Witamy na Ogólnopolskim Forum Osób Niepełnosprawnych. Kliknij tutaj, aby się zarejestrować

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 533 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 27  Następna strona
 

Autor Wiadomość
PostNapisane: 2 lut 2008, 14:07 
Offline
Pisarz
Pisarz

Dołączył(a): 2 sie 2006, 18:11
Posty: 788
Coś na forum brak ostatnio płomiennych dyskusji, więc zdecydowałem się poruszyć kwestię, o której jeszcze chyba nic nie było, a przynajmniej nie jako głównym elemencie debaty. Otóż chodzi o aborcję, jak można się domyśleć z tematu wątku.

Bardzo jestem ciekawy, jakie macie zdanie na ten temat. Czy popieracie bezwzględne prawo do wyboru przez kobietę, czy ma urodzić dziecko, czy pozbyć się płodu? Albo jesteście stu procentowymi przeciwnikami jakiejkolwiek ingerencji w rozwój życia ludzkiego, od momentu poczęcia, aż po naturalną śmierć? A może trzecia droga: jesteście przeciwnikami legalizacji aborcji, ale dopuszczacie jej użycie w niektórych przypadkach, np. przy zagrożeniu życia matki?

Rozpocznijmy zatem dyskusję. :)


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 2 lut 2008, 14:13 
Offline
Moderator
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 3 paź 2006, 00:02
Posty: 7621
Generalnie jestem przeciwna aborcji. Jednak przy zagrożeniu życia matki, bądź gdy w wyniku gwałtu kobieta zachodzi w ciążę to skłoniłabym się do aborcji

_________________
Mówię do chwili...zatrzymaj się, jesteś zbyt piękna, by odejść


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 2 lut 2008, 14:24 
Offline
Junior Admin
Junior Admin
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 20 sie 2006, 20:39
Posty: 5086
Lokalizacja: Tuż Zza Rogu...
Imię: Agnieszka
Może ja zacznę tak:

"(...)Pocę się w kolorze krwi
Mamusiu nie pozwól umrzeć mi.
MAMUSIU!!! Ten potwór paluszki mi obcina
Już jest kaleką Twoja dziecina.
Mamusiu, co ja takiego zrobiłam?
Ja tylko się życiem cieszyłam (...)
Mamusiu, ja jestem jeszcze mała,
Ja będę zawsze Cię kochała
W Twojej starości będę promyczkiem słońca
Będę miłością Cię obdarzała do dni Twoich końca.
Mamusiu!!! Jakiś błyszczący nóż
Gardło podrzyna mi już
Nawet nie wiem jak Wy wyglądacie
I dlaczego mnie nie kochacie?!
Mamusiu!!! Czy ja umieram dlatego, że tatuś Cię dręczy?
Że Cię nie kocha i męczy?
Ja Cię tysiąc razy mocniej będę kochała,
Ja Twoja córunia mała.
Ja będę Ci buzi na dobranoc dawała
Ja będę się z Tobą bawiła i śmiała(...)
Mamusiu!!! Dlaczego życie mi dałaś
I tak okrutnie je odebrałaś?
Mamusiu patrz!!! Twoją córunię w krematorium spalili
Ale duszy jej nie zabili
Ja w Twoim umyśle będę żyła,
Będę po nocach Ci się śniła
I będę po nocach do Ciebie wołała,
Ja Twoja Córunia mała.
Mamusiu, dlaczego zatykasz uszy ?
Przecież nikt Cię nie ogłuszy.
To przecież ja, Twój skarbek kochany
Ten co miał brzuszek rozerwany.
Mamusiu, pamiętasz jak się bałam ?
Jak o pomoc do Ciebie wołałam ?
A pamiętasz mamusiu oczy tego lekarza ?
Co śmiercią dzieci obdarza ?
Kto mu dał prawo, by zabił Twoja dziecinę ?
Twoją niewinną kruszynę, mamo.
Czy ta powolnej śmierci porcja Nazywa się ABORCJA ?
Zapytaj rządzących o nazwiska
Poznaj tych ludzi z bliska
Sprawdź, czy oni tez swoje dzieci zabijają,
Czy tylko Ciebie w pogardzie mają ?
MAMUSIU. W naszym kraju mordercy chodzą na wolności
A niewinnym łamie się kości.
Ustawy ludobójcze podejmują
I Tobą się wcale nie przejmują.
Mamusiu moja kochana,
Dlaczego cierpisz i jesteś załamana ?(...)
MAMUSIU ! W Twoim sumieniu, będę ciągle żyła
I będę za Tobą bardzo tęskniła(...)"

Ten wiersz chyba mówi sam za siebie, co czuję i jak widzę pojęcie "aborcji"
Każda kobieta mogłaby powiedzieć : "Moja macica, moja sprawa" - co Was obchodzi, czy chcę to dziecko, czy nie chcę... problem w tym, że tego dziecka nikt się nie pyta, czy chce żyć, ono nie ma wyboru...

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 2 lut 2008, 14:40 
Offline
Pisarz
Pisarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 26 sie 2007, 14:35
Posty: 3542
Lokalizacja: Srem Wielkopolski
Piękny, przejmujący wiersz czy też poemat o głębokiej wymowie :aniol: porażający :!:

Co do mnie, jestem zdecydowanie przeciw...w każdym przypadku, bo co dzieciątko za to może, że jest z gwałtu na przykład :?: I uważam, że kwestia aborcji, tak jak przykazania boskie, nie powinna podlegać ustawie...każda kobieta wespół ze swoim mężczyzną, czy też mężem, muszą rozstrzygnąć to w swoim sumieniu :sad: także cała rodzina przyszłej matki jest odpowiedzialna za śmierć czy życie... :aniol:

_________________
Róża Jerycho


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 2 lut 2008, 15:03 
Offline
Junior Admin
Junior Admin
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 lut 2007, 12:59
Posty: 5249
Lokalizacja: Mysłowice
Imię: Agnieszka
Jestem przeciwna aborcji w każdym przypadku. Według mnie nie ma sytuacji takiej, która tłumaczyłaby, usprawiedliwiałaby zabójstwo swojego dziecka. Bo dla mnie w każdym przypadku to jest nic innego jak morderstwo swojego dziecka. I nie ważne czy Ono ma 21 tygodni, 5 tygodni, czy zostało poczęte słynne 72 godz. temu.

_________________
"Jesteś dzieckiem wszechświata nie mniej niż drzewa i gwiazdy, masz prawo być tutaj" Desiderata, Baltimore 1692 r.
Ty [you] również.....


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 2 lut 2008, 15:19 
Offline
Moderator
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 wrz 2007, 14:00
Posty: 3566
Lokalizacja: Wroclaw
Imię: DZASTI
Jestem ZA aborcja. Oczywiscie nie we wszystkich przypadkach. Ale jak jest zagrozone zycie matki czy ciaza jest wynikiem gwaltu to jak najbardziej jestem ZA.

_________________
Jestem nietolerancyjna dla:
Pedofilów
Homofobów
Rasistów
Ludzi znęcających się nad zwierzętami (firmy testujące i nie na zwierzętach http://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=403287 )


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 2 lut 2008, 16:04 
Offline
Częsty bywalec
Częsty bywalec

Dołączył(a): 15 lip 2006, 18:29
Posty: 111
Lokalizacja: Wrocław
LC napisał(a):
Ten wiersz chyba mówi sam za siebie, co czuję i jak widzę pojęcie "aborcji"

Ten wiersz łapie za gardło ale przedstawia tylko jedną stronę medalu ludzi będących przeciw aborcji , ale można by było go odnieść do pytania czemu mamusiu mnie urodziłaś a nie poddałaś się aborcji jak jeszcze byłam maleńką komórką ?

Mamusiu czego mnie nie kochasz ?
Mamusiu czego mnie katujesz ?
Mamusiu czego tak cierpię ?
Mamusiu czego jestem głodna/y ?
Mamusi czego mnie zamykasz w klatce ?
Mamusi czego mnie wyrzuciłaś do śmietnika ?
Mamusi czego umieram tak cierpiąc ?
... i można tak wyliczać
nie jestem zwolennikiem ale też nie jestem całkowitym przeciwnikiem aborcji , ale jeżeli dzieciaczki mają cierpieć tylko dlatego , że mamusia chciała zrobić skrobankę ale nie mogła bo prawo jej zabrania to jestem przeciw takiemu prawu a jestem za aborcją

LC napisał(a):
Każda kobieta mogłaby powiedzieć : "Moja macica, moja sprawa" - co Was obchodzi, czy chcę to dziecko, czy nie chcę.


i wolałbym by to była jej decyzja jej sumienia i jej ból do końca życia

LC napisał(a):
problem w tym, że tego dziecka nikt się nie pyta, czy chce żyć, ono nie ma wyboru

problem jest w tym , że jak jest katowane , topione , wrzucane do rzeki czy po urodzeniu wyrzucane do śmietnika to też ich się nikt nie pytał czy wolałyby umrzeć jako komórka czy umierać w taki sposób j/w cierpiąc bo odczuwając już ból straszny ból .

Fajnie by było jak kobiety , które nie chcą dzieciaczka rodziły je w szpitalu i zrzekały się prawa do niego i sprawa adopcji była by rozwiązana a i na takie maleńkie dzieciątka chętni się znajdują nie mal od razu i by było mniej tragedii , ale nie ma tak dobrze i ja w takim razie jestem za aborcją niż za i tak śmiercią tyle , że w cierpieniu tego niewinnego dzieciątka .


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 2 lut 2008, 18:08 
Offline
Junior Admin
Junior Admin
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 20 sie 2006, 20:39
Posty: 5086
Lokalizacja: Tuż Zza Rogu...
Imię: Agnieszka
Może mnie nie wszyscy zrozumieli. Kris,
dla mnie aborcja to jest to samo, co zabicie noworodka, niemowlaka, czy dziecka. Z tym samym mi się kojarzy. Nie ma co tu się zastanawiać, które bardziej cierpią, bo na pewno cierpią tak samo.
Kwestia gwałtu, czy uszkodzenia płodu nie jest dla mnie żadnym usprawiedliwieniem dla wykonania tego czynu.
Czy chcielibyśmy zabijać te "niekochane dzieci", żeby im ulżyć, bo tu na tym świecie i tak będą nikim?
W jednym przypadku poparłabym aborcję - kiedy dziecko zagraża życiu matce i to jedyne rozwiązanie, żeby ta druga mogła przeżyć, no chyba, że ona będzie chciała zaryzykować.

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 2 lut 2008, 19:19 
Offline
Moderator
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 wrz 2007, 14:00
Posty: 3566
Lokalizacja: Wroclaw
Imię: DZASTI
Zdaje mi sie, ze nie mialas kontaktu z dziewczynami zgwalconymi.

_________________
Jestem nietolerancyjna dla:
Pedofilów
Homofobów
Rasistów
Ludzi znęcających się nad zwierzętami (firmy testujące i nie na zwierzętach http://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=403287 )


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 2 lut 2008, 21:06 
Offline
Junior Admin
Junior Admin
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 20 sie 2006, 20:39
Posty: 5086
Lokalizacja: Tuż Zza Rogu...
Imię: Agnieszka
DZASTI, , ale ja nie napisałam jak to widzi ofiara gwałtu. Napisałam z punktu widzenia tego nienarodzonego, które dostanie szanse na życie lub tej szansy nie dostanie... dla niego mało ważne w jaki sposób zostało poczęte.
Gwałt - to potworny ból, cierpienie,ale czy dokonanie aborcji nie zostawiło by w takiej osobie także uszczerbku w psychice ??

Spojrzenie zgwałconej matki a spojrzenie dziecka to dla mnie dwa różne tematy.

_________________
Obrazek


Ostatnio edytowano 2 lut 2008, 21:15 przez LC, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 2 lut 2008, 21:09 
Offline
Pisarz
Pisarz

Dołączył(a): 2 sie 2006, 18:11
Posty: 788
kris napisał(a):
nie jestem zwolennikiem ale też nie jestem całkowitym przeciwnikiem aborcji , ale jeżeli dzieciaczki mają cierpieć tylko dlatego , że mamusia chciała zrobić skrobankę ale nie mogła bo prawo jej zabrania to jestem przeciw takiemu prawu a jestem za aborcją


Z tego, co napisałeś, mogę wnioskować, że po prostu chodzi Ci o współczucie i o to, by dziecko za życia nie cierpiało. Lepiej, by się nie urodziło, niż by miało cierpieć w życiu. Dobrze wnioskuję? Jeżeli nie, oczywiście proszę mnie poprawić.

A więc... mówisz tu o prawdopodobieństwie, nie o pewności. Czyli, logicznie rozumując, wychodzisz z założenia, że skoro istnieje prawdopodobieństwo, że dziecko będzie niekochane i nieszczęśliwe w życiu, należy nie dopuścić do jego urodzenia. Oczywiście to pociąga za sobą inne kwestie: czy nie nakazać w takim wypadku aborcji wśród rodzin, których status materialny znajduje się poniżej jakiegoś określonego poziomu? W końcu takie dziecko też zapewne będzie cierpieć za życia, nie mając możliwości finansowych, by się bawić, jak inne dzieci, by się rozwijać, by po prostu mieć spokojne dzieciństwo, a, co za tym idzie, lepszy start w przyszłość i w miarę uporządkowane i radosne życie.

W ogóle argument za aborcją, wynikający ze współczucia, jest dosyć przerażający. Co bardziej orientujący się w sprawie mogą kojarzyć, że właśnie nazistowską eugenikę opierano na współczuciu dla tych, których życie było "niewarte życia". Walker Percy napisał nawet, że "współczucie doprowadziło do obozów śmierci" (szerzej: Peter Kreeft, Aborcja? Trzy punkty podejścia, str. 79).

Ale my nadal nie mówimy o pewności, że takie dziecko będzie nieszczęśliwe, jeno o jakimś tam prawdopodobieństwie. Nawet tym, którzy chcą zabijać ludzi dla ich dobra, tzn. by nie cierpieli, powinna przyświecać zasada, iż to przyszłe cierpienie musi być pewne, w przeciwnym razie prawdopodobieństwo możemy określać przy każdej okazji i, praktycznie rzecz biorąc, zabić można każdego, bo naturalnie jakieś prawdopodobieństwo, że w przyszłości będę strasznie cierpiał, istnieje. Więc dlaczego nie uznać, że dla mojego dobra należy mnie pozbawić życia?

A przecież wszyscy zgodzimy się, że również istnieje jakieś prawdopodobieństwo, że takie dziecko, kiedy się już pojawi i matka je zobaczy, obudzi uczucia macierzyńskie i matka obdarzy je miłością, taką jaką tylko matka może obdarzyć swoje dziecko. Jest wiele rzeczy, które mają wpływ na późniejsze wydarzenia i wiele się może zmienić, ale wyciąganie z najczarniejszych scenariuszy powodów do takich, a nie innych działań jest, według mnie, czymś nieprawidłowym.

kris napisał(a):
i wolałbym by to była jej decyzja jej sumienia i jej ból do końca życia


A ja uważam, że do tanga trzeba dwojga, więc nie mogę się zgodzić ze stwierdzeniem, że jest to sprawa i decyzja tylko i wyłącznie kobiety. Mężczyzna również ma udział przy spłodzeniu dziecka. A już tym bardziej nie zgadzam się z podejściem, by życie dziecka uznawać za własność matki, która może sobie zdecydować wedle własnej woli, czy może się urodzić, czy też nie.


Moje podejście do aborcji jest oczywiste i proste. Aborcja nie jest dla mnie żadną złożoną i trudną kwestią. Jest to sprawa prosta jak budowa cepa. Od momentu poczęcia mamy do czynienia z człowiekiem i wyskrobanie go jest po prostu morderstwem z premedytacją, które, zgodnie z moimi przekonaniami, należałoby karać śmiercią. O tym, znaczy o karze śmierci za morderstwo z premedytacją, dyskutowaliśmy w odpowiednim wątku, więc tutaj rozszerzać tego nie będę.

Kwestia rzeczywiście robi się dla mnie złożona i trudna, gdy mówimy o zagrożeniu życia matki lub ciąży wynikającej z gwałtu. Tutaj chyba nie chciałbym się jednoznacznie określać, bo kobieta, odbywająca stosunek seksualny z mężczyzną i zachodząca po tym w ciążę, wszystko jedno, czy przypadkiem, czy nie, wie, skąd się biorą dzieci i świadomie oddaje się uniesieniu, więc, co jest chyba logiczne, powinna ponieść konsekwencje swoich czynów, a kobieta zgwałcona - tu już chyba nie można nikomu grozić karą śmierci za świadomą decyzję usunięcia płodu.

Zgwałcona kobieta cierpieć będzie i tak. Jej cierpienie jest pewne, więc tutaj jestem ostrożniejszy.


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 2 lut 2008, 21:22 
Offline
Moderator
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 wrz 2007, 14:00
Posty: 3566
Lokalizacja: Wroclaw
Imię: DZASTI
Ja kiedys (mialam tego nie pisac ale musze) bylam "prawie" zgwalcona: cudem tego uniknelam i trwalo dlugie lata zanim "doszlam" do siebie. Kobieta siebie nienawidzi, chce umrzec, a co dopiero "cos" co sie poczelo z tego aktu?
Jesli w ogole "aktem" to mozna nazwac.
Jak juz pisalam ogolnie jestem przeciw ale jesli zycie matki jest zagrozone i plod jest poczety w wyniku gwaltu jak najbardziej ZA.

_________________
Jestem nietolerancyjna dla:
Pedofilów
Homofobów
Rasistów
Ludzi znęcających się nad zwierzętami (firmy testujące i nie na zwierzętach http://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=403287 )


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 3 lut 2008, 00:13 
Offline
Moderator
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 3 paź 2006, 00:02
Posty: 7621
DZASTI napisał(a):
jesli zycie matki jest zagrozone i plod jest poczety w wyniku gwaltu jak najbardziej ZA.


Wpisałam się w tym temacie jako pierwsza. Myślałam, że jak wątek się rozwinie, zmienię zdanie na ten temat. Jednak jak dotąd nie zmieniłam i nie zamierzam zmienić. Z DZIASTI mamy ten sam pogląd :smile:

_________________
Mówię do chwili...zatrzymaj się, jesteś zbyt piękna, by odejść


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 3 lut 2008, 00:46 
Offline
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): 7 sty 2008, 22:39
Posty: 454
Lokalizacja: Katowice
a ja jestem za abrocja na żadanie i przymusowa sterylizacja osob z rodzin patologicznych


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 3 lut 2008, 01:37 
Offline
Junior Admin
Junior Admin
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 lut 2007, 12:59
Posty: 5249
Lokalizacja: Mysłowice
Imię: Agnieszka
Ja powtórzę jeszcze raz. Nie ma dla mnie żadnego usprawiedliwienia dla aborcji. ŻADNEGO. Co dziecko jest winne temu, że poczęto je podczas przemocy, gwałtu. Nie ma prawa do życia? Czy wszyscy jesteście pewni, że zostaliście poczęci podczas aktu miłości? Że nie jesteście pomyłką wyliczeń rodziców, konsekwencją zakrapianej alkoholem imprezy, czy zwykłego zapomnienia? A może niejedna Mama była zmuszona do tego aktu przez swojego męża? To też gwałt tylko, że w małżestwie i o tym niewiele się jeszcze mówi. Czy to jest takie istotne w jakich okolicznościach zostaliśmy poczęci? Ważne, że nasze Mamy chciały podjąć się tego trudu i (mimo, że być może do końca życie będziemy im przypominać o tym akcie przemocy) urodziły nas, wychowały i na swój sposób kochały.
Jeżeli chodzi o zagrożenie życia matki..... Wyobraźmy sobie taką sytuację. Cela. Dwie osoby skazane na karę śmierci. Ty i ktoś bardzo Ci bliski. Nagle wchodzi ktoś i mówi: "mogę darować Ci życie, ale pod warunkiem, że zabijesz swojego współwięźnia". Co zrobisz? Zabijesz go? Mimo, że to naprawdę bliska Ci osoba. Dlaczego? Żeby uratować siebie? Jak będziesz umiał z tym dalej żyć? A skąd pewność, że Twój prześladowca nie rozmyśli się i wykona wyrok na Tobie mimo, że wypełniłeś jego wolę i zabiłeś współwięźnia? Skąd ta pewność?
Nie zabijesz? Dlaczego? Bo go widzisz, znasz? Twoje kilkutygodniowe dziecko też możesz zobaczyć, usłyszeć bicie jego serduszka. Ono jest, żyje w Tobie i jest zależne tylko i wyłącznie od Ciebie. Jesteś Bogiem, że chcesz decydować o jego życiu? Kto dał Ci prawo decydować o tym?
Nie chcesz wychowywać dziecka, które zostało poczęte to zrzeknij się praw do niego zaraz po urodzeniu w szpitalu. Dasz szansę wielu małżeństwom, które nie mogą mieć swoich dzieci a bardzo tego pragną. Dasz szansę swojemu dziecku na to by było kochane. Jeżeli nie umiesz mu dać swojej miłości, bo boisz się, że będzie przypomiać Ci bardzo bolesne chwile to daj mu przynajmniej szansę na życie, szansę na miłość ludzi, którzy pragną być rodzicami.

_________________
"Jesteś dzieckiem wszechświata nie mniej niż drzewa i gwiazdy, masz prawo być tutaj" Desiderata, Baltimore 1692 r.
Ty [you] również.....


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 3 lut 2008, 08:33 
Offline
Pisarz
Pisarz

Dołączył(a): 2 sie 2006, 18:11
Posty: 788
zento napisał(a):
a ja jestem za abrocja na żadanie i przymusowa sterylizacja osob z rodzin patologicznych


Dlaczego? Podaj jakieś argumenty. Która rodzina według Ciebie jest patologiczną i podchodzi pod sterylizację, a która nie? Gdzie jest ta granica? Kto ma o tym decydować? Bardzo chętnie chciałbym podyskutować z takim podejściem, ale z jednym zdaniem się nie da. To jest forum dyskusyjne, więc nie wystarczy napisać, że jest się za lub przeciw i koniec. :)


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 3 lut 2008, 09:48 
Offline
Moderator
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 3 paź 2006, 00:02
Posty: 7621
Pojawiło się kilka nowych wypowiedzi :smile: Ale nadal do mnie nie przemawiają i nadal podtrzymuję swoje zdanie.

_________________
Mówię do chwili...zatrzymaj się, jesteś zbyt piękna, by odejść


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 3 lut 2008, 10:21 
Offline
Junior Admin
Junior Admin
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 20 sie 2006, 20:39
Posty: 5086
Lokalizacja: Tuż Zza Rogu...
Imię: Agnieszka
Agnieszko, popłakałam się czytając Twój post. Przekazałaś dokładnie to, co myślę. W innym wypadku cały ten temat byłby bez sensu z tego powodu, iż jednak nie każdy ma prawo do życia, jednak są te dzieciaczki, którym można dać szansę i są też te, które nie mają prawa się urodzić, bo zostały poczęte z gwałtu.
Każdy przypadek jest inny, każdy przypadek tak samo ciężki :/

kris napisał(a):
...i wolałbym by to była jej decyzja jej sumienia i jej ból do końca życia

No tak, bo to, że w ciąży to wina tylko i wyłącznie kobiety jest. Się pytam, a gdzie jest ten Pan, który ofiarował
jej swojego plemnika? Zrobił, co chciał, a kobieta zostaje sama, jej brzuch, jej bachor, niech się sama męczy?.
Dla mnie bzdura,to nie jest tylko jej problem, ale także i najbliższego otoczenia.

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 3 lut 2008, 12:13 
Offline
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): 7 sty 2008, 22:39
Posty: 454
Lokalizacja: Katowice
Rucinski
a no dlatego że wole żeby kobieta sie wyskorbala (jesli tego dziecka nie chce) niz ma go potem wyrzucic na smietnik czy znajduja sie martwe plody w rzece tak jak mielismy niestety ostatnio okazje czytac o takim przypadku :(
Poza tym zawsze bawi mnie fakt ze niby wszyscy sa przeciw aborcji a zarazem te same osoby sa za kara smierci dla mordercow i zwyrodnialcow..
zdecydujcie sie ...albo calkowity zakaz zabijania albo checie sobie decydowac kogo mozna zabic a kogo nie
oczywiscie zaraz mi tu wszystkie panie napisza ze one sa KATEGORYCZNIE przeciw zabijaniu kogokolwiek,ale to jest tylko i wylacznie falsz..
kazdy z was nie ma ochoty by jakis zwyrodnialec ktory zrobil jakies koszmarne morderstwo ,siedzial sobe w celi i ogladal tv,byl zywiony z podatkow nas wszystkich a co miesiac wychodzil sobie na przepustki i byl realnym zagrozeniem dla nas wszystkich.
a co mu zrobia jesli zabije jeszcz pare osob wiecej??a no nic

Nie wiesz co to jest rodzina patologiczna??
sorry ale ja mam w swojej blskiej odleglosci 2 takie...
dziwc po 5-6 ,lata to brudne i gole po ulicy od rana do poznej nocy a rodzice siedza tylko w Mopsie i dziennie "nawaleni"
oczywscie pija i zyja tylko z "naszych "podatkow" ,bo dla nich pieniadze sa ,a dla kogos naprawde potrzebujacego nie ma
w kolo oczywiscie nie uslyszych normalnego slowa tylko same na K i CH
i niech mi tylko ktos jeszcze powie ze z tych dzieci cos wyrosnie to sie zaraz ze smiechu poplacze...
90% tego typu dzieci to potencjalni przyszli mieszkancy "wiezien" i dalej beda przez nas utrzymywani.
dlatego powinno byc takie prawo ze ludzie z takich rodzin ,gdy notorycznie sie upijaja i nie spelniaja elementarnych wymagan stawianych rodzinie to niech sobie dalej zyja ,tylko niech juz nie plodza przyszlych "klientow zakladow penitncjarnych"
widziales te skatowane malutkie dzieci prez swoich nawalonych "tatusiow"??
bo ja ne chce zeby ktos taki mial wiecej dzieci,a na to jest tylko jdna rada..sterylizacja
ktos moze powiedziec ze trzeba mu dac szanse ,ze on sie poprawi,ale sory chyba sami w to nie wierzycie.
ktos kto potrafi tak skatowac swoje male bezbronne dziecko nie jest czlowiekiem i nie powinien miec takich praw jak inni ludzie (np.prokreacja)


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 3 lut 2008, 13:13 
Offline
Pisarz
Pisarz

Dołączył(a): 2 sie 2006, 18:11
Posty: 788
zento napisał(a):
Poza tym zawsze bawi mnie fakt ze niby wszyscy sa przeciw aborcji a zarazem te same osoby sa za kara smierci dla mordercow i zwyrodnialcow..


Nie rozumiem, dlaczego Cię to bawi. Może przez to, że po prostu tego nie rozumiesz. Ale postaram się rozjaśnić nieco tę sprawę i być może wtedy nie będzie Cię to bawiło. Otóż chodzi o to, że kara śmierci ma dotyczyć tych, którzy zamordowali człowieka z premedytacją, czyli ludzi winnych, którzy z własnej woli dopuścili się takiego czynu, a aborcja dotyczy niewinnych, którzy nie mają nawet prawa, by wynająć adwokata w swojej obronie, a takie prawo przysługuje mordercy. Istnieje przykazanie "Nie zabijaj!", co z hebrajskiego znaczy dosłownie "Nie morduj!". Zabicie mordercy to nie jest morderstwo, tylko sprawiedliwość i logiczne przedłużenie obrony koniecznej, a usunięcie dziecka poprzez aborcję, obojętnie czy jest w fazie płodowej, czy jakiejś innej, to morderstwo z premedytacją. Teraz widzisz różnicę?

Poza tym dużo bardzo dziwne jest, że ludzie, którzy tak troszczą się o życie morderców, nie uznają prawa do życia dla poczętych już ludzi. To jest dopiero zastanawiające i poniekąd przerażające. Może nad tą kwestią powinieneś się zastanowić.

zento napisał(a):
Nie wiesz co to jest rodzina patologiczna??


Nie napisałem, że nie wiem, co to jest rodzina patologiczna, ale chciałem, żebyś Ty przedstawił swoją definicję, bo chcesz sterylizować osoby z takiej rodziny, więc przydałaby się sztywna definicja, która by jasno i bez cienia wątpliwości określała, która rodzina jest patologiczna, a która jeszcze nie. I tu powstaje kolejne pytanie: kto ma taką władzę, by określać i decydować o śmierci ludzi? Ty? Prezydent? Opinia publiczna? A może zrobimy referendum, w którym większość zdecyduje, kogo można wyskrobać, a kogo nie?

zento napisał(a):
dziwc po 5-6 ,lata to brudne i gole po ulicy od rana do poznej nocy a rodzice siedza tylko w Mopsie i dziennie "nawaleni"


I rozumiem, że jesteś w stanie iść i im powiedzieć prosto w oczy, że, według Ciebie, nie powinni się w ogóle urodzić, że rodzice powinni ich wyskrobać.

zento napisał(a):
i niech mi tylko ktos jeszcze powie ze z tych dzieci cos wyrosnie to sie zaraz ze smiechu poplacze...


I znowu: jeżeli z człowieka coś prawdopodobnie (celowo podkreślam to słowo, bo pewności nie ma) nie wyrośnie, to należy go pozbawić życia. Otóż niejednokrotnie zdarza się, że takie dzieci wyrastają na porządnych ludzi. Sam znam takie osoby, z podstawówki, gdzie w domu nie mieli wesołej sytuacji, a teraz pracują, zarabiają pieniądze, nie kradnąc, myślą o życiu poważnie, chcą założyć rodziny. Jednak się da, jak widzisz.

zento napisał(a):
dlatego powinno byc takie prawo ze ludzie z takich rodzin ,gdy notorycznie sie upijaja i nie spelniaja elementarnych wymagan stawianych rodzinie to niech sobie dalej zyja ,tylko niech juz nie plodza przyszlych "klientow zakladow penitncjarnych"


No, w końcu mamy jakąś definicję, jednak i ona jest zbyt mglista. Pod pojęciem "elementarnych wymagań stawianych rodzinie" można zrozumieć wszystko i nic. To zrodzi sytuację, gdzie o tym, kogo wyskrobać, a kogo nie, będzie decydował jakiś urzędas, od którego widzimisię będzie zależeć życie tysięcy dzieci. Nie wydaje mi się to dobrym rozwiązaniem.


Góra
 Zobacz profil  
 

Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 533 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 27  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do: