011, 18:40
Posty: 399
Lokalizacja: Polska B,Ściana Wschodnia :)
Imię: krzysiek
Właśnie obok mnie stoi parę piw na wieczór :-D
Jak każdy mam swoje zdanie na ten temat. Próbowałem różnych specyfików,chemicznych też,wiem czym jest kac po najtańszym winie lub po ruskim spirycie,miałem też śp. ojca alkoholika, nie mam miłych wspomnień z dzieciństwa,nie chciało mi się żyć,teraz czuję się jakiś inny niż pozostali,coś nie jest tak jak powinno itp itd,cała ta naukowa otoczka.
Wielu z tych co sączą denaturat to pewnie kiedyś byli współczesnymi młodymi wykształconymi z wielkiego miasta i zaczynali od małego piwka bo przecież nie od jabola. A ten co biega ze strzykawką to pewnie kiedyś z ciekawości zapalił tą niby niewinną trawę i tak się zaczeło. Ja nic nie generalizuję,bo różnie to bywa,ale jestem anty narkotykowy. Wy się zastanówcie na czym rośnie ten krzak konopi,czym jest podlewany i czy w ogóle potrzebuje ziemi.Nie jestem chemikiem ani dilerem,ale hipotetycznie stawiając się na ich miejscu dodawał bym jakiś składników,co by szybciej to uzależniało,biznes,walka o klienta. Uważam że ludzie nie wiedzą co palą,ale z tego co wiem to preferowane są mocniejsze a nie jakieś badziewie,czyli jasne,chemia i nie mówcie że jakiś sok itp,żaden poważny handlarz by nie tracił tak kasy,tańsze te trutki na szczury i jakieś komponenty heroino podobne.
A o dopalaczach mam inną opinię spod znaku teorii spiskowych. Patrząc co się działo i dzieje w tym kraju uważam że to prawdziwi bossowie naszego podziemia szukali sposobu by zlikwidować konkurencję,czyli dopalacze.No bo nie przychodzi mi do głowy inne wytłumaczenie tej wojenki z dopalaczami,raczej nie troska o obywateli,ani lans,bo lans to obrona przed PiS i lewicą.
Jak chodzi o alkohol nie jestem za prohibicją ale za wychowaniem ludzi,sylwester bez szampana,wesele bez wódki,bez sensu.


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 14 sty 2012, 23:03 
Offline
Dobry duch
Dobry duch
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 14 sty 2012, 19:35
Posty: 36
Lokalizacja: Świętokrzyskie
Imię: Macius
Mam EPI i duzo barrdzo paliłem Gandzi ;D , i z pełna pewnością mówie ,ze nie mialem żadnych problemów ze zdrowiem. Paliłem 3 lata bardzo czesto i teraz odstawiłem to bo poprostu mi sie znudziło. Nie czuje nawed najmniejszego stopnia uzależnienia.


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 14 sty 2012, 23:14 
Offline
Dobry duch
Dobry duch
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 14 sty 2012, 18:57
Posty: 39
Cóż, ja zgadzam się z poglądem, który wpojono mi za dziecka - wszystko jest dla ludzi, tylko z umiarem i odpowiednią dozą zdrowego rozsądku. Zatem moja odpowiedź na pytanie postawione w temacie brzmi: w za dużej ilości każde z tych 3 jest tak samo godne dezaprobaty. Nie mam nic przeciwko tradycyjnej lampce szampana w Sylwestra, czy odrobinie wina do wykwintnej kolacji, mam sporo przeciw agresywnym zbójom będących pod wpływem. Nie mam nic przeciw ludziom, którzy "spalą trochę zielska" i chodzą weseli, mam wiele przeciw amatorom twardych narkotyków, którzy kradną, bo potrzebują środków na kolejną działkę. Lapidarnie rzecz ujmując, dla mnie w przypadku kiedy mówimy o nałogu - między tymi trzema używkami mogę postawić znak równości. Rozwodzenie się nad każdym przypadkiem osobno pochłonęłoby zbyt wiele czasu.

_________________
"Lepszy okaleczony na ciele, niż zepsuty na umyśle."
"Wytrwałość i milczenie to najwyższe cnoty."
"Nadzieja jest pierwszym krokiem na drodze do rozczarowania."


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 15 sty 2012, 11:37 
Offline
Pisarz
Pisarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 sie 2009, 09:47
Posty: 1602
Lokalizacja: woj. opolskie.
Imię: Ewa
Ultramarine napisał(a):
wszystko jest dla ludzi, tylko z umiarem



Wszystko jest dla ludzi? Narkotyki też? Moim zdaniem to freeestylowe podejście do życia- ale Twoje prawo...

_________________
Smutek mam we krwi...


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 15 sty 2012, 12:17 
Offline
Dobry duch
Dobry duch
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 14 sty 2012, 18:57
Posty: 39
Cytuj:
Wszystko jest dla ludzi? Narkotyki też? Moim zdaniem to freeestylowe podejście do życia- ale Twoje prawo...

Cóż, to nie do końca tak wygląda, dlatego zakończyłem swoją wypowiedź "Rozwodzenie się nad każdym przypadkiem osobno pochłonęłoby zbyt wiele czasu.", gdyż tak istotnie jest - w każdej sytuacji widzę wyjątki, które nie pozwalają mi z czystym sumieniem generalizować, ale z drugiej strony gdybym chciał napisać wszystko o czym myślę powstałby tu 10 stronicowy elaborat, czego również chciałem uniknąć. Pozwolę sobie lekko tylko doprecyzować swoją wypowiedź - alkohol i to w symbolicznej wręcz ilości, jest jedyną używką, którą ja osobiście stosuję. W życiu nie spróbowałbym narkotyków czy dopalaczy, ALE nie potępię ludzi, którzy korzystają z tego typu rzeczy w stopniu, który nie ingeruje w życie innych. Ktoś okazyjnie pcha w siebie dopalacze? Nie przeszkadza mi to, jego życie, jego sprawa. Jeżeli ktoś niszczy swoje życie szprycując się amfetaminą czy innym świństwem tego typu - jego życie, jego sprawa. Tak długo jak nie miesza się do tego innych ludzi. Dla przykładu - ktoś wlewa w siebie beczkę bimbru w zaciszu domowym, mieszka sam - czy to komuś przeszkadza? Nie. Ktoś wypija 2 piwa i zaczyna zaczepiać ludzi - czy to komuś przeszkadza? Tak i tutaj właśnie zaczyna się problem. Nie można tutaj generalizować - w obu wypadkach chodzi o alkohol, ale w jednym z nich ktoś potrafi kontrolować to co się dzieje, w drugim nie. Czy to pozwala na obiektywny osąd alkoholu jako rzeczy definitywnie dobrej/złej? Nie sądzę. Stąd właśnie moje stwierdzenie - "Wszystko jest dla ludzi, tylko z umiarem i odpowiednią dozą zdrowego rozsądku."

_________________
"Lepszy okaleczony na ciele, niż zepsuty na umyśle."
"Wytrwałość i milczenie to najwyższe cnoty."
"Nadzieja jest pierwszym krokiem na drodze do rozczarowania."


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 20 sty 2012, 22:11 
Offline
Pisarz
Pisarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 3 wrz 2011, 20:04
Posty: 3333
Lokalizacja: SZCZECIN
Imię: DARIUSZ
jak ja miał bym wybierać między np.Maryśką a piwem to bym wybrał piwo :pije:

_________________
Świat jest wielki a ludzie na nim rozmaici


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 21 sty 2012, 11:24 
Offline
Pisarz
Pisarz

Dołączył(a): 21 wrz 2011, 12:57
Posty: 1774
Lokalizacja: Opolskie
Imię: Bogdan
ewa161op034 napisał(a):

Popieram. Z głupoty niech sie leczą za swoje pieniądze...


Tak masz rację i jest problem, bo tak samo można powiedziec o nałgowych palaczach którzy chorują na raka płuc czy krtani, też się do tego świadomie przyczyniają dlaczego nie można ich leczyć jak płacą składkę zdrowotną? mają do tego pełne prawo. Rozumiem jak taka osoba jest nie ubezpieczona, ale pomoc w ratowaniu życia służba zdrowia muśi zapewnić.

_________________
Żadna droga nie jest trudna, gdy idziemy razem...


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 21 sty 2012, 12:17 
Offline
Dobry duch
Dobry duch

Dołączył(a): 5 mar 2011, 15:58
Posty: 14
Imię: Staszek
Tak alkohol jest lepszy od narkotyków i dopalaczy, wypijany w małych ilościach wpływa korzystnie na nasz organizm
(lampka wina czy szklanka piwa).
Nie słyszałem natomiast o korzystnym działaniu zarówno narkotyków jak i dopalaczy.
Oczywiście zarówno nadużywanie alkoholu jak i wielu innych rzeczy jest szkodliwe (kawa, tłuszcze itp ).


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 23 sty 2012, 14:43 
Offline
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): 4 sty 2012, 00:45
Posty: 409
Lokalizacja: Pn Mazowsze
Imię: szymon
Co lepsze? Skoro alkohol przedłuża życie... :glupek:
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/ ... otnie.html

_________________
Kiedy zaczyna się przyszłość...?
Dziś? Czy zawsze jutro...?


Góra
 Zobacz profil  
 

Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 103 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do: