Witamy na Ogólnopolskim Forum Osób Niepełnosprawnych. Kliknij tutaj, aby się zarejestrować

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 533 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 19, 20, 21, 22, 23, 24, 25 ... 27  Następna strona
 

Autor Wiadomość
PostNapisane: 21 wrz 2008, 12:12 
Offline
Dobry duch
Dobry duch
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 10 wrz 2008, 08:17
Posty: 92
Lokalizacja: Sosnowiec
fiona napisał(a):
bo innego wyjscia nie ma


Czyli kiedy innego wyjścia nie ma?

_________________
"Musiałem usunąć wiedzę, aby zrobić przestrzeń dla wiary" Immanuel Kant


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 21 wrz 2008, 12:18 
Offline
Przyjaciel Forum
Przyjaciel Forum
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 14 wrz 2007, 19:36
Posty: 3535
AnnaE napisał(a):
Czyli kiedy innego wyjścia nie ma?

gdy zagraza zyciu matki
gdy jest z gwaltu
pewnie inne tez argumenty by sie znalazly, ale traz trudno mi na szybkiego szukac, w kazdym badz razie te dwa w moich oczach sa zrozumiane

_________________
szczęście to piórko na dłoni...


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 21 wrz 2008, 12:48 
Offline
Pisarz
Pisarz

Dołączył(a): 26 lut 2008, 17:52
Posty: 1595
Jak było by miło gdyby posty czytane były ze zrozumieniem , doczepiliscie się barbarzyńskich badań, gdzie wyraz na "b" umieszczony został celowo w cudzysłowiu - gdyż jak pisałam wcześniej "nie wspomnę o badaniach pranatalnych - bo odmwa ich wykonania powinna byc karalna"
Ale jeśli nie słucha się co mówią inni tylko ciągle krzyczy swoje jako "jedyne słuszne racje" - to dyskusja staje się bezcelowa.
Unikanie odpowiedzi na proste choć najwyraźniej niewygodne pytania (ponawiam Aniu : jak to było z tą ciążą Elzbiety - bo nie uzyskałam odpowiedzi )
Ruciński napisał(a):
Podobnie: Nie obchodzi mnie, co na temat biologii mówi słownik języka polskiego. Ja wyciągnę wtedy KKK i będzie remis. A tak swoją drogą, to KKK jest bardziej uprawniony do decydowania o biologicznych aspektach niż SJP, ale to taka uwaga w nawiasie.


A mnie nie obchodzi co na temat biologii mówi KKK i nie jest absolutnie uprawniony do decydowania o życiu ludzi nie związanych z KK.

Ruciński napisał(a):
Aha, czyli badania prenatalne uważasz za "barbarzyńskie", ale aborcji już nie? Po prostu brak słów...

Ruciński wiesz co to "" ?? - patrz wyżej.

AnnaE napisał(a):
Jeśli kreujesz się na autorytet, musisz bardziej się starać
A swoją drogą autorytetem moralnym nigdy tu nie będziesz
Cóż to za moralność akceptująca zabójstwo dziecka, a nazywająca badania prenatalne barbarzyństwem?

Co do autorytetów - tak to odebrałaś ?? - nie wiem może za komplement powinnam to odebrać, albo atakujesz mnie - bo sama miałaś ochotkę tutaj nim zostać - płonne nedzieje kochana z taką ciasnotą umysłu i wiedzą z Wikipedii (a jak cytujesz coś wrzuć to w cudzysłów - bo to co zrobiłaś jest złamaniem praw autorskich)
Cudzusłów służy także do oznaczania przenośni i tak zastosowany był w wyrazie "barbarzyństwo" - ale jak się czago przyczepić nie da to "tonący i brzytwy się chwyta" - prawda ? :mrgreen:

_________________
Człowiek staje sie mądry z wiekiem - najczęściej jest to wieko od trumny


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 21 wrz 2008, 13:47 
Offline
Dobry duch
Dobry duch
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 10 wrz 2008, 08:17
Posty: 92
Lokalizacja: Sosnowiec
A co konkretnie chcesz jeszcze wiedzieć o ciąży Elżbiety? Nie usunęła. Urodziła Jana.
Wyjaśniłam już. Nazwała swoje dziecię dzieciątkiem, nie płodem.
Zatem udowodniłam, że nazywanie dziecka w łonie matki dzieckiem, to nie wymysł współczesnych obrońców życia, a stosowane jest od tysięcy lat, co należało udowodnić.

_________________
"Musiałem usunąć wiedzę, aby zrobić przestrzeń dla wiary" Immanuel Kant


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 21 wrz 2008, 16:28 
Offline
Pisarz
Pisarz

Dołączył(a): 26 lut 2008, 17:52
Posty: 1595
AnnaE napisał(a):
A co konkretnie chcesz jeszcze wiedzieć o ciąży Elżbiety?


AnnaE napisał(a):
No i Maryja pozostała u Elżbiety 6 m-cy do porodu.
Jednym słowem, Elżbieta była wtedy 3 miesiąc w stanie błogosławionym.



AnnaE napisał(a):
Elżbieta była w szóstym miesiącu ciąży.
Czyli Maryja była u niej 3 miesiące do porodu,


To chce wiedzieć - polecam przeczytanie postu na poprzedniej stronie - stał sie on dla Ciebie niewidzialny ??

_________________
Człowiek staje sie mądry z wiekiem - najczęściej jest to wieko od trumny


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 21 wrz 2008, 17:12 
Offline
Dobry duch
Dobry duch
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 10 wrz 2008, 08:17
Posty: 92
Lokalizacja: Sosnowiec
malka napisał(a):
Elżbieta była w szóstym miesiącu ciąży.
Czyli Maryja była u niej 3 miesiące do porodu,


Tak było

[ Dodano: Nie Wrz 21, 2008 18:24 ]
"Maryja pozostała u niej około trzech miesięcy; potem wróciła do domu". (Łk 1,56)

_________________
"Musiałem usunąć wiedzę, aby zrobić przestrzeń dla wiary" Immanuel Kant


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 21 wrz 2008, 17:40 
Offline
Pisarz
Pisarz

Dołączył(a): 26 lut 2008, 17:52
Posty: 1595
AnnaE napisał(a):
Tak było


Cóż za stanowczoćś - po co więc siałaś zamęt ?? w celu zmylenia przeciwnika :wink: czy poprostu ta wersja (interpretacja) na chwilę obecną bardziej Ci pasuje ?

_________________
Człowiek staje sie mądry z wiekiem - najczęściej jest to wieko od trumny


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 21 wrz 2008, 18:07 
Offline
Dobry duch
Dobry duch
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 10 wrz 2008, 08:17
Posty: 92
Lokalizacja: Sosnowiec
Tak.

_________________
"Musiałem usunąć wiedzę, aby zrobić przestrzeń dla wiary" Immanuel Kant


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 21 wrz 2008, 19:54 
Offline
Zbanowany
Zbanowany
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 6 lut 2008, 18:58
Posty: 229
Ruciński napisał(a):
jasiek zło napisał(a):
jeśli mówię, ze wiem, że autobus 921 nie przyjeżdża na przystanek Kijowska w Grodźcu o godzinie 23:00 nie oznacza to, że twierdzę, że przyjeżdża w ogóle - bo może nie przyjeżdżać w ogóle albo ja mogłem po prostu być na kijowskiej o 23:00 i nie widzieć wtedy autobusu. tak samo mogę wiedzieć, ze człowiek nie zaczyna się w momencie zapłodnienia (bo nic tego momentu nie wyróżnia, wytrysk jest równie ważny, co zapłodnienie).


Aha, czyli autobus może w ogóle nie przyjechać? Zatem uważasz, że człowiek może się nigdzie nie zaczynać i nigdzie nie kończyć? To może w ogóle nie ma czegoś takiego jak "człowiek". Jak chcesz, możesz uciekać w takie rejony, żeby tylko nie przyznać sam przed sobą, że aborcja to zabicie człowieka. Tylko uważaj, żebyś potem nie skończył w kaftanie, kiedy dojdziesz do wniosku, że niczego nie ma, że nic nie istnieje itp.
nie mam pojęcia co rozumiesz przez "takie rejony"? to, że słowo człowiek nie jest używane w taki sposób, by można było stwierdzić z pewnością, gdzie człowiek się zaczyna? to raczej problem języka, nie mój. no i ludzi tym zaaferowanych.

Ruciński napisał(a):
jasiek zło napisał(a):
polecam kurs logiki jakiś.


OK, pójdę na jakiś, jeżeli Ty obiecasz, że na kurs zdrowego rozsądku się wybierzesz.
ponieważ nie istnieją żadne skodyfikowane zasady zdrowego rozsądku, a zasady logiczne istnieją, ja zaproponowałem Ci coś merytorycznego. a Ty bijesz pianę.

Ruciński napisał(a):
Niezwiązane, bo piszesz bzdury. Życie mordercy nie jest święte właśnie przez ten fakt, że dopuścił się morderstwa, a więc świadomie, z własnej woli wyszedł spod parasola chroniącego ludzkie życie.
czyli wiesz,że ponieważ chciał i zabił, to chciał też nie mieć chronionego życia, bez pytania go? nawet, jeśli zaprzeczy?

Ruciński napisał(a):
Z punktu widzenia chrześcijanina życie to tylko początek. Problem widzę tak: Każdego człowieka traktuję jako rozumnego, który obdarzony jest życiem i tego życie nikt nie ma prawa go pozbawić (to wynika ze świętości życia jako takiego). Jeżeli świadomie zabił, uznaję ważność jego czynów. Spada na niego kara śmierci, bo traktuję go jak odpowiedzialnego, świadomego człowieka, który rezygnuje ze świętości życia.

Nikt nie ma prawa decydować o czymś życiu
ma, jeżeli tylko niedopuszczalne jest kontraktowe niewolnictwo np. kobiet.

Ruciński napisał(a):
, a zatem jeżeli ktoś zamorduje kogoś, czyli uzurpuje sobie prawo o decydowaniu o życiu i śmierci niektórych, zasługuje na to, by spotkać się z Bogiem i tam sobie wyjaśnić wszystko. Dlatego też uważam, że lekarz wykonujący aborcję powinien być skazywany na dożywocie - to w obecnej chwili, albo na karę śmierci - to w chwili, kiedy ta obowiązywałaby morderców mordujących z premedytacją.

Jeżeli wolisz, może sobie to nazwać "świętością życia tylko niektórych", proszę bardzo, ale pamiętaj, że u mnie to ci "niektórzy" sami wybierają pozbawienie się świętości życia, a u Ciebie to Ty wybierasz, kto będzie pozbawiony świętości życia. Morderca ma wolną wolę, maleńkie dziecko w łonie matki z własnej woli się tam nie znalazło, co sam potwierdzasz. Dlatego oba stanowiska nie mogą być równoznaczne, chyba że będziesz znowu zabawiać się w gierki słowne, tak jak lubisz.
gierki słowne mają to do siebie, że dotyczą języka. jeśli potrafisz porozumiewać sie bez użycia języka, zazdroszczę, ja nie. zgłoś sie gdzieś z tym, telepatia dotąd jest wątpliwa.

stąd gdy ktoś pisze, że jest zwolennikiem obrony życia ludzkiego i jednocześnie twierdzi, że można kogoś zabić, przeczy sobie, albo język traci na na znaczeniu jakimkolwiek.być może tego nie pisałeś – spoko, wtedy cofam zarzut.

stanowiska nasze nie są równoznaczne. twój kult życia świetnie może posłużyć do usprawiedliwienia niewolnictwa. mój nie.

Ruciński napisał(a):
Można być zwolennikiem aborcji, ale przeciwnikiem kary śmierci, ale to tak absurdalne połączenie, logicznie wręcz niemożliwe do pogodzenia, że aż budzi uśmieszek politowania.
do kogo to piszesz? Nie jestem przeciwnikiem kary śmierci. Ani wielkim zwolennikiem.


Ruciński napisał(a):
jasiek zło napisał(a):
rzecz w tym, że jestem w stanie zaakceptować pewną ingerencję w ludzką wolność.


Aha, ale akurat tej jednej nie możesz zaakceptować.
acha, bo jest równoważna z kontraktowym niewolnictwem. w odróżnieniu od sprzedania domu lub roweru


Ruciński napisał(a):
Państwo w żadnym wypadku nie decyduje o wnętrznościach nikogo.
decyduje. nie tylko w przypadku aborcji. choćby skazany może być poddany zabiegom lekarskim przymusowo.

Ruciński napisał(a):
Państwo decyduje o tym, że nie można zamordować człowieka. Tak samo jak państwo nie decyduje o tym, co dzieje się w Twoim domu, ale gdybyś tam kogoś zabił, nie mógłbyś mówić, że to, co się dzieje w Twoim domu, to tylko i wyłącznie Twoja sprawa.
ciało to nie dom. dom wolno komuś podarować, ciała nie. nie mówię o tym, że nie jest możliwe korzystanie z czyjegoś ciała - jest, ciągle mylisz porządek norm z porządkiem opisów. nie jest dopuszczalne korzystanie z czyjegoś ciała, jeśli ten ktoś w danej chwili na to się nie zgadza. płód korzysta z czyjegoś ciała. jeśli ktoś mu przyznaje prawo do korzystania, to wspiera niewolnictwo, w najjaskrawszej postaci.

Ruciński napisał(a):
Domyślam się, bo to widać, że bardzo dobrze wiesz, o czym mówię i się tego boisz, dlatego uciekasz w jakieś "niemożności zbycia się macicy", "niemożności porównywania ciała do mieszkania", "brak czucia i świadomości u maleńkiego płodu". To zwykły wybieg, który jest podyktowany nie logiką, bo z tym nie ma nic wspólnego, ale Twoim przekonaniem o tym, że aborcja powinna być zalegalizowana.

Gdybyś podchodził logicznie do sprawy, byłbyś przeciwnikiem aborcji na żądanie, bo logika jest przeciwko niej.
niemożność zbycia się swojego ciała (mój błąd, powinienem napisać - niedopuszczalność) oznacza min. to, że komuś obdarzonemu autonomią (prawem do decydowania o sobie) nie wolno sprzedać się lub przekazać w niewolę. niewolą, to stan, w którym ktoś może decydować za kogoś innego. samostanowienie pozwala tez zrzucać z siebie zniewolenie. i nie jest wybiegiem, pozwala na normatywne odróżnienie własności od osoby. jest podstawą zakazu niewolnictwa kontraktowego. skoro człowiek posiada ciało na własność, dlaczego nie może np. sprzedać swojej nerki, z takim skutkiem, ze potem ktoś może mu, nawet jakby protestował, tą nerkę wyciąć, tylko dlatego, że tak się umówili, w imię odpowiedzialności? chyba, że może? jak może, to spoko, twoje poglądy, twoja sprawa. ale jak nie może, to może się bronić przed "konsekwencją" takiej umowy. nawet siła.

czego mam się bać? mogę najwyżej się mylić.

Ruciński napisał(a):
jasiek zło napisał(a):
pójdźmy dalej - jeśli kobieta wpuści mężczyznę w siebie, nie powinna móc kazać mu wyjść! w końcu sie zdecydowała, to niech ma. uważasz to za słuszne?


Nie. Dlatego, że kobieta może wpuszczać i wypuszczać, kogo chce, na jak długo chce i jak często chce. W dowolnej chwili może nakazać mu wyjść, jeżeli tylko tak będzie chciała. Nie ma prawa natomiast zabijać dziecka, które jest konsekwencją jej działania (o gwałcie teraz nie mówię). Nie można nikogo zabijać za nasze czyny, chyba się z tym zgadzasz, czyż nie? A dziecko tam jest nie z własnej woli, co potwierdziłeś, tylko z woli mężczyzny i kobiety.
to, że ktoś narusza czyjeś prawo bezwolnie, nie oznacza jeszcze tego, że uprawnienie osoby wygasa. seks jest dokładnie tym samym w tym wypadku, co przebywanie w czyjejś macicy. tylko ciąża trwa zazwyczaj dłużej. skoro więc kobieta wpuszcza mężczyznę, to powinna go znosić, zgodnie z twoim rozumowaniem. no, ewentualnie grzecznie poprosić, by wyszedł.w końcu zaprosiła go.

ja sadzę natomiast, że może go nawet zranić. a gdyby to nie poskutkowało - zabić. może to zrobić, nawet, gdyby mężczyzna był niepoczytalny. można też zrobić to na jej zlecenie. i tak samo kobieta może zabić płód. i zlecić to.

Ruciński napisał(a):
jasiek zło napisał(a):
aborcja to przywrócenie kobiecie tego, co do niej należy w sposób niezbywalny (czyli, że nie wolno jej tego ani nikomu oddać, ani sprzedać) - ciała, czyli części jej samej.

jasiek zło napisał(a):
ale aborcja ma moralne usprawiedliwienie, zwłaszcza do trzeciego miesiąca. jest nią prawo do samostanowienia kobiety. niezbywalne, czyli nie dające się zbyć poprzez np. seks, podarowanie ciała komuś czy sprzedaż ciała.


Wiesz co? Gdybyś logicznie podchodził do życia, to byłbyś przeciwnikiem uprawiana seksu przez kobiety, a przez mężczyzn być może też. Skoro kobieta nie może nikomu oddać swojego ciała, nie może się go zbywać, nie może go traktować jak mieszkanie, to dlaczego, powiedz mi, może je traktować jako narzędzie do dawania rozkoszy facetom? Bo chyba mi nie powiesz, że traktujesz seks tylko i wyłącznie po to, by się rozmnażać...
nie traktuję. Natomiast ty nie pojmujesz różnicy między słowami jest i powinno być. Kobita wpuszcza w siebie mężczyznę, gdy się kochają. Ale to nie prowadzi do oddanie się mu. Kobieta nie staje sie czyjaś. A dokładnie – kobiecie nie wolno stać się czyjąś, chyba, że naruszy wcześniej kogoś, a dokładnie – czyjąś autonomię. Tak jak to robi płód. I gwałciciel. I dlatego kobiecie wolno gwałciciela i płód usunąć, każdą konieczną metodą. Seks nie może oznaczać oddania się kobiety mężczyźnie, o ile tylko ktoś uznaje jej niezbywalną autonomię. Dlatego mężczyzna kochający się z kobietą jest mniej niż gościem. I płód też.

Ruciński napisał(a):
jasiek zło napisał(a):
ma pełne prawo do wnętrza swojego ciała i nigdy nie można mu go odebrać. niezależnie od tego, czy jest myślący, czy nie.


Aha, ale małe dziecko w brzuchu kobiety nie ma prawa do nie tylko wnętrza, ale do całego swojego ciała...
tak. Nie ma prawa, bo przebywa tam, gdzie sięgają tylko prawa kobiety.

Ruciński napisał(a):
Skoro każda kobieta musiała kiedyś skorzystać z czyjejś macicy, by się narodzić, czyli musiała kiedyś zostać właścicielką wnętrza innej kobiety, przyjmując Twoją terminologię, to teraz nie powinna stwarzać żadnych zastrzeżeń, gdy jakiś inny człowiek zamierza skorzystać z jej macicy? O gwałcie, przypominam, tutaj nie mówię. Tym bardziej, że ona sama jest winna temu, że dziecko znalazło się w jej wnętrzu.
kobieta nie jest niczemu winna, bo spłodzenie dziecka to nie przewina. Nie zaciąga też na nią żadnych obowiązków, bo oznaczałoby to, że stała sie własnością płodu. Co jest niedopuszczalne.

Ruciński napisał(a):
Identycznie sprawa wygląda z mężczyzną: On kiedyś był właścicielem (ponownie Twoja terminologie) macicy jakiejś kobiety, więc teraz ma powinność opiekować się kobietą, która jest w ciąży.
nie był. Rzecz w tym, ze używasz tylko terminologii. Posiadanie kogokolwiek, kto nie narusza czyichś praw do siebie jest niedopuszczalne. Mężczyzna, który wchodzi w kobietę (w jej macicę akurat nie…) tylko w nią wchodzi. Dalej nie ma z tego tytułu żadnych praw do wnętrza kobiety.

ludzie nie powinni być własnością innych ludzi. jeśli ochrona płodu jest ochroną prawa własności dziecka do matki - jest niedopuszczalna.

Ruciński napisał(a):
To tak jak z pożyczeniem czegoś. Pożyczasz ode mnie 50 zł pewnego dnia, co pozwala Ci utrzymać się przy życiu i stanąć na nogi. Po kilku miesiącach przychodzi do Ciebie inny potrzebujący i chce pożyczyć 50 zł. Oczywiście, nigdzie nie jest powiedziane, że masz obowiązek mu pożyczyć. Ale czy wobec własnego sumienia byłbyś w porządku, gdybyś odmówił pomocy? Możesz się okazać nieczuły, zamknięty na problemy innych, ale czy nie wydaje Ci się, że jest to niejako Twoja powinność - odwdzięczyć się losowi za pomoc, jaką Ty sam kiedyś uzyskałeś?
nie, to nie jest moja powinność. Moją powinnością jest uszanowanie autonomii jednostek – w tym w pierwszej kolejności tych jednostek, które autonomii jako pierwsze niczyjej nie naruszają. Przynajmniej to jest to zobowiązanie, które jestem w stanie zaakceptować, gdy odgrywam moralistę.

Ruciński napisał(a):
jasiek zło napisał(a):
[bezbronne dziecko w łonie matki] nic nie zawiniło. czyjaś wina nie jest podstawą uprawnienia innej osoby do jakiegoś działania.


Żeby kogoś zabić, wina jest potrzebna. Tu nie chodzi o jakieś nieokreślone bliżej "działania". Chodzi o zabicie.

To w nawiasie to mój dopisek, bo odpowiadałeś na tekst, gdzie pojawiło sie takie sformułowanie. Dla jasności dopisałem zatem. :)
to już twój bardzo osobisty wybór, w co wierzysz. Ja nie wierze w prymat życia nad wolnością czy autonomią. I nie wiem, czemu miałbym – bo nie widzę żadnych podstaw do tego, także w tej dyskusji.

[ Dodano: Nie Wrz 21, 2008 21:01 ]
AnnaE napisał(a):
Czy człowiek niepełnosprawny umysłowo albo w stanie śpiączki nie ma prawa do życia, jeśli nie jest w stanie wyrazić takiej swojej woli?
nie dbam, czy ma prawo do życia. ma prawo do decydowania o sobie, o ile tylko potrafi za siebie decydować w ogóle. ma prawo też do braku cierpienia, przynajmniej świadomego. czyli tak, można zabić kogoś w śpiączce. ale nie upośledzonego umysłowo. nie zastanawiałem się, czy istnieje obowiązek karmienia go.

nie ma prawa odbierać innym praw. nawet nieświadomie.

_________________
Usunięto przez administratora forum.


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 22 wrz 2008, 14:10 
Offline
Dobry duch
Dobry duch
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 8 wrz 2008, 14:09
Posty: 45
Lokalizacja: Warszawa - Sadyba
Moja córeczka obchodziła 1 urodziny. Był tort dla niuni, prezenty - też dla jej starszego brata. Patrzyłem, jak mała misia próbuje zdmuchąć świeczkę, jak się uśmiecha, jak dzieci się razem bawią, potem przepychają do mamy które pierwsze, jak się potem przepraszają by potem znowu zacząć przepychanki - i czułem się szczęśliwy, że z źoną jesteśmy katolickimi ciemnogrodzianami.
Bo obydwie ciąże zagroziły życiu matki.
Bo moja żona kwalifikuje się na badania prenatalne. I zrobiła bezinwazyjne - żeby oddać Bogu co boskie, a ceszrzowi, co cesarskie. Ale i tak wiedzieliśmy że to nic nie zmieni.
Bo przed ślubem źona mi powiedziała - Cokolwiek by się nie zdarzyło - nie zabijemy naszego dziecka. Cokolwiek.
Bogu dziękuję, że taką dziewczynę spotkałem.

Malko dzięki Tobie coś zrozumiałem. Musisz być nieszczęśliwa - to widać choćby po Twoim awatarze. Dziewczyna za oknem w deszczu patrzy na czarnego motyla... Zamknięta i niezrozumiała. Chce być nieszczęśliwa. Nawet nie chce dopuścić do wiadości, że okno można otworzyć i wpuścić motyla. Może pzybierze piękne kolory?
Chciałem kiedyś pójść na psychologię. Modlę się za Ciebie - czy tego chcesz czy nie.
Ale mi nie odpowiedziałaś. Nie weszłaś w moje buty. Ja to zrobiłem.
Teraz Twoja kolej. Napisz. Obejrzyj flim od AnnyE i napisz.
Starczy Ci odwagi?

Jaśku - napisałeś "a zakaz aborcji na życzenie jest gorszy od aborcji.". Nie udowodnisz ni, że morderstwo niewinnych na życzenie silniejszych jest dobrem. Bo równie dobrze można udowodnić, że eutanazja starych i niepełnosprawnych bez pytania jest dobrem - bo zajmują miejsce, bo budźet przejadają, bo są pasożytami społeczeństwa, które musi ich utrzymywać z podatków. Pamiętaj, że jesteście następni w kolejca.
Istotna dla Ciebie jest kwestia prawna. Bardzo nawet. Bo wygodnie jest jak ktoś za Ciebie coś zrobi. Ty ne ponosisz odpoweidzialności moralnej. No przecież wolno abortować - to o co chodzi? Po co samemu podejmować decyzje i ponosić odpowiedzianość. Najważniejsze wygodnie żyć. Niech inni się męczą, pracują, walczą i giną - dla Ciebie ważna jest wygoda. Dlatego pytałem o patriotyzm - bo to też uczucie. I dałeś mi odpowiedż jakiej się spodziewałem - olewka. W latach 80. nikt nie zastanawiał się nad tym, że państwo ludowe zabrania protestować czy chodzić na manifestacje. Chodziło się, dostawało od ZOMO po nerach - bo to była konsekwencja wyboru.
Wyjaśnij mi dlaczego wolno abortować w takich fajnych ustrojach jak komunizm czy faszyzm. Bo w komunizmie wolno było. W faszyzmie też - poza rasą panów. Tu państwo rządziło macicą. ALe wolno było. W USA na początku XX wieku też wolno było.
Nie zmienię Twojego myślenia czy Tobie podobnych. Bo dla Ciebie w brzuchu matki nie ma dziecka - tylko płod, zygota, tkanka ciążowa, pasożyt, coś, potwór. Bo jeśli ktoś Tobie podobny nazwie dziecko po imieniu dzieckiem - zda sobie sprawę z tego , że abortując - zabija. Więc bezpieczniej oswoić sytuację - zaczarować słowami. Prowa kobiety do macicy... Kobieta najpierw - zanim decyduje o macicy - decyduje o pochwie. A mężczyzna o penisie. Może tu należy pomyśleć? Ale po co? Przyjdzie chirurg i wychlasta.
Ale dla mnie ludzie godzący się na aborcję to nieodpowiedzialni mordercy najsłabszych. A morderca z premedytacją wyłacza się z rodziny ludzkiej. I staje się chwastem. A chwasty się usuwa, bo inaczej zagłuszą zboże
Więc miej odwagę robić co uwaźasz w inię wolności - i miej odwagę nazwać rzecz po imieniu. I ponieść konsekwecje. Tyle że do tego trzeba mieć jaja, a nie odlądać się na prawo.

[ Dodano: Pon Wrz 22, 2008 15:20 ]
jasiek zło napisał(a):
nie ma prawa odbierać innym praw. nawet nieświadomie.

jasiek zło napisał(a):
nie dbam, czy ma prawo do życia. ma prawo do decydowania o sobie,
jasiek zło napisał(a):
czyli tak, można zabić kogoś w śpiączce.

Czyli najważniejszy jest dla Ciebie porządek prawny.
Masz ciekawe podejście do etyki - prawne. Chyba spodobałby się Tobie pewine australijski bioflozof (choć cisną mi się inne wyrazy na uście) który twierdzi że aborcja powinna być wykonywana do 3 roku życia dziecka. Prawnie.
No ale jak by powiedział Reagan - ty już zdąźyłeś się urodzić. Możesz być za aborcją.

Anno - piękny wiersz. Perła. Po prostu perła. I tak przez niektórych potraktowana.

_________________
fronda.pl - serwer poświęcony dla myślących


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 22 wrz 2008, 14:51 
Offline
Dobry duch
Dobry duch
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 10 wrz 2008, 08:17
Posty: 92
Lokalizacja: Sosnowiec
Widzisz, Misku,
a mnie zachwycił twój komentarz.

Całym sercem zgadzam się z tym, co tu napisałeś.
Mam taką nadzieję, że Fiona, molka i Jaś, gdy nadejdzie dzień próby, pozwolą swemu sercu na "mówienie", bez względu na literę prawa wtedy obowiązującą.

Nie zawsze głos rozumu musi być tożsamy z głosem serca.
Zawsze musimy wybierać.
Słuchając głosu serca - wszystko wyjdzie na dobre.
Tylko to do człowieka dociera dopiero z perspektywy czasu.
Jeśli chodzi o aborcję, niestety, jest to zabójstwo nieodwracalne. Faktu cofnąć się nie da.

_________________
"Musiałem usunąć wiedzę, aby zrobić przestrzeń dla wiary" Immanuel Kant


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 22 wrz 2008, 15:09 
Offline
Dobry duch
Dobry duch
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 8 wrz 2008, 14:09
Posty: 45
Lokalizacja: Warszawa - Sadyba
AnnaE napisał(a):
Mam taką nadzieję

Ja również mam taką nadzieję. Inaczej nie odzywałbym się na tym forum. Ale muszą wiedzieć że konsekwencje ponosi się bez względu na schowanie w krzakach - a ja jeszcze przypomnę piękne zdanie z "Małego księcia" Antoine'a de Saint-Exupéry'ego "Za wszystko co człowiek oswoi powinien być odpowiedzialny".
I tyle.

_________________
fronda.pl - serwer poświęcony dla myślących


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 22 wrz 2008, 16:09 
Offline
Pisarz
Pisarz

Dołączył(a): 26 lut 2008, 17:52
Posty: 1595
misiek sokolski napisał(a):
Malko dzięki Tobie coś zrozumiałem. Musisz być nieszczęśliwa - to widać choćby po Twoim awatarze. Dziewczyna za oknem w deszczu patrzy na czarnego motyla... Zamknięta i niezrozumiała. Chce być nieszczęśliwa. Nawet nie chce dopuścić do wiadości, że okno można otworzyć i wpuścić motyla. Może pzybierze piękne kolory?
Chciałem kiedyś pójść na psychologię. Modlę się za Ciebie - czy tego chcesz czy nie.
Ale mi nie odpowiedziałaś. Nie weszłaś w moje buty. Ja to zrobiłem.
Teraz Twoja kolej. Napisz. Obejrzyj flim od AnnyE i napisz.
Starczy Ci odwagi?


Dziękuj swojemu bogu,że na ta psychologie nie poszedleś - ja podziękuję swojemu - bo jakbym trafiła (jakby ktokolwiek trafił) do kogoś takiego po poradę wyszedłby z depresja.
Gó.no wiesz o moim życiu i o mnie, oceniasz (a kto Ci dał takie prawo ??) na podstawie glupiego zdjęcia w avatarze (dziecinada - a motyl jest czerwony :mrgreen: )
Powiedzialam,że w "Twoje buty" nie wejdę bo moje bardzo mi się podobają . :wink:
Ty niby to zrobiłeś - nic nie zrobiłeś , moze Tobie się tak wydaje, ale w błędzie jesteś.

i jeszcze na temat mojej "nieszczęśliwości" - gdyby wszyscy byli tacy "nieszczęśliwi" jak ja - swiat byłby piękny. :grin:
Z życzeniami takiego "nieszczęścia " jak moje - pozdrawiam

_________________
Człowiek staje sie mądry z wiekiem - najczęściej jest to wieko od trumny


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 22 wrz 2008, 19:50 
Offline
Zbanowany
Zbanowany
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 6 lut 2008, 18:58
Posty: 229
misiek sokolski napisał(a):
Masz ciekawe podejście do etyki - prawne. Chyba spodobałby się Tobie pewine australijski bioflozof (choć cisną mi się inne wyrazy na uście) który twierdzi że aborcja powinna być wykonywana do 3 roku życia dziecka.
nie do trzeciego, tylko do 28 dnia. i on się nazywa - Peter Singer. i najzabawniejsze - moja argumentacja nie jest zgodna z niego, choćby dlatego, że ja nie korzystam z uzasadnień utylitarystycznych, a on jest utylitarystą. ciekawym, ale nieprzekonującym.
misiek sokolski napisał(a):
Bo równie dobrze można udowodnić, że eutanazja starych i niepełnosprawnych bez pytania jest dobrem - bo zajmują miejsce, bo budźet przejadają, bo są pasożytami społeczeństwa, które musi ich utrzymywać z podatków. Pamiętaj, że jesteście następni w kolejca.
jasne, że można, ale trzeba sie oprzeć o inne założenia. choćby założyć, że liczy się przydatność innych ludzi. dla mnie liczy się ich autonomia, czy samorządność.
misiek sokolski napisał(a):
Istotna dla Ciebie jest kwestia prawna.
nie, na potrzeby tej dyskusji istotna dla mnie jest kwestia co jest słuszne i sprawiedliwe. a aborcja na życzenie, zwłaszcza do 3 miesiąca - jest. o ile kobieta ma jakiejkolwiek prawa niezbywalne do własnej macicy.

nie, żebym wierzył lub nie wierzył w to, że luzie maja prawa - nie wiem tego, a w życiu jestem bardzo amoralnym typem. rzecz jednak w tym, że pro choice zwykli bawić się w moralizatorstwo i sięgać do argumentu praw człowieka. a zakaz aborcji na życzenie prawa te łamie.

co zabawne, kiedy nie potraficie obronić waszych tez na podłożu praw człowieka, ani utylitarnym, czepiacie sie "serca", "rozsądku", albo wierszy. wolno wam oczywiście, tylko że taka argumentacja nie wydaje mi się argumentacją. raczej jest wyrazem uczuć tylko i wyłącznie. a ja czuje inaczej niż wy.
misiek sokolski napisał(a):
Więc miej odwagę robić co uwaźasz w inię wolności - i miej odwagę nazwać rzecz po imieniu. I ponieść konsekwecje. Tyle że do tego trzeba mieć jaja, a nie odlądać się na prawo.
bez trudu mogę napisać - aborcja jest zabójstwem. ale rzecz w tym, że Ty nie napiszesz, że prawna ochrona życia płodu jest równoważna z legalizacją kontraktowego niewolnictwa. i to w przypadku bardzo szeroko rozumianej zgody na to niewolnictwo.

i o jakich konsekwencjach piszesz? to, czy ktoś np. idzie do więzienia za kradzież (albo za aborcję)to niekonsekwencja, rozumiana jako skutek. to efekt ludzkiego działania, ktoś musi najpierw przyjąć pewne prawo (w innym znaczeniu tego słowa, niż tym, którego używałem, mówiąc o prawie kobiety do aborcji na życzenie, jakbyś nie wiedział), a potem je egzekwować. to nie dzieje się samo i automatycznie. potrzebna jest ludzka decyzja. konsekwencją jest np. to, że na deszczu można zmoknąć. na to nic nie poradzę, że. ale na to, że kogoś zamyka się za aborcję, mogę - mogę powiedzieć, że to niesprawiedliwe, bo płodowi, zwłaszcza do 3 miesiąca nie należy się ochrona, bo nikomu, kto korzysta z wnętrza ciała człowieka nie należy się ochrona przed usunięciem siła z tego wnętrza. i każdy, kto coś takiego wspiera, wspiera jawną niesprawiedliwość. bo niewolnictwo jest niesprawiedliwe. przynajmniej w takim zakresie. rozumiem, że człowiek nie powinien zabijać przechodnia na ulicy. rozumiem, poprzez analogie, że powinien karmić dziecko, zwłaszcza swoje, albo zapewnić mu inne źródło utrzymania. ale nikt, z tego co wiem, nie każe karmić dziecka np. piersią obowiązkowo (można nawet dziecko porzucić zdaje się bezkarnie, byle w szpitalu). a hodowanie pod sercem kogoś przez 9 miesięcy to coś dalej idącego, niż karmienie piersią.

acha - jeśli ktoś za coś mnie karze, to znaczy, że czegoś zakazuje. więc jeśli aborcja jest karalna, to jest zakazana. czyli - niewolno jej dokonywać. nie znaczy, że jest to niemożliwe. jeśli więc lekarzowi niewolno dokonać aborcji - to jest mu niewolno. nie pisz więc, że może, bo piszesz nie na temat.

na koniec - nie piszę, żeby przekonać siebie. po pierwsze - uwielbiam sie kłócić i dyskutować. po drugie - dyskutuję, by przekonać siebie lub wyprowadzić się z błędu. bo to jedyny sensowny powód by dyskutować. jeśli potrafił pojąć to Bocheński, Ty też możesz.

[ Dodano: Pon Wrz 22, 2008 21:00 ]
"rzecz jednak w tym, że pro choice" ma być pro life

_________________
Usunięto przez administratora forum.


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 22 wrz 2008, 20:49 
Offline
Dobry duch
Dobry duch
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 10 wrz 2008, 08:17
Posty: 92
Lokalizacja: Sosnowiec
jasiek zło napisał(a):
co zabawne, kiedy nie potraficie obronić waszych tez na podłożu praw człowieka, ani utylitarnym, czepiacie sie "serca", "rozsądku", albo wierszy. wolno wam oczywiście, tylko że taka argumentacja nie wydaje mi się argumentacją. raczej jest wyrazem uczuć tylko i wyłącznie. a ja czuje inaczej niż wy.

Właśnie w odpowiedzi na te Twoje zarzuty, Jaśku, wkleiłam linki do dokumentów.
Tam nie ma mowy o sentymentach.

W taki sposób jak Ty argumentują swój pogląd na aborcję przeważnie aborcjoniści i osoby, które w swym życiu dokonały aborcji na swoich dzieciach.
To samoobrona, bo przyznanie racji adwersarzom - zawaliłoby ich misternie budowany "domek z kart" " błogiego spokoju. Potrafią zadać sobie niezwykle wiele trudu na potwierdzenie uprawdopodobnienia pozytywów podjętych decyzji, zaprzeczając oczywistym faktom.
Ucieczka w zaprzeczanie - to jedyna metoda samoobrony aborterów.

Zmiana nazewnictwa (nie dziecko, a płód, tkanka ciążowa itp.), ucieczka przed filmami i fotografiami dokumentującymi proceder, skrywanie wyabortowanych szczątek dzieci przed ich matkami, udawanie, że nie ma problemu ze zwłokami wyabortowanych dzieci, zagłuszanie sumienia tym, że to zgodne z prawem, że we wszystkich krajach TO robią, ucieczka przed nazwaniem syndromu poaborcyjnego syndromem poaborcyjnym.
Ten domek z kart wypracowanego spokoju i tak zawali się, ale póki co - podtrzymują go wytrwale.

Mówił o tym były aborter-ginekolog-położnik, a obecnie obrońca życia dzieci poczętych - dr Bernard Nathanson.
" Do Polski przyjechał 19 października 1996 r., w związku z planami liberalizacji ustawy antyaborcyjnej. Wtedy to na konferencji prasowej w galerii Porczyńskich, skierował apel do polskich parlamentarzystów: Błagam was, nie róbcie żadnego kroku w kierunku liberalizacji aborcji! Historia wam nigdy tego nie wybaczy. Chcę Was przestrzec, żebyście nie popełniali tych samych błędów, które my popełniliśmy w Ameryce. Głosowanie za aborcją będzie jednocześnie głosowaniem za eutanazją, zabijaniem ludzi starych, kalekich i terminalnie chorych, za eksperymentami genetycznymi - będzie pierwszym krokiem na równi pochyłej, na dole której znajduje się całkowita dehumanizacja życia, dolina śmierci.

Bernard Nathanson jest odpowiedzialny za około 70 000 aborcji, a ok 5 000 wykonał sam, w tym własnego dziecka. Ujawnił również jakimi manipulacjami i fałszerstwami posłużył się NARAL do zalegalizowania aborcji. Zaczął głosić, że obowiązkiem człowieka jest ochrona życia ludzkiego, także tego w łonie matki. Zmiana poglądów stała się do tego stopnia niebezpieczna dla ludzi związanych z przemysłem aborcyjnym i pornograficznym, że grożono mu śmiercią."
(źródło: Wikipedia)

_________________
"Musiałem usunąć wiedzę, aby zrobić przestrzeń dla wiary" Immanuel Kant


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 22 wrz 2008, 20:53 
Offline
Moderator
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 3 paź 2006, 00:02
Posty: 7621
To tak na marginesie... Czy AnnaE to siostra Rucinskiego ? Wszystko jest pięknie gdy ma się takie samo zdanie prawda ? A jak ktoś ma inne to już musi być obrażany i wytykane muszą być drobne błędy ortograficzne na co swoją drogą nie powinno się patrzeć, ponieważ droga AnnoE może malka np. cierpi na dysortografię ? Nie wiesz tego, a uczepiłaś się jak rzep psiego ogona że napisała barbarzyństwo inaczej niż powinna. Po cóż Wy rozpisujecie się 22 str z Rucinskim jak od zarania dziejów wiadomo, że z nim nie ma normalnej rozmowy, gdyż uważa się za najmądrzejszego. Szkoda tylko, że jedynie on o sobie tak myśli... Ale cóż :smile: Pewnie zaraz każde moje napisane słowo będzie cytowane i szczerze mówiąc mam to tam gdzie słońce nie dochodzi :razz: Dla mnie to jest proste rozumowanie czy aborcja będzie zlegalizowana czy też nie to kto będzie miał to zrobić to zrobi i gówno będzie obchodziło go zdanie jakiś tam ludzi np. nas. Żadne wierszyki, filmiki, zdjęcia tego nie zmienią, jeśli jakaś osoba postanowi to zrobić.

_________________
Mówię do chwili...zatrzymaj się, jesteś zbyt piękna, by odejść


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 22 wrz 2008, 20:59 
Offline
Moderator
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 wrz 2007, 14:00
Posty: 3566
Lokalizacja: Wroclaw
Imię: DZASTI
kruszynka napisał(a):
Dla mnie to jest proste rozumowanie czy aborcja będzie zlegalizowana czy też nie to kto będzie miał to zrobić to zrobi

Też fakt u nas niby nie można a znam osoby co miały aborcje.

[ Dodano: Pon Wrz 22, 2008 22:02 ]
misiek sokolski napisał(a):
Bogu dziękuję, że taką dziewczynę spotkałem.

Gdyby inaczej chciała nie kochałbyś jej?

Ja znowu powtarzam akurat w momencie gdy jest życie kobiety zagrożone czy ciąża z gwałtu jestem za aborcją. Na razie uważam, że jakbym była w ciąży i moje zycie by było zagrożone nie chciałabym dokonać aborcji, ale nie wiem co by było gdyby juz sie to przytrafiło. Jak ja to mawiak "Nigdy nie mów nigdy"

_________________
Jestem nietolerancyjna dla:
Pedofilów
Homofobów
Rasistów
Ludzi znęcających się nad zwierzętami (firmy testujące i nie na zwierzętach http://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=403287 )


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 22 wrz 2008, 21:11 
Offline
Zbanowany
Zbanowany
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 6 lut 2008, 18:58
Posty: 229
Nathanson napisał(a):
Głosowanie za aborcją będzie jednocześnie głosowaniem za eutanazją, zabijaniem ludzi starych, kalekich i terminalnie chorych, za eksperymentami genetycznymi - będzie pierwszym krokiem na równi pochyłej, na dole której znajduje się całkowita dehumanizacja życia, dolina śmierci.


jak wiadomo, w stanach (gdzie prawo do aborcji na życzenie jest prawem federalnym) zabijanie osób kalekich jest legalnie dopuszczalne. i kanibalizm. poza tym zioną tam ogniem.

zapomniałem dodać jeszcze jeden środek prolajfersów dyskusji - argumenty ad personam.

nigdy nie usprawiedliwiałem dopuszczalności aborcji ze względu na to, czy płód jest, czy nie, dziecko. zwróciłem tylko uwagę, ze używasz słowa polskiego w sposób, na który nie zgadzają sie ludzie badający ten język. zapewne twórcy słownika pwn prezentują pro choice?

ogólnie, ja mam w sumie jedno pytanie - potrafisz rozmawiać rzeczowo na temat, czy masz ochotę tylko poobrażać sobie ludzi?

[ Dodano: Pon Wrz 22, 2008 22:12 ]
"czy nie, dziecko" - ma być dzieckiem.

_________________
Usunięto przez administratora forum.


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 23 wrz 2008, 09:42 
Offline
Dobry duch
Dobry duch
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 10 wrz 2008, 08:17
Posty: 92
Lokalizacja: Sosnowiec
"USTAWA
z dnia 6 stycznia 2000 r.
o Rzeczniku Praw Dziecka

Art. 2. 1. W rozumieniu ustawy dzieckiem jest każda istota ludzka od poczęcia do osiągnięcia pełnoletności."

_________________
"Musiałem usunąć wiedzę, aby zrobić przestrzeń dla wiary" Immanuel Kant


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 23 wrz 2008, 10:55 
Offline
Pisarz
Pisarz

Dołączył(a): 2 sie 2006, 18:11
Posty: 788
jasiek zło napisał(a):
nie mam pojęcia co rozumiesz przez "takie rejony"? to, że słowo człowiek nie jest używane w taki sposób, by można było stwierdzić z pewnością, gdzie człowiek się zaczyna? to raczej problem języka, nie mój. no i ludzi tym zaaferowanych.


No Twój zdecydowanie nie. Skoro otwarcie mówisz, że można zabijać niektórych niewinnych ludzi, to zdecydowanie nie musi Cię obchodzić, gdzie zaczyna się człowiek.

jasiek zło napisał(a):
ponieważ nie istnieją żadne skodyfikowane zasady zdrowego rozsądku, a zasady logiczne istnieją, ja zaproponowałem Ci coś merytorycznego. a Ty bijesz pianę.


Masz rację. Zdrowy rozsądek się albo ma, albo nie ma. Ty nie masz. Na kurs logiki zawsze można się wybrać i zaległości nadrobić. Ty swoich niestety nie nadrobisz tak łatwo.

jasiek zło napisał(a):
czyli wiesz,że ponieważ chciał i zabił, to chciał też nie mieć chronionego życia, bez pytania go? nawet, jeśli zaprzeczy?


Człowiek, który obrabował bank, też zapewne nie chciałby być pozbawiony wolności. Czy to coś zmienia w jego sytuacji?

jasiek zło napisał(a):
ma [prawo decydować o czyimś życiu], jeżeli tylko niedopuszczalne jest kontraktowe niewolnictwo np. kobiet.


To nie jest niewolnictwo. Niewolnictwo jest wtedy, kiedy na siłę kogoś do czegoś zmuszam. Kobieta idąca z kimś do łóżka sama podejmuje decyzję i wie, że w momencie, gdy zostanie zapłodniona, będzie nosić w sobie człowieka, niewinnego człowieka, a niewinnych ludzi mordować nie wolno. Tutaj właśnie przejawia się Twój brak zdrowego rozsądku.

jasiek zło napisał(a):
gdy ktoś pisze, że jest zwolennikiem obrony życia ludzkiego i jednocześnie twierdzi, że można kogoś zabić, przeczy sobie


Wyjaśniłem dokładnie, co rozumiem przez "obronę ludzkiego życia" i dobrze wiesz, że nie chodzi tam o zwykłe i przypadkowe "zabijanie kogoś", co starasz się sugerować. Bijesz pianę, nic więcej.

jasiek zło napisał(a):
stanowiska nasze nie są równoznaczne. twój kult życia świetnie może posłużyć do usprawiedliwienia niewolnictwa. mój nie.


LOL, toś mnie rozbawił. Moje stanowisko ma się tak do usprawiedliwiania niewolnictwa, jak Twoje do walki o wolność, czyli nijak. Chociaż skoro dla Ciebie niewolnikami mogą być rodzice wychowujący dziecko (bo to podchodzi pod Twoją definicję niewolnictwa), to może pojęcie wolności też jakoś na swój sposób rozumiesz. Nie wiem.

jasiek zło napisał(a):
ciało to nie dom. dom wolno komuś podarować, ciała nie.


Ciekawe, a uprawiając z kimś seks bez zobowiązań? Dobrze widzisz, że dosyć wybiórczo traktujesz sytuacje, w których walczysz z "niewolnictwem" i robi się to coraz bardziej komiczne.

jasiek zło napisał(a):
dlaczego nie może np. sprzedać swojej nerki, z takim skutkiem, ze potem ktoś może mu, nawet jakby protestował, tą nerkę wyciąć, tylko dlatego, że tak się umówili, w imię odpowiedzialności? chyba, że może? jak może, to spoko, twoje poglądy, twoja sprawa. ale jak nie może, to może się bronić przed "konsekwencją" takiej umowy. nawet siła.


Jeżeli ja, będąc właścicielem poligonu, na którym odbywają się ćwiczenia wojskowe, umówię się z kimś, że wpuszczę go na ten poligon, żeby sobie zobaczył, jak to wszystko wygląda, to jestem za niego odpowiedzialny i jeżeli coś mu się stanie, nie mogę usprawiedliwiać się tym, że akurat gdy ten ktoś sobie spacerował, nam zachciało się postrzelać czołgami albo nagle się rozmyśliłem i postanowiłem wyegzekwować prawo własności do mojego poligonu, czyli powybijać tych, których nie chcę na nim mieć.

Nerkę można zdecydować się oddać, a potem się rozmyślić. A człowieka jak się wpuści, to zabić go nie można. Można co najwyżej wyprosić i to my jesteśmy całkowicie odpowiedzialni za niego, skoro my go wpuściliśmy, chyba że zacznie wariować i zagrażać naszemu życiu. Jest to o tyle ważna kwestia, że trzeba decydować i być gotowym na odpowiedzialność, pewne niewygody, zanim się go wpuści. Jeżeli ktoś nie chce być "niewolnikiem" - proszę bardzo, niech żyje w celibacie, do końca życia nikt nie będzie władcą jej macicy.

jasiek zło napisał(a):
seks jest dokładnie tym samym w tym wypadku, co przebywanie w czyjejś macicy


Dokładnie. I jeżeli ktoś zamierza zgwałcić kobietę, to ta ma prawo się bronić. Ale jeżeli dobrowolnie z kimś idzie do łóżka i zaczyna się bronić, bo on narusza jej ciało, to coś tu nie jest w porządku. Dziecko, które nie powstało z gwałtu, jest gościem zaproszonym, bo musi być wkalkulowane w sytuację, kiedy idziemy z kimś do łóżka.

jasiek zło napisał(a):
ja sadzę natomiast, że może go nawet zranić. a gdyby to nie poskutkowało - zabić.


Zabijając człowieka, który od początku nosi się z zamiarami gwałtu i te swoje zamiary zaczyna wprowadzać w życie, kobieta postępuje prawidłowo. Ale jeżeli jest sytuacja, że kobieta dobrowolnie idzie z kimś do łóżka, a po 5 min stwierdza, że nie chce uprawiać seksu i zabija mężczyznę, bo ten już był w środku i niespecjalnie chciał kończyć, to już nie jest taka oczywista sprawa, o czym dobrze wiesz.

Dziecko natomiast nie wykazało żadnej woli, by się znaleźć w brzuchu kobiety i zabijanie go dlatego, że tam jest z "winy" innych ludzi, to po prostu draństwo, nic więcej.

Widać wyraźnie, że nie jesteś żadnym zwolennikiem wolności, bo to z wolnością ma tyle wspólnego, co ja z samolotami. Jesteś najzwyczajniejszym w świecie zwolennikiem zabijania innych za swoje przewinienia.

jasiek zło napisał(a):
Natomiast ty nie pojmujesz różnicy między słowami jest i powinno być. Kobita wpuszcza w siebie mężczyznę, gdy się kochają. Ale to nie prowadzi do oddanie się mu. Kobieta nie staje sie czyjaś. A dokładnie – kobiecie nie wolno stać się czyjąś, chyba, że naruszy wcześniej kogoś, a dokładnie – czyjąś autonomię.


Ja nie pojmuję różnicy między słowami jest i powinno być? A kto zdanie dalej pisze, że "kobieta nie staje się czyjaś", a zaraz potem "kobiecie nie wolno stać się czyjąś". Ciekawe, że kochanie się, czyli korzystanie z czyjejś macicy, to nie jest oddanie się mu, ale noszenie w sobie dziecka to już jest.

Aha, rozumiem. W momencie, gdy dziecko, którego nie chcesz, znajduje się w kobiecie, to wygodnie jest myśleć, że ono narusza wolność kobiety, ale gdy Twój członek, którego w żadnym wypadku nie chciałbyś się pozbywać, jak sądzę, narusza wolność kobiety, to tego już nie nazywasz naruszaniem wolności kobiety.

jasiek zło napisał(a):
Tak jak to robi płód. I gwałciciel. I dlatego kobiecie wolno gwałciciela i płód usunąć, każdą konieczną metodą.


Kolejny dowód na to, że do zdrowego rozsądku to Ci daleko. Nieświadomy i niewinny płód ustawiasz w jednym rzędzie ze świadomym i winnym gwałcicielem. Gdybym myślał tak, jak Ty, to do tej grupy dorzuciłbym jeszcze facetów, którzy traktują ciało kobiety jak maszynkę do orgazmów. Wtedy też takich można byłoby zabić, bo oni zniewalają kobietę, tworząc z niej rzecz, zwykły przedmiot, nad którym przejmują kontrolę.

jasiek zło napisał(a):
Seks nie może oznaczać oddania się kobiety mężczyźnie, o ile tylko ktoś uznaje jej niezbywalną autonomię.


A jednak według Ciebie oznacza. Skoro przebywanie dziecka w czyimś ciele oznacza naruszanie jej niezbywalnej autonomii, to dlaczego przebywanie penisa mężczyzny w tym samym miejscu nie narusza jej niezbywalnej autonomii?

Aha, bo dziecka nie chcesz, a na swoim penisie Ci zależy...

jasiek zło napisał(a):
kobieta nie jest niczemu winna, bo spłodzenie dziecka to nie przewina. Nie zaciąga też na nią żadnych obowiązków, bo oznaczałoby to, że stała sie własnością płodu. Co jest niedopuszczalne.


Ale bredzisz.... Rodzice pięcioletniego dziecka też są własnością tego dziecka. Bo nie mogą go zabić, mają względem niego same obowiązki. I co z tego?

jasiek zło napisał(a):
ludzie nie powinni być własnością innych ludzi. jeśli ochrona płodu jest ochroną prawa własności dziecka do matki - jest niedopuszczalna.


Ochrona płodu nie jest ochroną prawa własności dziecka do matki, nie rozumiesz tego? Wbiłeś sobie takie bzdurne przekonanie i rzucasz nim przy każdej okazji. Z rzeczywistością nie ma to nic wspólnego. Chroni się życie dziecka, a nie jego prawo własności do matki.

Tak samo jak chroniąc moje życie, nie chroni się mojego prawa do decydowania o Twojej ręce, które ewentualnie mogłaby mnie zabić. Pisałeś tam coś o tym, że z dyskusji chcesz się czegoś nauczyć. Ciekawe, kiedy nauczysz się właśnie tego...

jasiek zło napisał(a):
Ja nie wierze w prymat życia nad wolnością czy autonomią.


No to już wynika z dyskusji, że wolałbyś bronić prawa do wolności rodziców, gdyby uznali, że pięcioletnie ich dziecko należy w imię tego prawa zabić, niż prawa do życia tego dziecka.

Ale to już jedynie sprawa Twojego sumienia. Jeżeli całą sytuację ubierzesz sobie w pojęcia takie, jakie wykorzystujesz, to może na jakiś czas nie będziesz odczuwał żadnych niewygód wewnętrznych. A jak w dodatku uznasz, że to logika jest za takimi rozwiązaniami, to już w ogóle odpowiedzialność za to, co się stanie, z Ciebie spłynie raz, dwa.

jasiek zło napisał(a):
choćby założyć, że liczy się przydatność innych ludzi. dla mnie liczy się ich autonomia, czy samorządność.


Posłużę się Twoim sposobem atakowania poglądów innych: Nie mów, że liczy się dla Ciebie autonomia czy samorządność ludzi, bo liczy się dla Ciebie autonomia i samorządność NIEKTÓRYCH ludzi. Czyli liczy się dla Ciebie autonomia i samorządność ludzi, ale nie liczy się dla Ciebie autonomia i samorządność ludzi. Tak wygląda Twój pogląd przedstawiony przez Ciebie samego.

jasiek zło napisał(a):
jak wiadomo, w stanach (gdzie prawo do aborcji na życzenie jest prawem federalnym) zabijanie osób kalekich jest legalnie dopuszczalne. i kanibalizm. poza tym zioną tam ogniem.


Nie wiem, może ja nie potrafię czytać, ale tam nigdzie nie jest napisane, że "tam, gdzie legalna jest aborcja, legalne jest też zabijanie osób kalekich". Jest napisane, że jedno prowadzi do drugiego.


Góra
 Zobacz profil  
 

Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 533 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 19, 20, 21, 22, 23, 24, 25 ... 27  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Kris27 i 0 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do: