Witamy na Ogólnopolskim Forum Osób Niepełnosprawnych. Kliknij tutaj, aby się zarejestrować

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 533 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 20, 21, 22, 23, 24, 25, 26, 27  Następna strona
 

Autor Wiadomość
PostNapisane: 23 wrz 2008, 13:26 
Offline
Zbanowany
Zbanowany
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 6 lut 2008, 18:58
Posty: 229
Ruciński napisał(a):
Nerkę można zdecydować się oddać, a potem się rozmyślić. A człowieka jak się wpuści, to zabić go nie można.
czyli nerka nie może być czyjaś, ale macica tak? gdzie widzisz tu różnice? czy może uważasz, zę w razi, gdyby kupiec jednak nie popuścił i dalej chciał wyciąć komuś nerkę, to człowiek nie mógłby sie bronić przed kupcem czy nabywcą nerki? nawet zabijając go? bo nie wiem, czy wiesz, bez nerki żyć całkiem spokojnie można. zresztą bez części wątroby. czy obrona prawa do życia osoby która nabyła nerkę różni się od obrony prawa płodu do życia? i nabywający nerkę czy część wątroby i płód są niewinni. i wobec jednej osoby, i wobec drugiej można byłoby powiedzieć, że względem nich dawca się zobowiązał. więc jaka jest różnica?

żadna i obydwa zobowiązania są nieważne. płód niema prawa do życia w matce wbrew matce. a nabywca nerki do wzięcia jej wbrew dawcy.

wyjaśniam, bo rzeczywiście mogłem wprowadzić zamieszanie: seks nie powinien prowadzić do nabycia przez kogoś praw do ciała kogoś innego. to niedopuszczalne, tak samo jak sprzedaż nerki i zmuszenie kogoś, by znosił kogoś w swoim ciele. czyli na tej samej podstawie kobieta ma prawo dokonać aborcji, nie pozwolić na wycięcie sobie nerki i usunięcie, choćby siłą, gwałciciela z siebie. natomiast problemy z udowodnieniem, że ktoś rozmyślił sie "w trakcie" to nie jest już kwestia norm, tylko kwestia ustaleń faktycznych. nie wiemy, czy rzeczywiście coś sie stało, ale wiemy, jak być powinno -> znowu podział na opisy i normy sie kłania.

[ Dodano: Wto Wrz 23, 2008 14:29 ]
AnnaE - z tego co wiem, definicje legalne mają swoje zakresy. nie znam dokładnie całego ustawodawstwa dotyczącego ochrony życia płodów. jesteś pewna, że tekst ustawy o RPDz stosuje się do obrony życia poczętego? jak nie, to po co wklejasz część przepisu?

_________________
Usunięto przez administratora forum.


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 23 wrz 2008, 13:57 
Offline
Dobry duch
Dobry duch
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 8 wrz 2008, 14:09
Posty: 45
Lokalizacja: Warszawa - Sadyba
DZASTI napisał(a):
Gdyby inaczej chciała nie kochałbyś jej?

Jak chcesz koniecznie wiedzieć to było odwrotnie... Ja stałem wtedy na stanowisku, że śmiertelna choroba dziecka i zagrożenie życia usprawiedliwia aborcję. To moja dzielna i kochana żona - wtedy narzeczona - powiedziała, że jak się kogoś sprowadza na ten świat to trzeba za niego być odpowiedzialnym, a jak Bóg zechce komuś życie zabrać - Jego wola. Ale trzeba być uczciwym, aby bez wstydu przed Nim stanąć.
kruszynka napisał(a):
Czy AnnaE to siostra Rucinskiego ?

Skąd wiesz? Nie no jesteś genialna... Tak naprawdę to my jesteśmy wszyscy siostry sisters - z tym że AnnaE to mężczyzna chwilowo w przebraniu dalmatyńczyka... :lol:
Jak ktoś ma takie samo zdanie na ten sam temat to oznacza pokrewieństwo? Czy to oznacza że malka to brat jaska, a fiona jest daleką ciotką? Jesteśmy rodzeństwem w Chrystusie - walnę Tobie z górnego dmuchu. A tak wogóle to nie. Nie jesteśmy rodziną. Nigdy się nie widzieliśmy.
jasiek zło napisał(a):
nie do trzeciego, tylko do 28 dnia. i on się nazywa - Peter Singer.

Dzięki Jaśku. Leń mnie ogarnął i nie chciało mi się szukać nazwiska tego pacana.
I jakoś mnie mało interesuje, czy jest utylitarystą, komunistą, spartakanistą, faszystą - dość dla mnie, że poglądy ma wstrętne. Tym niemniej dzięki za sprostowanie.
A tak wogóle to Dick kiedyś napisał opowiadanie o świecie w którym aborcji dokonywano do 3 roku życia - dzieciaki kryły się przed cięźarówkami aborcyjnymi, nawet mając 6 i 7 lat. Nigdy bowiem nie wiadomo, kiedy prawo zostanie zmienione.
jasiek zło napisał(a):
uwielbiam sie kłócić i dyskutować
To fajnie. Bo ja nie za bardzo.
jasiek zło napisał(a):
prawna ochrona życia płodu jest równoważna z legalizacją kontraktowego niewolnictwa.
Codziennie widzę parę staruszków - on jest na wózku, ona go prowadzi. Według Ciebie to niewolnictwo? Widzę też kobiety w ciąży, jak pięknieją, jak się staraja o utrzymanie ciąży.
Masz rację, nie napiszę że ochrona życia to niewolnictwo. Jestem wariat, ale nie do tego stopnia...
Nie chce mi się już cytować Twoich prawnych wywodów o przyjęciu prawa. Nieznajomość prawa nie chroni przed wymiarem sprawiedliwości.
I masz rację: jesteś amoralny. Chociażby dlatego że bronisz zalegalizowania mordu - sam powiedziałeś że aborcja jest zabójstwem.
Te wiersze, filmy, linki, najróżniejsze argumenty, odwoływanie się do rozumu, serca czy sumienia - nie są dane Tobie i myślącym podobnie, bo nam się nudzi czy nam ojciec Dyrektor nakazał Was zbawić albo mamy taką pokutę.
To jest tylko próba powiedzenia ludziom zdecydowanym na aborcję "Twoja wolna wola co zrobisz, ale się jeszcze się zastanów. Zobacz na to, czy na to, na to. Może jednak warto?"
Vaya con Dios amigo.
malka napisał(a):
dziękuj swojemu bogu,że na ta psychologie nie poszedleś

Toteż dziękuję, że robię to co lubię, i jeszcze mi za to płacą.
Twój motyl jest czerwony? Przed chwilą otworzyłem go w Photoshopie - no fakt, NIE JEST CZARNY. Jest ciemnobrunatny z lekką czerwoną poświatą.
Znaczenie psychologiczne kolorów w podczas zajęć z reklamy na MPS mieliśmy. Wybór awatara nie jest przypadkowy - to w końcu Twoja maska. Twoje drugie Ja. Mroczny rysunek - smutny, pełen cierpienia nacechowany bólem. I z treści i z kolorów wynika. Twoja radość i szczęście widoczne jest w odpowiedziach - tak jak czerwień Twojego motyla. Pod mocną lupą.
malka napisał(a):
a kto Ci dał takie prawo
Wczoraj Sejm uchwalił takie prawo. Nie wiedziałaś?
Specjalnie dla mła. :razz:
Co ty jesteś pod ochroną? Zakaz masz na papierze? Usiłuję zrozumieć Twoje postępowanie.
Zawsze tak odpowiadasz, jak ktoś Tobie dziękuje? Musisz mieć bardzo dobrych i wyrozumiałych przyjaciół.

_________________
fronda.pl - serwer poświęcony dla myślących


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 23 wrz 2008, 13:59 
Offline
Dobry duch
Dobry duch
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 10 wrz 2008, 08:17
Posty: 92
Lokalizacja: Sosnowiec
A jak chcesz to zdanie inaczej rozumieć?
Że co?

[ Dodano: Wto Wrz 23, 2008 15:04 ]
"USTAWA
z dnia 6 stycznia 2000 r.
o Rzeczniku Praw Dziecka

Art. 2. 1. W rozumieniu ustawy dzieckiem jest każda istota ludzka od poczęcia do osiągnięcia pełnoletności."

_________________
"Musiałem usunąć wiedzę, aby zrobić przestrzeń dla wiary" Immanuel Kant


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 23 wrz 2008, 14:31 
Offline
Zbanowany
Zbanowany
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 6 lut 2008, 18:58
Posty: 229
sama sobie odpowiedz. skoro niejednoznaczności miedzy jednym aktem prawnym, a drugim występują (a występują), jeśli chcesz mi coś udowodnić, udowodnij, że ta definicja odnosi się do płodu w przypadku, gdy prawo reguluje ich zabijanie. tak się sobie przy interpretacji prawa stanowionego.

misiek sokolski napisał(a):
Codziennie widzę parę staruszków - on jest na wózku, ona go prowadzi. Według Ciebie to niewolnictwo?
gdyby była do tego przemocą zmuszona - oczywiście. przyjmuję pewne ograniczenie wolności ludzkiej - np. przyjmuję, że niewolno mi zabić człowieka na ulicy. ale opieka, i pozwolenie na to, by ktoś lub coś we mnie żyło, rozumiane jako obowiązki wymuszane przemocą są dla mnie nie dopuszczalne. no, ew. w przypadku opieki wyjątkiem byłoby zupełne zniedołężnienie czy opieka na małym dzieckiem, bo czym różni się zabicie człowieka na ulicy od zagłodzenia go na przykład? to pierwsze jest mniej okrutne.

i tak, broniąc życia płodu bronisz niewolnictwa kontraktowego. być może a chronię morderstwa, nie zastanawiałem się, co nie zmienia powyższego.
Cytuj:
A tak wogóle to Dick kiedyś napisał opowiadanie o świecie w którym aborcji dokonywano do 3 roku życia - dzieciaki kryły się przed cięźarówkami aborcyjnymi, nawet mając 6 i 7 lat. Nigdy bowiem nie wiadomo, kiedy prawo zostanie zmienione.
z tego co ja pamiętam, Dick, dość słusznie zauważył, że jeśli płód nie jest człowiekiem, to może nie być nim też siedmiolatek. tylko, że ja nie rozstrzygam, czy płód jest, czy nie, człowiekiem. nawet jeśli, wolno go zabić, bo wolno zabić człowieka, który chciałby mi siła np. usunąć nerkę. nawet gdybym obiecał mu, że mu ją dam.

nieznajomość prawa stanowionego, w myśl wielu przepisów na całym świecie rzeczywiście, czasem, nie chroni przed odpowiedzialnością (ale w przypadku prawa karnego nie zawsze tak jest). ale nie musi się odnosić to do tak wątpliwej rzeczy, jakiej są niestanowione ("naturalne") prawa człowieka. a o takich prawach mówię. możesz oczywiście twierdzić, że te prawa mają inną treść. rzecz w tym, że jeśli mają, niewolnictwo kontraktowe jest dopuszczalne.

[ Dodano: Wto Wrz 23, 2008 15:31 ]
"tak się sobie przy interpretacji prawa stanowionego." tak się robi ma być

_________________
Usunięto przez administratora forum.


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 23 wrz 2008, 14:40 
Offline
Pisarz
Pisarz

Dołączył(a): 26 lut 2008, 17:52
Posty: 1595
misiek sokolski napisał(a):
Znaczenie psychologiczne kolorów w podczas zajęć z reklamy na MPS mieliśmy. Wybór awatara nie jest przypadkowy - to w końcu Twoja maska. Twoje drugie Ja. Mroczny rysunek - smutny, pełen cierpienia nacechowany bólem. I z treści i z kolorów wynika.


Nie byłeś więc pilnym słuchaczem na wykładach :roll:
Dla Twojej wiadomości - wybór ava był przypadkowy - ładne zdjęcie i tyle, a maski ja nie mam potrzeby zakładać - ja nie muszę sie wstydzić tego kim jestem.

To co dla Ciebie jest mroczne - dla mnie jest ładne i estetyczne - róznimy sie i tyle.
Mam prośbę - nie zajmuj się analizą mojej osoby na podstawie fotki wklejonej przy nicku - jest to nieco żenujące i absolutnie bezpodstawne.
Jak juz pisałam psychologom - amatorom leczącym własne kompleksy kosztem innych mówię stanowcze nie!

_________________
Człowiek staje sie mądry z wiekiem - najczęściej jest to wieko od trumny


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 23 wrz 2008, 14:47 
Offline
Dobry duch
Dobry duch
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 10 wrz 2008, 08:17
Posty: 92
Lokalizacja: Sosnowiec
jasiek zło napisał(a):
jeśli chcesz mi coś udowodnić, udowodnij, że ta definicja odnosi się do płodu

odnosi się do dziecka.

_________________
"Musiałem usunąć wiedzę, aby zrobić przestrzeń dla wiary" Immanuel Kant


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 23 wrz 2008, 14:58 
Offline
Zbanowany
Zbanowany
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 6 lut 2008, 18:58
Posty: 229
http://pl.wikipedia.org/wiki/Definicja_legalna

Wikipedia napisał(a):
Definicja legalna, to definicja, zawarta w przepisie prawnym, która wiążąco ustala rozumienie określonego pojęcia na użytek danego aktu prawnego. Definicje legalne zazwyczaj umieszczone są na początku aktów prawnych, choć można je znaleźć także w ich dalszej części.

_________________
Usunięto przez administratora forum.


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 23 wrz 2008, 15:11 
Offline
Dobry duch
Dobry duch
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 8 wrz 2008, 14:09
Posty: 45
Lokalizacja: Warszawa - Sadyba
malka napisał(a):
Jak juz pisałam psychologom - amatorom leczącym własne kompleksy kosztem innych mówię stanowcze nie!

Wedle życzenia. I dowcip ci się z tym cytatem udał. Impressive. Most impressive.
Vaja con Dios.

_________________
fronda.pl - serwer poświęcony dla myślących


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 23 wrz 2008, 15:16 
Offline
Dobry duch
Dobry duch
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 10 wrz 2008, 08:17
Posty: 92
Lokalizacja: Sosnowiec
I?

_________________
"Musiałem usunąć wiedzę, aby zrobić przestrzeń dla wiary" Immanuel Kant


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 24 wrz 2008, 09:51 
Offline
Zbanowany
Zbanowany
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 6 lut 2008, 18:58
Posty: 229
acha - aborcja oczywiście jest równoznaczna z morderstwem, jesli morderstwem jest zabicie kogos, kto nieczuje i nie myśli, i nie działa celowo. nie tylko w danej chwili, tylko to jest jego charakterystyka. tak na koniec dodam.

_________________
Usunięto przez administratora forum.


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 24 wrz 2008, 10:26 
Offline
Dobry duch
Dobry duch
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 10 wrz 2008, 08:17
Posty: 92
Lokalizacja: Sosnowiec
jasiek zło napisał(a):
acha - aborcja oczywiście jest równoznaczna z morderstwem, jesli morderstwem jest zabicie kogos, kto nieczuje i nie myśli, i nie działa celowo. nie tylko w danej chwili, tylko to jest jego charakterystyka. tak na koniec dodam.


Czyli zabójstwo człowieka w śpiączce nazwiesz aborcją?
:DDDDDD

_________________
"Musiałem usunąć wiedzę, aby zrobić przestrzeń dla wiary" Immanuel Kant


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 24 wrz 2008, 21:14 
Offline
Pisarz
Pisarz

Dołączył(a): 26 lut 2008, 17:52
Posty: 1595
Nikt nie jest w stanie wykluczyć, iż ludzie w śpiączce czują, a juz napewno nikt nie zaprzeczy faktowi iż myślą, tak że porównanie płodu z człowiekiem w śpiączce jest absolutnie chybione.

_________________
Człowiek staje sie mądry z wiekiem - najczęściej jest to wieko od trumny


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 25 wrz 2008, 11:22 
Offline
Dobry duch
Dobry duch
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 8 wrz 2008, 14:09
Posty: 45
Lokalizacja: Warszawa - Sadyba
jasiek zło napisał(a):
acha - aborcja oczywiście jest równoznaczna z morderstwem, jesli morderstwem jest zabicie kogos, kto nieczuje i nie myśli, i nie działa celowo. nie tylko w danej chwili, tylko to jest jego charakterystyka. tak na koniec dodam.

Morderstwem jest zabicie istoty ludzkiej z premedytacją - każdej. Tu na relatywizm nie ma miejsca.
AnnaE napisała "Czyli zabójstwo człowieka w śpiączce nazwiesz aborcją?" nie po to aby zastanawiać się, kiedy człowiek jest bardziej człowiekiem, a kiedy mniej, tylko aby na oczywistym przykładzie
malka napisał(a):
ludzie w śpiączce czują, a juz napewno nikt nie zaprzeczy faktowi iż myślą
udowodnić, iż selekcja ludzi pod względem jakości źycia ludzkiego samo w sobie jest zbrodnicze. Oczywiste jest porównanie do wstępnej selekcji w Konzentrationslager Auschwitz czy innych Łagrów takich czy innych izmów - nazizmu, komunizmu, socjalizmu.

Według nas definicja jest prosta: człowiek przychodzi na świat w momencie poczęcia - odchodzi w momencie śmierci. Jasne i proste
Według etyków wulgo pani Środa - nie wiadomo kiedy człowiek jako człowiek się pojawia. Nie wiadomo kiedy się przestaje nim być - co jest furtką do usprawiedliwania aborcji i eutanazji jak również do rozszerzenia definicji selekcji w zależności od selekcjonerów.
Miłego dnia

_________________
fronda.pl - serwer poświęcony dla myślących


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 25 wrz 2008, 17:02 
Offline
Pisarz
Pisarz

Dołączył(a): 2 sie 2006, 18:11
Posty: 788
Już się tutaj przewinęła tzw. sprawa "Agaty". Wszystkich zainteresowanych tą konkretną sprawą, jak i aborcją w ogóle, zapraszam przed telewizornie dzisiaj o 22:30 na TVP2. Wtedy będzie program "Warto rozmawiać", gdzie goście poruszą tę kwestię. Ja myślę, że warto przynajmniej to obejrzeć. :)

[ Dodano: Nie Lis 16, 2008 16:29 ]
http://fronda.pl/news/czytaj/ludobojcze ... j%C3%A0_vu

Z dedykacją dla zwolenników aborcji na życzenie.


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 16 gru 2009, 06:34 
Offline
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 26 paź 2009, 15:16
Posty: 193
Misiek Sokolski niedawno rozprawiał o cudownym przystosowaniu ciała kobiety do rodzenia dzieci. Gdzie to wyczytałeś? We "Frondzie"? A wiesz po co nacina się krocze? Żeby noworodek nie rozerwał go głową podczas porodu. A o zatruciu ciążowym słyszałeś, o rzucawce (fajna nazwa nie?), o tym, że ryzyko wystąpienia choroby zakrzepowej żył zwiększa się o 200% procent? O osteoporozie, anemii, zapaleniu pęcherza, nietrzymaniu moczu, wypadaniu zębów i depresji poporodowej też nie? To może o śmierci przy porodzie słyszałeś? Też nie... Jaka szkoda. Czego was na tym KUL-u uczą... Uczą was pisania wzruszających wierszyków o tym, że płód kocha mamusię. Tylko ciekawe, jak może kochać ktoś, kto nie ma mózgu. Nie kocha- pasożyt chce się tylko najeść, a objawem spaku cukru we krwi jest senność, zaś wymioty to reakcja na obecność organizmu pasożytniczego w ciele matki. Ale wiem, o wiele ładniej brzmi: "ciało przystosowuje się do zmian w czasie ciąży", albo : "naturalne zmiany w narządach płciowych po porodzie". Miałam nieszczęście zobaczyć jak wygląda krocze kobiety o delikatnej budowie ciała, która urodziła dużego dzidziusia. Pękła bardzo po katolicku- na krzyż. lekarze w panice zadzwonili po chirurga wojskowego, żeby ją pozszywał do kupy. "Cud narodzin", tylko czemu niektórzy mężczyźni, którzy ten "cud" zobaczą na własne oczy, nie chcą się potem więcej zbliżać do swoich partnerek? (Nadal je kochając).

Napisane: 16 gru 2009, 06:55

Mówicie o odpowiedzialności za swoje czyny, o tym, że kobieta która decyduje się na współżycie musi potem urodzić. Z tym, że jeżeli się zabezpiecza przed ciążą, to gdzie jest jej wina? Dlaczego ma ponosić odpowiedzialność za to, że pigułka zawiodła a prezerwatywa była nieszczelna? Ona zrobiła wszystko co w jej mocy by uchronić się przed niechcianą sytuacją. To co się znią stało stało się wbrew jej woli, przecież nie chciała, żeby coś się w niej zalęgło. Zrozumcie wreszcie, że "kobieta" nie równa się "matka". Kobiety i mężczyźni kompletnie pozbawieni uczuć rodzicielskich są normalnym zjawiskiem, tak samo jak homoseksualiści i wszelkie inne "demoniczne istoty", których obawiają się prawi i sprawiedliwi rycerze Chrystusa.

16 gru 2009, 08:07

Skoro już wiemy, że ciąża to stan chorobowy, dyskomfortowy i niebezpieczny dla zdrowia i życia a płód (nie "nienarodzone dziecko", bo czegoś takiego nie ma, jest to sprzeczność sama w sobie) to pasożyt, to teraz porozmawiamy o jego statusie. Człowiek? Ok, ale co z tego, że jest to płód należący do gatunku ludzkiego? Nie chodzi o to, że jest lub nie jest człowiekiem, tylko o to, że jest PŁODEM. A charakterystyczne dla płodu jest to, że pasożytuje na ciele matki, jest od niej absolutnie zależny, a jego organizm jest niewydolny i niezdolny do samodzielnego funkcjonowania, zajmuje miejsce w jej prywatnej macicy i znajduje się w takiej fazie rozwoju, która ni jak nie czyni go równym narodzonej istocie ludzkiej. Te wszystkie rzeczy występują RAZEM i roztrząsanie ich osobno prowadzi do nieporozumień i dyskusji typu: "Czy można zabić płód skoro to człowiek?" Człowiek, ale specyficzny, w szczególnym stadium, poza tym, nie należy niczego nobilitować, tylko dlatego, że jest to człowiekiem, bo niby na jakiej podstawie?

16 gru 2009, 10:20

Bardzo duży odsetek zapłodnionych komórek jajowych kończy w klopie przy robieniu kupy, a kobieta nawet nie wie, że miała w sobie jak to nazywacie "dwumilimetrowego człowieka". Jeeeeeezu, toż to zbrodnia, na pewno jakaś porąbana feministka "sztucznie wywołała zatwardzenie" chrupków się zażarła, żeby wydalić dzidziusia razem z glutem. A właściwie to dwa gluty naraz. Kobieta może poronić w każdym stadium ciąży. Nikt nie może zagwarantować, że z zygoty powstanie normalny człowiek, więc nie rozczulajcie się nad tym, że geny decydują o "oczkach, ząbkach i włoskach", bo decydują też o skłonności do patologii i zbrodni i nie ma w tym nic nadzwyczajnego. A fetus in fetu? Jak to, miały się narodzić bliźnięta a tu zamiast jednego z bliźniąt rosną np. same nogi... i te nogi zjadają pomału zdrowy płód, obciążają go i niszczą. Te nogi były zygotką ale nie stały się człowiekiem. Jeden płód pasożytuje na drugim. I co, to też jest słodki dzidziuś?


Ostatnio edytowano 19 sty 2010, 22:06 przez Niepokorna, łącznie edytowano 1 raz
Połączono posty


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 16 gru 2009, 11:12 
Offline
Mile widziany
Mile widziany
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 29 paź 2008, 18:24
Posty: 203
Katrin napisał(a):
Mówicie o odpowiedzialności za swoje czyny, o tym, że kobieta która decyduje się na współżycie musi potem urodzić. Z tym, że jeżeli się zabezpiecza przed ciążą, to gdzie jest jej wina? Dlaczego ma ponosić odpowiedzialność za to, że pigułka zawiodła a prezerwatywa była nieszczelna? Ona zrobiła wszystko co w jej mocy by uchronić się przed niechcianą sytuacją. To co się znią stało stało się wbrew jej woli, przecież nie chciała, żeby coś się w niej zalęgło.


dokładnie ja byłam w podobnej sytuacji miałam podwiązane jajowody,miałam nadzieję,że teraz bede bezpłodna do końca zycia a tu niespodzianka :/ 2 dzieci malutkich w domu w tym jedno bez szans na siedzenie i wielki problem co z tym zrobić? a przeciez zabezpieczyłam sie ponoć skutecznie :| uwazam,ze kazdy am prawo decydowac o własnym ciele i ewentualnych wyrzutach sumienia

_________________
Po kazdej burzy świeci słońce


Ostatnio edytowano 2 sty 2010, 15:58 przez Niepokorna, łącznie edytowano 1 raz
Poprawiono cytat


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 16 gru 2009, 11:16 
Offline
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 26 paź 2009, 15:16
Posty: 193
Większość z prawicowych tu obecnych to kreacjoniści. Jak to się stało, że dobra bozia zapomniała dać kobiecie mechanizm obronny chroniący ją przed gwałtem? Albo przynajmniej przed zajściem w ciążę na skutek gwałtu? A potem zrzuciła na nią dylematy moralne typu: czy zabić zygotkę, czy ukatrupić siebie, fizycznie lub psychicznie. A wy co powiecie takiej dziewczynie? Oficjalnie: "Przecież prawo pozwala, gdy ciąża to skutek przestępstwa, my nikomu nic nie zabraniamy, niech robi co chce" Taaaak... A potem wychodzi na jaw, że za dwunastoletnią ofiarą gwałtu chodzi stado księży i kobiet z pro-life i dziecko jest zaszczute. Po pierwsze, bo je skrzywdzono, po drugie, bo nikt nie powiedział: "Tak, masz prawo, tak to nic złego, nie robisz źle, wolno ci, będzie ci wybaczone", nie... tylko słowa typu: "To jednak człowiek, rób jak chcesz, ale pamiętaj, że możesz urodzić". (I oddać do adopcji, bo akurat pan ksiądz jest kierownikiem ośrodka adopcyjnego) Wytłumaczcie jej dlaczego ma się męczyć, chorować, krwawić i wypychać z siebie jakieś fioletowe flaki, skoro nie ma w tym ani krzty jej winy. Za co ta kara? Za krzywdę? Czemu nagle ona traci władzę nad swoim ciałem i staje się bezosobowym workiem na płód? Czemu wszyscy nagle rozczulają się nad zygotą z mózgiem ameby a nikt nie rozumie cierpienia rozwiniętej, czującej istoty. To jest paranoja. Dodam, że bardzo niebezpieczna. Pozdro da jaśka zło i malki :lol:


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 17 gru 2009, 10:53 
Offline
Moderator
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 sie 2006, 14:39
Posty: 4989
Lokalizacja: Podkarpacie
Polecam artykuł :

Aborcja nie jest dramatem

Każdego roku podziemne państwo kobiet zyskuje ponad 100 tysięcy nowych obywatelek. Karolina zapisała się do niego trzy razy.

Kiedy Karolina otwiera mi drzwi swojego mieszkania na warszawskim Mokotowie, doznaję dziwnego wrażenia. Widzę uśmiechniętą od ucha do ucha kobietę z długim blond warkoczem i wielkim ciążowym brzuchem. Zza sukienki mamy wychyla główkę dwuletnia dziewczynka, z nieco mniejszym warkoczykiem. Dokoła unosi się aromat truskawkowego kisielu. W tle chilloutowa muzyka. Niby normalna rodzinna sytuacja. A jednak nie tego się spodziewałem. Przecież przyszedłem na spotkanie z kobietą, która trzykrotnie usunęła ciążę.

Głaz w brzuchu

Karoliny nie dziwi moje zaskoczenie. Wie, że zgodnie z powszechnym przekonaniem do kobiety po aborcji bardziej pasuje wizerunek „zaniedbanej, zabiedzonej, pogrążonej w bezdennym nieszczęściu istoty, którą dotknął wielki dramat”. Standardowy opis tego rodzaju kobiety serwuje Milena Kindziuk w artykule z tygodnika „Niedziela”: „Życia po aborcji nie da się opisać. Wypełnia je gorycz, żal, poczucie winy, płacz na widok rozkrzyczanych dzieciaków” – pisze autorka. W tym samym tonie wypowiadają się także przedstawiciele bardziej postępowych środowisk, jak choćby poseł Marek Wikliński z SLD: – Uważam, że aborcja jest dramatem dla każdej kobiety – mówi „Gościowi Niedzielnemu”.

30-letnia Karolina stanowi dokładne przeciwieństwo tego ponurego obrazu. Mimo zaawansowanej ciąży porusza się żwawo po kuchni, przygotowując herbatę i kawę. W międzyczasie podtyka pod nos kisiel „swojemu niejadkowi”. Często się uśmiecha. – Aborcja nie była dla mnie dramatem. Żadna z nich – oświadcza. – Prawdziwym nieszczęściem były dla mnie ciąże. Szczególnie ta pierwsza.

Karolina miała 18 lat i pierwszego partnera seksualnego. Współżycie zaczęła jako jedna z ostatnich dziewcząt ze swojej grupy towarzyskiej w podwarszawskiej miejscowości willowej, w której wtedy mieszkała. – Ale jak już zaczęłam to od wysokiego C – mówi ze śmiechem. Karolina odkryła nowy, ekscytujący świat seksu i korzystała z niego intensywnie przez pełne trzy miesiące. – Pewnego dnia wróciłam do domu z imprezy i zaczęłam wymiotować jak oszalała – wspomina. – Ojciec się wściekł. Oskarżył mnie, że za dużo wypiłam i zatrułam się alkoholem. Tyle że weekend minął, a wymioty nie. Koleżanka poradziła, żebym zrobiła test. Wtedy zrozumiałam, że zatrucie było tą bardziej optymistyczną wersją wydarzeń.

Karolina do dziś pamięta „cholernie ciężki głaz”, w jaki zamienił się jej brzuch, kiedy na teście obok kreski kontrolnej, pojawiła się ta druga, oznaczająca ciążę. Wtedy zaczął się dramat. – Przez pierwsze dni byłam całkowicie sparaliżowana – mówi. – Nie jadłam, nie piłam, nie myślałam. Po prostu nie żyłam. Ani śladu budzącego się instynktu macierzyńskiego. Tylko paniczny strach. Przed ojcem, że mnie zatłucze na śmierć, choć nigdy mnie nie uderzył, przed matką, że umrze przeze mnie, chociaż ona ma taki charakter, że umiera przez kogoś co drugi dzień, więc raczej by to przeżyła. No i przed tym, że złamię sobie życie i skończę pod mostem. To ostatnie, to też cytat z mojej matki. Powtarzała mi to, ilekroć wróciłam do domu ze złą oceną, co zdarzało się jednak dość rzadko.

Rzadko, bo Karolina była wybijającą się uczennicą w klasie maturalnej dobrego społecznego liceum. Pochodziła z dobrego, zamożnego domu. Od dwóch lat miała prawo jazdy, od roku certyfikat języka angielskiego dla zaawansowanych CAE, a od dwóch miesięcy miejsce w ścisłej krajowej czołówce olimpiady historycznej. Była przekonana, że takim dziewczynom jak ona to się nie zdarza. Z każdym dniem strach, przygnębienie i rozpacz pogłębiały się. – Dramat dziewczyny z tak zwanego dobrego domu i tak zwanej dobrej okolicy polega na tym, że naprawdę nie masz o tym komu powiedzieć – mówi. – W rzeczywistości moja miejscowość nie różni się wiele od pierwszej lepszej wioski, w której wszyscy żywią się plotką. Potępienie jest ogólne i ostateczne. Przynajmniej tak ci się wydaje, jak masz 18 lat. Wiedziałam, że chcę i muszę usunąć ciążę, ale skąd miałam wiedzieć, jak to zrobić?

Postanowiła porozmawiać o swojej sytuacji z najlepszą przyjaciółką. Trafiła w dziesiątkę. – Moja przyjaciółka była wtedy przewodniczącą samorządu szkolnego i jeszcze lepszą uczennicą ode mnie. Dziś jest producentką telewizyjną – mówi Karolina. – Jak więc widać, zdolności organizacyjne ma we krwi. To ona załatwiła wszystko przez swoją ciotkę, która jest lekarką, choć o innej specjalizacji. To dziwne, ale kiedy się dowiedziałam, że wszystko już załatwione, odczułam wielki spokój, choć może nie powinnam. Ten sam spokój, może w jeszcze większym stopniu, odczułam, kiedy było już po wszystkim.

więcej na : http://partnerstwo.onet.pl/1590041,3502 ... tykul.html

_________________
Pomóżmy : http://www.mikolajek.bnx.pl/viewpage.php?page_id=6


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 17 gru 2009, 12:09 
Offline
Mile widziany
Mile widziany
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 24 paź 2009, 09:57
Posty: 220
Lokalizacja: Trójmiasto
jakiś czas temu znalazłam w internecie TEN niesamowity filmik - wywarł na mnie nieziemskie wrażenie...

(było o nim troszkę głośno ostatnio i nie wiem czy ktoś już go tu nie wstawił,ale trudno przejrzeć wszystkie posty)

Co do mojego stanowiska powiem krótko: aborcji mówię nie :!:
Więcej napisałam na blogu w [url=http://cos-mojego-cos-cennego.blog.onet.pl/Aborcja-smierc-czy-wybawienie,2,ID394217574,DA2009-11-10>klik<[/url]

_________________
Życie to raj, do którego klucz jest w Twoich rękach...!
Moje miejsce w sieciObrazek-http://cos-mojego-cos-cennego.blogspot.com/ZAPRASZAM


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 18 gru 2009, 20:40 
Offline
Dobry duch
Dobry duch

Dołączył(a): 15 gru 2009, 22:04
Posty: 16
Imię: Ania
Aborcja dla mnie jest czymś strasznym i mówię jej stanowcze NIE. nie mogłabym zabić tego maleńkiego człowieczka, który we mnie się rozwija.


Góra
 Zobacz profil  
 

Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 533 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 20, 21, 22, 23, 24, 25, 26, 27  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do: