Witaj na Ogólnopolskim Forum Osób Niepełnosprawnych. Kliknij tutaj, aby się zarejestrować

AKADEMIA ŻYCIA. Trener personalny na wózku? Realne!

Moderatorzy: Lunea, misiu100, Junior Admin

Avatar użytkownika
User

asia_86

Ranga

Moderator

Moderator
Posty

10437

Dołączył(a)

21 sie 2006, 15:39

Lokalizacja

Podkarpacie

AKADEMIA ŻYCIA. Trener personalny na wózku? Realne!

Postprzez asia_86 » 9 wrz 2016, 20:24

AKADEMIA ŻYCIA. Trener personalny na wózku? Realne!

Jeszcze sześć lat temu wszystko było pewne i zwyczajne. Szkoła, wkuwanie, dla relaksu koszykówka i narty. Ucisk w lewym bucie był do zniesienia. Kilka lat później, pewnego ranka wstałem z jedną nogą drętwą. 1,5 roku temu usiadłem na wózku. Znudziło mnie powłóczenie kończynami. Na tym wózku wjechałem do „Akademii Życia”. A tam sprawili, że nie boję się na nim wjechać w przyszłość
.

Problemy neurologiczne z moim rdzeniem kręgowym zaczęły ujawniać się w 2010r., kiedy miałem 17 lat. Najpierw wykryto na nim naczyniaka. Całe „wadliwe” naczynie z guzem poddano embolizacji, czyli wyłączono go z krwioobiegu. Tylko częściowo – żebym mógł, wprawdzie utykając, ale jednak chodzić samemu. Cztery lata później obudziłem się z jedną nogą drętwą. Diagnoza: zawał rdzenia kręgowego. To taki stan niedokrwienia podobny do udaru. Potem już było coraz gorzej.

Powoli przyzwyczajałem i siebie i bliskich, że pewnego dnia będę poruszał się na wózku. Najpierw używałem go na dłuższe dystanse. 1,5 roku temu, gdy coraz trudniej przychodziło mi prostować nogi, poruszać nimi i stanąć na nich, uznałem, że nie ma co już dłużej męczyć się z kulami i chodzikami. Przesiadka na „taczkę”, czyli wózek dokonywała się więc etapami i nie była szokiem. Jazdę na nim, balansu na kołach, zjeżdżania i wjeżdżania na schody i krawężniki nauczył mnie kolega. Opanowałem te sztuki w 1,5 godziny. Ubierania, rozbierania, przesiadania się z wózka nauczyłem się sam. Codzienne domowe czynności takie jak gotowanie i sprzątanie wykonywane na czterech kołach też nie sprawiają mi trudności. To fakt, rdzeń kręgowy mam cały, nie przerwany. Może kiedyś będę chodził. Ale dla własnego spokoju nie wiąże się z tą myślą.

Jakie było to moje życie „przed zawałem”? Pewne i zwyczajne. Liceum, studia geograficzne, narty, koszykówka. Szybko odkryłem, że ten ostatni sport można też uprawiać na wózku. Od konińskich koszykarzy – Mustangów dowiedziałem się o „Akademii Życia” – projekcie Fundacji im. Doktora Piotra Janaszka PODAJ DALEJ. Miałem się zapisać już w ubiegłym roku, ale zwyczajnie dopadł mnie leń. Odwlekałem, ale w końcu uległem. Skusił mnie rozbudowany system aktywizacji i staż zawodowy oferowany przez Akademię.

Kiedy nogi zaczęły mi odmawiać posłuszeństwa przerwałem studia na wydziale geografii. Taki plan zaczął mi świtać, żeby zacząć od nowa edukację na Akademii Wychowania Fizycznego (AWF) w moim rodzinnym Poznaniu i zostać trenerem personalnym. Trener na wózku? Niemożliwe? Też mi się tak wydawało. Ale w „Akademii Życia” pokazali mi, że się mylę. Dzięki nim przeszedłem już odpowiedni kurs. Przede mną ostatnie egzaminy. Planuję kolejne szkolenia, m.in. z dietetyki, treningu funkcjonalnego i sportów siłowych osób niepełnosprawnych. Od września będę pracował w organizacji pozarządowej w Poznaniu, która będzie zajmować się sportem osób niepełnosprawnych. A na AWF-ie będzie otwarty właśnie taki kierunek. Będę więc mógł się dalej kształcić.

Co jest najlepsze w „Akademii Życia”? Dla mnie osobiście: zajęcia z języka angielskiego, bo w końcu ktoś mnie zmusił, żebym sobie przypomniał wszystkie czasy, basen – bo nauczyłem się pływać ze sztywnymi nogami oraz spotkania z ciekawymi specjalistami, np. fachowcem od ergonomii pracy i seksuologiem, no i oczywiście z ekspertami z mojej, sportowej branży. Ale zdecydowanie najlepsze w „Akademii Życia” jest to, że traktują każdego uczestnika indywidualnie. Wymyśliłeś sobie, że chcesz być cyrkowcem? Spokojnie – załatwią ci to.

z: http://podajdalej.org.pl/aktualnosci/ak ... ku-realne/
" - A kim jest Wojownik Światła ?- Człowiekiem , który umie docenić , jakim cudem jest życie; który do samego końca walczy o to, w co wierzy..." (P. Coelho- Wojownik Światła).
no avatar
User

Lolek90

Ranga

Moderator

Moderator
Posty

3486

Dołączył(a)

5 wrz 2012, 14:08

Lokalizacja

Dąbrowa Górnicza

Imię

Karolina

Re: AKADEMIA ŻYCIA. Trener personalny na wózku? Realne!

Postprzez Lolek90 » 25 wrz 2016, 14:44

Wielu kolegów z moich pierwszych studiów też ukończyło specjalność trenera personalnego, mimo że porusza się od urodzenia na wózku
Niebo spada nam na głowę nie po to by się nami zabawić, lecz by nas podziwiać kiedy się podnosimy.

Zapraszam na bloga poświęconego recenzjom książek i filmów - http://recenzje-lolka.blog.pl
Avatar użytkownika
User

adhd

Ranga

Pisarz

Pisarz
Posty

1991

Dołączył(a)

11 sie 2016, 19:30

Lokalizacja

zachodnie

Imię

Wojtek

Re: AKADEMIA ŻYCIA. Trener personalny na wózku? Realne!

Postprzez adhd » 27 gru 2016, 22:42

Dla celebrytów i polityków...czyli gówno warte hasło.
"Nie żałuj, nigdy nie żałuj, że mogłeś coś zrobić w życiu, a tego nie zrobiłeś. Nie zrobiłeś bo nie mogłeś" Stanisław Lem.

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości

Powered by phpBB ® | phpBB3 Style by KomiDesign